Tim Cain, współtwórca Fallouta, pokusił się o komentarz na temat kierunku, w jakim podążyła postapokaliptyczna seria po przejęciu jej przez Bethesdę.
Dla części fanów seria Fallout skończyła się w momencie, gdy prawa do marki – stworzonej przez Interplay Entertainment – trafiły w ręce Bethesda Softworks. Choć takie tytułu jak Fallout 3 czy Fallout: New Vegas cieszą się dużą popularnością i do dziś uchodzą za jedne z najlepszych postapokaliptycznych RPG-ów, wielu graczy twierdzi, że cykl za bardzo oddalił się od tego, co stanowiło rdzeń oryginalnych, izometrycznych odsłon.
Czy jednak twórcy pierwowzoru podzielają te opinie? Odpowiedzi przynosi obszerny wywiad serwisu Game Informer, który porozmawiał z wieloma osobami związanymi z marką – od jej ojców założycieli przez deweloperów nowszych części aż po twórców serialu Amazona.
W rozmowie udział wzięli m.in. Tim Cain i Leonard Boyarsky, czyli duet stojący za powstaniem pierwszego Fallouta. Cain przyznał wprost, że ogólnie podoba mu się to, co Bethesda zrobiła z marką. Jak zaznaczył, nowe odsłony nie poszły w kierunku, w jakim on sam by poszedł, ale trudno dyskutować z wynikami sprzedaży i ogromnym sukcesem komercyjnym.
Twórca żartobliwie wspomniał nawet o swojej gablocie pełnej gadżetów z różnych części serii – zarówno z pierwszych dwóch odsłon, jak i z „trójki” czy „czwórki”.
Poszlibyśmy w innym kierunku, ale oczywiście wyniki sprzedaży pokazują, że ludzie kochają to, co zrobili, a ja patrzę na moją szklaną gablotę pełną gadżetów Fallouta, z których część pochodzi z części 1 i 2, a część z części 3 i 4. Więc... – powiedział Cain.
Boyarsky przyznał, że zarówno Fallout 3, jak i Fallout 4 przypadły mu do gustu. Szczególnie docenił warstwę artystyczną „czwórki”, choć zauważył, że pod względem mechanik RPG seria zaczęła oddalać się od pierwotnych założeń. Co ciekawe, to właśnie „trójka” – zdaniem Boyarsky’ego – była bliższa temu, co on i Cain mogliby zrobić z marką pod względem „erpegowości”.
Uważam jednak, że Fallout 3 był dla mnie znacznie bliższy temu, co sami byśmy zrobili, jeśli chodzi o charakter RPG, w przeciwieństwie do Fallout 4, gdzie nieco się od tego oddalili – wyjaśnił.
Swoje trzy grosze dorzucił również Brian Fargo, założyciel Interplay Productions. Jego zdaniem Bethesda dobrze zrozumiała, co w Falloucie jest najważniejsze – niekoniecznie konkretne mechaniki, ale klimat i ogólna estetyka.
Fargo zwrócił uwagę, że podobne podejście przyjęto przy okazji serialowej adaptacji tworzonej dla Amazona. Najpierw uchwycić ducha uniwersum – muzykę, stylistykę retro-futuryzmu, czarny humor i postapokaliptyczną atmosferę – a dopiero potem eksperymentować z formą.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.