Pewnie ta sierota będzie miała ciemną karnację, rude włosy i jeździła na wózku. A pies będzie identyfikował się jako fioletowy kot. Jeszcze tylko zamknąć to w opakowaniu gry-usługi z 3 rodzajami questów jako codzienne i cotygodniowe misje, oraz ze skórkami podeszwy butów za walutę premium, którą będą kawałki scho-ka-koli i będzie murowany hit!
A dla mnie to nawet latwiej sie je czysci. Na innych panelach zawsze mi jakies slady czy smugi zostawaly. A do oleda uzywam tylko mikrofibry ale tych gladkich sciereczek (ten sam rodzaj co byl w zestawie z monitorem). Przy malych plamach czy zwyklych odciskach palcow wystarczy polerowanie okreznymi ruchami na sucho. Jak sa jakies wieksze, tluste albo bardziej oporne slady to kawalek scierki lekko mocze ciepla woda i poleruje raz mokra czescia, raz sucha az wszystkie slady zejda.
Wiele osób się tutaj wypowiada jakby to że koleś ma wypalenia po 3k godzin, przez które robił wszystko żeby przyśpieszyć ich powstawanie miało świadczyć o tym, że te matryce są do niczego. Sam mam oled monitor (fakt, że tylko do grania, do pracy mam osobnego ipsa) i tv, gdzie monitor ma koło 3,5k, a tv co najmniej 6k godzin na chodzie i w obu zero śladów wypalenia, a zanim się pojawią i będą realnie zauważalne to i tak pewnie już się będzie sprzęt wymieniać. Za to jakość czerni i obrazu jest nieporównywalna i nie zamieniłbym tego już na standardowe matryce ze stałym podświetleniem.
Sensowne, jakby mieli oznaczac kazde uzycie ai to wszystkie gry mialyby taka labelke. Wiekszosc narzedzi wykorzystywanych przy projektach ma juz jakies moduly ai. A juz na pewno zdziwilbym sie gdyby gdzies jeszcze nie uzywali copilota przy kodowaniu.
Ciekawostka: Oryginalna nazwa to Death's Fathom, a nie Phantom. Polskie tłumaczenie w wielu miejscach wyglądało jak robione na kolanie, stąd u nas chociażby ten 'fantom śmierci' czy inny 'laskoszczyt'.
Właśnie o tym jest mowa. Jeżeli to czym sie zajmujesz na codzień to dla Ciebie kara i 'parszywa robota', którą wykonujesz z przymusu żeby mieć co do gara włożyć to może warto sobie zadać pytanie co poszło nie tak że jesteś w takim a nie innym miejscu.
Precież jest to wyjaśnione w newsie. Większość normalnych ludzi chce pracować i chce być przydatna w społeczeństwie. Nie każda praca to 'chodzenie do roboty', zapieprzanie u janusza i na janusza bez poczucia jakiegokolwiek sensu i spełnienia.
Tylko, że w d3 necro był planowany jako klasa w drugim dodatku ale że ostatecznie został on skasowany to wypuścili to co już było i się dało sprzedać (necro) i to co mogło zrobić pr (część settingów i nowych lokacji jako darmowa zawartość) żeby chociaż część kosztów się zwróciła. Więc tutaj jest inna sytuacja bo przed premierą d4 obiecywali tylko kosmetyczne mikrotranzakcje i pełne dodatki co roku, a nie nowe klasy jako dlc.
Czyli co, wywalili obowiazkowe sciaganie plikow dla innych jezykow niz ten, w ktorym chcemy grac?:P
Racja, o ile nakaz pisania clickbaitowych tytułów pewnie przychodzi z góry i całe dziennikarstwo internetowe siedzi w tym szambie, tak poziom recenzji, w których autor jest w stanie powiedzieć tylko tyle że gra jest fajna albo nie i nie ma pojęcia jak rzetelnie opisać np. mechaniki w danej produkcji to zupełnie inna sprawa. Tak samo najróżniejsze pseudo analizy i artykuły, gdzie po kilku zdaniach widać że autor nie ma pojęcia o czym pisze i np. w ogóle nie zna gatunku, którego dotyczy tekst. Sam już od kilku miesięcy nie wchodzę tutaj (i w sumie nie tylko tutaj) do recenzji bo poziom był tak marny, że szkoda mi było na nie czasu i nerwów.
Dla mnie to rzeczywiście zaskoczenie, że nie użyli lorem ipsum, który to jest bezpieczny i sprawdzony. Sposób z losowymi literami może przy odrobinie pecha wrzucić jakieś nieprzyzwoite słowo, z którego mogłaby się zrobić jakaś wizerunkowa afera. Może i małe ryzyko ale zupełnie zbędne.
A są w tej grze funkcje współdzielonego świata i możliwość głębszego zaangażowania oraz wysokiej jakości narracja?
Gameplayowo wcale nie było tak źle. Przeszedłem wątek główny i nawet bym się pobawił trochę w zbieranie znajdziek i robienie opcjonalnych wyzwań gdyby nie to, że optymalizacja to był shit i psuła całą zabawę z gry.
130 dolców to jest cena dla US. Powiedzmy, że tyle to jeszcze bym mógł dać bo figurka całkiem ładna + nostalgia mocno. Ale u nas dochodzi jeszcze w sumie 50 dolców dodatkowych opłat związanych z importem i podatkiem więc żeby dać za całość 720 zł to nostalgia mnie nie przekonuje.
Z kolei ja mając jedynkę na ps4 i tak ograłem ją dopiero na pc na k+m bo nie trawię celowania samym analogiem i nie miałem w ogóle frajdy z grania na konsoli. Ale dwójka miała gyro więc wersja pc w ogóle mnie nie interesowała.
Spider-man 2 z najlepszą fabułą?:D
spoiler start
Z żenującymi dialogami i questami o gejowskich randkach, nędznym love story z MJ albo o wykorzystywaniu pomocy spider mana żeby oszukiwać i dostać lepszą ocenę w szkole?
spoiler stop
Dla mnie dwójka nie miała już efektu "wow" jak przy jedynce. Grało się spoko ale tylko tyle. Połowę krótsza do wymaksowania, nic sensownego w pamięc nie zapada. A już szczególnie muzycznie. Nie pamiętam już żadnego kawałka z tej gry. Jeżeli mówimy o grach akcji to Alan Wake 2 dla mnie pobił fabularnie wszystko w tym roku.
Czas nie jest jedynym ograniczeniem, pominięto ważną informację - można wbić max 20 lvl. Czyli zdaje się nie da się np. przejść całej gry przez weekend bo w kolejnych aktach lvl potworów idzie automatycznie w górę.
Tak, ten pierwszy. Chodziło o kwestie wydajności, na tamte czasy były obawy, że pc nie uciągną takiego ficzera.
Odwieczna wojna;). Ja wolę oryginał, głównie dlatego, że ma lepszy klimat. Jest ciemniejszy (bfg dodało więcej świateł i ogólnie jest jaśniejsze), a przełączanie się między latarką i bronią lepiej mi leży (mimo że Carmack od początku chciał przełączaną latarkę jak w bfg). Do tego w bfg całkiem zepsuli sekcję w kanałach w RoE i dzwięk podnoszenia apteczek. To, że bfg jest łatwiejsze, ma więcej amunicji itp. pomijam bo oryginał też miał jej za dużo jak dla mnie i też był za łatwy więc to żadna zmiana. W bfg gram tylko na switchu, na pc jak wracam co jakiś czas to korzystam z dhewm3 z lepszymi teksturami i dodanym dodatkiem z bfg.
Ok, ale ktoś się spodziewał dobrego debiutu na steam? To jest kilku miesięczna gra, kto chciał kupić to kupił na battle.necie. Kto nie chciał to nie kupił i steam go nie przekona, kto się wahał to raczej jeszcze czeka i pewnie w okolicach rocznycy się zdecyduje jeżeli gra będzie odpowiednio rozwijana. Na steam grę kupiła garstka zapaleńców "steam only".
Zero wdzięczności. Przecież jeżeli będziesz grać regularnie sezony to ledwie po roku uzbierasz monetki żeby zupełnie ZA DARMO zgarnąć jeden z niesamowitych kompletów skinów ze sklepiku.

W tamtych czasach to ja nawet nie wiedziałem, że są inne wersje:D
Callisto to naprawdę klasyczny średniak. Nie padaka, ale na pewno też daleko mu do gry dobrej. Może się podobać, ma krótkie przebłyski ale ostatecznie obiektywnie patrząc wiele rzeczy położono. Walka nieprzemyślana i średnio zaprojektowana. Ulepszanie broni płaskie i bez znaczenia, upchnięte chyba tylko po to żeby kopiować DS. To samo w przypadku ekwipunku. Lokacje bez polotu, głównie korytarze poprzetykane ukrytymi ekranami ładowania, sztucznie wydłużającymi rozgrywkę. Serio, skończyłem grę w jakieś 12 godzin, a miałem wrażenie, że fabuły było góra na 3 godz, kolejne max 3 godz to walka i eksploracja, a reszta to interaktywne loadingi. Chyba jeszcze nigdy po przejściu żadnej gry nie miałem wrażenia, że tak mało było gry w grze (a przynajmniej w gatunku gier akcji).
Jakbym przed jakąkolwiek grą obejrzał kilkanaście godzin filmów w tych samych klimatach to bym prędzej stracił ochotę na granie w nią od przesytu tematyką:P
Co się dziwić, poprawiony tick rate w Q2 robi dużą różnicę, a nowy epizod to kilka naprawdę fajnie zrobionych map. Na dokładkę boty do multi out of the box więc i w The Edge można popykać jak lata temu w szkole. Sam do Baldura i Diablo przez kilka dobrych dni nawet na 5 minut nie usiadłem po wydaniu tej odświeżonej wersji.
No nie wiem, nie wiem, coś za blisko jest ta kamera. Nie da się grać jak widać detale noszonej zbroi.
Chyba zapomieli na tym nowym gameplayu dlss 3.5 włączyć bo na 100+ fps to nie wygląda.
Można powiedzieć, że widać lekkie zmiany względem oryginału, między innymi poprawę oświetlenia.
A to nie jest tak, że cutscenki odbywały się o różnych porach dnia, w zależności od tego, o której godzinie (czasu gry) aktywowaliśmy misję? Dla mnie na tym porównaniu oświetlenie wygląda identycznie jeżeli chodzi o poziom.
Co do portu to pewnie szukają łatwej kasy żeby wzmocnić budżet gta 6. Jeżeli ta wersja "bez usprawnień" będzie działać stabilnie na switchu to pewnie kupię ale jeżeli to będzie poziom ps3 ze spadkami do 10-15 fps to nie ma szans.
Właśnie mi się wczoraj w oczy rzuciło, że chociażby Cultic, który dopiero co był za 35 zł teraz jest za 45 zł. Według steamdb tylko we frankach jest drożej. Gabe chyba z wiadomego źródła wiedzę czepie i się zdziwił dlaczego taki bogaty i dobrze prosperujący kraj takie niskie ceny ma więc podniósł:D

Od początku gram czarownikiem pod glacial aspect więc raczej nie mam co się martwić o nerfa:D
Już tam wymagania wymaganiami ale to jak to jest opisane, że na jednym sprzęcie twoje doświadczenie będzie legendarne , a na innym twoje doznania będą tylko heroiczne to jest dla mnie kolejny szczyt bełkotu i głupoty marketingowej. Najsmutniejsze w tym jest to, że skoro tak robią to to widać działa na wyobraźnię ich targetu.
Czyli nie masz nawet run na jedną engimę ale jest super drop, wy się nie znacie. No spoko.
W każdym razie moim zdaniem taki jest sens, że w d2 często były sytuacje (właściwie to cała gra się na tym opierała), że żeby zacząć grać tak jak chcesz to musisz wpakować dziesiątki albo setki godzin w farmę. Nie możesz jak np. w trójce czy czwórke grać buildem jaki Ci się podoba i go tylko ulepszać. W d2 np. taki tesladin bez 2x dream w ogóle nie działa. A, że "zarabiasz" 1 hr na ~40h farmy (i to zdaje się jest nawet w miarę rzeczywisty przelicznik w d2 chociaż przy martwym handlu jest dłużej bo ciężej "uzbierać" tego hra z innych znalezionych śmieci), a żeby ubrać takiego tesladina potrzebujesz tych hrów przynajmniej z 8 to przy wyborze: ponad 300 godzin farmy soso (bo nawet nie hammer, pamiętaj że tam też trzeba mieć hry najpierw chociażby na enigmę) vs 100 zł na allegro to ja jednak wole zaoszczędzić czas i grać paladynem niż farmić soso:D. Ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że to się zmienia z wiekiem wszystko. Jak chodziłem do szkoły i miałem kupę czasu na granie w d2 to przez głowę by mi nie przyszło żeby chociaż 5 zł na grę wydać skoro mogę farmić całe dnie i samemu do wszystkiego dojść.
Ja holy graila nigdy nie zrobiłem ale grając przez wiele lat na cbn niejedną postać ubrałem. Sojów znalazłem kilka (chociaż nadal "kilka" brzmi marnie zestawiając to z "latami gry"), hrów znalazłem sporo ale przed patchem podbijającym ich dropy znalazłem tylko raz ber, wszystkie inne hry były po 1.13c. W d2 uważam, że drop był dobry na moment kiedy gra była mega popularna i grało dużo ludzi, d2r też miał dobre pierwsze kilka miesięcy. Wtedy nawet jak sam czegoś nie znalazłeś to mogłeś znaleźć 10 tańszych rzeczy i dorobić się przedmiotów. Potem boty i kopiowanie przedmiotów poszły w ruch, rynek w grze się nasycił, ludzie przestawali grać i ciężo było cokolwiek samemu sprzedać żeby dorobić się jakichś droższych przedmiotów.
Natomiast w d4 jak czegoś nie znajdziesz to tego nie będziesz miał nigdy. To, że super rzadkie unikaty nie są niezbędne to jedno i się nawet z tym zgodzę na obecny stan gry ale jednak też nie jest dobrym stanem sytuacja, gdzie te unikaty możesz obejrzeć tylko na grafice w necie bo ani ich sam nie znajdziesz ani nie możesz się ich dorobić i kupić od kogoś innego.
Ja się zgadzam, że to słaby design. Przy braku handlu i 3 miesięcznym cyklu sezonowym imo nie można tak śrubować drop rate'ów, chyba że się chce potem takie posty pisać bo ludzie prawie miesiąc po premierze nie widzieli przedmiotu na oczy. Wbić 85 lvl obecnie to wcale nie jest szybkie zadanie, tym bardziej jak się gra solo i różnorodnie, a nie tłucze jakąś jedną najlepszą lokację. A potem nawet wbijesz ten 85 lvl, przed końcem sezonu powiedzmy zdążysz dobić do tego 90 lvlu (przedmiot oczywiście nie dropnął), sezon już się skończył i znowu przez 90% czasu latasz i nawet nie masz szans znaleźć przedmiotu.
Porównując to do d2 to tam większość postaci na 80 lvlu mogła być już 100% ubrana (arach był na 80 lvl, a chociażby shako już na 62 lvl), a tutaj 85 to dopiero masz szansę (do tego nikłą), że jakiś przedmiot poleci.
Porównując to do d3 to tam itemy leciały cały czas, nie było takich ultra rzadkich przedmiotów i w trakcie sezonu dało się w sensownym czasie ubrać postać i zakończyć zadania sezonowe.
Czy ja wiem, czasem naprawdę łatwo się naciąć. Ja kilka miesięcy temu jak system stawiałem to wszedłem przez google na stronę Razera żeby Synapse ściągnąć. Pierwszy wynik z przeglądarki, strona wygląda totalnie legitnie. Dopiero mi się lampka zaświeciła jak zobaczyłem że pobrany plik był w zip zamiast exe i bez wersji w nazwie.
Heh, żeby jeszcze walka w Callisto była ciekawa i angażująca. Dlc w stylu "endless waves" to chyba najłatwiejsza rzecz jaką można zrobić gameplayowo, i jednocześnie, jak dla mnie, najmniej interesująca w jakiejkolwiek grze. Tym co zagrają życzę żeby nie było wielogodzinnego przeciskania się wąskimi przejściami między jedną areną a drugą jak w podstawce między lokacjami:P
Nie straciłaby, przecież od tego właśnie sa kategorie speedrunów. Jeden rzut oka na stronę i widać że sama kategoria any% ma w Gothicu 2 podkategorie Unrestricted i
No Flying. W tej drugiej kategorii speedrun nie zostałby oczywiście uznany.
Co do newsa to ja osobiście nie jestem fanem speedrunów wykorzystujących wszelkiego rodzaju latanie czy bieganie poza obszarem mapy. Mało kiedy jest to ciekawe do oglądania.
No ja jestem przekonany że feedback był negatywny. Ale patrząc jakie są realia, jak wychodzi jedna ledwo grywalna na premierę gra po drugiej, a i tak się sprzedaje to wcale mnie nie dziwi, że nie przekładali premiery. Prawda jest taka, że większość nabywców to nie oblatani hardkorowi gracze, którzy śledzą strony z grami i dyskutują na forach. Większość nabywców to mniej lub bardziej niedzielni gracze, którzy nie widzą różnicy między 30 a 60 fps, a spadki płynności nawet jak zauważają to myślą że "tak ma być" i im nie przeszkadzają. I takie gotowanie żaby i sondowanie jak duży bubel można wydać będzie trwać, póki jakaś premiera nie wyrżnie się tak srogo, że Cyberpunk będzie przy niej wyglądać jak super dopracowany produkt.
To tak nie działa. Testerzy są od dostarczania informacji o jakości, a nie od zarządzania projektami. Oni mogli mieć i tysiące otwartych zgłoszeń z błędami, testy mogły nawet i wskazywać, że jest totalna padaka ale ostatecznie rzadko kiedy tester ma cokolwiek do gadania w kwestii tego czy produkt dostaje zielone światło czy nie. Ten temat z resztą był nawet pokazany w jednym z filmów "behind the scenes" dostępnych w poprzedniej części. O ile dobrze pamiętam była tam mowa o zamknięciu ponad 700 bugów w 3 tygodnie i pamiętam też, że jedno z ujęć pokazywało wyświetlacz z licznikiem błędów per planteta, który wisiał gdzieś w biurze i były tam setki zgłoszeń.
Wierzchowca odblokowuje się dużo wcześniej, a nie dopiero na koniec kampanii. Ktoś nie przeczytał ze zrozumieniem i teraz się niesie po internecie ale zostało już wyprostowane w innym tweecie. Imo oryginalna wiadomość z bloga jest dość jasna:
"Mounts: Unlocked through completing a questline as you progress naturally through the main story campaign,"
questline to nie cała kampania.
Co? Jaki brak automapy? Jakie obracanie mapy w Diablo 2? Jakie granie z otwartą mapą w Diablo 3? O czym w ogóle jest ten news? Koleś się pytał o "overlay map" (w domyśle fullscreen), a tego nie ma od części drugiej w serii. W jedynce i dwójce można było włączyć półprzezroczystą mapę, nawet lata temu tak grałem ale ostatecznie przesiadłem się na minimapę (w dwójce). W trójce pełnoekranowa mapa też jest półprzezroczysta ale nie da się sterować postacią kiedy jest włączona ale korzysta się głównie z minimapy. W czwórce w betach mapa co do funkcjonalności była identyczna jak w trójce tylko zabrakło półprzezroczystości.
News napisany jakby nie wiadomo co z gry wyrzucili, a w rzeczywistości wszystko jest na swoim miejscu jak w każdym współczesnym h''n''s.
No ok, ja z kolei widziałem filmiki gdzie jak tylko zaczynała się jakaś akcja to fps nurkował nawet do 20 paru. Ale ostatecznie co mi do tego, ważne żeby Tobie się dobrze grało. I żeby nie było, nie pisałem tamtego komentarza żeby się z Ciebie śmiać, po prostu przypomniałeś mi jak za dzieciaka na rodzinnym złomie ogrywałem takie gry jak Far Cry czy Morrowind, gdzie startowało się w malutkiej lokacji, człowiek się cieszył, że może jednak będzie spoko, a potem wychodziło się "na świat" i cały misterny plan wiadomo co:D.
Masz 50 fps w małym pokoiku przy statycznej scenie? Nie no, wszystko jest super, na pewno w trakcie strzelania z 5-6 przeciwnikami na otwartych przestrzeniach wcale nie będzie gorzej:D.
Na ps5 był już gyro aiming, więc nie było tak źle z celowaniem jak w poprzednich wersjach. Wiele sekcji, które przy pierwszym graniu na ps4 mnie męczyły dopiero na ps5 sprawiały frajdę. Dla mnie osobiście, w takich umiarkowanie dynamicznych grach, pad z żyroskopem jest na równi z myszką i klawiaturą. Może i nadal celowanie jest trochę gorsze ale ruch analogiem + wibracje, trigery i ogólna wygoda pada to rekompensuje.
Strzelam, że żeby pozbyć się tych wszystkich trejd marków i redżisterd marków. Kiedyś czytałem że sporo osób ma z tym problem. Na przykładzie Batmanów - część gier ma nazwę na steamie Batman, a część Batman(tm).
No jasne, taki mam plan żeby na innym serwisie albo na yt dowiedzieć się wszystkiego ale wydawało mi się (miałem nadzieję że gol da radę?), że w przypadku recenzji remake''ów informacja o tym jak wiele zmian zaszło względem pierwowzoru to najwazniejsza informacja. Tutaj tak bardzo nic nie zostało opisane, że równie dobrze taki tekst mógłby powstać po ograniu samego demo.
A ta informacja, że "gra starcza na co najmniej kilkanaście godzin" to po prostu cudo. Ja rozumiem, że gry do recenzji się "przebiega" ale to można chociaż napisać, że jak recenzent leciał na szybko to zajęło mu 10 czy 12 godzin. Albo, że gra ma te same etapy co oryginał i czas przejścia jest bardzo zbliżony albo, że etapy został zmienione i czas przejścia wyraźnie się skrócił/wydłużył. To jest już jakiś punkt odniesienia, a nie taki ogólnik jak w tekscie.
Nie czaję tej recenzji. Autor przyznaje, że w oryginalnego RE4 grał lata temu więc nie jest w stanie tych gier analitycznie porównać. W recenzji nie ma żadnej informacji o zmianach względem pierwowzoru (tego, że można strzelać w ruchu nie liczę bo to było wiadome od samego początku), jest zachwyt nad grafiką, dziwne wtrącenia angielskich słów i wiele ogólników, a na końcu pada stwierdzenie, bez żadnego wyjaśnienia, że jednak oryginału nie przeskoczyło.
Imo nic z tego tekstu nie wynika. Po przeczytaniu go mam wrażenie, że jedyna zmiana to grafika i nadal nie wiem czy mając swieżo w pamięci RE4 jest sens siadać już teraz czy poczekać 2-3 lata aż trochę grę zapomnę bo remake nie wnosi żadnych większych zmian.
Przecież tu nie chodzi o to, że mądry Samsung przechytrzył głupią UE czy coś. Nie każdy grzebie w tych ustawieniach w telewizorach i w ogóle w jakimkolwiek sprzęcie więc nawet jak te 5 czy 10% użytkowników zostanie w trybie eco bo taki był domyślny to i tak będzie lepiej niż jakby wszyscy używali najbardziej prądożernego ustawienia. I dlatego też zabierają się za to, a nie np. za wymienione wyżej płyty czy piekarniki bo to by było właśnie uznawane za "dokręcanie śruby" i "ograniczenie wolności", a taki tv to masa osób nawet nie zauważy różnicy.
Nie chodzi o to jakie są jeszcze dostępne lokacje bo wiem, że jest ich cała masa. Chodzi mi o to, że mam wątpliwości czy jakaś inna lokacja "sprzeda" kolejną grę tak jak Hogwart i okolice. Tutaj mieliśmy sytuację gdzie masa ludzi zna filmy, co niektórzy wiedzą nawet, że najpierw były książki i dla nich to głównie możliwość swobodnego zwiedzania zamku była najbardziej przekonującą do zakupu rzeczą. A teraz już te pierwsze "wow" minęło, sprzedać dobrze koleją część będzie imo trudniej.
Ciekawy jestem kontynuacji bo jak się nad tym zastanawiałem kilka dni temu to tutaj nie jest to aż takie łatwe jak w przypadku wielu innych serii. Tutaj sam Hogwart jest bardzo ważną częścią świata i z jednej strony trochę nie wyobrażam sobie kontynuacji w zupełnie innych lokacjach, a z drugiej strony ile razy można pchać ten sam zamek i okolice (nawet częściowo zmodyfikowane) do kolejnych części zanim ludzie się znudzą i gra przestanie się sprzedawać.
Nie wiem, jakby to było oczywiste to by mi tak w pamięci nie utkwiło. Z tego co pamiętam to normalnie gra nie wykorzystywała gpu na 100% więc może np. Origin wymuszał na systemie przejście w tryb wydajności i stąd poprawa w działaniu. Wtedy tego tak nie drążyłem, wystarczyło mi, że fix działał i pamiętam jak bliżej początku gry przechodziło się przez jakieś miasto, barykady itd. i miałem problem żeby na full 60 klatek utrzymać, do tego czuć było mocny stuttering. Po uruchomieniu Origina fps skakał na ponad 100, a przycięcia znikały. Sporo jest różnych starych wątków na niecie o tym fixie.
Czasem takie dziwne fixy rzeczywiście się trafiają. Dla mnie numerem jeden cały czas jest Ryse: Son of Rome, gdzie po odpaleniu Origina (tak, tego launchera od EA) gra dostawała boosta i praktycznie podwajała fps.
Jak można nie chcieć trafić do Hufflepuffu? Przecież tam są sami wiecznie zjarani botanicy, najlepszy dom ever.
Gra jeszcze nawet nie wyszła, w newsie dajecie ostrzeżenie o spoilerach i jednocześnie spoilerujecie w tytule. Elegancka logika.
D3 nie wspiera ultrawide? Dziwne, grałem już dawno temu w 21:9, nie nie korzystałem z flawlessa i oprócz przyciętych teł w menu nie widziałem nic co by świadczyło o braku wsparcia.
Dlatego co zdolniejsze osoby, oraz mające jakąś osobistę motywację uciekają do IT, tam sprawy się mają zupełnie inaczej.
Czy ja wiem, imo w webdevie jest tak samo jak w gamedevie. I tu i tu słabi i niedoświadczeni testerzy zarabiają mało i są łatwo zastępowalni, a doświadczeni i wszechstronni zarabiają nieźle chociaż z reguły i tak mniej niż devy.
Inna sprawa że doświadczenie w gamedevie średnio się przekłada na webdeva i na odwrót. Jak chcesz robić biznesowe aplikacje to po prostu szukaj tam pracy, jak wolisz gry to rozwijaj się w technologiach jakich tam używają i bądź bardziej konkurencyjny niż reszta;)
Rozumiem że wejście na oficjalną stronę gdzie wszystko jest opisane to zbyt trudna sprawa? Dostają 1% od sprzedaży zestawu stworzonego na podstawie ich projektu. Do tego 10 kopii tego zestawu do własnej dyspozycji. Natomiast jeżeli projekt zdobędzie głosy społeczności ale zostanie odrzucony na etapie weryfikacji to nagrodą są max 3 dowolne zestawy nieprzekraczające w sumie 500 usd.
Dying Light 2 to tak ogólnie po całości zawiódł oczekiwania fanów więc to że słabo zapowiadające się dlc z arenowymi walkami ze szczątkiem fabuły również zawiodło to raczej nie jest wielkie zaskoczenie. Dwójka zgubiła całą magię jedynki i raczej żadne przyciemnianie nocy czy x-raye tutaj nie pomogą skoro cały świat został zaprojektowany gorzej i mniej interesująco niż w jedynce.
W sumie to co się dziwić, grałem w oryginalną wersję ostatni raz w styczniu 2021, gra wyglądała cały czas dobrze, problemów z uruchomieniem i kompatybilnością nie było żadnych więc po co komu remaster w takim wypadku? Ja sam nie kupiłem. Pewnie liczyli na nowe konsole ale oryginał, o ile pamiętam, nie był jakimś ogromnym hitem sprzedażowym to tym bardziej lekko poprawiona wersja nie mogła nim być.
Mniejsza czy gra jest kultowa czy nie i czy były lepsze czy nie (ja akurat się zagrywałem jako dzieciak a nawet zdarzało mi się wracać wiele razy po latach do niej) ale z soundtrackiem warto się zapoznać bo imo Alexander Brandon zrobił tak samo dobrą robotę jak w chociażby Unrealach czy Deus Exach, które to już chyba są mniej dyskusyjne jeżeli chodzi o kultowość.
Przecież w grze trzeba odcinać macki, oni tam kochają macki. Można się było domyślać że w Japonii to nie przejdzie:D
Imo skupiasz się na tej soso, a to jest najprawdopodobniej niedopatrzenie z ich strony że aż tak ją wzmocnili. Soso to jedna sprawa ale "odblokowanie" lokacji dla postaci jak np. fire druid to zupełnie inny temat. Imo sztuczne odcinanie połowy lokacji przed daną postacią/buildem dodając immuny to nie jest balans. Z dwojga złego wolę więcej sposobów na wywalenie immunów niż dokładanie ich żeby odciąć jakąś postać od kolejnych lokacji. Nigdy nie byłem fanem tego rozwiązania z immunami i nie traktuję też d2 jak świętość, której nie wolno ruszać (chociaż spędziłem w nim tysiące godzin). Cieszy mnie, że coś się tam dzieje i że próbują zmienić coś co od lat stało w miejscu.
Inna sprawa, że pamiętam podobne gadki jak wywalali IM u magów w CS. Też byli tacy co mówili że po co to ruszać, tak ma być, że melee mają nie latać do tej lokacji, a jeżeli chcą latać to mają mieć ciężko. A pewnie jakby dobrze poszukać to znaleźli by się nawet zwolennicy Black Deathsów z d1 argumentując że walka z nimi jako warrior wymaga skilla i taktyki;).
Pisząc o wątpliwościach na temat balansu miałem właśnie na myśli cold soso. W głowie wyglądało mi to na op ale na tamten moment nie grałem jeszcze na ptr. Teraz chwilę już potestowałem i talizmany i tak uważam za zmianę na plus, moim zdaniem lepiej żeby ewentualnie osłabili mistrzostwo niż wycofali się z talizmanów. Inna sprawa że przez lata hammer był numerem 1 i jakoś nikomu to nie przeszkadzało, a teraz kiedy może spaść na drugie miejsce to jest płacz;)
Już lepiej było zrobić kopiuj wklej oryginalnej wiadomości blizzarda niż pisać "swoimi słowami" takie skrótowe newsy, które zawierają błędy i przeinaczają zmiany. Wielkie talizmany istnieją w diablo 2 od wydania dodatku czyli ponad 20 lat. To co zostanie dodane to unikatowe wersje tych talizmanów, które będą przełamywać niewrażliwości potworów na określony żywioł ale jednocześnie będą znacząco obniżać odporności postaci na ten sam żywioł. Ma to zniwelować problem, który istnieje od zawsze w diablo 2, a mianowicie to że potwory często mają grubo ponad 100% odporności na dany żywioł (gdyby potwory miały tylko 100% tak jak napisano w newsie to by nie było problemu) i żadna z dostępnych w grze metod obniżenia odporności nie sprawia że uda się zbić wartość poniżej 100%. Tabelka odporności potworów wygląda tak, że za pomocą określonej aury lub klątwy można było zdjąć praktycznie wszystkie niewrażliwości na błyskawice i grać zupełnie komfortowo, natomiast niewrażliwości na ogień i zimno były w większości niezdejmowalne przez co postacie oparte na tych żywiołach miały ograniczone możliwości radzenia sobie w nowych miejscówkach.
Imo zmiana na plus chociaż mam wątpliwości co do balansu i czy teraz nie będzie sytuacji na odwrót i czy część postaci nie stanie się zbyt mocna. Ale to wyjdzie w grze i ewentualnie będą dostosowywać.
Ale wiesz że w diablo 2 istnieją kary do expa w zależności od poziomu postaci + w zależności od tego jaka jest różnica między postacią, a potworem, co razem sprawia, że na ostatnich poziomach jedyny w miarę sensowny exp dostaje się właściwie tylko za diablo i baala? Wbicie 99 lvlu dla zwykłego śmiertelnika grającego, bez pomocy całego stada ludzi przygotowujących diablo/baal killa, było praktycznie niewykonalne. Ten patch daje przynajmniej jakąś wyglądającą sensownie alternatywę. Tym bardziej, że to nie jest tak że wejdziesz do gry np. na 97 lvlu, zrobisz kilka razy runa na Strefę Grozy i cyk awans na 98. Nadal zajmie to masę czasu ale przynajmniej będzie to wymagało (taką mam nadzieję) normalnej hack and slashowej gry, a nie stania i gapienia się jak hammer zabija wszystkie fale i next game.
Ten który podkładał głos w Gotikach żyje. W 2021 zmarł Adam Baumann (przez dwa 'n' na końcu).
Moje też wczoraj latały za monitorem szukając gdzie to tak miauczy:P
Jedynka była świetna, imo poza niezłą grafiką oferowała też świetne projekty poziomów, z mnóstwem skrótów do odblokowania niczym w soulsach. Historia i świat też były całkiem interesujące. No i oczywiście świetna muzyka. A to że szybko przestawała być skradanką to raczej wina niedociągnięć w systemach. Po prostu bardziej opłacało się szybko przebiec daną lokację niż powoli ale niezauważenie przemieszczać się w szczurzej zbroi. Jak ktoś chciał to mógł wybrać bardziej klimatyczną opcję i grać "rolplejowo". Zdecydowanie czekam na dwójkę.
Imo idealny balans byłby gdzieś lekko poniżej dropu z d3 ale zdecydowanie wyżej niż d2. W d3 grałem 26 sezon po dłuższej przerwie i ubranie w pełni postaci + zrobienie wyzwań sezonowych zajęło mi coś koło 30 godzin, co jest dla mnie w miarę ok ale gdyby zajęło z 10 czy 15 godzin więcej to tez bym nie narzekał. Natomiast w d2r po premierze ubranie soso na full (mam na myśli ubranie w endgejmowe ciuchy typu coh, nw, cta, df, skillery, anni itd. a nie crap w stylu full tal czy viper z occu) zajęło mi na oko ze 150 godzin i o ile jednorazowo takie coś przeszło tak na więcej po prostu nie mam czasu i ochoty bo drop jest za słaby. Chociażby po ostatnim patchu chciałem zrobić rzucającego barba ale wyliczając że solo na jedną hr potrzeba średnio ze 40 godzin farmienia, a do ubrania w pełni postaci potrzeba przynajmniej kilka to dałem sobie spokój. Nawet to co mówisz o czako to dla mnie jest słaby argument i żaden powód do radości bo jak sobie przeliczysz że sprzedasz je na ld za ista, na nld jeszcze mniej (o ile w ogóle bo nld jest już dość martwy) a takich istów do ber czy jah potrzebujesz z 15-20 albo więcej (w sumie nie jestem na bieżąco z cenami już) to tak w sumie nie specjalnie jest się z czego cieszyć. Oczywiście można podchodzić tak jak Ty, na zasadzie: nie mam za dużo czasu na grę więc się godzę że mam słaby sprzęt. Ale ja bym jednak od h'n's oczekiwał że pozwala mi w skończonym czasie rozwinąć postać na tyle żeby poczuć jej moc, a nie siedzieć tygodniami z poczuciem że każda kolejna spędzona godzina w grze w ogóle nie przybliża mnie do celu.
Albo po prostu nietrafiony towar dla sklepu i chce się go pozbyć z magazynu (może właśnie myśleli że ludzie się rzucą na niego i się przeliczyli?). Inna sprawa że z lego jest trochę jak ze steamem, masa osób kupuje tylko w oficjalnych sklepach, czy to online czy to stacjonarnie bo za to ma punkty, okazjonalnie limitowane zestawy w gratisie itp. I to widać chociażby po tym że na oficjalnej stronie zestaw jest niedostępny praktycznie od premiery, a w jednym ze stacjonarnych sklepów byłem raptem wczoraj i też mi się w oczy nie rzucił więc raczej również nie mieli.
Najbardziej wyczekiwany przeze mnie port pc od sony. Nie jestem fanem celowania gałką, jeszcze jak gra ma zaimplementowany żyroskop to pół biedy ale jedynka nie miała dlatego nie mogę się doczekać żeby przejść jeszcze raz ale tym razem z wygodniejszym sterowaniem.
Ja również skończyłem ale raczej żaden dodatek mnie nie przekona żeby wrócić do tej gry. Zero immersji w porównaniu z pierwszą częścią. W dwójce miało się wrażenie przebywania w piaskownicy gdzie wszystko jest powtarzalne, zapchane aktywnościami do grindowania, do tego sztuczna konstrukcja świata, stworzona tak aby wszędzie było łatwo i przyjemnie "parkurować" (w jedynce były unikalne lokacje, do tego duże przestrzenie gdzie nie dało się jakoś specjalnie efektywnie przemieszczać i wcale nie psuło to frajdy z gry). Inna sprawa to bugi. Połowa achievementów w ogóle mi się nie odblokowała, a dodatkowo na pierwszej mapie trafiłem na sytuację, gdzie robiąc jedno z wyzwań biegowych okazało się, że jego trasa prowadziła przez miejscówkę z głównego zadania, które to nagle odpaliło mi się jako aktywne, dodatkowo wystartowało gdzieś tak od 2/3 długości. Nie dość że nie wiedziałem o co chodzi fabularnie (musiałem podejrzeć w necie co się wcześniej działo w zadaniu) to jeszcze zablokowało mi zadania pobocze, ponieważ za bardzo popchnąłem fabułę do przodu:P
Pomysł stąd że po testach mieli masę opinii, że ludzie chcą w to grać na pc, że wymieniali się informacjami jak tę grę odpalić na emulatorze itp. itd. Wszystko zostało dobrze opisane i wyjaśnione w oficjalnym komunikacie, imo nie trzeba się tutaj doszukiwać nie wiadomo jakich spisków.
W końcu to Star Wars. Zestawy tej marki mają zazwyczaj 30-40% wyższe ceny niż zestawy bez licencji.
W ogólności tak ale są różne przypadki, jednostkowo to żadne pieniądze ale w większej skali to już ładna suma dla firmy. Ja np. miałem jakiś czas temu sytuację, że po anulowaniu gamepassa, na PayPalu cały czas miałem włączony cykliczny przelew i z automatu opłaciło mi kolejny miesiąc. I nagle się zaczyna problem, najpierw żeby w ogóle z człowiekiem pogadać, a nie z botem, helpdeskiem przyklejającym formułki z faqa czy innym automatem mailowym. Potem Microsoft twierdził, że jak nie ma przelewu w historii to nie ich sprawa i żeby gadać z PayPalem. PayPal twierdził, że mogę spadać na drzewo bo miałem włączony przelew cykliczny. Ostatecznie dałem sobie spokój bo mi szkoda czasu było dla marnych 40 zł. Za to jak kiedyś źle zapisałem daty i anulowałem abonament ubi tydzień za późno to wystarczył mail i fakt że nie grałem w nic u nich przez ten czas i bez problemu zwrócili pieniądze.
Dokładnie to. Zabrałem się za Horizona jakoś ze 2 miesiące temu, chciałem nadrobić przed dwójką. Początek był ciekawy ale potem każda kolejna godzina coraz bardziej nudna i ostatecznie odłożyłem na lepsze czasy. Za to w miejsce Horizona wskoczyło Days Gone, miałem w planach w miarę szybko przejść sam wątek główny żeby poznać fabułę, a skończyło się na platynie. Szkoda tej dwójki ale może kiedyś jeszcze wyciągną markę z szafy i zrobią kontynuację.
I na pewno nie bez znaczenia jest też to, że zestaw sygnowany jest częścią drugą, która to jeszcze nie wyszła i na dobrą sprawę to nie wiadomo kiedy wyjdzie, a przecież premiery produktów trzeba zgrać żeby zmaksymalizować zyski. Podobna sytuacja była chociażby z zestawami z nowych Minionków, kiedy to wypuścili pierwszą pulę zestawów bo była już ogłoszona, wyprodukowana i zalegała w magazynach ale z kolejnymi zestawami się wstrzymali skoro film jest ciągle przekładany od 2 lat. Tylko w przypadku Overwatcha można było dodatkowo sprzedać historyjkę, mającą na celu poprawę wizerunku;)
Masz rację, błędnie założyłem że news dostarcza linki do wszystkich tabelek. W rzeczywistości link do "Most Retired Games (By Rate)" jest podany dwa razy z różnym podpisem, a linków do "Most Retired Games of 2021" i "Most Completed Games of 2021" w newsie nie ma. Czyli tabelka jest dobrze przeniesiona ale linkowanie do źródeł jest w newsie lekko mylące.
Coś wam się pokręciło z tymi listami. Gry się powtarzają na obu listach i nie zgadzają się z zestawieniem ze źródła. Chyba news przed kawusią pisany;)
Raczej nie jest to ten sam poziom co 1.10 czy 1.11 (chociaż ponoć czasy największej świetności to 1.09 ale wtedy jeszcze nie miałem neta więc nie wiem;p) głównie za sprawą tego że czaty są wyludnione. Kiedyś na BN można było spędzić sporo czasu w samym lobby i po prostu gadać z ludźmi, a w Resurrected niby postaci jest masa w lobby ale praktycznie tylko spam boty coś piszą (no i nie ma kanałów regionalnych więc i tak by nie było tego klimatu Europe-POL). Jeśli chodzi o samą grę to spokojnie można znaleźć ludzi do pomocy zarówno na normalu (tristruny, tombruny) jak i na piekle (diaruny, baalruny). Handel też jest w miarę żywy w odróżnieniu od klasycznego diablo, chociaż oczywiście nie jest to już ten szał co zaraz po premierze (chociaż obstawiam że tak jak w klasyku wszystko odżyje wraz ze startem laddera).
Jak wyżej, AI się gubiło przy 21:9, dlatego ultrawide zablokowali na 19:9. I nawet przy takich proporcjach czasem zdarza mi się wyłapać idealny kąt, w którym ja mogę już atakować przeciwnika, a on stoi i nie reaguje. Jakoś niedługo przed premierą albo zaraz po padł w internetach pomysł żeby w takim razie wypełniać cały ekran przy przybliżeniu kamery, czyli w zamian za pełne 21:9 postać byłaby trochę większa i mniej byłoby widać na górze i na dole. I nawet się to twórcom spodobało, gracze też zdaje się byli w stanie pogodzić się z taką wymianą pełne boki za obcięcie góry i dołu ale ostatecznie problemów sieciowych mieli tyle że pewnie ogarnięcie ultrawide jest daleko w ich backlogu.
Na pewno spoiler spoilerowi nierówny, i dużo zależy od nastawienia do danej produkcji. Jeżeli ktoś idzie na film dla efektów, ogląda serial w sumie tylko dlatego że jest popularny albo gra w grę dla samej grafiki/gameplayu to spoiler mu pewnie nie straszny. Ale jeżeli komuś zależy na samodzielnym poznaniu historii (jak bardzo błaha by nie była) to każdy spoiler fabularny to tragedia. Sam pamiętam kilka lat temu sytuację jak będąc w kinie na Ostatnim Jedi siedziała niedaleko jakaś grupka na oko 12-14 lat gówniaków i w momencie tuż przed początkowymi napisami, kiedy panowała idealna cisza, jeden z nich wystrzelił na całą salę info odnośnie Skywalkera. Cały film siedziałem zagotowany ze złości mimo iż nawet nie jestem wielkim fanem Star Warsów. Ale po prostu chciałem tę historię poznać sam, a nie z opisu czy opowieści. Za to w końcu zapłaciłem. Do dzisiaj nie ogarniam jak można tak perfidnie psuć innym seans i mam tylko nadzieję że dzieciak wyrósł z tego.
Rozumiem że chodzi tutaj o formę (temat wiadomości i treść mająca na celu wziąć gracza pod włos) bo same podsumowania w stylu "widzimy że przestałeś grać, a zobacz ile jeszcze jest do odkrycia" ubi wysyła od lat do praktycznie każdej swojej gry. Sam pamiętam maile chociażby odnośnie Odysei, The Division, poprzednich Far Cry'ów czy Steepa.
GoW przechodzę i przechodzę i jakoś przejść nie mogę, ciągle brak czasu albo jakieś inne gry odwracają moją uwagę. W tamtym miesiącu odpaliłem na godzinkę i ku zdziwieniu odkryłem że na ostatnim sejwie była data sierpień 2020. A przecież "dopiero co" w to grałem:P. W każdym razie z psowych exów marzy mi się the last of us 1 i 2 bo to jedyne gry, które naprawdę chciałbym ograć jeszcze raz z bardziej precyzyjnym sterowaniem za pomocą myszki.
Z jednej strony jest wyolbrzymiany, a z drugiej strony często pomijane są bardziej kluczowe aspekty danej sytuacji. Weźmy chociażby tego newsa. Tak dodali kolejki i nawet w weekend po wywaleniu gry (a wywala się przynajmniej raz na 2 godziny przy intensywnej grze i szybkim wchodzeniu/wychodzeniu z gier) musiałem czekać 10-20 minut na ponowne połączenie z bn. W tygodniu to jest max 5 minut. Nadal nie uważam że jest to wielki problem ale już np. tego że brak patcha na switchu powoduje całkowitą niemożność grania poza wczesnym rankiem i późnym wieczorem (bo próba połączenia kończy się najzwyczajniej błędem) to już nie opisano w newsie, a imo jest to większy problem niż to że na pc trzeba poczekać parę minut na połączenie.
To jest w ogóle całkiem ciekawa sytuacja. Najpierw przez tydzień był płacz, że zero informacji co się dzieje że nie działa i śmiechy że punkt 15 wywala grę. Teraz dali dość wyczerpujący opis ale co z tego? Co taki zwykły nietechniczny człowiek zrozumie z bajania o mikroserwisach, singletonach i bazach danych? Chcieli dobrze, ale patrząc po komentarzach w internecie to nadal dominują specjaliści z rozwiązaniem "tyle zarabiajo to niech dokupujo serwery to będzie działauo".

To się zgadza. Patrząc na twittera najwięcej krzyczą ludzie, którzy nie mają żadnych dobrych przedmiotów i nic konkretnego w grze nie osiągnęli. A prawda jest taka, że max co można stracić to 10-15 minut gry przed zerwaniem połączenia ale lepiej siać panikę o znikających postaciach i zerowaniu progresu.
Ja nie jestem w stanie wskazać, która gra jest dla mnie lepsza, każda ma swoje wady i zalety, w każdej spędziłem wiele setek godzin, w obie grałem od premiery (z Diablo 1 z resztą podobnie ale jej felieton nie dotyczy). Obie gry praktycznie zawsze miałem zainstalowane na kompie i z większą lub mniejszą częstotliwością do nich wracałem. Teraz po wydaniu Resurrected wsiąkłem bardziej niż się spodziewałem. Myślałem że przejdę raz normal, góra skończę piekło jedną postacią, a skończyło się na nieźle ubranej czarodziejce lvl 90 i powolnym zbieraniu sprzętu dla kolejnych postaci. Zgadzam się za to z tym, że sterowanie na padzie jest nadspodziewanie dobre. Wypróbowałem je z czystej ciekawości na pc, a dzień później dokupiłem wersję na switcha bo tak dobrze grało się bez myszki i klawiatury.
Ja z kolei nie rozumiem tego wywyższania się, że ktoś jest lepszy bo gra po roku, nie ma bugów, mniej zapłacił i takie tam a ten drugi to frajer. Imo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeżeli mnie przykładowo bardzo ciekawi fabuła czy gameplay jakiejś gry, z doświadczenia wiem że lubię gry danego typu i skończę wątek główny albo i zrobię 100% + do tego te 250 zł raz w miesiącu to waciki to gdzie jest problem? Że bugi są na premierę? Po 25 latach grania to ja już widziałem tyle że nawet cyberpunk mnie nie ruszył. I diablo 2 resurrected też kupiłem przed premierą i nie potrzebuję sobie nic wmawiać na temat braku bugów, patchów po premierze itp. Grałem w obie bety i wiem czego się spodziewać. To jest prosta kalkulacja, jeden akceptuje dany produkt po danej cenie, inny nie i żaden nie jest tutaj gorszy, po prostu mają inne wymagania i oczekiwania.
Quakecon zaczyna się dzisiaj o 20 naszego czasu, a nie jutro o 16 więc raczej nie będą czekać do jutra z ogłoszeniami.
Jeżeli chodzi o gamedev to w Stanach jest z grubsza to samo co u nas czyli pensje ~20-30% niższe niż za taką samą pracę tylko przy aplikacjach biznesowych. Znam przynajmniej kilka historii gdzie praca w gamedevie to niespełnione marzenie bo po kilku latach na rynku przejście do gamedevu nie opłaca się już finansowo.
No nie, to nie chodzi o to czy architektura konsoli jest bardziej czy mniej podobna do standardowego pc. Argument jest nadal jak najbardziej "valid". Wszystko rozchodzi się o stałość podzespołów. Konsole mają stałą specyfikację i pod nią optymalizowane są gry (różnica jest taka że teraz mamy mocniejsze i słabsze warianty danej konsoli więc wymaga to więcej roboty). Można dokładnie sprawdzić jak dana konsola radzi sobie w danej scenie/lokacji i dostosować jakość grafiki w celu uzyskania zadowalającej ilości klatek. Natomiast w pc masz ogrom różnych kombinacji cpu, gpu i ramu do tego dochodzą sterowniki i dowolność oprogramowania działającego w tle. Nie ma fizycznie możliwości żeby przetestować grę na wszystkich kombinacjach i zapewnić że na każdej konfiguracji gra będzie działać bezproblemowo.
Nie, to jest dowód na to że tworzenie gier to skomplikowany temat, a na pc dodatkowo dochodzą niezliczone konfiguracje podzespołów i oprogramowania. Nie da się otestować wszystkiego na wszystkim. Konsole są zamknięte, możesz posadzić kilku testerów i w kilka(naście) godzin masz odpowiedź czy jest dobrze czy nie (inna sprawa czy osoby zarządzające projektem zrobią coś z taką informacją). Na pc nie jest to możliwe, stąd większa skala problemów po premierze.
A co to za bzdury w ramce? Jira jeszcze powiedzmy że ujdzie jakby wywalić wzmiankę o zwinnych projektach, bo z powodzeniem można z niej korzystać również w innych metodykach ale confluence? Confluence najprościej da się opisać jako wiki dla firm i nie ma to nic wspólnego z pracą zdalną jako taką. Chyba ktoś niedokładnie Wikipedię przejrzał na szybko i klepnął 3 zdania żeby było że gol uczy i bawi.
Co do samego newsa to jeżeli pracownicy wiedzieli o tego typu metodach i nie było to jedyne kryterium oraz pracownik miał możliwość przedstawienia kontrargumentów to nie specjalnie widzę problem. Od dawna istnieją narzędzia do oceny "produktywności" programistów na podstawie napisanego kodu i o ile nie są one stosowane jako jedyny zero-jedynkowy wyznacznik to spełniają swoją funkcję czyli pozwalają odsiać totalne dno.
Na pracy zdalnej ludzie kombinują podwójnie żeby tylko być "na zielono" w komunikatorach i nie dziwie się że firmy próbują z tym walczyć. Mnie osobiście nic tak nie demotywowało w pracy przez ostatnie 1,5 roku na zdalnej jak słuchanie codziennie błaznów udających że coś robią, opisujących godzinne zadanka jako wyzwania na cały dzień roboty, chociaż i tak każdy wiedział, że 3/4 dnia ich nie ma przy biurku.
Akurat bardzo często recenzenci wcale nie ogrywają gier na nie wiadomo jakich rydwanach. Często też gry uruchamiane są na kilku konfiguracjach. Z resztą w tym przypadku to chyba nie jest kwestia sprzętu, z tego co czytałem to ścinki są na każdej konfiguracji. Z drugiej strony też nie jest to coś co sprawia że gra jest niegrywalna (sam skończyłem na 100% i nie żałuję ani złotówki) ale fajnie by było dowiadywać się o takich rzeczach z recenzji a nie przeszukując fora.
Tylko ciekawe, że nagle przycięcia są i wszyscy je widzą ale jak czytałem popremierowe recenzje to nigdzie nie widziałem żeby ktoś o tym wspominał. Dopiero gdzieś na reddicie znalazłem wzmiankę o tych przycięciach. Oczywiście nie jest to nic odkrywczego, że recenzje powinno się uzupełniać informacjami od "zwykłych" użytkowników ale w przypadku village takie ukrywanie/pomijanie informacji w recenzjach wyjątkowo rzuca się w oczy.
Tylko że kolega ma rację, skopali tego patcha. Mam najnowsze stery + Windows 21h1, po włączeniu dowolnej opcji DLSS fps spada lekko poniżej 40. Z samym RT pograłem dosłownie 5 minut ale nie zauważyłem spadków poniżej 90 fps.
A argumentacja o gameplay'u z jutuba jest doprawdy śmieszna, bo gameplay nie odzwierciedla naszego doświadczenia, a pokazuje tylko tego, który grę posiada i sobie nagrywa filmy z rozgrywki, ani też nie odpowie na klasyczne pytanie "czy gra pójdzie na moim sprzęcie...".
No tak, bo grając w tasiemca, kolejną 3, 4 czy 6 cześć tej samej serii trzeba się upewnić samemu przed zakupem czy gra się aby na pewno spodoba. Każdy kto gra w gry dłużej niż rok ma jakiś tam gust wyrobiony i wie co go interesuje, a co nie. Druga sprawa, że wcale nie ma w internecie zatrzęsienia benchmarków - filmików, wykresów, zestawień i porównań jak dana gra chodzi na konkretnym cpu czy gpu w konkretnej rozdzielczości. Serio, przy dzisiejszym dostępie do informacji nie ma takiego usprawiedliwienia jak "ściągnę zobaczyć jak mi chodzi". To się da z 90% skutecznością zweryfikować przed zakupem, a nawet jak coś nie pyknie to łatwo zwrócić grę. Takie gadanie to jest tylko kolejna wymówka osób, które i tak by danej gry nie kupiły.
Hehe, kolejne śmieszne tłumaczenia dlaczego się piraci. Piractwo to nie kwestia braku pieniędzy tylko mentalności. Znam takich, dla których gra za 250-300 zł to pierd, a i tak nie kupią bo po co jak jest za darmo w internetach. A już najśmieszniejszy jest argument o braku dema w czasach groszowych abonamentów, przedpremierowych gameplayów na yt i kiedy praktycznie każdą grę można zwrócić jeżeli nie przekroczyło się kilku godzin grania. 10-20 lat temu to dopiero było fajnie, do dzisiaj pamiętam demo Feara 2, które było zlepkiem wszystkich najlepszych momentów z pełnej gry, a nawet miało jedną fajną scenę, której w końcowej wersji nie było. I co? Było demo, a i tak wprowadzało w błąd.
To o czym piszesz to konsekwencja implementacji głównej pętli gry (game loop) bez uniezależnienia jej od mocy sprzętu. W takim przypadku ruch obiektu w każdej klatce jest stały, więc kiedy klatek jest dużo to porusza się szybciej, a kiedy mało, wolniej. Aby temu zapobiec standardowo używa się tzw. delta timingu, czyli w skrócie uwzględnia się w wyliczeniach czas od ostatniej klatki i ruch obiektu jest modyfikowany o odpowiednią wartość. Wtedy szybkość gry jest zawsze taka sama, co najwyżej przy niskiej liczbie klatek zaczyna być odczuwalne "przycinanie", skokowe przemieszczanie i słabsza responsywność na wciskane klawisze. Kiedyś, kiedy nie było tylu różnych modeli konsol/cpu można było pisać gry z założeniem stałej mocy sprzętu, większość gier na NESa została tak oryginalnie napisana. Z innych przykładów pamiętam chociażby GTA2 czy Raymana Legends. Dzisiaj jeżeli problem się zdarza to raczej dotyczy pojedynczych systemów niż głównej pętli, np. podatna na fpsy może być fizyka, czy jak to było w RDR2 na pc mechanizm rdzeni.
Rdr1 ogrywałem po raz pierwszy w październiku w tamtym roku na pożyczonym ps3. Gra super, nawet nie wiem czy nie bardziej mi się podobała od dwójki (głównie ze względu na większą "zwięzłość" opowieści) ale 720p i spadki na oko w okolice 15 fps przy niektórych strzelaninach to nie jest najlepsze doznanie jakie można sobie wyobrazić??
Ja z doświadczenia wiem, że laptopy gamingowe potrafią dawać radę tylko trzeba być świadomym kilku rzeczy:
* mobilność kosztuje i jest to dużo droższa opcja niż stacjonarka więc warto się zastanowić czy rzeczywiście ta mobilność jest niezbędna
* rzadko kiedy taki laptop jest w pełni użyteczny out-of-the-box. Często trzeba pobawić się z zegarami żeby uzyskać stabilność przy dłuższych sesjach grania
* jeżeli tylko jest możliwość to grać na zewnętrznym ekranie (monitor, tv), a wbudowany wyłączyć. Inaczej wydajność jest tragiczna.
Oby to był jakiś pierwszy ruch i przedsmak czegoś większego. Historia opowiedziana w tej serii jak mało która zasługuje na przedstawienie kolejnemu pokoleniu graczy. Na pewno nie byłoby to łatwe, w oryginalnej formie gameplayowo mogłaby się dzisiaj nie obronić, obsada też musiałaby się zmienić z racji wielu lat różnicy i faktu, że część aktorów głosowych z oryginalnych gier już nie żyje. Ale wierzę, że przy odrobinie chęci dałoby się zrobić porządny remake.
Cena końcowa nigdy nie jest zależna tylko od stopnia skomplikowania produkcji danej rzeczy. Ty podajesz przykład lego vs części komputerowe więc mógłbym zgadywać, że jesteś fanem gier ale już nie do końca klocków. Ktoś inny mógłby dać porównanie części komputerowe vs rowery i osprzęt rowerowy bo jest bardziej fanem jazdy na dwóch kółkach niż graczem. A jeszcze inny, być może mniej zamożny, powiedziałby, że za tyle to można kupić pralkę czy lodówkę, a nie jakieś zabawki (swoją droga obecnie lego ma coraz więcej zestawów, i ten z newsa też do nich należy, z oznaczeniem 18+ więc nie jest to towar kierowany do dzieci jako "zabawka" tak jak to wielu z nas pamięta z dzieciństwa). Wszystko jest kwestią hobby i zasobności portfela. Na pewno mogę się zgodzić, że lego bliżej do dóbr luksusowych niż normalnych ale już nie powiedziałbym, że płaci się tylko za markę bo jednak konkurencji do nich daleko (głównie przez, delikatnie mówiąc, niezbyt czyste zagrywki jakie stosowało w przeszłości lego), zarówno pod względem wykonania klocków jak i pomysłowości konstrukcji.
Przecież ten wahadłowiec to jeden z tańszych modeli jeżeli chodzi o relację cena-ilość klocków. Obecnie chyba tylko 2 zestawy z creator expert są tańsze przy większej ilości elementów (z tym, że oba zestawy są z tej serii z budynkami gdzie nie ma żadnej dodatkowej licencji). Wszystkie wymienione przez Ciebie miały mniej klocków, Ferrari na oficjalnym sklepie kosztuje tyle samo co wahadłowiec, przy prawie 700 klockach mniej, natomiast Porsche rzeczywiście jest tańszy o 2 stówki ale też klocków ma prawie 900 mniej. O reszcie już się nie będę rozpisywał ale zależność jest taka sama. Czy te ceny są spoko i czy te inne zestawy są ciekawsze do zabawy (zakładając, że w ogóle są do tego przeznaczone, bo Discovery to typowa "wystawka") to inne dyskusje ale fakt pozostaje taki, że ten zestaw wcale nie jest "przepłacony" w porównaniu do innych obecnie sprzedawanych setów lego.
a za 10 tys. tajemnicza firma liczy sobie 1,5 tys. dolarów. No nie do końca. Na screenie widać, że albo nie ogarniają swojej własnej oferty i mają błąd, albo "full opcja" jest tak bardzo korzystna bo jest przeskok z 8k ws za 1200 usd na 100k ws za 1500 usd.
Oglądałem ten panel i odpowiedzią nie było definitywne "nie", stąd stwierdzenie, że "jeszcze mam cichą nadzieję". Padła odpowiedź, że na razie trzymają je oddzielnie i nowoczesny BN jest lepiej zabezpieczony więc nie będzie takiej możliwości. Ale nadal jest cień szansy, że to umożliwią, jak nie na premierę to jakiś czas po niej.
Spodziewałem się dużo gorszej jakości tego remastera więc oczywiście, że się jaram. Ale jednocześnie nie przewiduję renesansu, raczej będzie to chwilowa ciekawostka. Sam pewnie zagram z jeden czy dwa sezony i starczy bo to jednak mechanicznie będzie ta sama gra, w której spędziłem tysiące godzin i znam ją na pamięć. Nawet się nie oszukuję, że chciałoby mi się znowu tygodniami trzaskać mefa czy baalruny w pogoni za levelem i itemami. Mam jeszcze cichą nadzieję, że umożliwią przeniesienie postaci z CBN bo tam mam naprawdę kawał historii i sprzętu.
Ale kto każe tyle płacić za gry? Już nie dorabiajmy do piractwa ideologii. Wystarczy 3-6 miesięcy poczekać i często cena o połowę spada. Piractwo to nie problem cen a mentalności.
Mam nadzieję, że się uda. Cały czas podtrzymuję przy życiu na CBN swoje pełnoletnie już postacie i raz na jakiś czas pyknę partyjkę.
Ale wiesz, że wystarczy odpalić pierwszy lepszy benchmark na yt i wychodzą wszystkie kłamstewka?;) Nie ma sprzętu obecnie, na którym cp2077 "śmiga znakomicie". Dropy są wszędzie i to nie o 5-6 klatek ale o 15-20 w najcięższych miejscówkach. Chyba, że odpalisz go w fullhd na topowej grafice pod 4k ale to chyba nie o to chodzi. Chociaż nawet ona zostanie w końcu zarżnięta przez wycieki pamięci i wydajność po kilku godzinach poleci w dół o połowę. Nie zrozum mnie źle, ja nie mam tutaj problemu, każdy sobie gra na czym lubi i na co go stać ale nie rozumiem po co to zaklinanie rzeczywistości i pisanie bajek na forach, że gra chodzi lepiej niż w rzeczywistości skoro każdy może to łatwo zweryfikować.
Ryse całkiem dobrze wspominam, może szału nie robił ale gra na tyle krótka, że jak zaczynała nużyć to akurat się kończyła. No i na pc chyba najdziwniejszy sposób na boosta fps z jakim się spotkałem - na 980 ti włączenie Origina praktycznie podwajało albo i potrajało fps oraz niwelowało stuttering.
Natomiast co do polskiej odpowiedzi to "tak średnio bym powiedział".
Z dwojga złego wolę zglitchowaną grę, która działa niż dopracowane arcydzieło, którego nie da się przejść. Cp2077 skończyłem bez większych problemów, masa błędów i niedoróbek ale nic blokującego. Natomiast rdr2 na tym samym kompie pierwszy raz zwiechę złapał już na ładowaniu benchmarka. Potem był cyrki z ustawieniem języka w grze (zadziałała dopiero zmiana języka w całym windowsie), potem były problemy z uruchomieniem gry bo launcher jej nie widział, a jeszcze później wieszanie się gry na cutscenkach. Po przekopaniu połowy internetu i sprawdzeniu dziesiątek fixów udało mi się uzyskać grywalny produkt, chociaż nadal po każdym odpaleniu muszę w windowsie ustawiać głośność gry bo automatycznie ustawia się na jakąś śmiesznie niską wartość.
No to grubo. Ja patrzyłem tylko na 3070 na ten konkretny model, który kupiłem pod koniec października.
Ja akurat byłem w sytuacji, w której karta mi się zepsuła niedługo przed premierą serii 30xx więc byłem niejako zmuszony do kupienia nowej serii. Na szczęście udało mi się dostać kartę na premierę po normalnej cenie ale jak teraz patrzę na przebitkę rzędu 1000-1200 zł (w normalnych sklepach jak x-kom, czy morele) to się za głowę łapię. Z tego nic dobrego nie wyniknie. Tym bardziej, że jeżeli przepłacone karty i tak się sprzedają to jest to tylko sygnał dla nvidii, że sami mogą rzucić takie ceny przy okazji kolejnych serii. A jak wtedy też "biznesmeni" wykupią to dalej spirala będzie się nakręcać i pytanie tylko jak długo.
Dokładnie tak, Romero lubi różne rzeczy opowiadać i koloryzować. Inna sprawa, że opis w artykule jest błędny. Problemem przez tyle lat było zaliczenie sekretu, a nie uaktywnienie teleportu. Teleport zawsze działał i właśnie jego działanie było problemem, bo gracz był teleportowany zanim mógł "zaliczył" sektor oznaczony jako sekret. Swoją drogą to Zero-Master uważany jest za najlepszego gracza w speedrunerskim świecie Dooma i zapisał się on w jego historii dużo wcześniej, a odkrycie tego sekretu było tylko kolejną cegiełką.
Ja już praktycznie kończę grę, została mi końcówka wątku głównego. Gra mi się podobała ale nie ma się co oszukiwać, przez te 90+ godzin widziałem masę pomniejszych bugów. Za to jak czytam, że na jakiejś karcie gra działa super i nie ma spadków to nie chce mi się wierzyć w to. Już pomijam, że w grze są lokacje gdzie fpsy lecą w dół mocno ale przede wszystkim CP2077 ma poważne problemy z wyciekiem pamięci i zapycha vram tak, że fpsy po 2-3 godzinach grania potrafią spaść do 30 paru żeby po restarcie znowu pokazywać 60 (z blokadą) w tym samym miejscu. I mówię tutaj o karcie z rodziny rtx 30xx, a nie o poprzednich seriach.
Co do samych tłumaczeń to typowy bełkot. Tak przeprosił, że w sumie nie przeprosił. Tak wyjaśnił, że w sumie nic nie wyjaśnił. A kto pracuje/pracował w korpo IT to i tak się łatwo domyśla co tam się działo:P.
Może na tamten czas formuła się przejadła ale dzisiaj jest to wręcz powiew świeżości. Do niedawna grałem tylko w 4 i 5 (w okolicach 2002), potem w 2007 w Legend i Anniversary. Przez święta uzupełniłem kolekcję i jedynkę z 96 wciągnąłem w dwa dni, a w dwójce jestem gdzieś w 2/3. Co jest niezłym osiągnięciem patrząc na to, że takie starocie odciągnęły mnie od cp2077 i rdr2. Prostota mechanizmów wielu starych gier ma w sobie coś co przykuwa do ekranu, do tego klimat cały czas się broni jeżeli tylko ktoś nie ma problemu z grafiką.
No tutaj jest to błąd trochę większego kalibru bo dziura jest dostępna bez żadnego kombinowania ale ogólnie to wystarczy kupić ulepszenie skoku i jak się uprzeć to praktycznie co budynek z jakimś rusztowaniem to można szukać sposobu na wyjście z mapy. Spora część budynków od pewnego poziomu to zwykła tekstura, przez którą da się przeniknąć i wypaść. Już kilka dni po premierze udało mi się wyskoczyć z mapy przynajmniej w kilku miejscach. Jakbym wiedział, że na reddicie taki fame jest to sam bym udostępnił:P. W każdym razie dla mnie ciekawszą sprawą jest to co widać po wypadnięciu z mapy. Konkretnie to zasięg renderowania tłumów i ruchu drogowego jest strasznie daleki. A patrząc na to, że po wypadnięciu za mapę nie zauważyłem żadnego skoku w wykorzystaniu cpu/gpu ani zmniejszonego fps to można wnioskować, że nawet gdy tego wszystkiego nie widać bo jest zasłonięte to i tak siedzi w pamięci i zabiera moc obliczeniową co ostatecznie wpływa na wydajność i nic dziwnego, że starsze kompy czy konsole nie dają rady.
Ciekawe, imo rzeczywiście coś jest na rzeczy. Nie dalej jak dwa dni temu zauważyłem, że launcher w spoczynku zjada mi od 7 do 20% procesora więc ewidentnie coś tam sobie meli na boku.
Pamiętam jak grałem w W1 od razu po premierze i loadingi były koszmarem. Wejście do którejkolwiek chatki na podgrodziu oznaczało jakieś 1,5 minuty ładowania tylko po to żeby za chwilę wyjść z tego malutkiego pokoiku i znowu czekać 1,5 minuty albo i dłużej... kiedyś to było, a teraz nie ma:D. I jeszcze te dropy w Wyzimie Handlowej mimo mocarnego jak na tamte czasy gf 8800 gtx. Ale fabuła i klimat nadrabiały pozostałe niedociągnięcia, a ostateczne na przestrzeni lat skończyłem jedynkę 3 razy.
W celu podgrzania uruchom Crysisa na 20 minut. Spalenie kurczaka przy dłuższej sesji jest naturalnym zjawiskiem i nie podlega gwarancji.
Tak, dokładnie tak jest. Gdzieś tak 30-50% akcji nie jest wylistowana w grze tylko przypisana pod klawisze na sztywno. A co za tym idzie nie da się pod nie przypisać nic innego. Oczywiście mnie też to wkurza, że trzeba się grzebać w konfigach (już pisałem o tym po premierze w jakimś innym wątku) ale prawda jest taka, że większość gier, nawet tych wysokobudżetowych, nie pozwala na dowolną konfigurację klawiszy. Po prostu osoby, które muszą zmieniać cały layout to mniejszość więc są nisko w priorytetach. Swoją drogą jakbym się miał obrażać na firmy za to i bojkotować ich gry to w nic bym na pc nie grał;d.
Jest taki mod na nexusie, nazywa się "Better Controls Menu" ale nie sprawdzałem go. Na pewno to czego potrzebujesz możesz zmienić samemu. Wystarczy w edytorze tekstu otworzyć ...steamapps\common\Cyberpunk 2077\r6\config\inputUserMappings.xml wyszukać najpierw strzałki i klawisz, na który chcesz zmienić akcję, przypisać jakieś inne klawisze (żeby przypadkiem jakaś akcja na nich nie została i się nie odpalała jednocześnie z innymi), a potem wyszukać wsad i F i zmienić na docelowe klawisze (klawisze są podawane z przedrostkiem IK_, googlnij sobie w razie czego "IK_ keyboard" to znajdziesz wszystkie możliwe kody klawiszy). Jeżeli ustawiasz jakiś klawisz, który dostępny jest w menu to dobrze jest zmienić go też w AppData\Local\CD Projekt Red\Cyberpunk 2077\UserSettings.json (też edytorem tekstu otworzyć), albo wywalić ten plik i niech się wygeneruje sam przy uruchomieniu gry (tylko w tym drugim przypadku skasują się też wszystkie inne ustawienia dotyczące gry, grafiki itd.).
Obstawiam, że rozbiło się o priorytety, jak w każdym korpo. Modder dodaje to co mu akurat pasuje i co jest w stanie zrobić. A oni tam pewnie mieli kocioł z tym żeby w ogóle gra się uruchamiała na starszych konsolach. Na pc też mają większe problemy niż grzebać w czymś co podniesie wydajność o kilka fps na jakimś względnie małym procencie urządzeń albo ułatwi mapowanie klawiszy.
Ja tam się ciesze, zawsze jak widziałem takie januszowe biznesy to mi się nóż otwierał. I żeby nie było, z keyshopów też od lat nie korzystam. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach gry to biznes jak każdy inny, a złe korpo tylko by podnosiło ceny ale jednak wolę kupować tam gdzie mam pewność, że chociaż w minimalnej części pieniądze idą do twórców, a nie jakichś cwaniaków zarabiających na tym, że mają lewe dojścia do magazynów itp. Jak mnie nie stać na grę to zwyczajnie się z tym wstrzymuję aż cena spadnie. Jak mnie stać ale np. nie uważam żeby dana gra była warta tyle pieniędzy to też czekam na promocję, a nie dorabiam do tego ideologię, że przecież tylko godzinkę przetestuję. Pokażcie mi gracza z przynajmniej kilkuletnim stażem, który potrzebuje sprawdzać czy dana gra mu się spodoba...
Z samym działaniem gry nie mam żadnych problemów (jeszcze nie mam?) ale za to nie ogarniam, jak CD Projekt przez tyle lat nie nauczył się robić poprawnie przypisywania klawiszy. Z poziomu gry połowa klawiszy nie jest dostępna do przypisania bo odpowiada już za inne akcje typu wyświetlenie questów, menu postaci, mapy itd. których nawet nie widać na liście. Dokładnie to samo było z Wiedźminem 3. I tym razem tak samo, zanim mogłem zacząć normalnie grać to musiałem spędzić z 40 minut grzebiąc w configu, mapując klawisze, włączając grę, sprawdzając czy na pewno takie rozłożenie pasuje, jak nie to quit, korekta i tak w kółko... W kreatorze postaci pełna dowolność i równouprawnienie, a w ustawieniach taka dyskryminacja osób leworęcznych;p
Tylko biedaki cebulaki prowadzą wojenki, która platforma jest lepsza i gdzie gra lepiej wygląda. Prawdziwa Rasa Panów ma wszystkie konsole, do tego wypasiony rydwan pc i grę kupioną kilka razy, po jednej sztuce na każdy sprzęt. A jak się im zachce to i na kiblu na telefonie przez streaming zagrają.
W pewnym wieku albo się przestaje grać na rzecz innych zajęć i obowiązków albo trzeba robić ostrą selekcję co naprawdę chce się przejść, a co niekoniecznie. Sam mam na Steamie ponad 10 gier "dopiero co kupionych" albo "dopiero co w nie grałem ale nie skończyłem", a okazuje się, że już nagle gdzieś rok albo 2 minęły od kupienia/ostatniego grania. A mówię tylko o takich grach, które rzeczywiście chcę ograć i są tylko o stopień niżej od "kupuję na premierę i przechodzę na 100%". Za to gier, które klasyfikuję jako "może kiedyś sprawdzę" (czyli praktycznie wszystkie darmówki) to nie ruszałem od przynajmniej 5 lat bo zawsze mam coś ciekawszego w kolejce.
Ja swoją 3070 miałem do odebrania w sobotę z rana, chociaż dwa dni wcześniej dostałem informację ze sklepu żeby spodziewać się karty w grudniu. Przy odbiorze pogadałem ze sprzedawcą i ogólnie to średnio wesoło jest. We wspomnianą sobotę dostali 3 sztuki na całą Polskę. Dodatkowo w ogóle nie mieli zaplanowanej dostawy na ten dzień. Ogólnie to do sklepu przychodzi po 2-6 sztuk i to nawet nie codziennie, a zamówienia idą w setki jak nie w tysiące.
Przykro mi ale ja nawet nie wiem kto to jest black. Wystarczy wpisać w google "nvidia 15:00" i wyszukać po ostatnim tygodniu żeby zobaczyć, że nawet na tej stronie był news informujący o tym, że premiera przewidziana jest na 15:00 czasu polskiego. Ta sama informacja była jeszcze wczoraj na stronie sklepu. Więc wychodzi na to, że cały polski internet nie umie w strefy czasowe. Szkoda tylko, że to nie moja wina i nadal nie uważam, że powinienem każdą informację potwierdzać na anglojęzycznej stronie.
Ta, niezła premiera. Już pomijam to, że jeszcze wczoraj była mowa o godz 15 i w sumie tylko przypadkiem dzisiaj wszedłem na stronę sklepu i się dowiedziałem, że jednak o 14 ruszają zamówienia. W x-komie zamówiłem 2 różne modele z nadzieją, że chociaż jeden będzie w miarę szybko dostępny. Co do jednego to dostałem już maila, że data dostępności to 1 grudnia;). Drugi model jako jedyny miał informację "zamów w ciągu xx, a wysyłamy jutro" więc powiedzmy, że jakaś tam nadzieja jeszcze jest. Pech, że akurat jestem zmuszony wymienić kartę w tym okresie, normalnie bym się w takie bagno zakupowe nie pchał.
A co w tym niezwykłego żeby brać urlop na gry? Jak ktoś wykonuje pracę biurową i całe dnie gapi się w ekran to bardzo często ostatnie o czym myśli po pracy to jeszcze więcej gapienia się w ekran. Wtedy jedyny sposób żeby przysiąść do gry na jakąś dłuższą sesję są weekendy albo urlopy.
Ehh, no to ostatni raz, więcej nie mam zamiaru się kopać. Dla mnie 2 ostatnie assassyny "grają się" tak samo, miejscami wyglądają też identycznie. To samo mam w przypadku Far Cryów od 3 w górę. I za wszystkie te gry zapłaciłem i dobrze się w nich bawiłem. Nie przedstawiłem w pierwszym komentarzu żadnej wielkiej opinii, żadnej krytyki, nie próbowałem nikogo do niczego przekonywać, a jedynie zażartowałem z faktu, że gry ubi z grubsza wyglądają i grają się tak samo. A ty się uczepiłeś, wyjeżdżasz z jakimiś przykładami o teksturach (jakby to czy, bo ja wiem, tekstura deski była w 2k czy 4k robiło mi różnicę i świadczyło o tym, że gry są przełomowo różne od siebie) i próbujesz mi wmówić, że wygłaszam jakieś opinie bez argumentów czy coś i że to brzydko i tak się nie robi:D. Naprawdę szanuję Twój zapał w obronie tej gry (tak zaciekłej, że nawet coś co nie jest krytyką uważasz za krytykę) oraz Twoją wizję gamedevu, w którym nikt się nie opierwala, wszyscy są kreatywni, natchnieni i pracują z potrzeby serca, a najlepiej to za darmo ale się z nią nie zgadzam.
A gdzie Ty się tam krytyki doszukałeś? Przecież nie napisałem, że robi mi to jakiś problem albo że z tego powodu nie zagram w grę:D. Re-użycie tekstur czy animacji to normalne zjawisko, nikt nie będzie robić zupełnie od nowa czegoś co ma już w swoich zasobach i wystarczy to lekko zmodyfikować. A, że ostatnie części mają podobne settingi to jest naprawdę wiele elementów, których Ubi nie musi robić od zera.
Co do błędów i literówek to akurat się nie zgodzę. Nikt nie mówi, że posty mają mieć jakąś hiper polszczyznę, idealną interpunkcję itd. Ale podstawowe zasady ortografii powinno się znać, a jak nie to przeglądarki mają opcję sprawdzania pisowni i podkreślają co bardziej oczywiste byki. Widzisz, Ty wymagasz od ludzi aby chociaż trochę pomyśleli i pisali posty według akceptowalnych przez Ciebie standardów, a ktoś inny wymaga okazania minimum szacunku poprzez spojrzenie na koniec chociaż raz na to co się wyprodukowało i sprawdzenie czy nic na czerwono się nie podkreśliło.
To jak już wklejałeś to mogłeś błędy poprawić Panie Zawojek. Geez, niektórzy naprawdę zachowują się jakby im płacili za bronienie swoich ulubionych gier. Tak, znieważam swoim komentarzem wszystkich twórców i ich rodziny na 5 pokoleń wstecz:D. Szkoda tylko, że kupiłem i grałem we wszystkie Assassiny, część z nich nabyłem nawet za pełną cenę, a nie jak wielu tego typu "krzyżowców" za 5 zł w promocji (i to często jako konto na steama gdzie kasa nawet nie idzie do twórców). A o procesie tworzenia gier z dużym prawdopodobieństwem też wiem więcej i bardziej "z pierwszej ręki" od Ciebie więc chyba nie potrzebuję takich nauk jakie próbujesz przekazać w swoim komentarzu;)
Jak się ma poprzednią część na dysku to pewnie ze 2 gb wystarczy dociągnąć nowych treści, reszta to to samo.
Wystarczą dwa proste skrypty do przekopiowania sejwa do innego folderu i z powrotem, a potem przypisanie ich pod jakieś klawisze. Jak się nie umie samemu napisać to w internecie jest na pewno masa gotowców w najróżniejszych językach. Minus tego rozwiązania jest taki, że po zgonie trzeba wracać do menu głównego aby zaczytać podmieniony zapis (no i oczywiście bossów nadal trzeba przejść 'na jednym życiu'). Nie jestem fanem soulsów, przeszedłem tylko 1 i 3 cześć i to właśnie tylko dzięki takiemu szybkiemu zapisywaniu. Brak mi już cierpliwości i czasu żeby po zgonie latać w kółko te same lokacje od ogniska do ciała.
Akurat niedawno chciałem sobie przypomnieć trylogię popa bo ostatni raz grałem w nią po premierze dwóch tronów. Jestem gdzieś w 70% pierwszej części i imo pod względem prowadzenia akcji czy prezentowania fabuły mocno się ta gra zestarzała więc w remake'u musieliby się postarać żeby nadal była atrakcyjna. Mechanicznie też jest już dość uboga, przez lata wyszło wiele gier, które walkę i elementy platformowe posunęły mocno do przodu.
Z tym noobieniem to raczej kwestia ogrania poprzednich części. Ja praktycznie nie grałem w Tonego od 12 lat (z małym wyjątkiem bo w 2017 w 7 godzin wymaksowałem na steamie wersję hd) i tak jak z głowy nie pamiętałem na jakich klawiszach kiedyś grałem, tak wystarczyło, że ręce przyłożyłem i palce same się ułożyły na klawiaturze i byłem w stanie kręcić z miejsca milionowe combosy.
Da się dowolnie konfigurować sterowanie, strzałki + numeryczna są nawet jednym z presetów. Co do optymalizacji to grałem w demo na leciwym już 980 ti i przy ustawieniu wszystkiego na full i 1080p najniżej co zanotowałem to 58 fps, a średnio w okolicach 70 fps. Po zejściu z cieniami i efektami o jeden w dół (na wysokie) trzyma już bardziej w granicach 120 fps.
Człowieku, skąd ta frustracja i przytyki od samego początku? Wiesz, ja na tę stronę wchodzę od ponad 15 lat, w sumie to jedyna strona o grach, którą jeszcze odwiedzam w miarę regularnie i nie mam za bardzo czasu ani ochoty śledzić innych portali. Newsy o grach nie są też dla mnie tak krytycznym tematem żebym czuł potrzebę weryfikacji każdego z nich na dziesiątkach innych polskich i zagranicznych portali. Dlatego zamiast się rzucać to może podaj jakiś przykład takich clickbaitowych newsów odnośnie cp2077, co? Z tego co widzę to masa zagranicznych stron ma takie same clickbaitowe newsy w tym temacie, więc jestem ciekawy o co konkretnie chodzi.
Mnie tylko jedno zastanawia. Niby gra jest "technicznie skończona", niby tylko szlifują, a co chwilę pojawia się informacja o zmianie/usunięciu mniej lub bardziej podstawowych mechanik i koncepcji. Trochę mi to średnio wygląda na szlifowanie, a bardziej jak gorączkowe łatanie wszystkiego w całość.
W sumie mnie to nie dziwi. Pół roku temu mocno cisnąłem w destiny 2 i praktycznie cały czas przy tygodniowym resecie wchodziły jakieś grube błędy i glitche, w konsekwencji czego serwery były często wyłączane na kilka godzin. Wyglądało to tak jakby ekipa nad tym pracująca nie dawała rady w tak krótkim czasie otestować buildu.
Imo wygląda jak mocny średniak, trochę drewniane animacje, a niektóre efekty ewidentnie potrzebują jeszcze dopracowania. Ale w sumie to Serious Samy chyba nigdy nie były produkcjami 100% AAA i patrząc na cenę ten też nie będzie. Tylko czy to źle? Ja tam przy każdej części dobrze się bawiłem i spędziłem przy serii wiele godzin więc w czwórkę też na pewno zagram chwilę po premierze.
Że ja mam ból dupy tutaj o cokolwiek? Trochę ciekawi mnie na podstawie czego wyciągnąłeś tak odległe od rzeczywistości wnioski, jednak patrząc na budowę zdań i treść wypowiedzi nie spodziewam się żadnego merytorycznego wyjaśnienia, więc może lepiej nie kontynuować tematu.
Akceptując regulamin ZeniMax, który to wyświetla się po uruchomieniu Eternala zgadzasz się między innymi na to by instalowane był programy innych firm, które są niezbędne dla działania usługi (w tym wypadku usługą jest gra). Równocześnie firma ZeniMax nie oświadcza ani nie gwarantuje, że usługa będzie dostępna lub zdolna do użytku na jakimkolwiek sprzęcie. Ja wiem, że fajnie byłoby mieć jakieś prawa ale fakty są takie, że łykamy wszystko w regulaminie, 99% osób nawet go nie czyta, a reszta jak chce zagrać to i tak musi się zgodzić.
No tak, bo tu każdy ma ściśle tajne informacje na swoim kompie i każdy haker tylko czeka żeby się dobrać do waszych danych. I co wam zrobi, fap folder usunie? Albo zdjęcia z wakacji? Nagle wszyscy tacy mądrzy i co drugi to informatyk "olaboga, do kernela ma dostęp, składam pozef na betezde". I bez tego antycheata pewnie połowa z was ma tyle śmiecia na kompie, że każdy "hakier" się wam wbija jak do siebie. Jak się tak boicie to kupcie sobie drugiego kompa tylko do gier i nie trzymajcie na nim żadnych "wrażliwych" danych albo w ogóle w gry przestańcie grać, a nie smuty wypisujecie jak to wasze prawa są łamane. Jakbyście z takim samym zapałem czytali regulaminy, które akceptujecie przed zagraniem to byście wiedzieli gdzie sobie możecie wsadzić swoje narzekania na denuvo dodane po premierze.
Ale to jest właśnie sedno sytuacji. Ja nie spamuje wszędzie gdzie mogę negatywnymi komentarzami na temat tego sklepu tylko dlatego, że mi się paczka opóźniła. Problemem jest przede wszystkim to, że wiedzą o problemie i nic nie robią, nie ma nawet głupiego komunikatu na stronie, że z powodu wirusa są opóźnienia, tak jak to widziałem na wielu innych stronach. No a to, co się dzieje w momencie gdy już się złożyło zamówienie to już totalny kosmos. Celowo błędne statusy zamówienia, chamstwo konsultantów, świadome wprowadzanie klientów w błąd itp. itd. Nie chcę tutaj opisywać całej przeprawy bo to nie miejsce na to. Ale na pewno nie zrezygnuję szybko z ostrzegania przed tym sklepem bo z taką polityką i podejściem do klienta to moim zdaniem nie zasługują na zajmowaną pozycję na rynku.
Mijają już równo 3 tygodnie jak złożyłem zamówienie. Paczka zgubiona gdzieś na magazynie (to moja dedukcja, nikt się do tego nie przyznał u nich), ostatnim razem cham na infolinii kazał mi do nich więcej nie dzwonić tylko czekać aż się zajmą tematem (oczywiście nie dało się uzyskać informacji nawet w przybliżeniu kiedy to się stanie). Zamówienie anulowałem tydzień temu i nadal nie zaktualizowali statusu, a więc nawet nie zaczęli procedury zwrotu pieniędzy. Tak jak pod poprzednimi newsami o tym śmiesznym sklepie, jak ktoś chce zamrozić trochę pieniędzy i nie zależy mu na dostawie (nawet nie szybkiej tylko na jakiejkolwiek) tego co kupił to polecam tam zamawiać. Lepiej kupić u konkurencji zajmującej się stricte sprzętem komputerowym, typu x-kom. U nich ten sam towar miałem po 2 dniach i to było nawet 1 dzień wcześniej niż podawany przez nich termin dostawy.
Bo teraz lego ma wiele serii, które w założeniach są bardziej wystawkami niż zestawem dla dzieci do zabawy. Ogólnie to nie widzę w tym problemu bo też nie kupuję zestawów żeby się nimi bawić tak jak robiłem to 20-25 lat temu ale rozumiem, że ktoś może mieć nostalgię, nie rozumieć "targetów" firmy i to krytykować (albo rozumieć i się z nimi nie zgadzać). Ale to co napisałeś w PS. to akurat głupota. Lego ma wyłączone komentarze bo według polityki youtuba każdy film, w którym są dzieci, albo którego odbiorcą są dzieci ma z automatu wyłączane komentarze.
Na pewno licencjonowane lego mają ceny wywindowane przynajmniej ~30%. Wystarczy spojrzeć na lego star wars i porównać np. z Creatorem czy innym nielicencjonowanym zestawem. No ale to już jest hobby, w ostateczności wcale nie najdroższe (w przeliczeniu na godziny zabawy) jakie można sobie wymyślić chociaż na pewno znalazłoby się też wiele tańszych. Ja co chwila mówię sobie, że to już ostatni zestaw, że nie ma gdzie tego trzymać, a potem wychodzi taki ISS czy Zatoka Barakud i zabawa zaczyna się od nowa.
No patrz, pod ostatnim newsem o promocjach pisałem, że rtv to totalne dno i nieprofesjonalizm. Pod tym mogę napisać, że towaru nadal nie otrzymałem, dzisiaj anulowałem zamówienie, bo to samo kupiłem już u konkurencji. Teraz pewnie z pół roku im się zejdzie zanim mi pieniądze oddadzą. Jak ktoś chce sobie zamrozić trochę kasy to zamawiajcie śmiało. Zamiast uczciwie poinformować, że mają opóźnienia tyle a tyle dni to tylko spamują promocjami żeby więcej frajerów pieniądze przelało z góry. A potem paczki dostają status "wydana kurierowi", mimo, że nadal leżą w magazynie i tylko każą czekać aż ktoś się tym zajmie, nie podając nawet w przybliżeniu terminu kiedy to się stanie. I jeszcze na infolinii mają pretensje do klienta, że ich nie wspiera w trakcie kryzysu tylko się dopytuje o statusy:D.
Przecież RTV Euro AGD leży totalnie od przynajmniej tygodnia. Najbardziej zapracowany pracownik u nich (albo może jedyny który został w pracy?) to ten od usuwania nieprzychylnych komentarzy na fb. Ze sklepem nie ma żadnego kontaktu, infolinia od razu rozłącza, na maile nikt nie odpowiada. Zamówienia nie przychodzą na czas i mają przekłamane statusy. Najlepsze jest to, że zamawiałem też sprzęt od steelseries, który szedł z Danii i na 4 dzień roboczy z rana był już u mnie kurier. Rtv natomiast realizuje moje zamówienie już 6 dzień roboczy i nawet nie mam jak się dowiedzieć co się z nim dzieje (wiem tylko tyle, że wbrew statusowi moja paczka nie trafiła do Inpostu).

Ahh, pamiętam jakby to było wczoraj. Ramirez i jego heroiczna obrona burgerów
Nie no, super tytuł. Autor się zastanowił, że może ktoś chciałby takie smaczki sam odkryć? Ja rozumiem, że to Doom, a nie rozbudowany erpeg z mnóstwem wątków i twistów fabularnych ale to nadal spoiler z zawartości gry. Zwisa mi, że pewnie większość nie podziela mojego zdania ale dla mnie portal załapał właśnie dużego minusa.
O tak, pamiętam tego typu misje w Morrowindzie. Pół biedy jak wykonywało się taką na początku gry i postać miała podobne statystyki co npc. Ale w późniejszej fazie, mając wymaksowaną lub nawet ponad limit szybkość + akrobatykę trzeba było zatrzymywać się co kilka kroków aby nie zgubić dziada.
Co do Kinga i Outsidera to
spoiler start
polecam zapoznać się wcześniej z trylogią o Panu Mercedesie. Wtedy na Outsidera ma się zupełnie inne spojrzenie.
spoiler stop
To jak ktoś nie ma czasu to i tak nie kupi, czy to pełna wersja za 200 zł czy abonament za 60 zł (albo kupi i będzie leżało;p). A jak ten ktoś będzie chciał ograć za rok to albo gra będzie już w tańszym abo albo cena spadnie z połowę i sumarycznie i tak zapłaci mniej niż za pudełko. Nie ogarniam, teraz takie czasy są, że premierowe wersje można często za mniej niż 100 zł ograć (legalnie), a i tak narzekania są;p
Po kilku godzinach gry na przedostatnim poziomie na pewno jest łatwiej. Na najwyższym może i walka się zbliży poziomem (chociaż wątpię) ale gęstość punktów medytacji i tak zostanie większa niż ognisk w soulsach, a co za tym idzie, ostatecznie będzie łatwiej.
Mam wrazenie ze gdzies juz to czytalem. Aha no tak www.gry- online.pl/newsroom/ubisoft-nie-wroci-do-robienia-mniejszych-gier-takich-jak-ac-unity/zd1cb3d
Skoro ksiazki sa w zupelnie innym typie i klimacie to zdziwilbym sie gdyby filmy byly do siebie podobne.
Uff, dobrze, że na premierę kupiłem Spyro tylko na Switcha, a nie tak jak planowałem na początku, na Switcha + PC bo by teraz cebulopłacz był;). Na CoDa też od jakiegoś czasu się czaiłem więc super. A jak ktoś chce samego Crasha to łapcie kluczyk 4VIT6-8XCL3-9ZG69
Pamietam jak dzis. Swiezutki gf 8800 gtx, z 10 godzin grania ale poszla w jeden dzien. Kiedys to bylo:p
Tragiczny sklep, wyjatkowo nie polecem. Ostatnio w krotkim czasie mialem z nimi dwie przygody: najpierw wyslali mi monitor bez oznaczenia jako "kruche". Doszedl uszkodzony, przez co zamowienie mocno sie wydluzylo. Chwile potem nie byli w stanie przez prawie dwa tygodnie wyslac mi sprzetu oznaczonego tym smiesznym komunikatem "zamow w x godz a bedzie jutro/pojutrze". Do tego zadnej informacji z ich strony odnosnie zamowienia. Musialem sam sie z nimi kontaktowac zeby mi laskawie przewidywana date dostawy zmienili, po czym i tak jej nie dotrzymywali. Nie wspominajac juz ze kazdy pracownik z infolinii mowil co innego odnosnie opoznienia paczki. Amatorka straszna, kiedys sporo u nich kupowalem ale ostatnio zaliczaja u mnie wpadke za wpadka.
Odświeżona wersja Blooda z 1997. Wcześniej do wyboru był dosbox z tragiczną wydajnością albo fanowskie porty, z których żaden nie był idealny.
Miałem kupić na premierę ale paradoksalnie jak zobaczyłem taki plan rozwoju gry to mi się odechciało. Bo co? Kupię, przejdę w 2-3 tygodnie, i tych nowych misji, przeciwników czy co tam jeszcze będzie nigdy nie zobaczę bo do gry nie wrócę. A tak to poczekam z pół roku i pogram w pełną wersję. Teraz i tak Blood wyszedł więc jest w co grać w fpsach.
Mnie bardziej zaskoczyło jak do tego darmowego Destiny 2 dokupiłem dodatek i szykowałem się na przerwę w graniu żeby dociągnąć go, a okazało się, że wszystko jest już na dysku;p
Bez przesady, nawet w 2007 nikt nie wierzył w takie bajki. Wtedy też było to oczywiste, że póki się będzie sprzedawać to będą robić kolejne części.
Arachnotrony, pain elementale i do tego w końcu prawdziwy arch-vile. Jeszcze tylko zwiększyć ilość przeciwników na ekranie do 30 tak jak obiecywano w jednej z pierwszych zapowiedzi dooma 2016, dodać bossów jako normalnych przeciwników w późniejszych etapach i będzie cudownie.
Był też gejem więc układy rzeczywiście nieprzypadkowo dla kopaczy.
Przy okazji jakby ktoś nie grał jeszcze to tutaj jest kod na uplay TTYM-LJPT-C9AP-KXN3
Od stycznia do grudnia 2017 przeszedłem wszystkie assassiny od 1 do syndicate, z czego wszystkie od brotherhood w górę po raz pierwszy i jestem pewien, że gdybym przechodził je w odwrotnej kolejności to na unity bym skończył. Pomimo różnych narzekań i pretensji na nowe odsłony to imo są one zwyczajnie dużo bardziej grywalne niż drewniane już dzisiaj poprzedniczki gdy nie wiąże się z nimi żadna nostalgia. A już w szczególności rogue, który przyznaję, że fabularnie był nawet interesujący ale co z tego skoro gameplayowo nużył niemiłosiernie.
Nawet nie zauważyłem, że poprzednia wyprzedaż się skończyła a już następna jest;p
Po to, że gry to biznes. Taniej jest użyć już istniejącej marki, do której ma się prawa niż tworzyć nową. Tym bardziej jak marka się kurzy i nie ma się pomysłu na kontynuację. Tobie się wydaje, że na cykl promocji w żaden sposób nie wpływa to ale zobacz o ile więcej jest zainteresowania chociażby dlatego, że ten Prey to wcale nie ten Prey co w 2006. Nawet jeżeli część osób narzeka, to jednak szum już się tworzy dzięki temu.
D3 lubię i praktycznie nie ma tygodnia żebym z godzinę czy dwie nie zagrał. Ale mam też cały czas konto i postacie na cbn (91+ lvl każda) i też często siadam żeby sobie wyczyścić lokację czy dwie. Więc jakby zrobili remastera d2 w ten sam sposób to już bym nie potrzebował więcej h'n's od blizza na długi czas;p
Jak blizz zrobi to samo z warcraftem 2 i diablo 2 to może mieć spokój od wydawania nowych gier na kolejne 10 lat
Przyzwyczajać się do niekompletnych recenzji, które nijak pomagają w ocenie gry? A co to mało serwisów jest w internecie? Jak wszystkie będą trzymały taki poziom to ludzie po prostu przestaną do was zaglądać.
Niby czytałem recenzję steep, a gdyby nie to, że już grałem to nic bym o grze nie wiedział bo z recenzji wynika tylko tyle, że wyszła jakaś tam gra która się bardzo recenzentowi nie podoba. Nic o mapie oprócz wzmianki, że jest otwarty świat, nic o typach zawodów, nic o zawodnikach i zmianie ciuchów (a przecież tak ładnie można było zrobić z tego kolejny minus, ze są to tylko inne nic nie znaczące skórki;p). Rozumiem, że nie każdemu musi się wszystko podobać ale recenzja powinna być recenzją a nie trochę dłuższą notatką, która wygląda jakby była pisana na kolanie po zagraniu chwilę w otwartą betę.
Może ja po prostu mam mniejsze wymagania, może nie zależy mi aż tak bardzo na rozrzuceniu znajdziek co 5 metrów, a może u mnie w grze drzewa inaczej rosną, a postać łatwiej radzi sobie z fizyką bo przez 20 godzin gry nie zauważyłem żadnego z minusów wymienionych w recenzji;p. Mi bardzo gra do gustu przypadła, może rzeczywiście trochę dużo ubi za nią woła ale w moim osobistym przeliczniku cena/rozrywka już dawno mi się zwróciła, a jeszcze przynajmniej drugie tyle żeby 100% medali zrobić.
Bioshocka 1 i 2 ogralem swego czasu wystarczajaco wiec nawet nie mam ochoty przechodzic kolejny raz ale z ciekawosci zainstalowalem jedynke. Pogralem niecala godzine, wlasciwie to dwa razy pierwszy poziom przeszedlem bo nie zapisywalem gry, a okazalo sie, ze wejscie do menu z mapa za kazdym razem konczy sie crashem gry. Super remaster, nie ma co;d
Ta, porownywany jest do skyrima bo ci co porownuja za maly staz maja zeby zauwazyc ze blizej mu do gothica;p Na szczescie nie moj problem bo i tak bym w nie nie gral na konsoli. O ile w skyrimie mody mialem glownie kosmetyczne jak jakies drobne ulepszenia graficzne czy szybsze strzaly ale sama gra i tak byla zadowalajaca tak fallouta 4 juz po 3 czy 4 godzinach bym rzucil w cholere gdyby nie mody. Za duzo tam bylo nietrafionych rozwiazan moim zdaniem.
Imo Morrowind z MGE i innymi modami jest zupelnie grywalny i wyglada niezle. Rok temu go skonczylem na 100% w koncu (3 razy w niego gralem na przestrzeni lat ale w koncu po 10 latach od kupienia skonczylem bloodmoona i odkrylem wszystkie lokacje wszedzie;p). Za to Oblivionowi by sie odswiezona wersja przydala bo popup obiektow jest straszny a obnizenie jakosci geometrii zaczyna sie tak blisko ze oczy bola;p. Niby jakies tam mody na to sa ale u mnie byly problemy z wydajnoscia po nich i gra byla niegywalna zupelnie.
Slaby tytul jak na artykul ktory nie zawiera wszystkich easter eggow (tak, wiem ze w tekscie jest napisane ze to jednak nie jest pelna lista);p. Kilka niewymienionych:
Wellspring water (Rage)
http://images.akamai.steamusercontent.com/ugc/448484556132756892/A6FA44971C91A5DBE09290F2B4B3F3C862F534EA/
poradnik do snapmap
http://images.akamai.steamusercontent.com/ugc/448484014584796220/BF4DAB4D2E0AA34AE02DAFE8A5764BFDB70BF265/
No i blad rzeczowy: soul cube jest z dooma 3 a nie dodatku do niego.
Ta a ja zamowilem w preorderze zeby grac od pierwszego dnia i efekt byl taki ze musialem dymac z rana do empiku bo pewien sklep internetowy nie umie nawet wysylki na czas zorganizowac~~
No jezeli o nazwe chodzi to racja, bi gameplayowo to typowy cod. Btw znikajace cialo w 1:09 najlepsze;p
Nie widac roznicy w cieniach bo jest zla fotka podpieta;p. W glownym watku na steamie mozna zobaczyc screeny i wtedy juz roznica jest zauwazalna.
@Ghost_ np po to zeby nie zrzucac gier na pasek za kazdym razem jak chcesz muzyke zmienic, tylko miec do tego dostep bezposrednio z nakladki steamowej. Opcja jest dla ludzi ktorzy graja w gry ze swoja muzyka, a nie po to zeby zastapic inne odtwarzacze.
@kaszanka9 cala branza uzywa na tego typu gry okreslenia 2.5d, na wiki masz obszerne wyjasnienie a mimo to dla ciebie nie istnieje cos takiego jak 2.5d?;p
Co prawda praktycznie wszystkie gry z bundla juz mialem (tych co nie mialem to i tak nie bede grac bo nie w moich klimatach) ale i tak kupilem zeby moc bioshocka 1 pod steama podpiac, bo wersja pudelkowa czasem robila problemy przy instalacji jak trzeba bylo sie z internetem polaczyc.
Ten dzwiek otwieranych drzwi z pierwszego i drugiego dooma. Jakakolwiek by gra nie byla to trzeba przyznac, ze wiedza jak wywolac nostalgie i wzbudzic zainteresowanie graczy;d
Takie info o 100k spiraconych kopiach to mozna sobie wsadzic. A ile ludzi gre sciagnelo zeby np przekonac sie jak sie maja podawane wymagania do rzeczywistosci? Wersji demo nikt prawie nie wydaje, a nawet jesli to najczesciej jest to inny build gry. Sam pewnie po sesji sciagne wolfa zeby zobaczyc jak u mnie bedzie dzialac. Jak bede zadowolony to polece do sklepu, jak nie to kupie za jakis czas na promocji i zagram jak bede mial lepszy sprzet. Jestem przeciwko piractwu, nie pamietam kiedy ostatni raz skonczylem pirata, nawet nie pamietam kiedy ostatni raz nie kupilem gry ktora sciagnalem (jak na razie zawsze okazywalo sie, ze bez problemow kazda dzialala), ale tez nie mam zamiaru kupowac kota w wortku zeby po zainstalowaniu okazalo sie, ze np spelniam wymagania ale gra i tak bedzie mulic czy stwarzac inne problemy a tworcy nie maja w planach patchowania bo hajs im sie zgadza a zadowolenie klienta im wisi.
Za to nie toleruje sciagania i przechodzenie w calosci gier bez planow kupienia oryginala i denerwuja mnie wszelkie tlumaczenia, ze gry sa za drogie i albo ze nie ma multi to bede piracic albo kiedys, ze trzeba miec plyte w napedzie to ja bede sciagac na zlosc itp. Jezeli jakas gra jest warta zagrania to znaczy, ze jest warta kupna. A jezeli jest warta kupna to tylko zalezy na ile ktos sobie ceni gry. Dla mnie np wiekszosc nie jest warta wiecej niz 40-50 zl. A oprocz naprawde znikomej czesci produkcji cala reszte jestem w stanie kupic za tyle albo i taniej juz po paru miesiacach od wydania. Nikt nie zmusza do grania w gry zaraz po premierze.
Nie ma to jak wrzucac na strone glowna, jakby nie patrzec spoilera z zawartosci gry, tak krotko po premierze. Dzieki.
Drop krwawych odlamkow z bossa w rifcie nie jest gwarantowany, czasem moze z niego nie pasc ani dusza ani odlamki.
E: opis dzialania "tajemnego generatora" jest z kosmosu wziety. Pasyw nie zwieksza obrazen od czarow wzorcowych tylko po 5 uzyciach czaru wzorcowego zwieksza o 60% dmg nastepnego czaru niewzorcowego.
@xanat0s Szansa, ze dropniesz cos super dla innej klasy niz aktualnie grasz jest taka jak na unikat w pierwszym tygodniu po premierze d3;p. Teraz masz drop pod postac ktora grasz, z jednej strony niby fajnie ale z drugiej jak ktos gra kazdym po trochu to czasem jest takie "a zagralbym wizem, ale na monku mam lepsze itemy wiec nim bede lepiej kosic to sobie nim pogram";p
Co do dropu to nigdy sie wszystkim nie dogodzi, mi np przed patchem lepiej legendy lecialy ale to dlatego, ze glownie mp9 gralem. Za to po 2.0.1 pierwszy raz dropnal legendarny schemat, a gralem od samej premiery, w sumie ponad 1k h.
A mi brakuje 6 milionow do 1% i bede mial wszystkie achievementy, czyli plan 100% przed dodatkiem mozna uznac za wykonany;d. Ofc pre-order na RoS zlozony, potem jakas nocna premiera w ultimie (mam nadzieje, ze tradycyjnie zorganizuja) i mozna nocke zarywac;p.
@Dead Men z tego co sie orientuje to Interceptor caly czas ma od Gearboxa pozwolenie na dokonczenie remake'a dn3d ale z zastrzezeniem, ze nie beda mogli czerpac z niego zadnych zyskow. A skoro teraz jest to firma tworzaca komercyjne tytuly to wola skupic sie na czyms na czym moga zarobic niz ladowac czas i kase w projekt z ktorego nie beda mieli zadnych zyskow. Ja w kazdym razie po RotT mam do nich spore zaufanie i wierze, ze cokolwiek kombinuja to wyjdzie z tego kolejna dobra gra.
Dla mnie to Rise of the Triad i dlugo nic. Z miejsca dolaczyl do mojego elitarnego grona soundtrackow w ktorych kazdy jeden kawalek moge sluchac po sto razy.
Ktos sie orientuje czy ten Tomb Raider sie pod cos podpina? Bo napisali tylko "klucz do aktywacji online".
E: ok juz znalazlem info i taki napis, oznacza, ze gre pobiera sie bezposrednio z muve i gra pod nic sie nie podpina.
Zdecydowanie PoE to jest to w co bede grac do premiery dodatku do Diablo 3. Na razie koncze normal i nie do konca sie zgadzam z recenzja, ze w walce trzeba byc w ciaglym ruchu, kombinowac itp ale moze dopiero na wyzszych poziomach to sie zmienia. Jezeli jednak caly czas jest jak na normalu to dla mnie dynamika walki niestety nie dorownuje Diablo 3. A szkoda bo wiele elementow przypadlo mi bardziej do gustu, ale jednak walka w h'n's jest dla mnie najwazniejsza, zeby sie nie nudzic, a ta bardziej podoba mi sie w D3, wiec to PoE jest dla mnie przerwynikiem od D3 a nie na odwrot.
Fajnie, w koncu w dlc zagram bo na gfwl mnie odrzucalo cena. No i w koncu moge sie pozbyc cracka do bioshocka 2 zeby bez plyty grac;p. Szkoda, ze jedynki tez nie mozna na steam przypisac. Przez to musze caly czas na dysku ja trzymac bo juz raz siadl serwer z plikami wymaganymi do zakonczenia instalacji;p.
@jaalboja Te twoje pagorki to Polana Głodówka a w tle masz panorame Tatr~~
@mikecortez bo tu sie pojawia problem porownywania poza kategoriami. Jak ktos porownuje amatorskie produkcje do profesjonalnych nagran to wiadomo, ze dupy nie urywa. Jak ktos chce porownywac to najlepiej niech porownuje z innymi nagraniami konkursowymi.
Mi sie to nagranie podoba, widac, ze duzo pracy w kostiumy wlozono (inne filmy konkursowe sie nie umywaja), panorama Tatr jak zwykle mega az chcialoby sie znowu na zywo zobaczyc, (najlepiej z jakiejs wysokiej gory;p). Jedyne co mnie razi w tym nagraniu to widoczne w tle samochody na niektorych ujeciach (imo domy przy odrobinie wyobrazni mozna uznac, za orientalne chatki ale samochody nijak tam pasuja;p). Porownujac do pozostalych prac konkuroswych to zwyczajnie jest ono dla mnie najlepsze.
Mi wystarczy, ze domyslny pad od valve jest symetryczny i za to maja u mnie duzego plusa. Sa leworeczni ktorzy dostosowuja sie i graja na padach jak praworeczni i sa tacy ktorzy chca grac tak jak im wygodnie;p. Bo co z tego, ze mozna sobie analogi przestawic jak potem kciuka brakuje zeby jednoczesnie isc i np skoczyc.
W przypadku Arkham City czekalem z kupnem na edycje goty i efekt byl taki, ze tych wyzwan dodanych w dlc nie przeszedlem nawet 10% a fabularne dlc to bylo takie dno, ze nawet nie tyle nie bylo warte swojej ceny co w ogole nie bylo warte zadnej ceny. Dlatego w przypadku Arkham Origins najprawdopodobniej kupie podstawke jak cena spadnie do 20-40 zl i nawet nie bede zwracal uwagi na te ultra kozackie dlc w postaci paru skorek dla batmana.
Skoro jest wzmianka o Crysis 2 to warto dodac, ze jedynka i warhead kosztuja niecale 9 zl kazda oraz, ze Crysis 3 w tej cyfrowej edycji specjalnej dostal kolejna znizke. I teraz wyglada to tak, ze zwykla wersja cyfrowa kosztuje nadal 32 zl a edycja specjalna 22 zl zamiast 36 zl jak wczesniej.
@Jesper o no to teraz wszystko jasne, jak napisales o tych wszechwiedzacych przeciwnikach. W filmie bylo powiedziane, ze "wszystkie poziomy sa dostosowane do tego zeby z tych roznych murkow i oslon korzystac" co brzmi dobrze a tu nagle narzekanie ze nie wiadomo jak grac. No nic, zawsze mozna grac na easy i wtedy postac pewnie nie bedzie juz taka krucha i bedzie mozna leciec na rambo.
Czyli jak nie ma podzialu na misje skradankowe i misje strzelane jak w kazdym codopodobnym fpsie tylko kazdy poziom jest dobrze przystosowany do obu stylow grania to juz gra jest dziwna i nie wiadomo "jak gra chce zeby w nia grac" i ma minus?. Dla mnie nie musi wygladac lepiej niz wolf z 2009. Jak bedzie trzymac ten sam poziom to juz bede zadowolony i bede mial kolejna gre na kilkanascie godzin beztroskiego strzelania;p.
Pewnie przez okres zwrotu nie bedzie mozna grac offline a jak na liczniku bedzie okreslona ilosc godzin lub zostanie wbity achievement np o przejsciu gry to nie bedzie mozna zwrocic. Juz wy nie macie sie o co martwic, za tym wszystkim stoi sztab specjalistow ktorzy wiedza jak zabezpieczyc sie przed cwaniaczkami ktorzy mysla, ze sobie za free pograja, tak jakby im sie to nalezalo. EA idzie w dobrym kierunku ale to nadal firma (a firmy sa po to zeby zarabiac kase) a nie organizacja charytatywna majaca na celu wspierac biedne dzieci ktore musza sobie pograc a nie chca za to zaplacic.
Yay, najladniejsza odslona serii!!!1 A spodziewalem sie, ze Defiance z 2003 nie przebija w kwestii grafiki~~ No nic, byc moze jezeli War for Nosgoth sie sprzeda to zastanowia sie nad pelnoprawna kontynuacja serii.
To bylo typowe "Shut up and take my money". W prawdzie polowe gier mam z tej paczki ale za samego bf3 i ds3 co najmniej 5 dolcow sie nalezy (chociaz nie wiem czy ds3 mi sie spodoba, bo co czesc to wiecej akcji a mniej straszenia no ale przynajmniej w koncu zagram;p).
@Gnoll akurat dla mnie ta szybka wyglada lepiej niz szklo w crysisie. A reszta tekstur na twoim screenie w zupelnosci mi odpowiada. Kwestia gustu albo czasu od jakiego gra sie w gry. Jak sie gralo i gra nadal w fpsy z przed 1998 czy inne stare gry to kilka rozmytych tekstur nie robi na mnie wrazenia, a wszystko co ma poziom dooma 3 jest juz wystarczajaco dobre zeby nie zwracac uwagi na grafike. Tzn mialem smiech jak zobaczylem biegnace ludziki-sprite'y w mass effect 3 albo roze w bioshock infinite ale to wlasnie przez ten kontrast miedzy wysokiej jakosci teksturami/ladnymi widokami a jednym niedopracowanym elementem.
Swoja droga skoro ta gra jest lepsza niz DNF to spodziewam sie, ze bede mial ponad 270 godzin na steamie, bo tyle wlasnie gralem w Duke'a (i gralbym nadal gdyby nie lagi na serwerach);p. Z drugiej strony Painkiller podobal mi sie tylko oryginalny ale mam gralem duzo mniej godzin niz w DNF wiec w moim przypadku tytul recenzji jest chyba zupelnie nietafiony;p.
@Gnoll Jak to nie maja racji bytu? Pojedyncze tekstury koszmarnej jakosci mozna znalezc w kazdej praktycznie grze. Byly w bf3, byly w bioshocku infinite, byly w crysisie, byly w fc3 itd itd.
Co do samej gry to jakims wielkim fanem oryginalu nie bylem ale pewnie za jakis czas i w nowe rise of the triad zagram.
No nie powiem, na zywo wyglada duzo lepiej niz na screenach. Wczesniej nie bylem przekonany a teraz widze, ze to fps w ktory chce zagrac. Rzeczywiscie, troche te wystakujace napisy przeszkadzaja ale nie az tak jak np w bulletstormie ktory miedzy innymi z tego powodu w ogole mi nie podszedl.
Ja najbardziej cenie sobie pierwszego Blood Omena (mimo, ze pierwszy raz gralem w niego wiele lat po premierze) ale tej magii i klimatu zaden remake hd nie odda;p. Co nie zmienia faktu, ze z checia zobaczylbym kolejna odslone serii.
@Petrozza7 Do ME znajdziesz w internecie dzialajace spolszczenie wyciagniete z oryginalnej polskiej wersji. Co do innych gier, to po prostu przed zakupem zrob maly research na googlach czy da sie znalezc spolszczenie.
Oho cos czuje, ze 18 grudnia bede zmuszony sciagnac pierwszego pirata od bardzo, bardzo dawna. Szczerze watpie zebym na oryginalnej polsiej wersji gry mogl kiedykolwiek zagrac w to dlc.
Ja nie wiem, zamiast sie cieszyc, ze gra miedzy low a ultra praktycznie tylko zasiegiem rysowania szczegolow sie rozni, a pierwszy plan nadal wyglada ladnie to ci jeszcze narzekaja;d. Porownajcie sobie serious sama 3 na lowest i ultra jak wam tak bardzo brakuje "starych dobrych czasow". Tam tez jest przepasc w ustawieniach a gra calkiem mloda jeszcze.
http://www.youtube.com/watch?v=CS6BX-gcJqw kazdy ma jakies swoje ulubione postacie, wiadomo nie da sie uwzglednic kazdego ale brak tego pana na liscie to jakies nieporozumienie;p.
@berial6 Haha co ty nie powiesz?;d Sam dopiero co niedawno wygralem l4d2 na steamgifts, a przed darmowym weekendem gralem raptem 3 godziny ale to co zobaczylem probujac przez 2 godz zdobyc achievementa "good guy nick" to wola o pomste do naszych slowianskich bogow;p. Ja rozumiem, ze mozna nie znac drogi albo czasem strzelic swojemu w plecy ale jezeli pisze komus co 10 sekund gdzie ma isc a on i tak sie gubi i nie umie podazac za swiecacym na niebiesko ludzikiem albo gosc caly czas strzela w beczki/kanistry/ciebie tak skutecznie, ze potrafi ci tym zjechac polowe hp albo wrecz zabic to ja nie wiem co za ludzie sie zlecieli w ten darmowy weekend ale az mnie dziwi, ze potrafili sciagnac steama i zainstalowac gre z takim ogarnieciem;p.
@nikt11 cena jest podana. http://www.devolverdigital.com/post/32877069038 Czyli na steamie pewnie 9.99 euro znajac ich przelicznik 1 dolar = 1 euro;p. Szkoda bo chetnie bym zagral ale w takim razie bede musial poczekac na jakas promocje bo mimo iz ss3 bardzo mi sie podoba to nie mam zamiaru za 3 mapki placic 40 zl jak za cala gre dalem 50 zl;p
@mikros organizator to gry-online ale sponsorem jest ubisoft polska.
@Damian1539 Przeciez oni nawet nie wezma udzialu w tym konkursie;p. Po prostu musza sobie ponarzekac w komentarzach jak to jest zle itp bo zamiast za free im sprzet dac to jakies konkursy sa wymyslane, wymagaja od nich jakiejs kreatywnosci i ruszenia dupska z miejsca. Toz to skandal przeciez.
Co do samego newsa to rzeczywiscie komp nie jest kosmiczny ale pod heroes 6 wystarczajacy, a o ile dobrze widze to wlasnie z ta gra jest zwiazany konkurs a nie z crysisem czy innym wymagajacym tytulem.
@dj_sasek Diablo 3 tez nie kosztowalo w dniu premiery 200 zl czyli wychodzi na to, ze jemu tez mozna wybaczyc pewne braki;p. Z reszta o braku pvp bylo wiadomo na dlugo przed premiera a niektorzy pisza jakby dowiedzieli sie o tym dopiero po zaplaceniu za d3, przy pierwszym uruchomieniu gry.
A juz najlepszy jest tekst, ze jeszcze cos tam i diablo 3 bedzie takie jak mialo byc w dniu premiery. Nikt wam nie obiecywal, ze w dniu premiery gra bedzie juz w pelni uksztaltowana i przez najblizsze kilka lat juz nic sie w niej nie zmieni, bo nie ma co poprawiac. Nawet bym powiedzial, ze po samej nazwie Blizzard powinniscie wiedziec, ze bedzie dokladnie na odwrot;p. Praktycznie, kazda ich gra miala na poczatku mase bledow a do perfekcji dochodzili po wielu latach intensywnego łatania. No ale widocznie niektorzy sa za mlodzi zeby pamietac jak wygladaly ich inne tytuly zaraz po premierze i mysla, ze np takie d2 od razu w wersji 1.13d wyszlo;p.
Mnie to az skreca jak widze Swarm Hosty i znienawidzilem je juz od pierwszego trailera na ktorym je pokazano;p. Ten temat byl juz nie raz poruszany na forach sc2 i osobiscie mam nadzieje ze cos zrobia z modelem tej jednostki;d.
Po wczesniejszych filmikach zupelnie mnie ta gra nie interesowala ale wyglada na to, ze poprawili wszystkie najwieksze wady dwojki wiec byc moze cos z tego jednak bedzie. Moze nawet kolejny po pierwszej czesci Far Cry, ktory bedzie warty swojej ceny.
O czyzby w koncu jakis krok w strone realistycznego lasu? Osobiscie juz mam troche dosyc tych wszystkich gier z super grafika i efektami, gdzie nadal za las robi 10 drzew na krzyz w odleglosci 50 metrow od siebie kazde;p.
Wszyscy ciagle trabia o tym jak to Diablo 3 przegra z Guild Wars 2 ale nie widza jednej zasadniczej roznicy. GW2 to mmorpg a D3 to h'n's. Jak mozna po h'n's oczekiwac mechaniki i standardow mmo? Jak kogos nudzi bieganie po tych samych lokacjach i bicie tych samych potworow na co raz wyzszych poziomach trudnosci, wbijanie coraz wyzszych lvlow zeby dostac te 100 hp wiecej czy w koncu siedzenie setek godzin zeby znalezc lub zarobic na dany przedmiot to po co ta osoba w ogole gra w h'n's. Ten typ gier wlasnie na tym polega a jak ktos w nie gra po czym placze ze po 10 godzinach sie nudzi to moze lepiej znalezc sobie bardziej odpowiedni dla siebie gatunek gier, zamiast sie meczyc i wyzalac potem na forach.
Sterowanie moga nawet i na F1-F12 wrzucic, wystarczy GlovePIE albo inny program tego typu i zadna konwersja z konsoli nie jest straszna dla myszki i klawiatury;p.
Jedyne czego brakuje tej grze to mozliwosc grania w jakis lepszy sposob niz przez dosboxa, ktory radzi sobie z bloodem bardzo slabo (szczegolnie na wyzszych rozdzielczosciach). Jezeli moglbym dzieki tej odswierzonej wersji zagrac w full hd w 60 fps to jestem w stanie zaplacic za gre po raz drugi, mimo, ze przeszedlem ja juz dziesiatki razy.
Czyli ogladales nawet nie wiedziac jak w zamysle ten trailer dziala. Chodzi o to, ze filmik jest podzielony na dwie czesci. Zauwaz ze jak najedziesz myszka na "ARMOR" lub "STEALTH" to pokaze ci sie odnosnik do innego momentu w tym filmiku. Jak klikniesz armor to film bedzie lecial dalej normalnie (bo jest on nagrany jako pierwszy), jak wybierzesz druga opcje to przeskozysz do 10 minuty kiedy to zaczyna sie bardziej skradankowa gra. To samo jest przy drugim wyborze. To wszystko jest taki bajer i pomysl na trailer zeby mial wiecej tresci i wyraznie pokazywal jak roznie mozna bedzie grac w ta gre. Chyba oczywiste, ze w samej grze nie wyskoczy ci nagle wielki napis "Jak chcesz rozegrac ten fragment?" po czym zablokuje ci polowe broni i umiejetnosci ze wzgledu na twoj wybor;p.
@Bombaj Chlopie nie zalamuj mnie. Przeciez to jest trailer. Interaktywny trailer jak go nazwali. Wybierasz sobie jaki styl rozgrywki chcesz w nim obejrzec i tyle. Panowie uznali ze lepiej nagrac dwa osobne style gry niz je mieszac w jednym trailerze ale ty w grze bedziesz mogl zmieniac moce ile chcesz i kiedy chcesz.
Smiac mi sie chce jak ktos pisze, ze d3 rip, d3 to kupa. A jeszcze jak napisze, ze nie umywa sie do d2 to juz calkiem leze na podlodze. Diablo 2 na te niecale 2 miesiace po premierze wygladalo tak samo zalosnie, albo i gorzej od d3 bo dodatkowo mialo problemy ze stabilnoscia dzialania i lubilo sie sypnac do systemu.
Jasne, ktos moze napisac, ze to bylo ponad 10 lat temu i powinni uczyc sie na bledach. Jednak kazdy kto gral we wczesniejsze produkcje blizzarda to wie, ze ich gry zawsze na starcie mialy mase bledow i dopiero dziesiatki patchy robily z nich cudenka. A jezeli ktos juz w d3 gral to wie, ze rzeczywiscie wszystko to co w d3 lezy jest do naprawienia w patchach.
@Up nom, to ze w 2002 tlem byl zwykly obrazek a w 3d byla tylko postac i galaz na ktorej stoi to taka malo znaczaca roznica;p. Nie mowie, ze te demko jakies super jest i zacheciloby mnie do kupna ich nowych kart ale tez nie ma co na sile nie zauwazac zmian jakie zaszly w grafice od tamtego czasu.
Oj tam w kwietniu byl spadek, ale lada dzien Diablo 3 wychodzi wiec pewnie pod koniec maja dostaniemy newsa, ze sprzedaz gier w tym miesiacu byla rekordowa i bila na glowe caly poprzedni rok;d.
@b4r4n Tylko, ze tak naprawde to gry blizzarda w dniu premiery nigdy nie byly jakos specjalnie wyzszej jakosci niz inne. Chociazby takie diablo 2, ktore w dniu premiery bylo strasznie niedopracowane lub starcraft 2, ktory przez rok mial problemy z zapychaniem ramu. Roznica polega na tym, ze wiekszosc firm przestaje wspierac swoje gry po kilku miesiacach od wydania, natomiast blizzard zawsze stara sie dopracowac swoje gry do perfekcji przez kilka kolejnych lat. I to wlasnie sprawia, ze mozna ich gry w ciemno kupowac, nawet za troche wyzsza cene (zwlaszcza ze w odroznieniu od starcrafta 2 diablo 3 juz tak bardzo nie odskakuje od srednich cen innych gier), bo ma sie pewnosc, ze bedzie mozna w nie pograc nawet kilka lat po premierze bez strachu, ze wylacza serwery, czy, ze multi umrze po pol roku.