Niemniej jedną grę gdzie faktycznie oglądam przebieg bitew niemal od początku do końca jest Sins of Solar Empire. Ale to bitwy kosmiczne więc inna kategoria.
No nie wiem, wycinane potencjalnej historii do odkrycia w grze RPG jest, ryzykowne bym powiedział. Rozumiem, że rozmową z Misty, czy panią Welles można tę lukę wypełnić trochę, ale gadaniem jaki to dobry chłop był (a był cacy), dzień dobry mówił na korytarzu i Świeć Panie nad jego duszą, sprawy nie załatwi się - komplementarnie. Zwłaszcza, że moim zdaniem, największy problem stanowi i tak V. Nie wiem o co kaman z nim. Jeżeli miałem poprzez niego ''wejść'' w ten świat to niezbyt udanie. Ciągle mam wrażenie lizania lodów przez szybę z tym kolesiem/kolesiówą. I iloma cyckami by nie machali przed oczyma to immersja jest ledwie markowana tutaj. W Phantomie dopiero poczułem, że zaczyna mieć to ręce i nogi.
Zależy w jakim języku jest recenzja. Tak się składa, że jedna wersja językowa z jakiegoś powodu ocenia grę nadzwyczaj pozytywnie. Dodatkowo poczytaj recenzje, nim spojrzysz na dwie liczby z głównej strony i uznasz po 2 sekundach analizy, że jest bardzo pozytywnie. Gra idzie do przodu, ale nadal wymaga usprawnień. I nie są nimi przerywniki filmowe.
40k to jest niemal pewne tylko zaplecze techniczne kuleję w CA ;). Potencjał do DLCków jest niewyobrażalny. Community 40k jest tak "milkable" poza ludzkie pojęcie. Sam siedzę w tabletop i wiem co mówię. Co do gry samej to muszą trochę zainwestować w nowy silnik, albo odkorkować obecny (z tego co moderzy mówią to jest rzeźnia). SW podobna sytuacja.
Bracie, Tides of Torment wychodzi i jednym z lordów jest nowy norscan.
Podzielą na Legendarnych Lordów i mamy ''różnorodność'' i rozwiązanie problemu nudy. Chociaż z tą nudą to chyba z różnych elementów wynika, a nie tej różnorodności, którą uważa się za panaceum tej serii. LOTR natomiast, mimo że też wątpie w powstawanie jego (ale może miło się zaskoczę) to też ma potencjał. LOTR nie tylko filmy i są postacie spoza tej sfery, które możnaby spokojnie dodać i sprzedać jako DLC. Warhammer niby jest osadzony w czasach władania Karla Franza, ale masa postaci pochodzi z innych okresów tego Uniwersum. Innymi słowy nie powinno ich w ogóle być, a są. Nie widzę przeciwwskazań aby tak LOTRa ogarnęli. Może nie zrobiliby trylogii z tego, ale jedna solidna gra by spokojnie wyszła. Tylko kwestia licencji, która chyba jest droższa od tego co oferuje GW. Aczkolwiek, tak jak napisałem, również wątpie, że powstaje.
Teraz ma być prezentowany historyczny TW. Fantasy później, ale raczej na pewno nie LOTR. Age of Sigmar raczej też nie, chociaż ogromny potencjał do ponownego użycia assetów jest.
Nic nie muszą zmieniać bo w TW3 frakcje z 1 i 2 często mają stare tekstury, które do dzisiaj nie są poprawione. Poza tym, dodana zostania trójka do bibliotek, ale w wersji okrojonej.
Pamiętaj, że Warhammer Total War 1, 2 i 3 u podstaw to jedna gra, działająca na tym samym kodzie zrobionym z trytytek i modlitw managementu żeby się nie posypał przed okresem bonusowym.
Mimo, że gra potrafi być przyjemna to żeby zobrazować jaki jest wynik arbitralnego balansu tej gry, to wyobraźcie sobie, że RPG zwykłego trepa lepiej nadaje się do zestrzeliwania śmigłowców niż Stingery a nawet pojazd P-lot. Czołg natomiast ustawiony pod kątem, na jakiejś hałdzie piachu dajmy na to, jest w stanie podnieść lufę wyżej i ubić wszystko co lata. Tylko wtedy mniej punktów w tabeli. Więc aż tak tego się nie widzi często.
Nie wiem czy kara do celności nie powinna tutaj być nakładana. Już miałem takie akcje, gdy strzelam w stadko snajperów bo ci tłuką we wszystko co przebiega przez ulicę. Otrzymują jakieś gów*iane obrażenia jakbym z kulek plastikowych strzelał, a oni jeszcze mogą (ciągle dostając na twarz) sobie wycelować i mnie zdjąć. Gram wsparciem i lubię rozłożyć się ze sprzętem i (właśnie) powspierać ogniem a jestem skazany na porażkę ostatecznie.
Z tą swobodą mieliśmy do czynienia w Dragon Age najnowszym, więc aż takiej wartości nie dostrzegam w tym. Poza tym, swoboda nadal będzie tylko trzeba będzie się wysilić i sprytniej scenariusz napisać ;) = ciężej pracować. Pytanie czy na taki wysiłek Bioware jest gotowy? Lub da uszy po sobie i będzie na socialach uzewnętrzniać.
Co do zamknięcia projektu. Nie jestem taki pewny, bo to jakieś zgadywanie jak zwykle na socialach. Równie dobrze będą kontynuować pracę bo BioWare pokaże palcem na inne takie gry, pokaże sumy $$ do zarobienia, zmieni się bohatera na amerykanina i nowy namiestnik powie "kontynuować". Pytanie czy BioWare jest elastyczne w tej kwestii czy już beton jedynie pozostał
Edit: Już widzę te nagłówki w przyszłości: Gracze FC i Simsów sponsorują reżim Trumpa!
Przes moimi oczami widzę morze crashy i pokaz slajdów w późniejszych etapach gry. Paradox zasłużył sobie na takie komentarze.
Jestem ciekaw innej rzeczy. Jak gra będzie "chodziła" w późniejszych etapach gry :D.
Jako zwykły zjadacz chleba, nie wiem po co używa się argumentów inflacji i kosztów produkcji. Czemu ludzie gadają takim korpo językiem do siebie?
Czy EU5 jest warte tej ceny? Nie mam pojęcia, nie grałem, ale ...czy wartość jest w grach Paradoxu? No powiem tak, chyba łapią zadyszkę ostatnio. Znając ich politykę wydawniczą, to jak sknocili Cities Skylines 2, Victorię 3 czy Imperatora (a i Stellaris zaczyna się sypać), nie jestem przekonany do tego co widzę. Po prostu i po ludzku, widzę grę, jej cenę i plakat z wersją Premium i nie mam ochoty na zakup. Nie ufam Paradoxowi, że w ramach tej ceny dostanę coś co chociaż będzie stabilne technicznie. Nie mówiąc już o samej rozgrywcę. I za bardzo ten trailer przypomina mi Civkę 7 co tylko pogarsza efekt.
Rynek weryfikuje i wychodzi na to, że kwestia zdalnego zaczyna się regulować. Według mnie, bardzo dobrze. Z drugiej strony, skoro firma postanawia zrezygnować ze zdalki i nam to nie pasuje, no to trzeba poszukać innego pracodawcy. No nie ma innego wyjścia, a zwłaszcza jak szef nie daje się przekonać. Co innego niby zrobić, skoro to takie ważne? Zdarza się i nie ma co się pieklić, że trend nam się nie podoba.
Pracuje w korpo i mam rolę wymagającą współpracy z innymi zarówno ludźmi jak i firmami. Dla mnie trudniej jest ustalić cokolwiek na zdalnym. Podczas gdy tę samą rzecz na miejscu załatwiam w 3 minuty idąc po kawę. W covidzie byłem zachwycony pracą zdalną. Natomiast po pandemii z jeszcze większą radością wróciłem do ludzi i na szczęście dalej się to utrzymuje. O tyle to zaskakujące bo zawsze uważałem się za osobę raczej skrytą na uboczu.
Nie pochwalam i nie potępiam tych co chcą zdalnie pracować. Chętnie oddaje swoje dni z pul zdalek koleżankom/kolegom z zespołu kiedy potrzebują. Myślę, że zawsze można znaleźć jakiś zdrowy kompromis. Ale nikogo nie reprezentuję :).
Ci co pracują na 5 etatach będą mieli ukrócone, więc mnie to cieszy niezmiernie. Niech nie zabierają miejsca innym.
Wydawca kazał pisać, że nowy BF kosztuję standardowe 70$? Gdzie wasze standardy?
Na wejściu w PC poprzedni BF kosztował 59.99$, a następny ma kosztować 69.99$.
Czy ktoś może mi wyjaśnić czemu mówi się o braku podwyżek?
Nie pozostaje nic jak grać Inżynierem z meta bronią i wyrzutnią rakietową.
EA daje newsa w eter ''Robimy ambitnie i mamy ambitne cele''. Czyli najprawdopodobniej mają problemy z akcjonariuszamii i graczami pewnie, którzy tracą morale wobec BFa. Zwłaszcza, jak czyta się newsy o kontrowersyjnym systemie klas, a raczej jego braku jak w 2042.
Nie wydaje mi się, aby ta gra zastąpiła Mass Effecta przynajmniej jeżeli chodzi o sposób opowiadania histori. Twór Bioware jednak miał mocną kartę jaką była tajemnica. The Expanse startuje z innej pozycji (nie gorszej, po prostu innej). Mianowicie główny wątek tej opowieści znany. Są książki i jest serial. Natomiast Mass Effect swoją historię podawał powoli i do samego końca (jaki by nie był) zasłaniał się tajemnicami. Na pewno Owl podziała z postaciami i zadaniami pobocznymi, ale nie wydaje mi się aby główny wątek był tak podany jak Mass Effectowy to też go w pewnym sensie, nie zastępuje. Niemniej, czekam. Coś nowego jednak.
Sprawa serwerów to z każdą kolejną częścią BFa wraca, jak ból nieleczonego zęba. Teraz klasy do tego pakietu dołączają. Nie są w stanie ustabilizować rozwoju tej gry, ganiają za trendami jak amatorzy.
Nie "robią lepszy użytek tak z granatów" bo lepiej już się nie da. Tylko inaczej będą z nich korzystać i mają nałożone limity posiadanych granatów. Gdzie bandyci mają mieć niewielkie ilości.
Przeciwnicy do tej pory rzucali co 5 sekund granat, który lądował precyzyjnie między nogami. Czyli będzie mniej szaleńczego uciekania przed granatami.
Natomiast nadal istnieje problem NPCów, którzy walą przez kilka warstw krzaków jakby to było lustro weneckie. Gracz nie widzi przeciwnika, ale w drugą stronę to nie działa. Więc jak teraz chowają się za drzewami to walka w lesie będzie utrapieniem.
Osłony będą niszczone w 5-tej sekundzie gry więc ta przewaga taktyczna to iluzja.
Piwniczaki są problemem, ale mam wrażenie, że próbuje się ich wrzucić do jednej norki z ludźmi, którzy na spokojniej podchodzą do tematu i mówią co nie zagrało. Są słuszne obawy, że teraz też nie zagra.
Z drugiej strony, Bethesda zwraca uwagę na korpo obrońców, którzy podobnym łajnem rzucają w przeciętnych graczy, którzy po prostu chcą się dobrze bawić? Rozumiem, że to już jest ok, naturalny stan rzeczy tak?
Zwykła zabezpieczanie się na wypadek gdyby ktoś grę obraził.
Bioware kiedyś: Kupimy EA a cooo!
Bioware teraz: EA, ten sznur to może być chociaż kolorowy?
Dobra dobra, nie gadaj że za darmo byś nie brał. Drugim Rejtanem to ty nie będziesz.
Odpaliłem sobie Mass Effecta. Biegam po Prezydium i łezka mi się zakręciła.
Press F.
"W BioWare mamy niesamowite talenty...". To ci co są na liście do zwolnień, czy jeszcze w barażach startują?
Ktoś tu ma nie równo pod sufitem. Ten człowiek przyczynił się do zwolnienia kupy ludzi, którzy byli zwykłymi devami, a ma czelność mówić, że coś naprawił? To jest jakiś fanatyk, który uważa, że cel uświęca środki. W życiu z takim szczurem nie chciałbym pracować.
Ja czegoś nie rozumiem. Czy do tej pory twórcy nie mówili, że ograniczają sie do trzech epok? Podobno to rozwiązało największą bolączkę związaną ze znudzeniem u graczy po jakichś 100 turach gdy epoka eksploracji sie kończyła? Teraz nagle się okazuje, że mają być kolejne epoki, ale później. No to ja później kupię :).
Do czego CDP miałby robić fikołki? Ciri ma 5 rąk i lubi żonglować bakłażanami w samo południe, żeby CDP miał jakieś fikołki gameplayowe robić? Jakieś konkrety by się przydały.
To Twoja opinia, że fabuła CP była przeciętna.
Ta mistyczna Giełda zatrudnia QA, Devów, prowadzi projekty zgodnie z pryncypiami Agile itd., że ma taki wpływ na jakość?
Trochę liczyłem, że będzie jakaś inna postać, ale jakoś przeżyjemy tak sądzę. Sam model postaci wygląda spoko. Rozumiem, że Ciri nie będzie mogła skakać między wymiarami?
Skomentował po czym wrócił do analizy Excela. Od tej pory żył długo i szczęśliwie w krainie mchu i paproci.
Przetestowałem tę grę przez 5 godzin i z niechcianym ratunkiem przychodzi przecena. Pogram dalej jak będzie w abonamencie :)
Niech łatają i tyle. Nie widać żeby jakaś fala nienawiści wzbierała z powodu stanu technicznego. Chyba, że już wiedzą o przerwach z powodu sytuacji w kraju i częstotliwość wypuszczania patchy będzie mniejsza. Jak inaczej interpretować wypowiedź typu "Nie możemy po prostu powiedzieć o problemach, więc powiemy o tych problemach"?
Swoją drogą, jaka jest różnica między powiedzieć i po prostu powiedzieć?
Absolutnie się z tym nie zgadzam. To jest kluczowe z jakim kapitałem wiedzy projekty startują. Wiedzy produktowej ludzie uczą się latami. Są wyjątki, ale to będzie jednocyfrowy procent. I co znaczy wykonywać pracę dobrze? Nad nowymi często muszą siedzieć leadzi. I jakiego genialnego leada byś nie miał, junior to junior. Bez doświadczenia branżowego będzie mniej zaradny i mało samodzielny w porównaniu starszych członków zespołu. Którzy swoją drogą będą musieli poprawiać po młodym, zamiast zajmować się swoją robotą.
Jaki cel firma by nie wybrała, wiedza jak coś zrobić, jest must havem. Tu nie ma magii, tylko proszenie się o kłopoty.
Na jakich zasadach są przyjmowani i dlaczego weterani nie pracują? Wszyscy interesariusze doskonale wiedzą jakie są powody i jakie są kryteria rekrutacji.
Nadzieję na powiew świeżości? Może będzie, ale za 5 lat jak doświadczenia nabiorą i managerzy zespołów zaczną brać ich opinie pod uwagę. Jest taka maksyma, powiedzmy w branży która mówi, że dziewięć kobiet nie urodzi dziecka w miesiąc.
Jakaś bezpieczna ta recenzja mam wrażenie. Żeby nie okazało się to drugim Outlaws.
Swoją drogą, listy miłosne nie są tworzone przed dekadę w cenie 269 zł.
Które zapewne nie mają znaczenia bo finalnie ważne będą tylko 3 decyzje z poprzedniej gry. Kolejnego Mass Effecta również to spotka.
Błagam nie kiszak, bo on jest całkowitym przeciwieństwem "recenzentów z dostępem", a to nie jest komplement.
Ten oszołom uczepi się jakiegoś elementu i narzeka. Mimo, że w filmiku do którego on reaguje, twórcy mówią, że zrezygnowali z czegoś bo coś tam, to on dalej ciśnie i ciśnie i porównuje ze starymi tytułami. Maluje na paincie bo myśli nie może przelać na słowa. Analiza napędzana negatywnymi emocjami. Nic z tego człowiek nie wynosi. Siedzi w jaskini jak Kolonko albo Olszański i nie daje żadnej wartości. Ocenia innych, ale sam do roboty się nie weźmie. Odnoszę wrażenie, że leczy kompleksy przypie**alając się do opinii innych.
To jest nawet mniej niż się spodziewałem po wypowiedzi Michała Mańki, jak się bawił w mecenasa BioWare. To, że wszystkiego nie dało się/nie było sensu przenosić to jest absolutnie zrozumiałe. Jednak TRZY i to z końcówki inkwizycji, to jest poziom otwartego jogurtu. Pewnie ich konsekwencje rozwiążą się w 1 akcie i tyle w temacie.
Pomysł na Veilguard skończył się na odcięciu od poprzedniczek, ogólnego obniżeniu jakości i sponsorowanie redaktorom wyjazdu na pokaz :).
Tu nie ma kroku wstecz i 2 do przodu. Tu prezentują krok wstecz do tej pory i nic więcej. Miło byłoby się mylić, ale ta gra prezentuje się jak jeden krok wstecz, bez żadnych kroków do przodu. Co jest tymi krokami w przód? Liniowość z dragon age 2? To było, właśnie w Dragone Age 2. System walki z Mass Effecta, a nie z dragon age? To było w Mass Effect. Gracze nie pamiętają wyborów, a nowi nie znają serii? Od tego nie był właśnie Keep? Żeby sobie przypomnieć i pokazać nowym graczom co i jak? Czemu tego nie pociągnęli?
Twardówka - mam nadzieję, że w recenzji będzie w plusach gry, że to jest peak jakościowy.
Michał błagam Cię, chłopie bawisz się w posła? Jak Ci każą przysłowiowo wyskoczyć przez okno to też to zrobisz? Bo to BioWare? To co tu się odwala na tym serwisie to jest o "kant potłuc". Redakcjo, stałaś się posłami marketingu, o dziennikarstwie tutaj nowy być nie moze.
Nie no, koleś ma rację. Będą grali przez lata. Tak samo jak grają w Saints Rowa z 2022, nawet w Golluma gra z 5 osób.
Czepiam się. Ja wiem, że to poniżej jakiegoś poziomu, ale na litość boską. GRUPA TAKTYCZNYCH ŻOŁNIERZY. Co to za stwierdzenie jest? Kiedy oni są taktyczni, a kiedy nie są
Przepraszam, za czepianie się. News sam w sobie fajny. Pozdrawiam Panią Pamelę.
Czyli oni po prostu robią Mass Effect fantasy (zgaduje, że celują w dwójkę). Z każdą informacja jaką czytam na temat rozgrywki no to na to wychodzi.
Korytarzowe misje, koła umiejętności, walka dla mnie niemal 1 do 1.
Drodzy państwo, Dragon Age Veilguard najwyraźniej jest poligonem doświadczalnym na potrzeby Mass Effecta.
Ktoś wie, co miał na myśli reżyser mówiąc:
"...zawsze było trochę dziwactw.''
Bo mam wrażenie, że próbuje relatywizować problem.
Jakoś nie pamiętam tak diametralnych zmian w strukturze rozgrywki. No może przejście z kwadratu na hexy, ale to wyciskało potencjał. Ta zmiana w epokach, to wymyślanie koła na nowo. Jakby ktoś robił Civilization Light na smartfony.
Z kolei ta żonglerka cywilizacjami, to jest nie do obrony. Po prostu zły pomysł i moim zdaniem, wypłucze różnorodność w rozgrywkach. Jak to będzie wyglądało? Ustawiasz grę na 10 graczy, każdy kimś tam sobie gra. 8 z 10 ma dostęp do koni i w erze eksploracji wszystkie te starożytne ludy zamieniają w mongołów bo tak meta nakazuje? Nie chodzi o realizm, tylko to będzie po prostu głupie. No Jerzy Waszyngton mongoł, będzie prowadził wojnę z Gilgaszemem mongołem i Tokugawą mongołem, ale handlować będzie z Czyngis-hanem, portugalem bo ten nie miał dostępu do koni. W ostatniej epoce, wszyscy się rzucą się na ropę i będzie 10x USA. Wróżę z fusów, ale mam wrażenie, że tak to będzie wyglądało.
Inżynier to postać wsparcia, która posiada własnego robota i może go ulepszać umiejętnościami przy nowych poziomach, wzmacniać częściami zamiennymi (zmieniającym działanie, funkcje czy efekty graficzne). Może przybierać inne formy np. (DPS - robot do walki wręcz, tank - czołg, healer - robopies z beczką wsparcia / generalnie mogą być inne formy bo to są propozycję). Postać będzie pośrednia i nie będzie przewyższała skutecznością inne wyspecjalizowane klasy. W trybie swobodnym robót może być robo-koniem, śmigłowcem czy motocyklem.
Z tymi robotnikami to akurat fajna zmiana. Od środkowej części gry byli oni szczególnie irytujący, gdy ciągle trzeba było coś odbudować, zbudować, naprawić. Za dużo tego było, ale za to w początkowych fazach miało klimacik, gdy trzeba było robotników bronić przed barbarzyńcami. Którzy będą teraz wesołymi bandami Robin Hooda, jak mniemam?
Doświadczenie zbierane tylko przez generałów wyjdzie w praniu, ale prosi się o paczki generałów, ze specjalnymi umiejętnościami, a gracze którzy nie będą kupować pozostaną z defaultami. Ale to tylko spekulacje. Bo dlaczego nie mogą zbierać doświadczenia? Wystarczy otworzyć dowolna książkę historyczną aby wiedzieć, iż doświadczenie zdobywali nie tylko generałowie ;).
Natomiast wymuszenie zmiany cywilizacji to jest co najmniej nieporozumienie. Kij z tymi przywódcami będącymi na stałe w różnych cywilizacjach. Co jest niepokojąco dziwne? To jest generalnie straszny pomysł, który się nie przyjmie na dłuższą metę. Już pomijam, że będą tworzone meta listy z najbardziej optymalną ścieżką rozwoju od spoceńców z Excelem. To jest po prostu zły pomysł u podstaw bo ogranicza możliwości graczom. Dlaczegóż? Ponieważ gracze w większości grają 1-2 stylami gry, który jest dla nich najwygodniejszy i eksperymentować będą raczej ci zapaleńcy z YouTube. Po 2-3 takich rozgrywkach będzie potrzebny pakiet nowych cywilizacji bo inaczej rozgrywka będzie powtarzalna do bólu. Na szczęście twórcy przyjdą z płatną pomocą.
Rozumiem, że devi chcieli podzielić grę na iteracyjne sekcje i dodać trochę dynamiki. Przy następnych gameplayach może to bedzie lepiej wyglądało. Na ten moment jednak, kierunek obrany przez twórców jest chybiony. Na pewno będzie dochodowy bo meta, poradniki od content creator na YouTube, promocyjne paczki za jedyne 4.99, generalnie zabijanie monotonii portfelem w poczuciu, że robi się coś pożytecznego. Gracz Wota z pewnością się odnajdzie w tej grze usłudze.
Patrzenie w suche liczby może być złudne tak samo, jak próba mierzenia relacji z ludźmi za pomocą Excela. Tak tylko napiszę.
Drogi autorze, obawiam się, że zawierzyłeś propagandzie sukcesu CA. Bo co to znaczy, że to ''tylko aktualizacja''? Czy aby jesteśmy pewni, że to co teraz zostało wypuszczone to miała być od samego początku aktualizacją? A nie np. kilka płatnych DLC + darmowa kampania dla posiadaczy Troy? Co prawdopodobnie wiązałoby się z koniecznością zakupu Troy, bo raczej cross z EPIC by nie wchodził w grę. Nadawanie tej zawartości nazwy ''aktualizacji'' jest poniekąd zaklinaniem rzeczywistości. To płatna zawartość, którą CA uznał, że nie sprzeda więc oddał za free. To plus, na pewno, ale też jest oznaką rażących błędów popełnianych przez kierownictwo. Ja np. nie chciałbym aby TW zniknęło z rynku.
Dynastie mają inną kartę, po to by w odpowiednim czasie usunąć tę poprzednią wersję, umorusaną w złych opiniach. Nie ma to wielkiego znaczenia w zasadzie. Jest to po prostu standardowa metoda CA. Zepsutą grę jako tako naprawić, dać nową nazwę i nie przyznawać się do oryginalnego stanu. Na steam nie gra się w Rome 2 tylko Rome 2 Emperor Edition i nie ma DLC związanego z Atyllą, tylko jest Attila: Total War. Tak samo nie ma Empire: Total War; tylko Empire Total War - Definitive Edition i nie ma DLC z Napoleonem tylko jest Napoleon: Total War. TO co się dzieje teraz z Faraonem to jest powtórka tego samego, ale bez dodatkowej gry tylko od razu dali to w formie ''aktualizacji''. Czyli mniej zachodu niż poprzednim razem. To jest damage control i reset relacji z fanami. Taki red button na wpadek awarii. CA musi to robić, bo baza graczy TW jest niemal stała i nie mogą sobie pozwolić na powrót do business as usuall zostawiając klocka za sobą (nie LEGO, tylko normalnego). Bo niby kto nowy to kupi?
Z tym przebudowaniem i nową zawartością to też bym nie przesadzał. Fajnie generalnie, że jest większa mapa i więcej stronnictw. Tylko Dynastie nie adresują głównych problemów.
- Beznadziejna dyplomacja, która nie ma sensu. Jest dziwnie mierzona, wasale robia co chcą wciągając seniora w masę konfliktów po czym siedzą i nic nie robią. Posiadanie sojuszników to karanie samego siebie bo po co on, skoro więcej jest profitu z podboju ich.
- System surowców, który nie współgra z settingiem gry. Ile razy pohandlujesz? 2-3 razy i potem chomikujesz ile się da.
- Systemy legitymiacji to pomieszanie z popląteniem, a drzewka rodzinne to mam wrażenie, że jest wyciągane jako remedium przez CA przy każdej okazji jak to było w R2 i i Attyli.
- Miasta to takie martwe punkty, po których nie widać, że są miastami tylko pitstopami. Nie widać organicznego rozwoju.
- Posterunki, które nie wiem jaką rolę pełnią. Dopalaczy do armii, żeby szybciej szła.
- Bitwy, które automatyzuję w 90%, bo są nudne i przewidywalne. Po co walczyć z armią, skoro twoja ma lepsze statystki i przeciwnik jakby nie grał nie przechytrzy Cię (AI bitewne to też problem TW). Bo kupiłem lepszych żołnierzy to mam mieć lepszych żołnierzy i o koniec.
- Prymat statystyk nad tym co się dzieje na polu bitwy. Wjeżdżam odziałem rydwanów w lekko zbrojną piechotę... nawet inaczej. To nie lekko zbrojna piechota tylko kolesie w majtkach z pałkami. Ja tak zasuwałem po podwórku na wsi jak miałem 5 lat i okazuje się, żę byłem lekko zbrojną piechotą. Tak czy siak szarzuje, 50% oddziału wroga leci w powietrze na 20 metrów. Patrze, a ci wstają po prostu i stracili 10% hp. Dodam, że wjeżdzałem od flanki. Mija chwila, a rydawny w rozsypkę bo majtkowie mieli lepsze statystyki z jakiegoś powodu. Ja się moge zmóżdżać, jak pokonać przeciwnika, a on i tak wygra bo liczby są po jego stronie. Jakbym grał w wykokszoną wersję Excela.
- Warhameryzacja. Co tu dużo mówić. Fantasy bije się na forach z historycznymi graczami, a prawdą jest, że CA próbuje wciskać postacie i paczki, bo ładnie wyglądają.
Ta nowa zawartośc to nowa farba na starym złomie. Zanim się ludzie zorientują, że to nadal ten sam grat, to minie chwila czasu. No bo, zawartości dużo prawda?
Trzeba patrzeć na te ''aktualizacje'' przez pryzmat zesżłych doświadczeń. Bo to jest prostu powtórka z rozrywki. Jak widać, na dłuższą metę, to nic nie daje. Kocham TW, ale CA więcej zdaje się wydawać na handlowców i marketingowców niż na faktyczny rozwój gry. To jest regres kondycji TW z okazjonalnymi chorobami. Tylko tym razem, na rynku są gry potrafiące robić to samo, a nawet lepiej. Dla przykładu Manor Lords, który raczkuje co pradwda, ale mody są i potencjał również jest. Bitwa na 100 chłopa była dla mnie bardziej ekscytująca niż 2k w TW. American Revolution? Paradox, który prędzej czy później wejdzie w ten segment? To jest ostatni dzwonek dla CA.
Konkluzja, fani epoki brązu mają mnóstwo zabawy i chwała im za to. Mój komentarz jest poniekąd z zazdrości, bo tez bym chciał takiego Faraona, który sprawi mi frajdę. A CA po prostu tego nie dostarcza od dłuższego czasu, a TW jest moją ulubioną serią. Siedzę i czekam.
W końcu, paradox poszedł po rozum do głowy. Ceny trzeba podnieść, a nie ilość bugów w DLC. No przecież to takie proste było.
Czyżby dodatek rozwodniony na 3 by móc za jeden towar płacić trzy razy? Normalnie nie jestem czarnowidzem, ale Blizzard przez ostatnie lata prosi się o takie komentarze. Dla mnie śmierdzi praktyka znana ze Starcrafta 2.
Niby dlaczego źle świadczy o CDP? Pracownik z ułańską fantazją wydał jakieś tam pozwolenie na gębę, a dział prawny zobaczył, że było (zapewne) bezpodstawne i zamykamy temat. Działanie całkowicie normalne. Ludzie od moda powinni się najpierw upewnić, że jest zielone światło (maile, dokumenty, proste umowy cokolwiek), a Ułan dokładniej i "po bożemu" załatwić sprawę.
Jedyny zarzut wobec CDP to brak chęci do sprawdzenia moda i ewentualnego wydania faktycznego pozwolenia. To byłby dla nich niewielki koszt, a PR by się minimalnie podreperował. Ale nie demonizowałbym CDP za wszystkie złe rzeczy jakie się dzieją przy ich grach.
Może zamiast z miejsca szukać winnych i skazywać na wieczne potępienie w Hadesie, to spójrzmy na to jak na nieporozumienie? Wyjdźmy w końcu ze Wschodniego modelu myślenia.
Niewielkie zmiany (nie licząc settingu) względem Troy i minimalna ilość nowości patrząc na tę grę jako nowego TW. Sam setting też nie porywa. Nie dziwota zatem, iż gra nie budzi takiego zainteresowania :).
Co do różnorodności, którą daje fantasy, a nudne historyczne odsłony nie. Jest różnica między grami historycznymi opartymi na jednym wydarzeniu, a grą rozciągająca się na kilka wieków np. Poza tym, historia jest różnorodna nawet w konkretnych wydarzeniach. Problem jest taki, że CA np, nie ma pomysłu jak się w to konkretnie zagłębić.
Trudne pytanie, ale na pewno wyszedłbym z okresu starożytności bo on mnie już osobiście nudzi w kontekście TW. Egipt, Troy czy Rome 2 to inne miejsca i czasy co prawda, ale chyab juz wystarczy. Aczkolwiek szanuje, że komuś się może spodobać.
Może z okresu, który śni sie ludziom po nocach? Mniejsza gra średniowieczna o wyprawie krzyżowej, albo wojnie stuletniej. Uczestników sporo, więc sporo miejsca na DLC xD.
Tak, też się zgadzam. Koncentracja na konkretnym wydarzeniu jest super. Ale nie ma ciekawszych okresów niż Egipt?
Więc sugerujecie, że to wyłącznie gracze stoją za pompowaniem balonika? I czemu od razy oceniasz ludzi jako ''debili''. To jakiś gorszy sort?
Na miejscu CD Projektu bym ostudził oczekiwania, bo sprężynka nadzei się naciąga, a jak strzeli to znowu będzie kwik niezadowolenia, na niebotyczną skalę.
Nagłówek: RECENZJA GRY
Tekst: TO NIE JEST RECENZJA
Tyle w temacie...
Wszystko brzmi extra. Czekam i kibicuje. Tylko mam jedno pytanie, które nurtuje mnie od BFV i po Warzone. Jaki system przeciw oszustom zostanie zaimplementowany? BF V przestałem grać przez zwykłych oszustów. Najbardziej epickim byl koleś Swallow it (tak zapamiętałem jego nick), który z BAR ulokował się w krzakach i zdejmował headahotami jednego za drugim. Skończył z wynikiem 200 do 1, mniej więcej.
Raczej taki jest zamysł twórców, aby połączyć wszystko w jedną mega grę. Przymiarki już są. Mapa w Imperiach Śmiertelnych na wchodzie się powiększa:). Co do imperium, to może inni bohaterowie niż ci z 1 części. Prosi się o Toldbringera.
Przeczytałem to i owo o konstelacji gwiazd, którą tutaj pokazano. Owa konstelacja według lore gry pojawia się późną wiosna lub wczesnym latem. Może być zatem ciekawie.
Nie liczę na rewolucyjny remaster. Myślę, że będzie to sklecona trylogia ze wszystkimi DLC. Aczkolwiek bardzo chciałbym się mylić, bardzo :(.
Niech pracują, co im zostało :D? Mam nadzieję, że te miasta będą w PEŁNI EKSPLOROWALNE. Nie cierpię tej mani, jednej wyciętej dzielnicy, która reprezentuje całe miasto. '' Oto wybieg w stolicy największego imperium ludzi! ''
Kanciaste i masywne kształty w tej grze pasują, jak świni siodło.
No nic, oby faktycznie mieli pomysł na tę grę.
Podszedłem do tej gry w sposób maksymalnie obiektywny. Starałem się wyrzucić z głowy wszelkie filmiki i artykuły, które ostrzegały o słabym stanie gry. Niezależnie czy Troy był za darmo. Total War niestety cierpi na mechaniczny zastój, bo to nic innego jak żonglerka tym co już było w innych częściach. Total War Saga to raczej porażka, ale myślę, że zamierzona. Niski budżet + eksperymentalność settingu ma dostarczyć rozwiązań dla większych tytułów. Ale nie zmiennym jest fakt, że total wary mają problem. Frakcje w kampanii mają bezsensowne ograniczenia a bitwy nie uległy dużym zmianom.
Prawda leży gdzieś po środku. Nie można powiedzieć, że gry nie są sztuką a wyłącznie biznesem. Nawet gry AAA. Sztuka nie jest zdefiniowana i nie ma konkretnych ram, które mogłyby zidentyfikować co jest i co nie jest sztuką. Sztuka żyje z biznesu a biznes żyje ze sztuki. Obie,, branże'' biorą to czego potrzebują w danym momencie. Nie ma w tym nic złego. Dlatego, że twórca nie wyżyje like' ami na facebooku a biznes też musi mieć czym zachwycać i przyciągać.
Jednych zachwyca łydka komputerowego piłkarza a drugiego muzyka w menu. Jedno i drugie, to jest sztuką zrobić.
Dlaczego rozdzielasz zarobek od zbijania kasy? Muzea nie zbijają kasy na dziełach sztuki u siebie?
To są moje przemyślenia co do, jakby nie patrzeć, porażki czy też małego zwycięstwa BFV. Moja osobista opinia, zapraszam do dyskusji.
-Słaby marketing gry, który skupił się na,, ufortnitowieniu'' battlefielda. Zmiany tonu nastąpiły za późno.
-Brak realnej walki z cheaterami, za późno zaczęli się za to zabierać. Dalsza walka z oszustami jest potrzebna aby poprawić PR. Słabo wydawać nową część kiedy poprzednia sztyni cziterami.
-II wojna światowa, która byla ukazana z nudniejszej strony a przynajmniej mniej spektakularnej. Nie ma w tym nic złego ale kilka map ze znanych pól bitew zadziałałoby na plus. Iwo Jima, Wake Island pojawiły się za późno.
-Battlefront był bardziej imersyjny od BFV. W GWBII strony konfliktu miały swoje modele postaci, udźwiękowienie, pojazdy itd. Armia klonów to armia klonów, imperium to imperium. W BFV natomiast poza pojazdami to nie odczuwało się różnicy kim sie gra. Dodatkowo to nie przejaw seksizmu a drobna uwaga. Mianowicie w o ile pamiętam to w GW jest mniej kobiecych żołnierzy niż w grze o II wojnie światowej co jest kompletnym mindfuckiem. Zrezygnowano z imersji na rzecz przystępności. No oczywiście jak sie przymknęło oko to sama rozgrywka była dobra.
-Customizacja pojazdów jest jak du*a po przeczyszczeniu. Czujesz się niezbyt komfortowo i pusto.
-Uważam, że zmiany w ttk itp. miały wyłącznie na uwadze przyciągnięcie nowych graczy w okresie świąt (miały one miejsce w podobnym okresie). Już wtedy wiedzieli, że sytuacja bf jest słaba, więc co im szkodzi zrobić powtórkę. Takimi decyzjami tylko dokładano do pieca.
-Oczywiście gry muszą zarabiać ale odczuwam wszechobecnego EXCELA w grze. Zarówno w zapowiedziach, rozgrywce i wszelkich zmianach.
- Single Player mimo wszystko ma znaczenie jak widać :). Nie tylko contentowe ale i wpływa na sam odbiór gry przez społeczność.
-Gra EAsługa ewidentnie nie wychodzi firmie. W fazie produkcji wygląda to tak, że 40% czasu idzie na sam produkt a 50% na implementację opcji grzebania po kieszeniach a 10% na Excela i 10% na toaletę. To daje 110%. Tak samo przekombinowane liczenie jak zbyt duża pewność siebie twórców. Żart
-Czyżby formuła bf była na wyczerpaniu? Być może konieczna jest zmiana prędkości rozgrywki? Większe oparcie rozgrywki na wiedzy o danym sprzęcie i umiejętnościach a nie na szybszym pakowaniu kul rodem z Unreal Tournament.
-System zadań jest tak toporny jak elektorat płaskoziemców.
- GDZIE RUSCY?! GDZIE MIĘCHO!?
Pozdrawiam
Film ten jest jak cukierek zamoczony w odchodach. Żeby było słodko, musisz przeboleć warstwę strasznych rzeczy.,, Twórcy,, zrobili wszystko co w ich mocy aby ten film podobał się wszystkim i wszystkim. Wiece jak to jest kiedy coś jest do wszystkiego? Jak te ruskie urządzenie do świecienia w du*pe. Nie dość, że nie świeci to jeszcze nie mieści się w du*ie. Wierzę, że ta trylogia miała pomysł na siebie ale nie uwierzę, że to co widziałem było ich wymarzoną wersją. Aktorka robi dobra minę do złej gry.
Rozumiem cel przyświecający temu artykułowi, ale wykonano go nieudolnie z brakiem poszanowania dla ofiar.
Dla mnie to wygląda jak zagranie marketingowe. Podobne do Dante's Inferno wieki temu. Może się mylę , ale tak to mi wygląda.
Do tej pory dawałem się złapać na wpisach BIOWARE. Czytając tłumaczenie i oryginał tekstu uważam ,że będzie to jakaś gra z uniwersum Dragon age ale nie 4 odsłona cyklu. Może jakaś gówniana karcianka.
No właśnie zaczął eksperymentować i dobrze Ubi to wyszło. Gry wydają lepsze pod względem rozgrywki jak i żywotności. Z tego idzie dobra kasa a korpo (co jest naturalne) nie rezygnuje z opłacalnego sposobu zarobku. Oczywiście nie ma gwarancji ,że z czasem jakość produkcji nie zacznie spadać jednakże jest to biznesowe żółte światło. Sytuacja może się powtórzyć a wtedy na pewno ewentualny ,,przeciwnik'' będzie lepiej przygotowany do takiej zagrywki i potrzebne będą masywne środki do ochrony firmy. Ubi nie może sobie pozwolić na taką swobodę działania jak kiedyś bo i ludzie są bardziej świadomi poczynań firm. Oczywiście nie jest to poziom idealny ale zawsze większy.
Nie hejtujem spokojna głowa xD.
To będzie pewnie młotek :D wątpię aby było inaczej, jeżeli jednak to będzie miłe zaskoczenie, ale jak napisałem, małe szanse.
Od kiedy pojawił się news o powrocie do historycznego okresu po zakończeniu trylogii Warhammera, to nie wiem czemu chodzi mi po głowie okres pięciu dynastii i dziesięciu królestw. Ten okres wpisuje się w schemat konfliktowego Total Wara :P. Więc to byłby twój punkt 3 ale bardziej na północ. Początki kolonializmu były liźnięte w Medieval II potem z kolei w Empire już w fazie zaawansowanej więc raczej nie. Prekolumbijskie czasy czy boje afrykańskie... ciężko mi sobie wyobrazić walne bitwy w tym okresie :D Może jakiś historyk się wypowie bo ja to tylko na rozum biorę.
Mass Effect Andromeda - PS4
---Dawno, dawno potem w odległej Andromedzie---
Po 600 latach oczekiwania w końcu możemy szykować portfele na kosmiczną podróż w innej galaktyce mimo iż poprzednia jest odkryta w mniej niż 1% *ba dum tss*.... Ale żarty na bok, bądźmy poważni. Nie będę oceniał gry na podstawie materiałów promocyjnych gdyż moja wizja będzie skrzywiona. Jedno jest jednak pewne, jeżeli nowy ME ma klimat oryginalnej jedynki, to przyrzekam, tak jak siedzę na Krześle. Będę grał.
@ Dzienciou. Nie wiekszosc a spora czesc. A znaczenie slowa SPORO w wydaniu CA I SEGA moze rownie dobrze oznaczac 10 % . Jednak fakt ze gra nie wyszla a dlc obiecuja multum , kieruje ku decyzji aby poczekac na GOTY. Jak sie spojrzy ile kasy trzeba wydac aby gre kupiona w dniu premiery zapelnic dlxkami ( najlepsze rzecz jasna beda platne, ewentualnie 1 2 sztuki beda free), to dochodzi sie do wniosku ze gra nie jest warta takich pieniedzy. Taka jest moja opinia nie musisz sie z nia zgadzac. Po prostu wedlug mnie ,polityka DLC jest dobra ale wykonanie slabe.
Byc moze to i lepiej moze nie. Raczej nie dowiemy sie w jakim stanie pozostawiono scenariusz tak wiec o wynikach tego odejscie bedzie mozna porozmawiac po premierze .Pojawia sie wtedy jakies newsy z zakresu ciekawostek o problemach w czasie produkcji. Jednak ciekawi mnie powod odejscie? Wiekszosc domysla sie o jaki mi chodzi :)
To ja dziękuję i przepraszam za takie kretyńskie gradobicie z mojej strony. Osiadłem na laurach.
Wysłałem na ten adres [email protected] maila. Chyba nawet dwa razy. Doszło? To jest wp.pl więc dziadostwo idzie wolno.
Na tego maila miałem odpowiedzieć? 0_0 , niech mnie piorun strzeli , ale nie odpisałem. Mimo ,że mail jest mój na 100%. Jest już za późno na potwierdzenia danych?
Ja wygrałem w pierwszej części II etapu. Jeżeli miał przyjść jakiś mail w stylu '' Proszę o potwierdzenie danych'' To takowy nie przybył . Tyle co , gratuluję wygranej itp, itd. Mam napisać maila ,że dane są poprawne?
Najwcześniej na kod można liczyć od 22 Listopada do dwóch tygodni? Czy jakieś zmiany były?
- Ty gnido... - wyszczerzyła przez zęby Gada. Chwilę po, straciła przytomność, ręce zaciśnięte na bandażu opadły bez więdnie na kamienistą posadzkę. Mag podniósł powieki rannej. Złapał za rękę i sprawdził puls.
- Jest gorzej niż myślałem. Ruszajmy
Oghren kiwnął głową w stronę przejścia - No to jazda
Chwilę później, maszerowali przez gruzowiska . Dźwięk kroków niósł się echem w tunelu odbijając się od pokrytych kurzem i śluzem ścian. Co jakiś czas stawali w miejscu, by sprawdzić stan Gady, ten ciągle się pogarszał . Czarodziej i krasnolud trzymali nosze Helmi a Antivanka szła kilka metrów z przodu. Czasami przyspieszała i znikała aby następnie błyskawicznie wrócić. - Zwiad- powtarzała.
- Nie da rady, ona już umiera... perma...nen...tnie- Dyszący mag w końcu nie wytrzymał ciężaru i wypuścił z rąk nosze, ranna uderzyła z pełną siłą o posadzkę . Oghren stracił równowagę , głośnym tąpnięciem wylądował obok Gady Helmi. Jej powieki były podniesione ,oczy miała blade jak mleko. Krasnolud wpatrywał się w martwe ślipia podczas gdy czarownik z wbitym wzrokiem w sufit, łapał oddech.
- Musimy iść dalej- wydobył z siebie Maren
- Moment...
- Musimy iść dalej- powtórzył stanowczo-, nie oczekując na odpowiedź czarodziej wstał z podłogi, strzepał kurz z płachty i ocierając pot z czoła odezwał się ostatni raz.- Idziesz czy nie? Jej już nie pomożemy.
Kiedy już miał wstać z zimnej podłogi , przecinająca powietrze z zabójczą prędkością strzała przebiła gruby pancerz bersekera i utkwiła w prawym ramieniu. Z krzykiem krasnolud ponownie wylądował na ziemi. Mag zdążył rzucić na siebie czar ,zanim kolejny pocisk uderzył. Tym razem rozbił się w drzazgi o kamienną skórę. Pewny siebie chwycił kostur i cisnął przed siebie kulę ognia i poprawił kinetycznym pociskiem. Grzmot eksplozji rozrzucił grupę napastników we wszystkich kierunkach.
- To nie pomioty- powiedziała Helmi- leżący tuż obok czerwonobrody krasnolud nie dowierzał w to co widzi.
Maren słysząc te słowa przeraził się i przestał zwracać uwagę na walkę.
- Ty umarłaś!- wrzasnął czarownik.
- Chciałbyś zasrańcu.- syknęła, po czym z uśmiechem odparła- orientuj się.
W tym momencie potężna włócznia przebiła na wylot uzdrowiciela. Nawet ochronny czar nie wytrzymał takiego uderzenia kiedy z brzucha zwisały jelita a po ubraniu spływała krew. Opadając na kolana mag, spojrzał przed siebie, wtedy kolejna strzała przebiła gardło i w konwulsjach ciało osunęło się na ziemię.
- Za ten pocisk powinnam ci urżnąć łeb magu!- głos był wyraźnie kobiecy, donośny a zarazem przerażający.- Elfka i cała reszta tej bandy również padła trupem, zadbałam o to, żaden apostata mnie nie przechytrzy.
Oghren ze strzałą ramieniu chciał sięgnąć swój topór, kiedy Helmi powoli wstawała na nogi.
- Kim jesteś?- zapytała
- Wybacz strzałę krasnoludzie , nawet templariusz może czasami spudłować. - kobieta była odziana w zbroję płytową. Na głowie miała czerwony kaptur a na klatce widniał znak słońca.- Jestem komtur Meredith , przewodzę sługom Stwórcy w Kirkwall.
- Czego służebnica zakonu szuka na głębokich ścieżkach?
- Ciebie moja droga.
- Co tu się dzieje?- nie wytrzymał Oghren.
- Spokojnie strażniku, jeszcze pożyjesz. Głupi król Fereldenu myśli ,że coś złego dzieję się w Orzammarze.- templariusz uklękła obok krasnoludów- Ale my dwie wiemy ,że tak nie jest. Prawda?- uśmiech zniknął z twarzy komtur tak szybko jak się pojawił- Strażnik mnie nie interesuje w przeciwieństwie do ciebie, tylko dlatego wasza dwójka żyje . Zapytam raz , nie próbuj kłamać. Gdzie krasnoludzie jest Idol?
Dziękuję serdecznie za wyróżnienie . Nigdy w życiu niczego nie wygrałem :( . A wszystkim uczestnikom mówię, bawcie się opowieścią :) Dodam również ,że wezmę się za moją formę wypowiedzi.
NA GŁĘBOKICH ŚCIEŻKACH ŚMIERĆ KRYŁA SIĘ NIE WŚRÓD CIENI, ALE W OŚLEPIAJĄCYM BLASKU LAWY. Przerażenie przed rychłym runięciem w rwący potok żółto-czerwonej masy, sprawiało iż spacer po rozpadającym się moście co raz to zwalniał . Łącznik pomiędzy gruntem był pełen dziur i gruzu, do tego stopnia iż trzeba było poruszać się jeden za drugim . Przewodzący im wszystkim Szary Strażnik który kazał się nazywać Steelman, napotykał to coraz trudniejsze przeszkody w czasie całej podróży , ale ten most jest początkiem problemów. Bo tuż przed nimi dawne krasnoludy już czekały, skryci za skrzyniami i barykadami. Ja sam obserwowałem to wszystko z wysokiego szczytu Thaigu Ortana. Śmiertelnicy z ledwością przekroczyli most, a dawny krasnolud Mardas wyszedł im na przeciw i począł mówić do swojego pobratymca dzierżącego kuszę.
- Przodkowie uśmiechnęli się do nas rodaku, już myślałem ,że to kolejne pomioty. Jesteście wsparciem z Cadash?
Varric, jak go nazywali kompani , był wyraźnie zaskoczony pytaniem. Elf Solas odpowiedział .
- Nie , nie jesteśmy wsparciem duchu. Cadash i Thaig Ortana padły wiele lat temu.
Duch był wyraźnie zaskoczony.
- O czym ty mówisz elfie? Spójrz co stoi za nami.
- Stoją ruiny przyjacielu. Musimy przejść.
- To zwiadowcy pomiotów zabić, zabić wszystkich!- wykrzyczał Mardas, wyjmując z pochwy miecz. Ten zabrzęczał ,i na rozkaz swojego pana poleciał w stronę Elfa. Solas nawet nie drgnął , a sam krasnolud rozpłynął się w powietrzu. Steelman, wypuścił strzałę , jednak ta powędrowała w bramę miasta .
-Solas , co to było? Kim były te krasnoludy?- zapytał przerażony Ogren.
- Obrońcy Thaigu. To obrazy z przeszłości, bitwa o Ortan. Wydarzenia przed samym natarciem będą się powtarzać dopóki Thaig nie zostanie obroniony.
- A ten padł...-wtrącił Strażnik.
- Obrońcy toczą wojnę ,której nigdy nie wygrają. Te obrazy, to symbole upadającej nadziei ,która umiera pod naporem zła. Ale fakt ,że duch zareagował na nas, napawa mnie niepokojem.
-Co masz na myśli?- zapytał Varric.
-Takie obrazy, powtarzają się same , i żyją same z siebie. Nic co śmiertelnik powie czy uczyni nie zmieni biegu historii. Coś jednak zmieniło to , imaginacje rzuciły się na nas , zamiast wyczekiwać pomiotu.
-Może to przez ciebie?- wtrącił Ogren. -W końcu jesteś magiem i takie tam.
-Aby wpływać na takie obrazy, potrzebna jest ogromna ilość energii. Bądź przerwana zasłona.
Elf wypowiadając ostatnie słowa zaczął powoli odwracać się w stronę mojej wieży . Ten mag jest dużo bardziej doświadczony jeżeli chodzi o pustkę i duchy niż ktokolwiek kogo spotkałem. Być może będzie mógł mi pomóc . Wkrótce się ujawnię, jednak najpierw trzeba poznać ich dalsze zamiary. Nie mam wiele czasu, śmiertelnicy ruszyli w stronę bramy. Tam są pomioty, jeżeli ruszą na nich, zepchną ich do rozpadliny. Muszę zareagować.
Wszystkie nagrody są jak najbardziej zasłużone. Biją moje ''PRACE"" w każdym aspekcie :). Gratuluje wszystkim łebkom ,którzy zostali wyróżnieni. A samym organizatorom proponuje urządzać więcej takich konkursów , zabawy co nie miara. Przynajmniej dla mnie :P
@szejmi, ja się zastanawiam czy nie kupic na PS3 (tak nadal posiadam). Jeżeli Dragon Age Keep jest na konsolki na 100%, to nic nie stracisz .
Byłem ciekaw jak będzie wyglądał mój Hawke i Strażnik (jeżeli na 100% to on) na innym silniku, trochę nad nimi pracowałem i wyczekiwałem okazji aby chociaż ich zobaczyć i wszystko na marne... dzięki. Teraz będą wyglądali domyślnie. Jest to minus, przynajmniej dla mnie. Ale ostatecznie cały ten Keep, jest świetnym pomysłem i zajrzę do niego wielokrotnie.
Parshaara!- Warknął rozwścieczony wielkolud- Na tym przeklętym kontynencie, dzieją się rzeczy o jakich w Par Volen nie ma mowy. Bas winno się zabijać , tuż po narodzinach...
Wysłuchaliśmy tego monologu, jednak nikt nie miał ochoty przerywać. Zbyt dużo się działo przed kilkoma chwilami aby mieć siłę na kolejny konflikt, nawet słowny. Ja sam zajęty byłem podziwianiem swoich ran i zgniłej skóry . Oczy Morrigan zawieszone były na linii drzew. Pot spływał z jej czoła, przez nos i brodę aż na rozdartą suknię. Nie otarła czoła, nie interesowała się krzyczącym Żelaznym Bykiem, ani mną czy smrodem zwęglonych od smoczego ognia zwłok ,zupełnie niczym, wiedźma oparta o pniak czytała z oparów. Nie mam bladego pojęcia co takiego w tym widziała, i myślę że ona też nie . Zapewne była zmęczona tak jak każdy inny członek tej zapomnianej przez wszystkie bóstwa wyprawy. Sam Qunari nie ujadał tak długo jakby się miało zdawać, legł na ziemie tuż obok martwego towarzysza a jego samego zepchnął buciorem w bagno. Do rany w biodrze przyłożył mały opatrunek, który wyjął z sakwy, medykament zrobiony ze swoich specjałów i niewymawialnych naszym językiem indgrediencji . Normalny człowiek nosiłby tam złoto, ale to jest Qunari. Odwróciłem wzrok w drugą stronę, i zobaczyłem krasnoluda z tą przeklętą kuszą. Doglądał jej jakby mu miała urodzić, ale nie, ona po prostu jest umorusana we krwi pomiotów. Nikt nie zwrócił uwagi na mnie ani Inkwizytorkę. No może , wielkolud. W przerwie przy okładaniu rany spoglądał na mnie , jego przekrwione oczy wręcz mnie pytały ''Czy mogę już cię wykończyć? Będziesz nas spowalniał, sam prosiłeś." Głowa opadła mi na ramie. Z pewnością zaraz stracę przytomność , skażenie jest tak wielkie iż ledwo przewracam oczyma o oddychaniu nie wspominając. Trochę tak jakby Pomiot nie pozwalał widzieć dzieła Stwórcy, ni cieszyć się powietrzem . Panie mój, jeżeli zostanę sługą Architekta, to wiedz ,iż będzie to najlepszy dowcip w dziejach Thedas. Wiem jakim potrafisz być żartownisiem. Ale wiem również ,że potrafisz okazać łaskę, i o nią Cię proszę. Chce aby się to skończyło, jestem ciężarem dla naszej wyprawy. Poświęciłem życie aby walczyć z wynaturzeniem ,które jest twoją karą dla nas. Broniłem twoje dzieci przed mrocznym pomiotem, i wszystko o co cię proszę, to łaska. Niechaj Żelazny Byk zakończy moją opowieść, której nikt nie usłyszy. Tej nocy pragnę ujrzeć koniec.
Poza brudem, to Bianka była cała. Wiecie jak to jest otrzeć się o śmierć, albo prawie stracić przyjaciółkę życia? Ja wiem, panie i panowie słuchacze . A gdy otarłem czoło z potu oraz oczywiście przeprosiłem Biankę za kłopoty w jakie ją wpakowałem , postanowiłem umilić sobie pewny koniec życia , ''zajrzeniem'' jak to moi zacni kompani sobie radzą. Żelazny Byk kończył owijanie biodra opatrunkiem, wiedźma patrzyła w obłoki, nie wiem dokładnie które i jaki cel jej przyświeca, nie interesuje mnie to. Moją uwagę jednak zwrócił Blackwall. Trzymał amulet, chyba zakonny, w prawej dłoni która leżała na czarnej od skażenia klatce piersiowej. Usta lekko się poruszały , biedny drań. Gdybym był kapłanem , albo nie . Gdybyśmy zabrali ze sobą kapłankę, to słuchałbym teraz ostatniego namaszczenia. I kolejny ziomek naszej grupy ratunkowej z uśmiechem opuściłby te bagna. Mnie jednak jeszcze czeka trwanie w naszym świecie, oczekiwanie śmierci, lub co gorsza... Rhegisie jak powiem Ci o twojej stracie? Będziesz chciał mnie wysłuchać do końca? Nie wiem, i chyba nie chce wiedzieć. Pewnym jest jedno: zabijanie pomiotów jest prostsze.
Sid Meier's Civilization: Beyond Earth - otóż uzasadniam. Wrózbita Maciej wisi mi dwie wygrane w konkursie, wyższą pensję, awans naszych w mundialu i wypadek samochodowy, niestety albo stety próbuję odcinać kupony.
@mycha734
Bez urazy dla organizatorów, ja się świetnie bawię. Ale mam wrażenie jakby to był symulator Sejmowy . Ot, taka luźna uwaga. :)
Jak widzicie moi drodzy, odsiecz dzielnych wojowników nie idzie po ich myśli, tak to jest gdy zbierze się grupę wojów ,bajkopisarzy i czarownic o rozbieżnych celach . Jednakże nie zastanowiło was dlaczego tajemnicza Wiedźma Morrigan miałaby pomagać komukolwiek, albo jaka misja sprowadziła tu Blackwalla, bo jak sam Bohater Fereldenu powiedział ''pomioty to obecnie najmniejszy problem''.
Młodzik otworzył oczy ale nic nie mógł dostrzec, czuje że leży na kamieniu, macha rękoma i po omacku napotyka opór, to kraty a tak ciasno zbite ,że ledwo przeciska dwa palce, zamek w tej głupiej klatce nie chce go słuchać , wcześniej wychodziło mu to bez problemu, skrzynie w których zamykały go dwa grube dzieciaki ciotki Celiny zamieniały się w popiół, teraz to nie działa. -Hej, wypuście mnie, pożałujecie tego wieprze, jak stąd wyjdę, słyszę jak dyszycie kiełbasiane bękarty , otwierajcie to !
Młodzieniec spostrzegł światło bijące się z górnej kondygnacji ,wielkiej jak stodoła z Lothering ,sali , tak więc nasz mały przyjaciel mógł dostrzec ,że dysząca istota jest wielka jak dwóch Qunari ustawionych jeden na drugim, natomiast obok stoi niski cień , mógł tylko zgadywać z kim ma do czynienia. Oboje podeszli do klatki, ten większy schylił się i machnięciem dłonią otworzył małe wrota celi, pomieszczenie wypełniło się dźwiękiem nie naoliwionych zawiasów. Mniejsza postać wyciągnęła dłoń do więźnia, w odpowiedzi na możliwe zagrożenie polecał kopniak w kolano i z wrzaskiem krasnoludzka kobieta wyszarpała bachora z klatki, sposób w jaki to zrobiła nie spodobał się jej towarzyszowi, który zbił ją spojrzeniem, chłopak pocierając obolałe ramię zobaczył oboje w pełnej krasie gdy kostur wielkoluda zapalił wszystkie pochodnie. Pokraczny stwór począł mówic, -Proszę wybacz mojej towarzyszce ,nie mieliśmy styczności z młodymi waszej rasy ,z pewnością zastanawiasz się gdzie jesteś i dlaczego się tu znalazłeś, później ci to wytłumaczę . Musimy stąd iść , twoja matka tu zmierza , a nie chciałbym się z nią mierzyć dopóki nie skończę mojego dzieła-. Krasnolud kiwnął w stronę pokraki i opuścił pomieszczenie, będąc sam na sam pomiot spoglądał na świeżo schwytanego dziecko. Wiedział ,że w końcu znalazł ostatnią część swojej układanki, Morrigan wpatrzona w mrok bagien również to wiedziała. Blackwall otworzył oczy, Żelazny Byk obrócił głowę w jego stronę, Szary Strażnik pocierając twarz zapytał. - Nie dało się inaczej?
Barbarzyńcy zawsze byli i będą nudnym ugrupowaniem (DLA MNIE) A to tutaj to nic innego jak ciągnąca się nuda. Rzym mający pokaźne ziemie, musi bronić się przed owymi barbarzyńcami. Albo Attyla (HO HO jaki straszny... ) napada na Rzym. Oryginalny pomysł, jak już liczni zauważyli BARBARIAN INVASION . A tak serio, to kto chciał dalej siedzieć w tym okresie? O ile pamiętam to są krzyki o Medieval III i Warhammer.
Ja to nie wiem czy w końcu źle napisałem, było nudno albo za dużo znaków (stawiam na dwa pierwsze ). I szczerze zwisa mi to. Chętniej czytam książki niż je piszę ,nie oszukujmy się. I po co te nerwy? Ja też coś sknociłem. Prośby żeby autor pisał kto co źle zrobił... na litość boską, ludzie! Część osób nastawiło się na 100% wygraną. I tak większość kupi grę :P (pomijam marynarzy z Pirate Bay)niżeli ją teraz wygra. Traktuję to jak formę zabawy i puszczenia wodze fantazji. Łatwiej znieść ''nie wygranie'' bo w takich eventach się nie przegrywa (chyba). I Jak w każdym konkursie nagród jest mało i szansa wygrania jest ekstremalnie niska. Większości z obecnie tu zgromadzonych , łatwiej będzie przyzwyczaić się do myśli ''odłożę 149 zł'' itp . Niżeli wygranie czegokolwiek w tym konkursie. Tak czy siak gratuluję szczęściarzom . Zobaczymy co w następnym etapie, może się uda, a może nie uda. Ja wiem ,że ODŁOŻĘ w Matki Boskiej Pieniężnej.
Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół. Brudni i wygłodniali ludzie którzy ocaleli z okolicznych wiosek wybiegli do nas , prosząc o strawę. Ledwo jej starczało dla nas, tak więc zbywaliśmy ich jak niechciane psy . Kilku Fereldeńczyków oddawało swoje resztki , wiedzieli iż tej nocy nic nie zjedzą. Godfryk na ten widok parsknął i wymamrotał coś pod nosem po czym siedziąc na odzianym w srebro koniu kazał swoim legionistom rozstawić Falangę na północnym krańcu wsi. Z wysokiej wieży świątyni czarnej od sadzy magowie z Morrigan na czele osobistej wysłanniczki Cesarzowej rozstawiali bariery ochronne.
-Oby ten cały Inkwizytor się zjawił! Ilekroć bijemy te monstra one wracają!- wydarł się w stronę wieży.
-Jeżeli to co Solas mówi jest prawdą, to bez niego się nie obejdzie. -wykrzyczała wiedźma, spoglądając w moją stronę, przerażała mnie bardziej niż wcześniej.
- Mówiłem ci już ,że masz piękny nos?.
- A czy ja mówiłam ci jak cie bardzo nienawidzę, Alistair?.
- Królu Alistarze. I tak mówiłaś , wielokrotnie. Zapisałem sobie to w moim dzienniczku.
Nagły grzmot od strony góry przerwał nadchodzącą ripostę Morrigan. Dzięki niech będą Stwórcy. Nastała niepokojąca cisza, ludność zaczęła się cofać, Godfryk odezwał się jako jedyny. Załadować balisty! Magowie na pozycjach. Piechota w gotowości, łucznicy czekać na sygnał! Dźwięki piorunów i deszczu mieszał się z biegiem żołnierzy i szaleńczym rajdem demonów.
- Jesteśmy Przymierzem! Orlezjanie i Fereldeńczycy ! Jako sługi światła i sprawiedliwości (He, a to dobre... ) nie ustąpimy ani kawałka tej ziemi! W tym błocie przyjdzie wam umierać za wolność i ład! Walczcie ze strachem! Pokażcie demonom, kreaturom, potworom tego i ich świata. Że śmiertelnicy to MIECZ STWÓRCY!!! Falanga wbiła nogi w ziemie, i wydarła się najgłośniej jak potrafiła UUUAAA!!!
Pierwsze tarcze poszły w drzazgi. Morrigan wyjęła pierścień z sakiewki, zaczęła do niego mówić. Jakby coś nim widziała. - Tak to się zaczyna...
Pomijając kupowanie skrzynek na końcu rozgrywki , przypomina mi to bardzo Diabełka. Chętnie zagram, nie ukrywam. :P
JAGIELLON_ Jednostka akceptująca gwarantująca informatyczne ekspansywne likwidowanie liniowych obywatelskich niebezpieczeństw. Twoje bezpieczeństwo jest naszą nagrodą.
Jeżeli miała to by być wojna pierwszego kontaktu to sama gra bedzie oscylować wokół konfliktu, a nie jego centrum. Turianie niszczą okrety przymierza (bo te otwierają wszystkie mozliwe przekazniki) , turianie oblegają i zajmuja SHANXI (okupacja trwa miesiąc ) przylatuje druga flota ludzi i daje popalic turianom. Potem Rada wkracza, najeźdzcy płacą odszkodowania ludziom. KONIEC. CO tutaj jest takiego fascynującego?
Moim wyborem jest Watch Dogs ( PC ) Dlaczego? ponieważ jest to gra , inna niż wszystkie. Nie ma tutaj super kombinezonów, ukrytych ostrzy czy znaków magicznych. Tutaj jest gracz i jego jedyna broń , spryt. Kiedy mieliśmy do czynienia z tytułem ,który nam dawał MIASTO jako test naszych umiejętności? (pomijam tytuły w ,których gracz jedzie po ''szynach''). Chciałbym chociaż raz wykazać się SPRYTEM. A nie większymi statystykami pancerza lub wyższym poziomem postaci. ''Jestem tylko ja i mój spryt''
Dark Souls II . Psycholog mi powiedział abym znalazł sobie hobby przy którym się zrelaksuje i wyciszę umysł. Czyż DSII nie jest idealny ? xD
DICE i Ea wyglądają jak uczniowie gimnazjum (bez urazy dla gimnazjalistów :P ) ,którzy nie odrobili pracy domowej i (w domu , na spokojnie i porządnie) teraz na złamanie karku chce ją zrobić przed rozpoczęciem zajęć. Tak filozoficznie odpowiem :) Bo dla mnie to są jaja, co się wyprawia . Ciągle COŚ.
Bez subskrypcji odetną ci prąd :) Oczywiście żartuję. Mi tam pomysł się podoba.
Graficznie ładnie się prezentuje. Choć i tak będę pewnie grał na minimalnych. Mój PC do potężnych nie należy. I niezależnie od tego czekam na pozytywnego ''kopa'' fabularnego , barwnych postaci i taktycznej walki.
Aby GOL oceniał gry takie jakie są a nie przez kogo są wydawane i ile płacą ''corporation'. Oraz aby dawali super oferty i promocje. Aby powstała nie tylko firma , i sklep GRYONLINE ale i społeczność ,która przetrwa wieki :)
Rzadko się spotykałem z hejtem systemu walki. Uważałem ,że ludzie narzekają bo trudno się gra i nie mogą wyprowadzać ciosów jak w innych AAA grach bo tam '' fajnie i prosto było ''. I dalej tak uważam :P . Co prawda wymaga on szlifu ale jest dynamiczny ,wymaga skupienia się i zastanowienia a nie mordowania cycka na klawiaturze. I o co chodzi z tą fabułą? To jest Wiedźmin , a nie Dragon gdzie w kółko wcielasz się w zbawce świata. Widocznie już przyzwyczajono do takiego stanu rzeczy. Galaktyczny bohater vs zagłada.
LEVOLUTION bracie, mi to od początku śmierdziało :P . A tak w temacie będąc, w BF3 też takie problemy były? Grę kupiłem długo po premierze to nie wiem .
trzęsą portkami przed W3. Ale to może i lepiej, wolę porządnie zrobionego dragon'a a nie skok na kasę jak w przypadku ME3 czy Da2
Oglądałem stronkę Rome 2, przed premierą i tam było info o tym ,że ta frakcja będzie za free. Ale tylko ta.
No cóż, chętnie zobaczę tę grę . Popatrzę na to uniwersum z innej strony, nie będzie jednak takiego rozmachu jak przygoda Sheparda (nie zależnie jak wykonany). Chyba ,że w Mass Effect 6 będzie ewolucja w postaci pięciokolorowego zakończenia :) Ale, takie tam uszczypliwe gdybanie.
Nie ma balansu klas. Zwłaszcza u Support i Recon. Teraz gdy wsparcie nie ma C4 (ma go recon) to nikt nie chce grac tą klasą. Mało kogo widzę aby miał ochotę brać tę klasę i rozdawać amunicję , bo nie można nią walczyć z pojazdami. Perki uproszczone , masa ludzi z karabinami snajperskimi i tymi przeklętymi C4. Pistolety maszynowe mają największy odrzut? A mapa Shanghai ( no tak to jest miejska mapa ale jednak) zmusza cię do siedzenia na dachu, a niszczenia w tym mieście jest mało , po za płotkami i kioskami. Pozytyw , (pomijając niesnaski z odrzutem) strzela się przyjemnie . Widać ,że siedzieli trochę nad tym, grafika jest na poziomie ale dodatkowe efekty , jak jakaś szara poświata strasznie denerwuję. Podsumowując, nie ma rewolucji , minimalne ulepszenia. Raczej nie kupię tej gry.
Grafikę można poprawić nowymi teksturami po premierze, najważniejsze aby pracowali nad rozgrywką i zawartością.
Przydałoby się zrobić coś z tymi głupimi flagami w czasie bitwy na gołej ziemi.
GOL jak i reszta temu podobnych to przekupne świnie. Oglądajcie game-playe na youtube albo tzw NIŻOWYCH recenzentów. Bitwa (jak się wczyta) po 3 tysiące ludzi na głowę, 2v2 .... kończy się po 4 minutach, co? Nie zapominajmy o DLC. Kto by chciał w starożytności grać Spartą?... WSZYSCY
Niestety , i za 10 lat będą wypominali DA2. Co by się nie działo. Brak ludziom argumentów.
A według mnie Uncharted nie wymaga sporego myślenia i kombinowania w scenariuszu, nie mówiąc o jakichś tam efektach specjalnych. W odróżnieniu od MGS I ME
Od kilku lat notorycznie pojawia się przeciwnik z cholerną niezniszczalną tarczą (hejtujcie mnie , zwisa mi to). Mass Effect 3, Call of duty, Borderlands,. W tych grach była szansa pobawić się z tarczownikiem ale, tutaj... z filmiku wnioskuję ,że będę sobie spacerować dookoła niego (zakładając ,że gość będzie sam). I prawdę mówiąc wieje biedą, nawet jak na alpha.
Nie mówię o trzymaniu ich w ryzach . Tylko kompromisie. Jaki ... nie wiem(nad tym jest potrzebna głębsza debata). Nie wszyscy apostaci są z kolei źli( Anders, Bethany) Zagłada magów na skalę światową bo MOGĄ COŚ zrobić jest dla mnie złym pomysłem. (patrz. Mass effect kroganie). W swoim DA może nie tyle popieram magów co nie uważam ich za zło wcielone. I nie dam ich wszystkich zabić. No ale w twoim to im nie zazdroszczę (tylko żartuję).
@Nikuu
Takie ''wyczyszczanie'' nie ma sensu ,zresztą jak zabicie mnie miałoby mi ulżyć? Ja chcę żyć (też gram mage). Magowie zawsze będą się rodzić ,więc to jest walka z wiatrakami. Według mnie powinno się polować na Magię Krwi i inne tego typu odstępstwa. Jeżeli nie dojdzie do kompromisu , i jeżeli któraś ze stron zacznie przegrywać (czy to stronnictwo templariuszy lub magów) to konflikt się zaostrzy. A wtedy może dojść do czegoś gorszego niż plaga.
Varric postanowił oddać stare ubrania do prania. I założył nowe. ( Korekta wprowadzona, najmocniej dziękuję :P )
No i co? Teraz to jest standard w grach BIOWARE. Nie mam zamiaru klaskać za coś co powinno być na samym wstępie. A mowa jest o paru zmianach w dialogach, questach 5 minutowych i komentarzach wieśniaków ze wsi w tle. Szczerze mówiąc PEWNE konsekwencje odczułem z ME1 do ME2 ale , tak.... to nigdy. Poza wyżej wymienionymi.
Gry wam się pomyliły. Zostawcie już tego ME w spokoju.
Wracając do TEMATU , w sumie nic ciekawego się nie dowiedzieliśmy. Te same informacje jakie pokazują się w każdej innej grze (chyba ,że nie ma opcji prowadzenia DIALOGU naszym bohaterem to w takim razie , większości gier). A od premiery , wyżej wspomnianego ME czy DA2 wszelakie obietnice i zapewnienia od BIOWARE..... traktuję z lekkim ''ZOBACZYMY''. Tak więc czekamy :)
Ta ekipa składa się z kilku ludzi, a jedynym ich dorobkiem jest MOD do total war'a. Więc nie można oczekiwać rozwiązań z gier klasy AAA
Dwa DLC zapowiedziane a gry jeszcze na pułkach nie ma. Jakże inaczej...
Przerażają mnie te ikony po lewej stronie , ostatnią rzeczą jaka może się pojawić to jakieś opcje wsparcia.... ale muszę powiedzieć ,że gra w 3D prezentuje się całkiem ciekawie.
Wszystko fajnie i na pewno spróbuje , ale w końcu na czymś zarobić trzeba. Jeżeli to ma być F2P w wykonaniu BF:Heroes lub NFS:World to szefostwo po czasie wypuści ''Zestaw kibola'' z 3 czołgami zdzichu rychu i lechu przeciwko piechocie , innym czołgom i lotnictwu. Jak inaczej podejdą do tego tematu to może parę groszy od czasu do czasu wrzucę.
Polska widocznie to taki portal. Wchodzisz do niej a zaraz jesteś w Brandenburgii, to wiele wyjaśnia . :(
OOO stary.... pamiętam jak mi starszy brat kiedyś pokazywał to . Myślałem ,ze to gwałt na WARHAMMERZE.... ale myliłem się. Zakup obowiązkowy
Chyba chłopakom spodobały się MORSKIE STRZELANINY z ACIII. Jeżeli mają dać coś na prawdę nowego to lepiej niech się przyłożą
Fiu...kawał stwora. (nie oglądałem żadnych gameplayów ITP ) Mam tylko nadzieję ,że gra będzie STRASZNA. Np 1 była lepsza od 2 ...oprócz śmiechowej końcówki
Tylko proszę bez wyzywania , początek mi przypomina trailer mass effect 3 jak żniwiarki sprzątały. A lądujący WIKING STARSCREAM-a z transformers 1 :D Ale intro mocne i chyba dubbing nie co lepszy
Przestudiuj forum bioworld i social. Sam GOL nie da ci porządnych informacji... :)
ME jest notorycznie gwałcony pod pretekstem poszerzania uniwersum, przecież prawie podważono teorie indoktrynacji , a ekipa jest bardziej skłonna ku ''Teori istot światła'' polecam obejrzeć. Ale chłopaki z BIOWARE lubią zmieniać zdanie
Będzie na pc a to tylko szukanie sensacji ..... zagrywka marketingowa. Aż tak EA tępe nie jest
Sequel, bo w wojnach raknii ludzie jeszcze siedzą na ziemi a bez ludzi to taka nijaka gra, a wojna pierwszego kontaktu trwała tyle co, krótka okupacja Shanxi i jedno precyzyjne uderzenie Przymierza. Więc dużo akcji tutaj nie ma . Chyba ,że jakieś tajne akcję.... o których nikt nic nie słyszał
Cierpliwie czekamy, ciekawe czy Shepard będzie grywalną postacią. Niby w wywiadach Casey mówił ,że nie ale.....
HAHAHAHAHAHAHAH...... nie dawno zaserwowali POŁOWĘ gry a teraz całą trylogię
Miało być FIN w ME3 , miało być 16 wersji zakończeń, mieli odpowiedzieć na wszystkie pytania dręczące fanów. Zamiast tego jest DLC i zapowiedź kolejnej odsłony. Jeżeli OGROMNA galaktyka ma przypominać serie kulek z opisami co to się EKSCYTUJĄCEGO nie działo no to ... zróbcie MODA do SPORE i macie z głowy. Kwestie silnika pominę bo to wałkowane jest na potęgę . Mam nadzieję ,że naprawdę zrobią grę tak jak planowali, bez żadnych problemów ,wyciętych misji na OMEDZE.
F2P z góry jest grą słabą, przez jakiś czas można się świetnie bawić ale w końcu każdy trafi na ograniczenia wersji FREE. A takie gry w wykonaniu EA sprowadzają się do 90-95% zawartości płatnej
Patrz. BF F2P, HEROES
Jest napisane ,że jest fanem serii Mass effect to z czym ma się zapoznawać?
Dobrze by było gdyby zrobili PRZYJEMNIEJSZY system wyszukiwania potyczek multiplayer.
Stra Moldas -> no tak bo oni są biedni. Extended Cut jakoś nie nadwyrężył ich budżetu. ZAEED , MULTI , Twierdza Strażnika, Shale , Bring down the sky, sieć cerberusa też nie.
Pograsz jak zapłacisz za coś CO MIAŁO BYĆ darmowe. Nie ma tutaj żadnych tłumaczeń ani usprawiedliwień dlaczego to jest w ogóle płatne skoro planem było umieszczenie w grze w czasie produkcji przed premierą. Robisz film a ,że nie ma czasu wycinasz kilka scen i robisz z tego płatny serial czaisz fazę? Można się tak żreć aż do pogrzebu BIOWARE
Amo -> Jest w tym ziarno prawdy. Przestali myć ręce ...a ludzie jedzą z ich łapki nie zważając ,że rączki są brudne razem z obiadkiem. Ja nie kupiłem nic od czasu BROKERA więc jeżeli chodzi o ME3 mam czyste sumienie. Zresztą kupujcie gry ale nie od EA nie zadziała , dlaczego? Bo nikt w świecie branży gier komputerowych nie ma poczucia wspólnoty, jestem ja i mój PC (konsola) reszta to inny kontynent.
To nie ich wina ,że dają płatne DLC ... to wina tych małych zielonych Benjaminów Franklinów , Kazimierza III i Mieszka I. Skubańce prawie się nabrałem.
Jak ich gonił czas to niech wydadzą go za darmo. :) W przeciwnym razie zwisa mi to co się dalej będzie z tą gwałconą marką
Pytanie czy chcą zrobić Mass Effect 4 czy coś innego. Bo jak 4 to mnie szlag trafi.
Silnik nie gra roli... mam nadzieję ,że będzie dobra fabuła, dobra walka i przede wszystkim dobre postacie.
Nie wiem jak wy panie i panowie, ale ja uważam ,że grafika 3D w serii Twierdza przynosi tylko problemy..... preferowałbym coś w stylu Stronghold Kingdoms tylko nieco bardziej zmodyfikowane . Mam wrażenie ,że twórcy cenią grafikę ponad sam gameplay. Po zapewnianiach o lepszej 3 wracającej do korzeni , dostałem 2 jeszcze bardziej pogiętą.... i nie dam już kredytu zaufania .
Clevernoobnetwork.... ma rację trzeba przestać kupować DLC (ja przestałem i nie żałuję) , wspierać na forach. Bo to tylko daje im pieniądze(no bo jak oni mają utrzymać studio nie?) i informację z czego je ściągnąć. I fani zasługują na więcej niż trój-kolorowe zakończenie, a ci co kupują akceptują ten stan rzeczy dlatego ,że nie chce im się myśleć a DLC (płatne) uważają za jedyną formę PRZECIĄGANIA żywotności universum.
Nie ma do czego wracać, im więcej ludzi będzie kupowało DLC za jedyne 30 zł to tym dłużej będzie się utrzymywała ta polityka. Ale co ich obchodzi reszta ważne ,że 40 minut więcej pogramy
@Marco Polo trafiłeś w 10...... , BIOWARE jest już u kresu życia . Tak było z twórcami RED ALERT czy NFS. MASS EFFECT nawet z tym DLC do zakończenia dla mnie jest już zarżniętą marką z jednym z najgorszych zakończeń w dziejach kompletnie na odwal się , SWTOR przechodzi na F2P więcej nie trzeba dodawać, jakieś lipne C&C jako F2P , to im tak naprawdę tylko DA zostało. Jak im się to nie uda no to na razie.... a jak uda to wydadzą DLC głowy do góry , przecież BIOWARE mówił ,że gracze chcą DLC :)
Czy każdy forumowicz nie może się zająć tematem rozmowy a nie wydzieraniem się w klawiaturę (jakby to coś dało).... i prostym akceptowaniem opinii innych ludzi?
P4F..... gry tego typu w wykonaniu EA są GENIALNE. 2-3 rzeczy są darmowe i nadają się do podcierania a reszta za REAL CASH LOSER-s ..... Myślałem ,że ta gra o będzie alternatywą Starcraft 2 ale jednak rezygnuję z tej porażki.
Razem z rozmowami bohaterów i innych filmików, ,których według mnie w revelations NP było od groma. Zresztą 20 godzin to taki standard
W przeciwieństwie jakie info krąży po necie..... pfff 100000 przeciw 100 za . Usuwają kilka zer i dają wzór na SINUSA i wychodzi faktycznie....
Nie mam nic do DOBREGO DLC , chcą za niego kasę ok , chcą nimi srać jak wleci OK... ale nie takie ceny za gówno!
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHHA. tylko zobaczyłem tę posturę , nawet tematu nie czytałem
Nie ciekawego... po za tym ,że na Marsie jest powietrze, o czym do dzisiaj nie wiedziałem :) Ale jak pokażą jakieś gameplay-e to wtedy można inaczej rozmawiać
Kiedy gram w tę grę to ciskam z d**y żywym ogniem. POLECAM :|
Gra uzależniona jest od opinii fanów....... Gracze chcą nowego tła działań czy to II wojna , vietnam albo nowoczesność ale nadal siedzą w jednym i tym samym.
A tak na marginesie jest jakaś przybliżona data premiery tego BF4? Nowy pc w drodze i nie wiem czy kupować BF3:Premium
''Nie będziemy wydawać nowych części Battlefield , a przynajmniej nie planujemy takiego posunięcia jak nie które studia gier FPP, zamiast tego nasi fani będą stale otrzymywać DLC aby rozgrywka była ciągle na wysokim poziomie'' czy jakoś tak....
BIOWARE: TO jest genialne! UWaga robimy DLC Mass Effect 3 : Jack's Orlando Investigation
II wojna była wałkowana od pierwszego medal of honor aż do cod 2 i trochę później , teraz wałkują talibów, Rosyjskich ekstremistów.... nic z tym nie zrobicie.
Jeżeli by mieli stracić TYLKO wydawcę to BIOWARE gdyby chciało to już pod THQ albo UBISOFT było. Tak więc to jest bardziej zawiłe :) Zresztą polityka EA aby dawać mniej za więcej '' I tak dziecko kupi'' to zyskuje i wydawca i producent, więc dlaczego by mieli odchodzić od dobrego źródełka. Bo fanów krzywdzą? To nie ta firma co zrobiła KOTOR....
@ Sethlan ..... najlepiej ani jednego nie kupować ale jeśli musiałbym wybierać to wybieram BF 3 dlaczego? Wolę pośmigać z przyjacielem po nowym gruncie niż wydać 30 zł za 30 minut zapchajdziury nużącego strzelania do tępej SI i kilku minut rozmowy z czego 2 zdania okażą się faktycznie ciekawe. Wolę ominać walkę i obejrzeć tą rozmowę na Youtube. Dla mnie ta seria może zamienić się w serial złożony z DLC . Ale jak lubicie to kupujcie tylko żebyście nie żałowali,
@bejton a czy ja powiedziałem ,że jestem skazany na kupno tego? Mam prawo NIE kupić (i dzięki bogu) i mam prawo powiedzieć co o tym sądzę :D może jednak system rozgrywki nie jest przeze mnie aż tak znienawidzony ale to ciągle ten sam odgrzewany kotlet.
Wolałbym moda, niż nową grę. Tak to można kupić ARMA II albo ARMA III jak wyjdzie i mieć strzelankę i zombie moda. Tak to tylko zombie mod i trzeba PAY TWICE za gry. Ale nie ma tego złego..... będzie większe wsparcie od strony producenta, nowe scenariusze itp, zapewne no i samego mod-a nie skasują.
Już widzę jak rozkładają wieże emitujące ciepło z mikrofalówki, biegają z karabinem snajperskim i rzucają granatami EMP. Będzie to wyglądało tak jak w MW3...... auto granatnik , semtex , tarcza , WH , i mapy tak wielkie ,że jakieś głupie samolociki samobójcy nie pozwolą ci wyjść z pomieszczenia przez pół rundy.
Jak ja mam dosyć FUTURYSTYCZNYCH gier to sobie nawet nie wyobrażacie. COD:BO2 ........ już mnie ciarki przechodzą.
@Soplic .. błądzisz, i to strasznie. Pomijając ,że nasza armia jest finansowana ok 20 lepiej, to mamy korzystniejsze umowy sprzedaży starego sprzętu i wdrążanie nowego (własnego projektu i produkcji w przeciwieństwie do naszych sąsiadów). Czeska armia opiera się na ochotnikach , używających NIGDY nie modernizowanego sprzętu. Nie mów ,że polska armia jest to dno bo akurat siedzę w tej tematyce po uszy.
Bethesda umie robić gry, tylko mają problem ze szczegółami. Zawsze odnoszę wrażenie ,że chcieli za dużo dodać i powariowali od tego. Skyrim to krok w przód ale STALKER-owi to nie wystarczy zwłaszcza ,że skoro ma być następna część to trzeba udoskonalić a nie zmienić w FALLOUT (nie mówię ,że to zrobią)
Jak zrobi to znowu , nagonka będzie i wzmożone patrole w poszukiwaniu dzieci z nożami. PS w temacie jest WYTWARZANIE brzmi jakby gry wychodziły z pieca
Jozin Z Armi. Jedna z najsłabiej wyposażonych i budżetowanych armi tej części europy jeżeli nie całej europy i świata. No ale ,że o ARMA II to może być ciekawie i fajnie było by gdyby wypuszczali DLC wszystkich krajów EU albo chociaż większość.
Mam dosyć tej ''sztucznej mody'' na kinect. Chociaż sprawdza się on tylko w grach tanecznych itp, (choć nie do końca) . A skoro to EA to już widzę PACZKI albo nie POJEDYNCZE samochody jako DLC. ''Fuck corporate''
Zapowiadano ,że nie będą wypuszczać nowych BF tylko będą wspierać 3 ciągłymi DLC... czyli , kolejny raz kłamią aby zbijać kasę. GOOD LUCK
Nie ma innych ... tylko anime? Jeszcze kiepskiego wykonania, mam wrażenie ,że to film z efektami specjalnymi lat 70. I popieram @Cyber Rekin. To by pasowało....
Darmowe DLC za darmowym DLC gdybym nie grał w ME2 to bym pomyśłał ,że zawsze byli tacy szczodrzy.
Wy te Call of duty i BF zostawcie. Obie gry mają plusy i minusy. Może uda im się zrobić tę grę lepiej niż poprawnie i nie wróżcie na podstawie zapowiedzi. Gadanie ,że to jest COD tyle z grafą BF jest głupie, no jest masywne ZARZYNANIE na małych mapach, ale chodzi o efekt. Ja myślałem ,że w BF to czołg za czołgiem będzie jeździł.