Mimo, że gra potrafi być przyjemna to żeby zobrazować jaki jest wynik arbitralnego balansu tej gry, to wyobraźcie sobie, że RPG zwykłego trepa lepiej nadaje się do zestrzeliwania śmigłowców niż Stingery a nawet pojazd P-lot. Czołg natomiast ustawiony pod kątem, na jakiejś hałdzie piachu dajmy na to, jest w stanie podnieść lufę wyżej i ubić wszystko co lata. Tylko wtedy mniej punktów w tabeli. Więc aż tak tego się nie widzi często.
Ludzie muszą przestać się srać o byle gówno do EA. Nieważne czego by nie zrobili - zawsze jest źle. Mapa jest super i właściwie jest jedną z bardziej grywalnych, ale oczywiście zakładam że to Ci "weterani Battlefield" mają o to problem.
Tylko nie to! Gra o wojnie jest osadzona w wojnie i przez to jest ciągła akcja?! Oddajcie moje pieniądze!