Bioware tak naprawdę już nie ma i tylko Mass Effecta oraz Dragon Age szkoda (plus inne tytuły wielkiego niegdyś Bioware)
Tutaj pałeczkę przejmą goście z Archetype Entertainment (tworzący Exodus) i jeśli gdzieś miałaby iść licencja na ME, to właśnie do nich. Pytanie tylko czy by ją chcieli. Exodus jeśli osiągnie sukces, to jest przecież bardzo podobny do Mass Effecta. A dwóch takich samych gier raczej nie będą prowadzić. Nic to, pozostaje czekać i obserwować.
Zawsze można spróbować jakoś połączyć Exodus i Mass Effecta, jeśli chcieliby mieć licencję i nie chcieliby rozwijać 2 podobnych serii na raz. Fabuła Exodus ma się dziać w dużo odleglejszej przyszłości niż fabuła Mass Effectów, też dziwnym trafem z tego co jak na razie wiadomo data kiedy Ziemia w uniwersum Exodusa stała się nie zdatna do życia mniej więcej pokrywa się z datą inwazji żniwiarzy w Mass Effect 3.
Dobrze ze sa setki dobrych starych gier na ktore nie starczy mi pewnie zycia i tak, dzieki czemu nie trzeba grac w nowy chłam
Bez przesady, wychodzi sporo dobrych nowych produkcji.
Obiegły rok to choćby KCD2, Silksong, Clair Obscure.
Do tego jest masa fajnych niezależnych produkcji.
Po prostu trzeba patrzeć poza to co wypuszcza Ubi, EA, Acti i Sony.
Bez przesady, wychodzi sporo dobrych nowych produkcji.
Niestety nie masz racji elathir, dobrych, porządnych gier jest dzisiaj jak na lekarstwo
Wymieniłeś w poście raptem kilka gier, w starszych latach dobrych gier to było kilkanaście tytułów w danym roku
A indyki mają to do siebie że często nie mają języka polskiego, są bardzo ubogie pod względem zawartości, albo monotonne albo straszą słabą grafiką, ja do żadnego indyka nie potrafię się przemóc, dlatego muszę grać w te same tytuły ciągle :/
Wymieniłeś w poście raptem kilka gier, w starszych latach dobrych gier to było kilkanaście tytułów w danym roku
Niby kiedy? Zresztą teraz też tak jest, miałem wymienić wszystkie?
Dobre gry wychodziły, wychodzą i będą wychodzić, tak samo jak złe. Po prostu teraz wychodzi tak dużo gier, że szrot przykrywa te dobre często.
A indyki mają to do siebie że często nie mają języka polskiego - tylko, że kiedyś w tych złotych czasach o których piszesz lwia część gier nie miała języka polskiego.
są bardzo ubogie pod względem zawartości - a co to za argument. Liczy się frajda. Chcesz mase zawartości? To masz te rozciągnięte gry usługi. I co lepsze są?
albo straszą słabą grafiką - to samo można zarzucić starszym grom. Dla mnie to z reguł nie problem, choc są wyjątki.
Takie czepianie się na siłę, bo kiedyś to były czasy a teraz czasów nie ma.
tylko, że kiedyś w tych złotych czasach o których piszesz lwia część gier nie miała języka polskiego.
Baldur gate był po po polsku, icewind dale i planespace torment też, fallout tak samo, kotor 1 też był po polsku, far cry 1 też był po polsku, herosy 3 też, spellforce też, C&C też był po polsku, gothic i morrowind też były po polsku, spora ilość gier była po polsku
Liczy się frajda.
Do tej pory żaden indyk nie potrafił mnie zainteresować
to samo można zarzucić starszym grom.
Taa, tylko wtedy ograniczała producentów technologia, mamy już 2026 rok! Nie oczekujmy bardzo dobrej grafiki od każdego, ale jakieś standardy powinny być już...
Spora ale dalej mniejszość. No i pominąłeś zupełnie lata 90-te. Lwia część strategii, RTSów, gier akcji, wyścigów nie wychodziła po polsku.
Do tej pory żaden indyk nie potrafił mnie zainteresować
Są też ludzie, którzy uważają, ze gatunek RPG jest nudny i czy to znaczy, że gry RPG są nudne?
No i w tym roku był jeszcze Hades 2, Blue Prince, Death Stranding 2, nowy donkey kong itd. Wymieniać można długo i każdy kto szuka znajdzie coś dla siebie, nawet można znaleźć średniaka dla siebie.
Są też ludzie, którzy uważają, ze gatunek RPG jest nudny i czy to znaczy, że gry RPG są nudne?
Nie, to znaczy po prostu że każdy człowiek nie musi wszystko lubić ;_;
Coś mi mówi, że nawet postawienie wszystkiego na nowe ME im nie pomoże.
Jak wydadzą ME jako kupsztala, to raczej będzie można postawić krzyżyk na tego studia
Ja nie wiem jakim cudem to studio wciąż istnieje. Ostatnia ich naprawdę świetna gra to Mass Effect 2 który był 16 lat temu. Potem sporo gorszy Mass Effect 3. Słabo się zaczęło robić od Dragon Age Inquisition, które broniło się jeszcze historią, klimatem i stylem artystycznym ale zrobili z niego singleplayer MMORPG z ogromnymi mapami wypełnionymi znajdźkami i questami pobocznymi totalnie jak z koreańskiego MMO. Potem Mass Effect Andromeda, gra totalnie bez pomysłu, z nudnymi postaciami, nudnymi nowymi rasami (które są oczywiście humanoidalne mimo że pochodzą z całkiem innej galaktyki) i znowu powtórka z MMORPGowych map i questów jak w Inquisition. O Anthem nawet nie ma co strzępić ryja, a Dragon Age Veilguard totalnie porzuciło RPGowość, stając się grą raczej bardziej podobną do jakichś action RPG typu God of War niż starszych gierek Bioware. Do Andromedy i Veilguarda nawet nie wyszły żadne DLC, bo wiedzieli, że i tak nikt w to nie gra i nie opłaca się nic robić.
Ogólnie katastrofa za katastrofą, a jakimś cudem ktoś wciąż pompuje kasę w tą zbieraninę dziwadeł z kolorowymi włosami, żeby robili kolejne ideologiczne gierki.
Ludzie, którzy robili oryginalnego Mass Effecta i Dragon Age już tam w większości nie pracują, niech to studio już umrze i chociaż nie psuje Mass Effecta jeszcze bardziej.