Dalej nie wiem czy wesprę ruski reżim kupując tę grę. Będę informował na bieżąco jeśli czegoś się dowiem.
Uśmiercona. Kto by się spodziewał że zmuszanie gości z kompletnie niepasującym portfolio do robienia generycznej MOBY nie wypali xD
Serwus. A czy to nie jest czasem gierka od niezbyt godziwych ruskich?
Pytam bo nie siedzę w branży a nie chciałbym wspierać zakupem najazdu na naszych sąsiadów.
Pierwszy Greedfall bardzo mnie urzekł. Setting i system walki były naprawdę na wysokim poziomie. Wielka szkoda że kontynuację tak pokaszanili.
1. Podwyższ cenę abonamentu, klienci wkurzeni.
2. Obniż cenę abonamentu, ale tylko trochę, klienci zachwyceni.
3. Profit.
"Mouse: P.I. for Hire może się poszczycić przytłaczająco pozytywnym odbiorem graczy. Rozgłosu dodał jej mem, który powstał za sprawą jednej z mniej przychylnych recenzji"
I dosłownie następny akapit:
"Polska strzelanka Mouse: P.I. for Hire to jedna z ciekawszych premier minionego tygodnia, która spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem graczy. Rozgłosu dodatkowo dodała jej jedna z mniej przychylnych recenzji, za sprawą której powstał mem, z którego śmieją się nawet deweloperzy."
Dziennikarstwo pod algorytmy, psa mać.
Mnie to bardziej martwi czy te rimejki nie będą ugrzecznione, wolałbym już chyba remastery w stylu Obliviona. I by wyszły na pc.
Nigdy nie czułem tej gry. Koncept "dzidy vs. mechy z laserami" kompletnie do mnie nie trafiał.
Dwie części TES krecą się wokół Numidium a w żadnej nie możemy zobaczyć jak to bydle łazi i niszczy. Trochę smutek.
Może i nie dożyję premiery, ale moje wnuczęta na starość na pewno będą zachwycone wersją Alpha.
Okropnie napisana jest ta gra. Jesteś opiekunką dla rozwydrzonych przerośniętych bachorów, z którymi mozesz się wyłącznie zgadzać. Nie możesz też pozbyć się ich z drużyny (co od razu zrobiłem z Serą w Inkwizycji).
A i od tej inkluzywności bolały zęby już pod koniec. Bo właśnie straciłem w boju jakichś ludzi, dostałem info że mogę wejść do improwizowanej mogiły i złożyć im ostatni hołd. Tylko że przed wejściem instruuje mnie stary łysy brodacz tytulujący się "Gwardzistu", bo najwyraźniej jest niebinarny. Ręce opadają.
A te Owlcaty to są na "ty" z reżimem czy nie za bardzo? Bo pytałem już nie raz i nie dostałem odpowiedzi.
Mocne wajby najnowszego Dragon Ejdża. Nie sądzę by w tej części pozwalali na przebudowę sierocińców na domy uciech.
To goście od tego nowego, usuniętego Dark Alliance. xD
Wstrzymałbym się z entuzjazmem.
Serio wywaliliście z profilu ukończone gry? xD To był główny powód dla którego prowadziłem tu ten profil. Co jest z wami nie tak?
Wreszcie, w XGP, jako niegdysiejszy fan serii postanowiłem sprawdzić o co tyle hałasu.
Scenariusz to śmiech na sali, wyobraźcie sobie najbardziej trywialne, pompatyczne scenki z taniego anime, dodatkowo pięknie przyprawione postaciami tak nieznośnymi, że od słuchania ich oczy bolą od wywracania. A słuchać musisz, bo Rook to osoba której dialogi dzielą się na:
1. Zgadzanie się w entuzjastyczny sposób
2. Zgadzanie się w ironiczny sposób
3. Zgadzanie się w oschły sposób
Tak więc RPGa tyle w tym co kot napłakał. Do tego walka dużo gorsza niż w przeciętnym Atlas Fallen. Nienajlepszej przecież DA:I nie dorasta nawet do pięt.
Jako osoba która przez lata dbała o swój profil w Dragon Age Keep mogę tylko powiedzieć, że to dziadostwo nie znajduje się w moim headcanonie.
Oo, dzięki za ten news, jeszcze półtora roku temu, świeżo po przejściu trylogii, piałbym z zachwytu. Dziś po tym co zaserwowała serii czwórka jakoś znacznie mniej we mnie entuzjazmu, ale myślę że i tak dam tytułowi szansę.
Ten Owlcat które proponujecie to firma fajnych ruskich czy niefajnych ruskich? Bo tego by jeszcze brakowało by ta marka trafiła w łapy ludzi wspierających reżim xD
Trzeba Grubego Nerda za buzię złapać i wymiętosić. Co on tam robi? Posadka za ciepła i się nie odzywa?
O co chodzi z review bombingiem tej gry? Co się znowu płatkom śniegu nie spodobało? xD
Okropny był to film. Durny, ze słabym CGI, w dodatku ustawiający jakiś nowy canon z osobnymi książkami (naiwniacy myśleli że ludzie to kupią xD) i beznadziejnym zakończeniem.
Rzecz która mogłaby w ogóle nie powstać. Jedno z moich większych filmowych rozczarowań.
Właśnie zrozumiałem dlaczego tak biedna giera dostała osobny klip. Koledzy z Polski poprosili o przysługę ;)
To teraz już wiem czemu tak złej jakości gameplay leciał w Hyperze. Koledzy prosili o przysługę. xD
Co by nie zrobili, dla mnie historia Fereldenu zakończyła się po Tresspasserze.
Z kolei mój Bohater Fereldenu szukając leku wlazł w nieodpowiedni Eluvian i lata teraz po innych uniwersach, to powstrzymując Króla Lisza i Illidana, to szukając Sfery Chaosu w Hexenie, a innym razem tłukąc smoka w Dragon's Dogmie. Za każdym razem szukając artefaktu lub portalu który pozwoli mu wrócić do Morrigan i Kierana.
Wiem, "cool story bro", ale nic nie gwarantuje mi tak przyjmnego eskapizmu jak takie uniwersum we własnej pustej głowie.
I tak, oglądałem Zagubionego w Czasie ze Scottem Bakulą.
Pierwszy raz przeszedłem trylogię dopiero w ostatnich latach. W jedynce zakochałem się z marszu, po dwójce wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać. I pewnie dlatego tę część również polubiłem.
Nie była tak rozciągnięta i niepotrzebnie napakowana bzdurami jak Inkwizycja. Wciąż miała brudny klimat, pozwalała być prawdziwym skurczybykiem (Merrill i Aveline tak mnie denerwowały że rywalizację nabiłem na maksa właściwie od razu). Ogromnym plusem jest także świetnie wywarzony konflikt magowie - templariusze, właściwie nierozstrzygalny, pokazujący racje każdej ze stron.
Zgadzam się w zupełności co do oceny postaci - tu były napisane wybornie (plus Arishok jako mój ulubiony antagonista w serii). Aż ręce opadają widząc co w porównaniu z tą grą proponuje Veilguard również śmiący nazywać siebie "erpegiem".
Na duży minus z kolei assety (wiadomo) i walka - udająca taktyczną, w rzeczywistości czary nie miały nawet friendly fire, brakowało też synergii tak dających czadu w Origins.
Jaki tejk xDDD
Gość z LoreCrafta, czyli współtwórca o wiele lepszego RIMEJKU dwójki niż to remasterowe badziewie które Blizzard wciska swoim pelikanom, gość który dłubie w kale zwanym Reforged od lat by ukręcić z niego naprawdę porządny bat, ma uwagi do dziadostwa które Metzen z ekipą wypuścili ale jakiś anon z internetu powie że chłop jest odklejony od rzeczywistości. xDDD
Blizzard nie ma wstydu. 4 lata od premiery Reforged i wciskają to samo za wysoką cenę z kilkoma poprawionymi drzewkami i trawką. xD
I tak jak ktoś wyżej wspomniał - myk myk tekstury z dwóch pierwszych części AI na szybkości i fajrant, frajery i tak będą kupować.
Już jest całkiem niezły mod do tego tragicznego Reforged, w dodatku wzbogacony o mnóstwo nowych modeli i scenek zaczerpniętych z książek. Dziękuję, postoję.
Nawiązanie które wyłapią tylko gracze, którzy w większości dali sobie już z tą serią spokój.
Łał.
Obrzydliwy jest ten filtr i interfejs. Teraz gra nie dość że jest przestarzała to jeszcze jest brzydka.
Obrzydliwy jest ten filtr i interfejs. Teraz gra nie dość że jest przestarzała to jeszcze jest brzydka.
Co to jest xDDDDD
Przeszedłem w ostatnich latach wszystkie części. Każda urzekła na swój sposób, każda miała jakieś wady.
Ale patrząc na materiały z czwórki ręce opadają. Przejdę, wiadomo, ale dopiero jak trafi do GamePassa. Albo będzie za kilka dych.
Gra całkiem spoko, przyjemnie się strzelało. Ale jazda pojazdami to było drewno pierwszej wody, gorsze niż Test Drive 5.
Za to ten banger zawsze będzie miał miejsce w serduszku.
https://www.youtube.com/watch?v=yklXwxjLCew
Najdoskonalsza scena całego serialu - Hopper robi masaż serca Willowi przypominając sobie utratę córki. W tle wspaniały utwór "When It's Cold I'd Like to Die" Moby'ego. Popłakałem się wtedy. To było niesamowite domknięcie wspaniałej historii jaką był 1 sezon.
Widząc dokąd teraz to zmierza, jak kolejne sezony są coraz bardziej rozwadniane bez pomysłu na niektóre postaci (część musiała jechać przez pustynie i siedzieć na tyłku na stacji bo scenarzyści nie wiedzieli co z nimi zrobić), kolejne bezsensowne wskrzeszenia (Papa...) opadają mi ręce.
Dzięki Netfliksie za cudowny pierwszy sezon. Jak zwykle nie mogłeś się oprzeć i znów przeskakujesz tego cholernego rekina.
Zaraz zaraz, polska gra tekstowa, bez polskiego języka (którego koszty bez konieczności nagrywania czegokolwiek to żart), wreszcie jest w postaci dopracowanej i "żegna się"? Mam być wzruszony?
Jak inaczej powiedzieć "nie mieliśmy czasu/umiejętności/pieniędzy by zaimplementować wszystkie dobre mechaniki z poprzednich części" xD
"Chcemy większej immersji"! To nie błąd, to ficzer!! xDD
Fajna gierka, acz moim zdaniem trochę przereklamowana. Choć miło jest zobaczyć że u twórców zadziałał rozsądek i dali w wersji PC kamyk pozwalający na nieograniczone teleportowanie się między rozstawionymi po świecie teleportami.
Takie 7/10. Coś innego.
Co prawda absolutnie nie zgadzam się ze zdaniem "sterowanie drużyną Hawke’a zostało usprawnione w porównaniu z poprzednią grą", bo grę wykastrowano z mnóstwa możliwości taktycznych znanych z Origins, to jednak z tezą że tej części należy się więcej miłości - już jak najbardziej.
Bardzo cenię ją przede wszystkim za jej przystępność. Nie dopadł jej syndrom Ubisoftu jak Inkwizycji - misje poboczne są, ale nie tak liczne i bezsensowne jak w kontynuacji. Fabuła bardzo zgrabna, postacie dają się lubić. Zgrabny pomost między jedynką a trójką.
Tylko właśnie, w momencie premiery takim pomostem dwójka nie była. DAII był uproszczonym, tańszym Origins. Przechodząc pierwszy raz te gry w Gamepassie miałem zupełnie inny odbiór niż masa rozczarowanych na premierę fanów, stąd nie dziwię się licznym głosom piętnującym tę część sagi.
P.S. Arishok był zajebisty.
30 zł za coś takiego to skandal. Aż boję się pomysleć ile ten pakiet 4 misji kosztował na premierę.
Czyżby Blizzard wreszcie ogarnął że w procesie tworzenia przydatni są testerzy? Niemożliwe.
Elfka Inkwizytor + romans z Solasem i wychodzi DLC 8/10 i zakończenie dużo lepsze niż w podstawce.
Skandal że takie rzeczy u EA trzeba dokupywać osobno.
spoiler start
Alice może być taka a nie inna, bo jest skrajnym przeciwieństwem protagonisty, takim Tylerem Durdenem Edwarda, i jednocześnie jego moralnym kompasem, jako jedyna wie po co oboje się na tej wyspie znaleźli.
spoiler stop
Ciekawa intryga, bardzo dobry klimat, zakończenie też przypadło mi do gustu. Do przejścia w jeden wieczór.
Jako osoba która z każdym rokiem stawia coraz większe kroki ku mizantropii, po ten recenzji czekam na seans jeszcze bardziej.
Dużo lepsza niż FIFA 03 na PS2. Widać że wszystko zaciągnięte z PESa, a PES w tych latach miał swój absolutny prime.
Fajna opowieść, rozczarowujące zakończenie.
Gra sugeruje że wybory mają w niej znaczenie - owszem, mają. Przy scenie zerwania usłyszymy inne argumenty od rozwścieczonej partnerki. xD
Człowiek Scyzoryk to piękny i inteligentny film. I piszę to absolutnie bez beki. Fantastyczna opowieść o radzeniu sobie ze swoimi fobiami i ograniczeniami, które sami sobie narzucamy. No i wspaniały soundtrack dopełniający dzieła.
Filmowa pizza hawajska. Jeśli nie odrzuci cię koncept ananasa na pizzy możesz przygotować się na nieoczywistą acz fantastyczną smakowo, doskonałą ucztę. Nie dla każdego, ale to może nawet i lepiej.
Bardzo celnie. Nic nie ma już żadnej realnej stawki, bo wszystko da się naprawić dzięki multiwersum. Rozjechał się ten Marvel niesamowicie. Piękna katastrofa.
Brzmi jak kolejne barachło w stylu tego anime sprzed 10 lat. Przykro, że znów akurat z tego uniwersum trafiłło się takie kupsko.
- W innym zwiastunie pokazuje się nazwa studia od Hadesa - ludzie zaczynają klaskać.
- W tym samym zwiastunie wchodzi gameplay - ludzie wariują.
- Minsc pojawia się po 20 latach niebytu - 2 osoby robią "łuuuu!". xD
Dawno nic mi tak nie przypomniało jakim boomerem jestem.
Fajnie, jakby wpisywał się do kanonu świata, a nie tworzył własny, dużo uproszczony, jak filmowy Warcraft, który zmianami wkurzył i rozczarował fanów marki, a tych niezaznajomionych i tak wynudził na śmierć.
Rewelacyjna gra, jedna z moich ulubionych. Świetne mechaniki, zarządzanie ograniczonymi zasobami ludzkimi i umiejętnościami, świetny setting (polecam książkę na której jest oparty) no i cudowne spolszczenie.
Tym bardziej dziwi, że taki RTSowy smakosz jak Arasz tak tej gierki nie szanuje.
Łotr 1 to było niesamowite barachło. Poza sceną z Vaderem film kompletnie do zapomnienia.
W kwestii ruskich prób podboju kosmosu - bardzo zastanawia jak wielu rzeczy nie wiemy. Choćby jak wielu zapomnianych ludzi podzieliło los Władimira Komarowa.
No i prawidłowo. Nie widziałem większej bzdury niż te postulaty o odchodzeniu w giereczkowie od recenzji (choćby red. Kwiścia).
Bardzo dobry artykuł, większość wymienionych głupot drażniła również i mnie (a już cała Czarna Wdowa to po prostu jedna wielka katastrofa). Niestety, fanboje Marvela to jedna z cięższych do dyskusji grup - jeśli wytkniesz nielogiczności to przypieprzasz się na siłę i szukasz dziury w całym - i koniec dyskusji. xD
Beka, że takie szambo wybiło po Tildzie Swindon, gdzie w tym samym filmie kaukaską postać Mordo zastąpiono czarnoskórym Ejioforem. xD
20 lat temu wolałem grać w Original War, Airline Tycoon i Maxa Payne'a. Od lat czaję się na spróbowanie tego uniwersum. Ten remaster będzie do tego doskonałą okazją. Można więc powiedzieć, że nie wpisuję się w narrację artykułu.
Wypowiedź na forum konkretnej gry, komentujący konkretną wypowiedź o tej "polskiej grze nie dla Polaków". Dla mnie wygląda to śmiesznie.
"Jednak gra stworzona przez Polaków powinna mieć chociaż polskie napisy" pod grą tekstową? Serio?
"Gra powinna mieć PRZYNAJMNIEJ polskie napisy" xDD Ludzie komentujący gry o których nie mają pojęcia...