"Przepraszamy, że was to uraziło." Kurczę, GOG ma naprawdę zadatki, żeby być wyjątkową platformą w świecie korporacyjnych wannabe maszynek do zarabiania i, co widać po discordzie, recenzjach w ich sklepie i róznego rodzaju forach, mają także dużą grupę osób gotową ich wspierać, ale takie akcje i komunikacja, jaka po nich następuje sugerują, że nie fo końca zdają sobie sprawę w czym tak naprawdę tkwi ich siła i szansa. Mały zespół czy nie, ludzie kupujący na GOGu chcą odmiennego doświadczenia niż gdzie indziej, innej społeczności i innych standardów. Misja to nie wszystko, bo cel nie uświęca środków.
Słaba zagrywka, zwłaszcza, że seria jest u nas dość popularna. Możliwe, że za dużo ludzi u nas kupuje po VPNie w tańszych regionach albo w kluczykowniach i, w statystykach, którymi kierują się korporacje, rynek jest niewspółmiernie mały do liczby graczy w Polsce. Tylko domysły, wiadomo, ale bym się nie zdziwił.
Niestety muszą tak pisać, żeby się klikało, żebyś sprawdził(a), o jaki film chodzi. Bardziej mnie szokuje, że jest jeszcze ktoś, kogo to zaskakuje. Dlatego, jeśli masz jakieś obiekcje, to celuj w naczelnego albo ogólny trend w Internecie, a nie w autorkę artykułu.
No tak, racja. Przykre to, ale docelowo i tak będę grał w 1080p na monitorze, a na 1440p zależy mi tylko w kontekście grania od czasu do czasu na telewizorze.
Cóż, zakładam, że Wiedźmin 4 wychodzi na obecną generację konsol. W końcu wiele wskazuje na to, że wyjdzie w tym samym roku, co nowa generacja, a w takich przypadkach niemal zawsze gra trafia na obie.
Jeśli rzeczywiście odpali wszystko bez problemu na wysokich przynajmniej w 1440p (co będzie optymalizacyjnym mistrzostwem), to jak dla mnie akceptowalna cena. Jest wtedy mała nadzieja, że Wiedźmina 4 na niskich/średnich też odpali.
Biedne te wielkie korporacje - tyle mają obowiązków związanych z ograniczaniem wydatków (i jakości) do absolutnego minimum.
Śmiem twierdzić, że najważniejszą lokacją w New Vegas jest jednak... New Vegas.
Tym niemniej, o ile grafika niezbyt pasuje klimatem do gry, to chętnie bym zobaczył inną osadę przyklejoną do zapory.
Ach, pamiętam, że ten poziom pokonał mnie, gdy byłem kilkuletnim (6-8 lat) szkrabem oraz kilka lat temu, gdy jako dwudziestoparolatek odświeżałem sobie jedną z najfajniejszych gier dzieciństwa. Nie lubię sięgać do solucji, a nie zależało mi na tyle by, żeby to robić, więc odpuściłem próby wydostania się z tych kanałów. Do tego momentu gierka nadal miodna, a jak dalej to nie wiem heh
Że co? Recenzja 2 tygodnie po premierze, czyli po okresie, gdy sprzedaż jest na ogół największa? Recenzje służą po to, by rozeznać się przed kupnem, a że w takim stanie gra będzie na premierę, to winę za to ponosi jedynie wydawca i/lub producent. Jeśli te dwa tygodnie zrobią tak diametralną różnicę, to powinni premierę przesunąć.
No to wszystkiego najlepszego! W tym roku postanowiłem, że jeśli zamierzam kupić grę i jest ona dostępna na GOGu to kupuję ją właśnie tam. Powoli się wyzwalam od pogoni za "udoskonalaniem" profilu na Steamie.
Ale, że co? To na przykład po pracy nie mogli się spotkać i tego omówić? To chyba nic nadzwyczajnego, że poza pracą widzą w życiu więcej niż tylko się nażreć i napić.
Czyli podejście nauczyciela z podstawówki w stylu "nie obchodzi mnie kto zaczął, kto ma obitą twarz, a kto nie i z jakich pobudek w ogóle to się stało, macie podać sobie ręce." Nieźle.
Oczywiście, że nie grał(a). Narzekający na postaci i fabułę, które nie wpasowują się w ich "wysublimowane" gusta niemal nigdy w owe gry nie grają.
Nie przeszkadza im to jednak w krytykowaniu, rzecz jasna, bo wystarczy powtarzać to samo pod każdym postem albo po innym "zbazowanym".
Po pierwsze: z tych 9000 to grami zajmowała się mniej niż połowa.
Po drugie: Zwolnienia dotknęły przynajmniej dziesięć studiów, a jedno zostało zamknięte. Nie wiemy ile dokładnie gier to dotknęło, ale przynajmniej kilkanaście.
Po trzecie: nie wszystkie z tych osób są programistami.
Po czwarte: o ile nie pracujesz w gamedevie jako ktoś z porządnymi kontaktami, to branie statystyk z pewnego instytutu, które badania przeprowadza w czymś, co każdy posiada, nie jest najlepszym sposobem na włączenie się do tej dyskusji.
Czemu tak się przejąłem, mógłby ktoś zapytać. Otóż nie lubię, gdy zamiast skupić się na problemie jakim jest niszczenie branży i do tego w cyniczny sposób, to wymyśla się jakieś uzasadnienie. Pozdrawiam
Ach, mój ulubiony dwudaniowy wyrok dla uprzywilejowanych: zawiasy i grzywna.
Szkoda, że nie dostali do wyboru 25 lat więzienia albo 100 euro kary.
Bardzo spoko informacja, może kiedyś odświeżę iPanzer44 w ramach wieczoru z nostalgią.
Ciekawe tylko, że wszystkie gry (dobra, sprawdziłem tylko pięć) mają te same wymagania, a na dodatek są absurdalnie wysokie (w minimalnych GTX 1070).
Ocho, widzę, że ktoś nowy na GOLu mimo 104 lvla. Link często się udziela na forum i większość osób tutaj wie, że jest osobą niesłyszącą. Dla osób niesłyszących, nauka gramatyki jest duuuuużo trudniejsza. Bo to właściwie jak nauka języka obcego z samych książek.
Tę informację ma też podaną w profilu, więc następnym razem proponuję trochę poszperać zanim się zdecydujesz skomentować.
Bo w każdej z tych gier jesteś w jakikolwiek sposób niezależny(a) i nawet jeśli Twoja drużyna absolutnie nie współpracuje, to nadal możesz walczyć na swojej linii (LoL) i strzelać (CS), a w Fifie, to już w ogóle całą drużyną sterujesz sam(a). Jeśli w Rematchu nie dostajesz piłki, to możesz sobie co najwyżej pobiegać. Dostrzegasz już różnicę?
Wow, zupełnie jakby redaktorzy i redaktorki nie byli monolitem czy hive mindem, który ocenia gry osiągając konsensus.
Równie absurdalna zdaje się idea podług której porównywanie ocen i wrażeń z gier z różnych gatunków, franczyz i o różnych budżetach wcale nie jest specjalnie miarodajne, co?
Moim zdaniem już teraz powstaje za dużo gier i jest to bańka głównie podtrzymywana przez tendencje zakupowe graczy. Mam wrażenie, że wielu i wiele z nas kupuje gry "do kolekcji", "bo jest dobra przecena", "bo niedługo zagram", a kończy się na tym, że jeśli dobrze pójdzie, to zostanie odpalona za rok czy dwa. Gdyby nie społeczny aspekt Steama oraz jego mechaniki wzmagające nasze zaangażowanie w budowę profilu/biblioteki, to dawno już by ta bańka pękła.
Mam wrażenie, że młodsi gracze, którzy mają sporo czasu, a mniej gotówki, grają głównie w pozycje sieciowe FTP, co raczej nie napędza sprzedaży gier.
Nie mogę się doczekać. Świat Pillarsów jest jednym z najciekawszych i najbardziej spójnych, jaki poznałem od lat, a Żyjące Ziemie wydają się idealnym wręcz settingiem. Jak dla mnie najbardziej wyczekiwana gra przyszłego roku (ale niech spokojnie dopracują, nawet jeśli ma to przeciągnąć proces tworzenia do 2025).