Lubie czasem pyknąć w D4 tak samo jak lubie czasem obalić cziza w maku.
A czy kupując KCD wspieram maksymalizację zysków Warhorse Studio poprzez usuwanie pracowników odpowiedzialnych za tłumaczenie zastępując ich AI?
DS2 my beloved.
Użytkownicy PC - na nexusmods można pobrać mod Lighting Engine który zmienia jak nazwa sugeruje cały system oświetlenia na dynamiczny. Do tego jeden czy dwa mody które remasterują całą resztę, i tak w 2026 roku DS2 wygląda naprawdę fantastycznie i działa online z odblokowanym klatkażem
https://www.youtube.com/watch?v=OnKubRQMP-0

Nie udaję, a dziesiątki materiałow oglądałem przed premierą. Po premierze nie potrzebuję YT bo mogłem wypracować sobie własną opinię. Gra całkiem dobra, ale jest po prostu wiele lepszych tytułów. Natomiast dobrze że powstała i wyszła, jak widać wielu się podoba, a na większej konkurencji my jako odbiorca jedynie zyskujemy.
Żaden gamingowy elityzm, po prostu nakreśliłem swój background dla lepszego zrozumienia mojego punktu widzenia.
Nie wiem kolego dlaczego tak się odpaliłeś do zwykłej opinii i hiperbolizujesz fragmenty mojej wypowiedzi, ale podejrzewam że gra Ci się podoba a najwidoczniej argumenty zabolały i dlatego tak się emocjonujesz.
Cóż, cieszę się że się dobrze bawisz, w końcu po to jest to hobby.
Również mam podobne odczucia. Co do Starfielda to pomijając moim zdaniem lekko wyolbrzymioną otoczkę hejtu w sumie czekam na premierę Free Lanes w przyszłym tygodniu. Naprawdę fajnie się zapowiada. Większość bolączek tej gry zostanie naprawiona, a przynajmniej te które się da bez kompletnego stworzenia gry na nowo
Hmm, przeczytałem kiedyś że Crimson Desert to taki RDR2 fantasy. Myślę że to będzie najtrafniejsze porównanie, zwłaszcza że od dzieła R* też się odbiłem (aczkolwiek po ponad 40h, sprawdziłem). Z tym że RDR2 to doskonała i przede wszystkim spójna stylistycznie i gameplayowo produkcja. Zapomnij o takim stopniu wizji w CD. To bardziej potwór Frankensteina, zlepek pomysłów chamsko skradzionych (przepraszam, zainspirowanych) od najlepszych twórców w branży, takie MMO single player. W sumie można było się tego spodziewać biorąc pod uwagę historię studia. Też zabawne że całkiem dobremu DA:I za to się oberwało, a CD każdy się zachwyca.
Moim skromnym zdaniem CD będzie spoko za jakiś czas jak twórcy je usprawnią i spadnie z ceny, ale wciąż jako zapychacz kiedy naprawdę nie będziesz miał już w co grać. Ale to tylko moja skromna opinia, na wierz wychodzi kwestia własnych oczekiwań do tego medium.
Uwielbiam Elden Ring.
Mnogość playstyle'ów, świetne mechaniki traversalu i walki, inteligentne stopniowanie progresji i otwartości świata, nagradzanie gracza za eksplorację na każdym kroku wartością w postaci build-defining przedmiotów, lore, czy pięknych krajobrazów, FANTASTYCZNY artstyle i ścieżka dźwiękowa, mogę tak jeszcze trochę.
ER na pewno ma swoje minusy - patrzę na Ciebie CFA i Goldskin Duo, recycling generycznych kopalni i dungeonów, czy przekombinowani bossowie z visual clutterem i artificial difficulty przez AoE itp, ale to wciąż zupełnie inna liga.
Crimson Desert w porównaniu jest jak buła z maka na parkingu do kolacji przy świecach w 3* restauracji Michelin.
Za każdym razem czytając informacje o tej grze zastanawiam się czy większość to faktycznie organiczne pochlebstwa, czy po prostu ze mną jest coś nie tak. Gram od ponad 2 dekad, tysiące godzin w Skyrimach, Soulslike'ach, Wiedźminach, Baldurach, PoE i innych Diablo-like'ach (hehe), no praktycznie wszystkie duże produkcje były ograne.
Naprawdę chciałem lubić tę grę. Myslę że wielu spragnionych jest "kolejnego Skyrima", jednak Crimson Desert odrzuciło mnie po jakichś 20 godzinach, głównie przez poczucie pustki i nudę. Nie ratuje jej świetna szata audiowizualna, ok voice acting, czy responsywny devteam. Lubię powolne i immersyjne produkcje, ale puste przestrzenie i okazjonalne płytkie poi to nie immersja, zwłaszcza kiedy sam system poruszania się jest tak toporny że wręcz karze za cokolwiek szybsze od żółwiego tempa. Skutecznie obrzyda to jakąkolwiek eksplorację.
Poza tym grze przynajmniej póki co brakuje spójnej, przemyślanej wizji. Świat wygląda jak zbiór bardziej lub mniej popularnych mechanik i losowych fetch questów bez faktycznego sensu i wyjaśnienia w sumie po co większości z nich dalej używać. Sprawiają wrażenie bardziej flexu ze strony developerów w stylu "patrzcie co możemy zaimplementować".
Walka mimo wielu skilli jest nudna, powtarzalna i bez wagi, a gearing to statsticki ze skinami. Większość zwykłych przeciwników jest banalnie prosta, natomiast bossowie to progression checki, chociaż przyznam Reed Devil był całkiem fajny.
Pomijam już niedorzeczną "fabułę" przypominającą bardziej ciąg absurdalnych, niespójnych epizodów, taki fever dream w pseudo-realistycznym settingu przepleciony maszynowo zaprezentowanymi dialogami. Mogę bez tego żyć jeśli cała reszta wciąga.
Ale nie wciąga. Cóż, pewnie mój błąd, przecież po kolejnych 80 godzinach Crimson Desert na pewno "się otworzy".
Krytykujecie? Stary przecież nawet mnie nie znasz a już wrzucasz do jakiejś wyimaginowanej szufladki xD W dupie mam Dynasty Warriors czy Black Desert. CD to ewidentnie nie symulator średniowiecznych walk rycerskich tylko stylizowany flashy combat, i pod tym kątem patrząc wygląda świetnie. Słowo klucz WYGLĄDA, bo o feelingu o którym mówisz nie mamy pojęcia dopóki nie zagramy.
Jak bardzo skrzywdził nas rynek gier żeby do wszystkiego podchodzić z maksymalną rezerwą. Doskonale rozumiem podejście i sam jestem sceptyczny, ale póki co każdy gameplay i materiał o gierce pokazuje bardzo dobry poziom wizualny i optymalizacyjny, z szeroką gamą mechanik i płynnym systemem walki. Do tego pokazano już gameplay z PC i konsol, dlatego staram się być dobrej myśli. Mogę się mylić, ale w tym przypadku na pewno chciałbym mieć rację.
Wow, wycięty kawałek screena pobocznej postaci z jakiegoś Series S z filmiku w 720p na YT. Gra chujowa, cyk pora na CSa.
Kto by pomyślał że gracze są spragnieni porządnych, normalnych gier. Do takiego stanu rzeczy doprowadziło wypuszczanie co roku identycznych niedokończonych i zabugowanych crapów z okrojonymi mechanikami wypchanych "progresywną" narracją. Nie umniejsząjąc Crimson Desert (bo wygląda fantastycznie) ale wiele projektów które dawniej byłyby rozpatrywane jako "normalne", dziś uchodzi za coś wyjątkowego
Czy Ty się właśnie chwalisz spiraceniem gry, złotówo? Gra jeśli ma świetny gameplay ZAWSZE się obroni, niezależnie od gatunku. Cała reszta jest wisienką na torcie.
Autorze, bardzo fajna recenzja. Naprawdę przyjemnie się czytało.
W WoWa nie gram od kilku lat, mimo że w Azeroth spędziłem sporą część życia, a parę dekad na karku już mam. Mimo to cieszy fakt że gra wciąż się rozwija.
Ogółem fajnie, zawsze miło widzieć wspierane gry, ale będąc szczerym wolę zainstalować kolejne kilka/kilkaset modów do Skyrima i wsiąknąć na kolejne setki godzin.
Wybacz proszę bezpośredniość, ale to jakie głupoty właśnie przeczytałem w głowie nie mieści xD
Po pierwsze mega słaby rok? Expedition 33, Hades 2, KCD2, Death Stranding 2, Arc Raiders, Silksong, Battlefield 6, Split Fiction, Doom Dark Ages, Silent Hill f, Outer Worlds 2, Yotei, Oblivion Remastered, Elden Ring Nightrein oraz inne indyki i (ponoć) świetne tytuły od Nintendo. Nawet nie wspominam porządnych przeciętniaków pokroju AC Shadows. 2025 był DOSKONAŁY dla gamingu.
Po drugie co do E33 - rozumiem można gry nie lubić, lub po prostu hejtować dla zasady przez fakt że to popularny tytuł, albo nawet z bólu dupy że KCD2 przegrało w prawie każdej kategorii. Natomiast w Twojej wiadomości jest tyle nieścisłości że wręcz zatriggerowało mnie to jak zdrowy męski wzorzec feministkę.
Zacznijmy od wieku Maelle - to nie dzieciak w skórze 30 latki, tylko po prostu dzieciak, bo ma jakoś 16-18 lat. Dokładnie nie pamiętam, ale było to wprost bardzo jasno wyjaśnione w prologu, więc z góry wiadomo że w gierkę nawet nie grałeś.
Tytuł jest obiektywnie przełomowy, między innymi ponieważ implementuje aktywne parowanie, uniki i podobne dynamiczne mechaniki w grze z turowym systemem walki. Było to kilka razy obecne w przeszłości, ale nigdy na taką skalę ze względu na popularność.
Idąc dalej pomińmy wzmiankę o prostej historii bez głębii i inne głupoty bo nawet w to nie grałeś. Natomiast brak logicznego świata to już szczyt absurdu dla każdego kto skończył akt 2. Bez spojlerów, ale jest to DOSŁOWNIE nielogiczny świat.
Dalej już nie będę pisał o charakteryzacji emocjonalnej postaci, zobacz reakcję kogokolwiek po finale aktu 1.
Serio mam nadzieję że jesteś wybitnym trollem i dałem się złapać w sidła, bo jeśli naprawdę reprezentujesz takie poglądy to słodki jezu, musisz być odporny na cokolwiek co wykracza poza bardzo uproszczony sposób interpretacji rzeczywistości xD I żeby nie było nie jestem jakimś psychofanem E33, po prostu uważam że warto doceniać kunszt i wartość tam gdzie jest to uzasadnione.
Not anymore. Zobacz sobie ulepszenia z DLSS 4.5 które właśnie dzisiaj weszło.
https://www.youtube.com/watch?v=RxvZFasCIMM
Jak uwielbiam gatunek aRPG, tak mam już dosyć słuchania o tej grze. Przeciętniak rozwijany ślamazarnym tempem, do tego twórcy atakują D4/PoE na socialach żeby wybić się na ich markach. Dobra gra obroniłaby się sama.
Gratulacje, w pełni zasłużenie.
Tym co wyróżnia E33 moim zdaniem nie tyle są aspekty gameplayowe, co impakt emocjonalny, i ta wszechobecna sztuka i artyzm (co fajnie wytłumaczone jest fabularnie).
Wyżej postawiłbym tylko kilka gier - Skyrim, Cyberpunk 2077, Silent Hill 2, Mass Effect 2, Dark Souls 1...
Pewnie znalazło by się kilka innych, ale i tak szok że debiut małej drużyny wywindował ich od razu na sam szczyt. Oby kolejna gra sprostała oczekiwaniom.
Swoją drogą polecam obejrzeć filmik na yt "Clair Obscur: Expedition 33's WILD 6 Year Development Cycle" żeby zrozumieć jak absolutnie niesłychana historia stoi za stworzeniem tej gry. Chylę czoła dla twórców.
Grałem w podstawkę ok 20 godzin. Bawiłem się świetnie, to bardzo toporna, ale klimatyczna gra która widać że powstawała z serduchem. Na pewno kiedyś sprawdzę dodatek. Najbardziej w pamięci zapadła fenomenalna ścieżka dźwiękowa, zwłaszcza main theme i opening cinematic
Skąd w ogóle to info? Grałem na sam launch 0.4.0, 5 minut przed startem byłem w kolejce z 21 tyś graczy przede mną a zalogowałem się po kilku minutach. Zero lagów, zero DC, śmiga przez ten cały czas bez problemów. Serwer EU
Trzeba docenić fakt że to projekt fanowski robiony za darmo, ale podejrzewam że po wydaniu Oblivion Remastered raczej odeszła im znaczna część ludzi którzy byliby tym zainteresowani.
Ja też najpierw sprawdziłem na game passie, o dziwo mi nie podeszła, ale po kilku dniach wróciłem i kupiłem wersję na steama.
Gra była tak wyborna że grając od kilkudziesięciu lat jest jedyną produkcją dla której pofatygowałem się żeby zrobić 100% ukończenia.
Fabuła, muzyka, postacie, walka, świat.. dla mnie E33 jest spokojnie w top 3 gier dekady.
Trochę szkoda że na cały tekst nie ma ani wzmianki o wydajności i obsłudze VR. Dla mnie, jak i wielu innych, jest to priorytet w simracingowych tytułach
Uff, na szczęście analityk uspokaja bo już zaczynałem się martwić. Ostatnie noce to nawet ciężko było spać. Stany lękowe.
Świetna okazja do zakupu DLC do Automobilisty 2 za połowę ceny na Steam Sales, jako że nie można ich znaleźć na stronach z kluczami.
Doskonały sim, najwyższa liga zwłaszcza dla posiadaczy VR.
Single player? Jedynie wokalne grono casualowych dadgamerów z trzema pracami i 14toma dziećmi chce od ARPGów fabuły na pierwszym miejscu.
Większość chce porządnego, rozbudowanego i wciągającego endgame'u na dziesiątki/setki godzin, co potwierdzają numerki takiego PoE1 czy 2.
Diablo 4 koszmarnie zawiódł na tym froncie, a fabuła i kampania to najlepsze co ta wydmuszka ma do zaoferowania. 5 miles wide, 5 inches deep.
Błagam, niezwykle ryzykowne to jest lawirowanie między dobrymi pomysłami a oczekiwaniami zarządu.
To absurd myśleć że w firmie z samą drużyną od mikrotranzakcji większą niż kilka innych studiów łącznie nikt nie ma dobrych pomysłow na satysfakcjonujący kształt rozgrywki, zwłaszcza z możliwością obserwacji prawie 3 dekad istnienia gatunku.
Rakiem jest obecny kształt kapitalizmu i ciągła pogoń za kwartalnymi zyskami w kolosach pokroju ActiBlizz. Stąd wynika takie a nie inne planowanie i alokacja zasobów deweloperów na antykonsumenckie pierdoły zamiast po prostu produkcji dobrej gry jako cel sam w sobie.
Potem mamy płatne sklepy z większą ilością drogich skórek niż contentu w samej grze, nie wspominając o różnych dark patterns pokroju klasyka w postaci tego samego guzika do wyjscia z sezonowej zakładki i akceptowania zakupu battle passa w Diablo 4.
Mimo to, małe niezależne firmy z w miare ludzkim zarządem potrafią wciąż stworzyć arcydzieła bez użycia podobnych praktyk, przykładowo Baldurs Gate 3 lub Expedition 33. Nie miałoby to miejsca w komórkach rakowych niszczących ten rynek pokroju EA, czy właśnie ActiBlizz, które nastawione są na jak najszybszy zysk kosztem wszystkiego innego.
Także haa tfu Blizz, ha tfu Diablo 4, a jak chcecie porządnego ARPGa to odpalcie sobie Grim Dawn albo PoE2.
Dla mnie robienie 100% w każdym tytule na siłę to zupełne przeciwieństwo dlaczego gram w gry.
Rozumiem Twoje podejście, i również częściowo się z tym zgadzam. Zwłaszcza ze słabą optymalizacją i poleganiu na FG/DLSS jako baseline wydajności gry.
Natomiast pytanie do Ciebie, czy posiadasz GPU serii 50xx, najlepiej poziomu 5070ti w górę, żeby obiektywnie stwierdzić jak obecnie wygląda gra z MFG?
Grając w BL4 z FGx3 input lag jest spokojnie tak niski że bez problemu sadzę flickshoty snajperką. Na pewno nie jest to odpowiednie rozwiązanie do kompetetywnych FPSów, ale te z reguły produkowane są z wysoką liczbą klatek w domyśle, kosztem gorszej grafiki, małych zamkniętych map itp itd.
DLSS 4 Transformer natomiast to magia i już Balanced preset zwykle wygląda nieodróżnialnie od natywnego 4K, często z lepszym antialiasingiem, no i w praktyce darmowymi klatkami.
Nie bronię BL4, bo wielokrotnie powtarzałem że ma kompletnie spartaczoną optymalizację, ale jeśli chcemy być szczerzy, to bez DLSS+FG według instytutu danych z dupy 99% najnowszych gier nie daje radę przebijać bariery 60fps na high/ultra natywnie w 4K. Expedition 33, Alan Wake 2, AC Shadows, Oblivion Remaster i tak dalej.
Prawda jest taka, że jak chcesz mieć coś w najlepszej jakości, to płać i płacz. Przyszłośc na chwilę obecną to FG+DLSS, bo nikt nie jest w stanie zagrozić dominacji nvidii i zaproponować alternatywę. Natomiast jeśli to działa, (a wszystkie klatki są oszukane), to mnie to zupełnie nie interesuje w jaki sposób twórcy osiągają efekt płynnej rozgrywki.
Swoją drogą, co ma stylizacja grafiki do optymalizacji? GPU liczy efekty i pixele, a nie artstyle.
Na ile wiem, Lumen to dynamiczny system oświetlenia. Żeby móc go kompletnie wyłączyć, należałoby stworzyć całe cieniowanie gry kompletnie od zera. Byłoby to zajęcie wymagające kosmicznego nakładu pracy, prawdopodobnie wręcz nierealistyczne.
Niestety, takie ułatwienia dają twórcom możliwość przealokowania zasobów na inne aspekty gry, ale odbijają się zwykle na nas czkawką w postaci gorszej optymalizacji.
Napisane chamsko, ale jest w tym ziarno prawdy. Gra ma fatalną optymalizację, jednak na 5080 w 4K działa z FGx3 na maxa w 144FPS.
Uprzedzę że latency na OLEDzie z poprawnie skonfigurowanym Nvidia Reflex z 4x FG jest na GPU serii 5000 lepsze niż zwykły FGx2 na 4000, więc gra się przyjemnie.
Niestety widocznie Nvidia traktuję to nie jako reklamę optymalizacji a napędzanie sprzedaży GPU każdym kosztem.
No dobrze, z tym że ekipa odpowiedzialna za D4 jest dosłownie kilkadziesiąt razy większa od tej z LE. Dzięki temu, i faktowi że powstała znacznie później, w dodatku na wewnętrznym silniku, Blizz miał zasoby żeby dopracować ją pod względem technicznym. Chwała im za to, przynajmniej jedna rzecz jest na dobrym poziomie w tej tragicznej produkcji.
To że LE wymaga większj mocy obliczeniowej nie oznacza natomiast że jest źle zoptymalizowany. Wygląda dobrze i działa płynnie bez mocnych spadków czy nieprzewidywalnych stutterów. Pewnie że może być lepiej, i twórcy wspominali nie raz że ciągle to poprawiają, ale wystarczy spojrzeć na takie Path of Exile 2 które mimo że wygląda nieznacznie lepiej działa absolutnie tragicznie. W endgame na breachach fpsy potrafią spaść do 15 na potężnym sprzęcie.
A jeśli chcesz zobaczyć naprawdę niezoptymalizowaną grę na tym samym silniku co Last Epoch, to zobacz polskie Tainted Grail: The Fall of Avalon (gra miód tho).
Ludzie grający na ziemniakach myślą że ta mityczna optymalizacja magicznie zamaskuje mankamenty słabego sprzętu.
Na 5080/7800x3d elegancko śmiga w ultra 4k144fps. Spadki przy całym ekranie efektów/mobow itp sięgają ok 100fps. Porównywalnie to bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę brak DLSS/FG i budżet EHG.
GOTY w tym roku będzie jedno - Clair Obscur Expedition 33.
Trochę szkoda Death Stranding 2, ale przegrać z takim tytułem to żaden wstyd.

I am a freethinker, I am an individual, therefore I do not believe in silly, archaic doctrines or follow established religion like the mindless sheep you all are. I am intellectually superior.
Ostatnio wyszedł "remaster" z odświeżoną pracą kamery, obsługą dzisiejszych PC itp, więc kupiłem na steama za grosze.
Dokładnie tak samo jak za dzieciaka gra wciągnęła bez reszty. Jedna z niewielu produkcji które bronią się doskonale po takim czasie.
Ah, Die by the Sword.
Dostałem gierkę pod choinkę wieki temu na przełomie millenium. Nie miałem pewnie nawet 10 lat. Święta, mikołaj, spokój, radość i rodzina.
Może przez to najbardziej w głowie zakopał się ten mroczny klimat i muzyka, większość opresyjnych poziomów, no i przede wszystkim system walki. Na tamte czasy z resztą zupełnie nowatorski, a przynajmniej dla gówniaka grającego najwyżej w Virtua Fighter czy Daytone USA.
Będąc szczerym, racjonalny umysł zbyt wiele nie zakodował i zdecydowanie przegrywa z napływem nostalgii. Dlatego nie zmusiłbym się teraz do odpalenia tej produkcji, szkoda niszczyć fajne wspomnienia.
Piękna była to gra, nie zapomnę jej nigdy.
Do ludzi grających w obecny sezon - czy wciąż jedynym meta buildem jest lightning spear amazon? Czy inne klasy/buildy zbliżają się do niej w ogóle mocą?
W sferze handheldów wolałbym poczekać i kupić Steam Decka 2. Może i kupisz Switcha 2 za całkiem niezłą cenę, konsolka sama w sobie też będzie dobra, ale gry za 80 dolarów i płatne upgrade'y za podobną kwotę? No thx
Kolejny technologiczny szmelc od From Software zablokowany na 60fps z brakiem wsparcia ultrawide
Z tą grą dekady bym się tak nie rozpędzał. Tysiące godzin na liczniku w PoE 1, PoE 2 również 300h, ale jako całokształt to wciąż nie ten poziom co obecnie np. Cyberpunk 2077, a gier tego kalibru jednak kilka jest na rynku. Potencjał jednak na pewno jest, a i walka z Geonorem to poziom najlepszych bossfightów w serii Souls.
Bardzo dobry ruch. Planowałem ogranie nowego sezonu LE aż mi się nie znudzi zanim wróciłbym do PoE2. Nowy patch LE przynosi więcej sporych zmian niż PoE2.
IMO nie da się przenieśc klimatu kosmicznego horroru 1:1 na film/grę, ponieważ to zupełnie inne media rządzące się innymi prawami. Kilka produkcji jednak zrobiło naprawdę dobrą robotę.
Z filmów:
- The Thing: absolutny klasyk.
- Event Horizon: trochę bardziej klimat WH 40K.
- Glorious: ciekawe bo w formie komedii.
- In the Mouth of Madness: aspekty psychologiczne.
- Annihilation: scena z niedźwiedziem.
- The Void: jeden z moich ulubionych, choć niskobudżetowych filmów w klimacie.
Pozostałe filmy w temacie które mogę polecić: The Endless, Spring, Underwater, The Banshee Chapter, The Empty Man i Black Mountain Side.
Od siebie, już lekko poza gatunkiem, dodam Jacob's Ladder z 1990. Doskonały film, no i warto poznać inspirację dla serii Silent Hill.
Wbrew powszechnej opinii nie podobały mi się The Lighthouse, Stalker(1979), Cabin in the Woods i Under the Skin. Każdy natomiast ma inny gust, więc zostawiam bo może komuś podejdą.
Z gier:
- Bloodborne: tutaj dużo nie trzeba tłumaczyć.
- Cyberpunk 2077: wątki związane z Blackwall i Cynosure, czyli w dużej mierze dodatek Phantom Liberty.
- Dead Space 1: nacisk na akcję, ale klimat jest gęsty.
- Alan Wake i Control: w pewnym sensie zawierają sporo nawiązań do kosmicznych nadnaturalnych sił.
- Seria Dark Souls: nie dosłownie, ale lore zawsze kojarzył mi się z kosmicznym horrorem im głębiej.
- Call of Cthulu z 2018: IMO gra dobrze rozbudowuje uniwersum, ale często jest zbyt dosłowna w worldbuildingu i storytellingu, co jest zaprzeczeniem idei kosmicznego horroru.
Mi z kolei zależy na lepszej optymalizacji. Spadki FPS przy breachach na delirium potrafią być absurdalne spadając z 200fps do 30 na topowym sprzęcie
W grze nie ma PVP więc ciekawe czy From pójdzie po rozum do głowy i usunie 60fps locka obecnego w ich pozostałych grach, i czy dadzą w końcu obsługę ultrawide. Zwierzęta. Że też trzeba w ogóle zastanawiać się nad takimi rzeczami w 2025 roku.
Szkoda że kompletnie nie zamknęli tego studia, widząc jak pod rząd wydają przeciętniaki i niszczą legendarne marki. A mieli tyle szans..
Co jest w tym zdaniu dziwnego? Gra jest doskonała, ale nie perfekcyjna ani idealna. Jak każdy produkt, zwłaszcza o takiej skali skomplikowania, ma swoje problemy.
Błagam, 4080 za 1500pln? Ta karta ma dużo większą wartość i długowieczność dla wielu grup nawet bez next-genowych wodotrysków AI. Plus mam nadzieję że ludzie nauczyli się po masowym wyprzedawaniu 2080ti przy premierze 3080. Dochodzi też kwestia dostępności i scalperów. Może spadnie do nawet i 50% swojej wartości, ale nie prędko.
Trochę zawód szczerze mówiąc. GGG zasłużenie zrobiło sobie wolne na święta, ale nikt nie spodziewał się trzech tygodni ciszy radiowej. Gra jest doskonała ale ma dużo problemów, zwłaszcza z endgame. Większość liczyła na (bardzo potrzebny z resztą) patch balansujący bojąc się inwestować w buildy które spadną z rowerka, tymczasem GGG zapowiada drobne bugfixy gdzieś tam pod koniec tygodnia.
Zabawnie się czyta ludzi oceniających tak rozbudowaną grę po 10 godzinach rozgrywki. W PoE jest wystarczająco progresji na tysiące godzin. Z resztą duża część playerbase ma setki godzin na zegarze, a nawet kilka tysięcy.
Rozumiem też argument, że po kilku godzinach też ma się prawo ocenić tytuł, tylko wtedy taka opinia warta jest tyle co po przeczytaniu 50 stron trylogii Tolkiena.
Osobiście w PoE1 miałem pomiędzy wszystkimi platformami myślę ok. 600 godzin, a mimo to często czułem się jak początkujący, wiedząc ile wiedzy w wykorzystaniu niektórych mechanik mi brakuje.
PoE 2 natomiast znacznie usprawnił mnóstwo systemów robiąc je bardziej przejrzystymi. Wkręciłem się jak diabli. Biorąc pod uwagę że to produkt w Early Access i ponad 50% contentu będzie dodana w przyszłości, ta gra nie będzie miała w gatunku absolutnie żadnych konkurentów. Diablo 4 mam z DLC w edycji premium, ale to gra dla casuali na 30h dobrej zabawy w każdym sezonie.
Obecnie gram Spark Archmage Stormweaverem i na 85 lecę sobie po T12 odblokowując wyższe waystone'y. Jedyny większy problem to sustain map, który powinien być naprawiony.
Long live GGG!
P.S. Mogli dać fajniejsze MTXy na EA supporter packi, bo obecne są tragiczne.
Trochę słaby, typowo benchmarkowy przykład. 4K na Epic, mimo że znacząco zwiększysz FPS niskim kosztem graficznym obniżając niektóre opcje do high. DSLL Quality ale bez frame gen, gdzie FG w tej grze jest świetnie zaimplementowane z prawie niewyczuwalnym input lagiem.
Ja na 4080 w UWQHD większość na high z 2x epic, 2x medium z DLSS balanced i FG on mam przeciętnie 140-160fps. Chyba że w mieście, wtedy potrafi spaść do 120-130.
Nie sądzę że Nvidia zaimplementuje kolejny DLSS ekskluzywny dla serii 50xx. Spotkałoby się to z ostrym sprzeciwem. Chociaż z drugiej strony to bez znaczenia - i tak ludzie kupią bo zieloni nie mają żadnej konkurencji w segmencie top end Ż\(?)/Ż
"Moim zdaniem" - no i pozostańmy przy tym. Cała gra musiała być przemyślana od nowa aby przenieść klimat i treść oryginału na nowoczesny język game designu, musiała być wybudowana od zera, zaangażowane zostały nawet osoby pracujące jeszcze przy oryginale, jak Akira Yamaoka. Nakład pracy niczym nie różni się od jakiejkolwiek innej nowej gry AAA.
To Jared Leto, więc w sumie wszystko co napisałeś by się zgadzało xD
A tak na poważnie to cóż.. film to sztuka, a sztuka jest interpretowana indywidualnie. Blade Runner 2049 był moim zdaniem lepszy jako całość od doskonałego pierwowzoru, ale też nie patrzę na niego przez pryzmat nostalgii. Faktycznie pierwsze skrzypce gra tam kinematografia, i właśnie przez te doskonałe kadry, kolorowanie i gęsty wizualny klimat z chęcia wracam do tego filmu na dobrej jakości TV mimo braków na innych płaszczyznach.
Diuna stworzona jest tym samym nowoczesnym językiem poprzednich filmów reżysera, ale jak widać przyjęła się wystarczająco aby zostać sukcesem zarówno artystycznym jak i finansowym, więc coś robi dobrze.
Infantylna? Chyba kolega nie wie co to słowo oznacza.
Dune Villeneuve jest właśnie doskonałym przełożenie znanej każdemu już książki na język kina. Po co nadmiernie skupiać się na łopatologicznym wykładaniu fabuły w ekranizacji prawie 60 letniej powieści?
Wszystko jest wystarczająco nakreślone, sztuką jest właśnie stworzyć tak gęsty i absorbujący w całości klimat za pomocą obrazu i dźwięku, jak dokonał tego Denis.
Nigdy nie odwzorujesz w 100% fabuły dłuższej książki z setkami przypisów na końcu powieści dwugodzinnym filmem.
6 minutowy filmik randoma z dziwnym akcentem ma mnie przekonać że jednak nie bawiłem się dobrze?
Piękny okres dla gier aRPG. Najpierw świetny sezon w D4, teraz nowy sezon w Last Epoch, a potem na dokładkę PoE.
Brak wsparcia dla ultrawide i lock na 60fps w 2024? Nie dziękuję.
Dla niektórych to pewnie trywialny powód, inni z kolei akceptują wymówkę że animacje złączone są z ilością FPS, ale nie zmienia to faktu że takie komiczne limity nie powinny mieć miejsca w dzisiejszych czasach.
Niestety w moim testowaniu AFMF jest praktycznie bezużyteczne.
Uruchomienie nie jest łatwe, bo przy włączonym OSD z Armoury Crate w ogóle nie działa. Trzeba więc włączyć te ze sterownika AMD.
Same Fluid Motion Frames faktycznie czasem prawie podwaja ilość FPS, ale gra działa jeszcze gorzej niż natywnie. Ogromny input lag, nierówne klatki więc ekran skacze, wizualne artefakty itp.
Testowałem na grach działających w 40-80fps i w każdym przypadku było po prostu gorzej. Zawiodłem się. Wersja Z1 Extreme.
Tymczasem na PC dalej lock 60fps wymagający manualnego obejścia, i dodanie obsługi ultrawide, ale w rozdzielczości 1080p a nie 3440x1440.
GG becia xD
Steam Deck to bardzo fajny sprzęt i jak najbardziej rozumiem argument użerania się z ustawieniami, w pełni się zgadzam.
Dla zupełnego casuala Switch będzie atrakcyjniejszy ze względu na niższą cenę i konsolową prostotę obsługi, ale dla każdego innego handheldy na Win11 to zupełnie inna liga wszechstronności i wydajności.
Kosztem pracy na baterii, owszem, ale sam fakt możliwości mniej lub bardziej płynnego odpalenia gier AAA, plus fakt posiadania mobilnego pełnego PCta moim zdaniem deklasuje inne konsolki.
Cieszy fakt że można w ogóle prowadzić taką dyskusję przez to że rynek handheldów mocno się rozróśł i oferuje wiele alternatyw.
Jaka większa i grywalniejsza biblioteka? Legion GO pracuje na Windowsie 11, więc masz dostęp do dziesiątek tysięcy gier I APLIKACJI.
W porównaniu do tego sprzętu Switch to komiczny, zawyżony cenowo relikt przeszłości... szanujmy się. Miałem Switcha, mam ROGa Ally który jest na tym samym APU co GO - tutaj nawet nie ma konkurencji. Jak chcesz, to odpalisz sobie emulator i pograsz w gierki Nintendo w 3x lepszej jakości i płynności.
"Gra działa w 24-31 fps na PS5."
Nic w tym dziwnego xd PS5 to prawie 4 letni sprzęt z niskiej półki więc czego oczekujesz, 4K60 w natywnej rozdzielczości?
Doskonała gra. Nie ubliża graczom jak Diablo i nie wymaga doktoratu jak PoE. Życzę devom samych sukcesów.
Lol, pograłem w sezon 3 jakieś 2 godziny po czym z radością wróciłem na PoE.
Mam wrażenie że blizzard nic nie uczy się na swoich błędach.
100%. Ta gra to scam większy niż Cyberpunk na premierę. 3/4 zasobów zainwestowali w atrakcyjną z punktu marketingowego kampanię na strzała, natomiast cała esencja gier aRPG, czyli bogaty endgame i replayability została zupełnie olana. Pusta wydmuszka
O czym Ty mówisz, nowy model jest świetny jak na gre arcade. Do tego czuć że każde auto ma inną charakterystykę jazdy. Niebo a ziemia względem oryginalnego. Może grasz na klawiaturze, na padzie jest bardzo przyjemny.
Anal Wale 2 i Baldurs Gate 3 zasluguja na podium, w Zelde nie gralem, a reszta to poziom nizej. Diablo w ogole sie ewidentnie zgubilo, powinno siedziec w kacie razem ze Starfieldem
Pardon my french, ale w dupie mam ukryte przesłania Hideo Kojimy. Jak chce coś pokazać, to niech pokaże, a nie bawi się w wyjęte z kontekstu urywki kolejnego mokrego snu autysty.
Niech zgadnę, w następnym projekcie wielkiego wizjonera będziemy sterować wózkiem widłowym identyfikującym się jako Kanye West z misją stworzenia najlepszej firmy produkującej poduszki do siedzenia w kształcie donuta, miejsce akcji - tereny feudalnego Sosnowca, alternatywna linia czasowa, AD 2137.
Ok boomer.
Jeśli wrzucasz na sieć archaiczne i szkodliwe poglądy, to licz się z tym że ktoś może je podważyć. Owszem, wiek często łączy się z upodobaniami, ale gatunek gry nie jest wyznacznikiem wieku gracza.
Także również elo, nie chce mi się kontynuować z Tobą dalszej dyskusji na poziomie operowania skrajnościami.
Z pozdrowieniami w mojej nowej różowej kiecce :*
Współczuję wychowania. Co ma wiek do upodobań, jeśli większość miałaby tak spaczone poglądy jak te które zaprezentowałeś, to ani gaming, ani większość innych dziedzin nigdy nie poszłaby do przodu.
Sam nienawidzę anime, ale jak ktoś lubi to spoko, w czym mi to przeszkadza lol. Fortnitem nie trzeba się jarać, to po prostu doskonale zaprojektowana, wykonana i utrzymywana gierka w dość lajtowym, może nawet lekko infantylnym stylu. Nigdy nie miałem problemu żeby popykać sobie w nią wraz z grupą znajomych 30+ raz na kilka miesięcy.
Brzmisz jak typowy, podświadomie przekonany o swojej wyższości boomer z zakutym łbem, który nie pogodził się z faktem że cały świat wokół niego idzie do przodu.
Baldur's Gate 3 i Alan Wake 2 to moi faworyci, w dodatek do Cyberpunka niestety nie miałem jeszcze okazji zagrać.
Jeśli Epic Games Store nie zacznie przynosić zysków, Tim Sweeney będzie musiał się mocno zastanowić, czy nie zamknąć tego projektu
Co wtedy z bibliotekami gier kupionych na EGS - utrzymywanie życia serwerów w nieskończoność? Migracja na Steam? Zamknięcie funkcji online?
Właśnie ten kierunek to jedyne co przyciągnęło by mnie spowrotem do WoWa. Nareszcie wchodzi tematyka tytanów, więc pewnie i Sargerasa, więc pewnie i old godów, więc być może endgamem będą void lordzi.
Po stokroć preferuję kosmiczną tematykę niż banalne horde vs alliance, czy kolorowe smutne smoczki, nie wspominając o bajkowej krainie dusz niszczącej większość najlepszego lore warcrafta.
Last Epoch to dobry kompromis pomiędzy skomplikowaniem PoE i przystępnością Diablo. Gra ma ciekawy crafting system, dynamiczny gameplay i znacznie ciekawszy oraz bardziej rozbudowany od D4 endgame. Z pewnością jeden z lepszych aRPGów dostępnych na rynku.
OP ma częściowo rację. Chcieć czy nie, gaming to pay2win - albo kupujesz nowszy sprzęt i grasz bez większych problemów, albo odpalasz świeżą grę na laptopie z GTX 1070 i dwuletnimi sterownikami narzekając na cały świat.
Oczywiście nie usprawiedliwia to słabego stanu technicznego gier, ale ja z 4080 bawię się świetnie w 80-140fps na ultra w 3440x1440, nawet mimo irytujących stutterów. Sama gra natomiast wizualnie powoduje opad szczęki.
Człowieku, widać że nawet nie wiesz o czym mówisz. Forza Motorsport to simcade stworzony z myślą chillowania z padem w ręku. AC/iRacing symulatory z krwi i kości, do których nie podchodzisz bez porządnego setupu z kierownicą.
Co trzeba mieć na bani żeby w ogóle porównywać oba??
Skąd ta arbitralna wartość akurat 1500 zł?
Niektórzy po prostu lubią lepszej jakości sprzęt (nie mówie tu koniecznie o apple) i stać ich na tyle żeby nie specjalnie przejeli się takim wydatkiem.
60fps lock na PC. Nieakceptowalne dla żadnej gry, a tym bardziej wyścigówki.
Mam tegorocznego Heliosa 18 z RTX 4080, i9 13900HX, 32GB@5600mhz i pierwszym na świecie panelem 18" z podświetleniem Mini-LED, świecącym do ponad 1000 nit przy kontraście 1,000,000:1 (prawie 1200 stref wygaszania) z prędkością 250hz w 1600p.
Jeśli zastanowię się jak daleko poszliśmy do przodu z technologią przez ostatnie 2 dekady, to szczęka opada wiedząc że tak kosmiczny sprzęt mogę ze sobą zabrać w każde miejsce w każdej chwili.
Do wyboru jest kilka trybów pracy: przez balanced z ok. 80% mocy przy bardzo cichej pracy chłodzenia, po turbo 100% z OC, brzmiący jak odrzutowiec którego nie chcesz słyszeć bez słuchawek z active noise cancelling.
Dzięki temu używam go zarówno w pracy, na wyjazdach jak i prywatnie grając w Cyberpunka na wysokich z RTX przy 140fps. Chłodzenie spokojnie trzyma stabilne temperatury całymi dniami, a ekran jest tak obłędnie doskonały, że mój LG CX OLED poszedł w kąt służąc już tylko do oglądania filmów.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy że laptopy gamingowe to nie jest sprzęt kierowany do każdego, ma on swoje docelowe grono odbiorców. Laptopy i desktopy nie muszą się wykluczać. Sam w przyszłości pewnie złożę desktopa z RTX 50xx i czymś pokroju Neo G8, ale w dalszym ciągu będę używał laptopa, ponieważ tej mobilności nie zastąpisz najmocniejszą stacjonarką.
Uważam że kluczem jest radość ze sprzętu. Tak, aby niezależnie od tego co kupisz na twarzy pojawiał się banan ilekroć wciskasz start. Każdemu według potrzeb.
Akurat Baldur's Gate 3 to podróż którą wolałbym przejść w pełnej immersji bez żadnego przygotowania, a nie minmaxować jak buildy w hack&slashach.
Żebyś mógł spamować kilka przycisków i biegał bez większego patrzenia co sie dzieję musisz wykonać DUŻĄ pracę u podstaw. Zazwyczaj dziesiątki godzin - research builda, levelowanie, składanie gearu, upgradeowanie gemów, dobór odpowiednich map itp itd.
Coopa nawet nie skomentuje, mam nadzieję że PoE 2 zupełnie go wyeliminuje, albo zniweluje jakiekolwiek korzyści zdobywania doświadczenia, tak abym grając sam nie był zawsze z tyłu za premade'ami.
Zabawne że po graniu w zoom zoom Diablo 3 sam chciałem trochę wolniejszej rozgrywki w Diablo 4, natomiast skończyło się tak, że gameplay w tym pierwszym wciąż deklasuje mozolne D4 pod w zasadzie każdym względem, zwłaszcza przyjemności płynącej z rozgrywki.

Dla graczy mobilnych powstaje Path of Exile mobile będące w produkcji już od dawna.
Okej, czyli trzon gry pozostaje niezmienny:
1. Levelowanie na ślepo do T3.
2. Wstępne gearowanie endgame builda na T3 na Helltide/NM dung.
3. T4 i ciągłe farmienie dokładnie tych samych Helltide/NM dung (bez randomizacji jak w przypadku D3/PoE) w celu zdobycia tych 0.5% DPSu/surv więcej.
4. Dalszy ciąg farmienia dokładnie tego samego 1:1 po lvlu 85, ale teraz z szansą na wydropienie super-uniques, jednakże mniejszą niż wygrana w lotku.
Tej grze brakuje randomizacji. W D3, ba nawet w Immortalu(tfu) ten element był wykonany lepiej. Ja naprawdę chcę lubić D4, ale Blizzard skutecznie to utrudnia lol. Po wbiciu setki nie ma nic co jakkolwiek motywowałoby do dalszego grania, bo każdy jeden upgrade będzie skrajnie marginalny.
Sorry, ale po naprawdę ciekawych mechanikach sezonowych z PoE w stylu planowanych napadów na skarbce, schodzenia wgłąb kolejnych poziomów kopalni czy alternatywnych rzeczywistości do których przechodzisz jednym wciśnięciem guzika itp. itd., S1 w D4 wygląda po prostu biednie.
Spodziewałem się, że Ferguson na pierwszy sezon swojego oczka w głowie pokaże coś innowacyjnego, a przynajmniej ciekawego. No ale cóż, jest jak jest - pozostaje nadzieja że przynajmniej zbalansują endgame (buff sorc), naprawią defensywne staty i otworzą drogę nowym buildom poprzez nowe sezonowe unikaty. Można sobie pomarzyć.
To nie fizyka kwantowa żeby nie móc nauczyć się innych postaci, zwłaszcza że w D4 każdy build jest płyki
Jedynka na premierę miała tropikalny klimat nie do podrobienia, razem ze świetną grafiką naprawdę robiła wrażenie. Dwójka również była innowacyjna i ciekawa, ale dopiero trójka okazała się zdecydowanie najlepszą grą z całej serii. Wszystkie kolejne części to jej nieudolne kopie.
Pewnie masz racje. Zamiast narzekania
Sam męczyłem z Eliasem sorcką na 60 i dopiero teraz zaczyna się właściwa gra, czyli ubieranie się w ancestral gear i odpowiednie unikaty. Mimo dobrego buildu pod ice shards potrafię spaść na 2 solidne strzały, więc trzeba mieć się ciągle na baczności. Dla porównania w T3 zabijam wszystko z zamkniętymi oczami.
Poza tym, czego ludzie się spodziewają w aRPG/hack&slashu? Ścigania się na koniach? Czy bijatyki w stylu tekkena? Całym sercem rozgrywki tego gatunku jest stopniowy rozwój postaci o te kilka % więcej i nieskończony grind. Fakt, takie PoE ma endgame ze dwie klasy wyżej, ale ta gra to prawie dekada ciągłego nowego contentu wyłącznie dla hardkorowców.
Już na start D4 w tej sferze zapewnia dużo więcej możliwości, a przede wszystkim wykonanych lepiej niż w D3. Nie wspominając o fenomenalnej kampanii, która podejrzewam była głównym skupieniem Actiblizza, jako że targetem Diablo jest mainstream.
Dlatego chciałbym być dobrej myśli. Pozostaje czekać, bo cały potencjał zależy od dalszego prowadzenia tej gry i regularnych updateów z contentem, gdzie sezony w teorii mają być dużo bardziej rozbudowane niż w D3, kładąc większy nacisk na endgame.
Na jakim poziomie trudności grasz, że Twój druid jest taki pancerny? Bo powątpiewam że T4.
Na lapku z 4080+i9 nie doswiadczyłem żadnych leaków po kilku godzinach grania. Gram na presecie ultra w WQXGA z DLSS quality + FG w 190-220 fps.
+1
Ale akurat ten reshade wygląda jakby ktoś podbił clarity i sharpness w lightroomie i nazwał to na wyrost overhaulem xD
PoE u mnie działa zwykle 120-160fps 1600p na high, potrafi chrupnąć do 60fps na mocno zjuice''owanych t16tkach, ale wciąż uważam to za bardzo dobrą optymalizację.
Największe spadki były w mieście, bywały do okolic 70, ale jak mówie nie wgłębiałem się w płynność bo była zadowalająca.
Dostałem zaproszenie do closed endgame beta jakiś czas temu i byłem zadowolony z płynności i optymalizacji już na wczesnym buildzie. Wydajnośc jakieś 10-20% gorsza od Path of Exile przy ładniejszej grafice na moim 3070.
Nie zgodze się. PoE to najbardziej krwawy aRPG na rynku z fabułą i wizualiami często zahaczającymi o kosmiczny horror.
Są poziomy w których zwiedzasz przegniłe korytarze będące wnętrzem istoty pokroju Wielkich Przedwiecznych z mythosu Lovecrafta, a fabularnie lore tego uniwersum przytłacza niczym Dark Souls.
Rozmawiając o stylistyce cukierkowe jest natomiast Diablo 3, gdzie nie uświadczysz żadnego gore w porównaniu do PoE w którym dominują jeziora krwi i eksplozje flaków. Jedynym aRPG podchodzącym brutalnością do PoE jest Grim Dawn, ale przez gorszą jakość grafiki klimat tam nie tworzy aż takiej wagi.
Z perspektywy fana aRPG z tysiącami godzin spędzonych w światach Diablo i PoE, po ograniu Diablo 4 podczas zamkniętej bety mogę stwierdzić że nawet obecnie PoE nie ma się czego obawiać, a co dopiero mówić o PoE 2.
Diablo 4 wydaje się naprawde solidną grą, potencjalnie dużo lepszą od trójki, ale to wciąż znacznie bardziej mainstreamowa i uproszczona produkcja celująca w inny target.
GOTY 2022:
1. Elden Ring.
2. Ragnarok.
3. DL2.
Oczekiwane 2023:
1. Starfield.
2. Diablo IV.
3. Stalker 2.
Odpaliłem niedawno staruśkiego NFS UG2 i NFS 2015 i ku mojemu zdziwieniu mimo wieku dużo lepiej bawiłem się w UG2.

W Diablo 3 była jakaś kampania?
Świetna wieść, nie powiem że łezka w oku mi się nie uroniła. Kadry na trailerze piękne. Pozostaje mieć nadzieję że Bloober rozumie i uszanuje elementy które zrobiły z SH2 klasykę, nie modernizując zanadto ducha gry. Naprawdę trzymam kciuki za tę produkcję, powodzenia Bloober.
Bardzo polaryzująca gra. Niby wszystko świetnie, ale po jednym playthrough (90h) poszła w kąt bez najmniejszej chęci powrotu. W Dark Souls 3 mam z kolei wbite ponad 300h i wciąż grałbym więcej. Elden Ring chyba jest po prostu za duży, bo wizja drugiego playthrough na samą myśl przytłacza. Nie pomaga lore i klimat, który w Soulsach 1-3 był czymś dość innowacyjnym, a w Elden Ringu czuję jakby From wziął schematy budowania świata z poprzednich DSów i wrzucił w generator nazw fantasy.
spoiler start
Z chęcią zobaczyłbym film ze złym Supermanem rozwalającym ziemię
spoiler stop
Polecam więc obejrzeć serial The Boys.
Same sceny akcji w John Wicku to wyjątek na tle większości akcyjniaków. Powolna praca kamery na szerokokątnym obiektywie daje szanse zabłysnąć stylizowanej na realizm choreografii aktorów. Wolę po stokroć oglądać coś takiego niż trzęsącą się, przybliżoną kamerę z setkami cięć maskującą niską jakość sekwencji. Jak widać wielu uważa podobnie.
Potwierdzam. Używam LG CX jako monitora od około roku, często w długich sesjach z wieloma statycznymi obrazami i nie mam żadnych śladów wypalenia, a robie testy regularnie.
Telewizor ma wiele automatycznych funkcji zapobiegających przepaleniu:
- Jeśli wykryje statyczny obraz przez dłuższy czas, to stopniowo zmniejszał będzie maksymalną jasność aż do zmiany tła.
- Pixel Shift który regularnie automatycznie przesuwa cały wyświetlany obraz o kilka pixeli w losową stronę (jest to niezauważalne).
- Automatyczny wygaszacz przy braku aktywności.
- Pixel Refresher, przy większej degradacji pixeli TV automatycznie spyta o wykonanie sesji odświeżającej podczas spoczynku.
Możliwe że o czymś zapomniałem, ale w każdym razie powyższe funkcje są zupełnie nieinwazyjne, płynne i niezauważalne podczas normalnego użytkowania. Jakość obrazu za to bije wszystko inne dostępne na rynku.
Chore gówno, leci łapka w górę. Wreszcie jakis quality content na GOLu.
Znowu kliki na GOLu się nie zgadzają? Szybko, trzeba dodać coś o Wiedźminie!
Czy ten film podobnie jak The VVitch ma tak okrutnie wolne tempo prowadzenia akcji?
Co za brednie. WoW nigdy nie był bardziej przystępny niż teraz, a toksyczność istnieje w każdej produkcji online.
I chyba właśnie nie do końca mogę się z tym pogodzić, bo ER jednocześnie jest i nie jest DS z otwartym światem. Z jednej strony mechaniki, assety czyli min. dźwięki i animacje to kopiuj+wklej z poprzednich gier From Software, a z drugiej to nowa fabuła, setting itd. więc po prostu grając w tą grę czuję taki znajomy duch serii, ale przez brak bezpośrednich powiązań z serią DS coś mi tu po prostu do końca nie gra.
A teraz uwaga spojlery odnośnie powiązań pośrednich
spoiler start
Skoro ukończyłeś grę, to pamiętasz ostatnią walkę. Jeśli nie grałeś w DSy, to raczej po prostu była to kolejna, majestatyczna arena, ale jeśli grałeś to na bank zaświeciło Ci się światełko w głowie -
spoiler stop
spoiler start
Ash Lake. Polecam poczytać o Ash Lake, o Archtrees i jak to się ma do Erdtree, o Things Betwixt i przede wszystkim Painted Worldach i DLC z DS3 Ashes of Andariel. Być może wtedy fabuła Elden Ring złoży się trochę w całość w potencjalnym "Multiwersie Miyazakiego".
spoiler stop
Gameplayowo jednak przez otwarty świat najbardziej cierpi PVP. W DS3 potrafiłem robić nowe buildy od zera do PVP na niskim lvlu. Każda etap miał max soul lvl do summonów co fajnie organizowało PVP, które zawsze było integralne i bardzo zgrabnie wplecione w normalną rozgrywkę. W Elden Ringu moim pierwszym doświadczeniem PVP była własna inwazja jak już ukończyłem grę. Pustka. Domyślam się, że z czasem powstanie zorganizowane PVP, ale to już nie to samo co kiedyś.
No i przede wszystkim powodzenia w endgame PVP, gdzie musisz grać (jako normalny gracz) dziesiątki godzin żeby dojść na wysoki SLVL, a mało tego masz ograniczoną ilośc respeców, bo liczba larw na każdy cykl NG jest ograniczona. Kompletnie bez sensu.
W czym Elden Ring dowozi, to w grafice, a raczej klasycznie jak w przypadku gier FS - w klimacie i majestatycznym projekcie lokacji. Na OLEDzie w 4K HDR ta gra wygląda niepowtarzalnie, monumentalne widoki na rozległy horyzont z kolosalnym Erdtree w tle, czy zniszczone szkarłatem tereny na południowym wschodzie robią nie lada wrażenie.
Kończąc dodam że rzeczywiście jesteś w ciekawej pozycji nie grając ówcześnie w dużą część serii DS. Z jednej strony będziesz mógł tylko sobie to wyobrazić, ale nigdy nie poczujesz tego co te gry wzbudzały u graczy na premierę, a z drugiej strony masz przed sobą tyle genialnych i legendarnych przygód że aż zazdroszczę.
Serdecznie polecam zabrać się za DS chronologicznie zaczynając od DS1 Remastered. Daj tej grze szanse, nie zraź się od razu już trochę wiekowym odbiorem, a w zamian gwarantuje że dostaniesz doświadczenie które wciągnie Cię tak samo, jeśli nie bardziej niż Elden Ring. DS2 SotFS to również świetna gra która poszerza uniwersum, ale nie powiedziałbym że jest koniecznie wymagana. Jednak dzięki niej będziesz w stanie zobaczyć jak genialną produkcją jest Dark Souls 3.
Z fartem mordeczko.
Tak samo z "Open world nadaje wyjątkowy charakter grze i sprawia, że chce się do niej wracać w kolejnych NG+" kompletnie się nie zgodzę. Po przejściu gry i zrobieniu ok 90%+ contentu NG nie mam najmniejszej ochoty na powrót do otwartego świata Elden Ringa, po prostu jest za dużo podróżowania i powtarzalności.
Gra jest doskonała, jednak mimo to zdecydowanie wolę zamknięty, ale kompletnie połączony świat rodem z DS1 czy DS3. W całej serii DS na samym PC mam wbite ponad 600h, ale do Elden Ringa po przegraniu 100h nie zamierzam wracać przez długi czas.
Jeszcze jedno - mogłbym wymienić wiele zalet tej produkcji, ale jest jedna wada która bardzo mnie boli. Mianowicie fabuła - Dark Soulsy pod tym względem (zwłaszcza 1 i ew. 3) to metafizyczne arcydzieło z rewolucyjnym prowadzeniem fabuły i worldbuildingiem. Sam lore był również mega ciekawy i stanowił paliwo dla wielu kanałów na YT parających się rozszyfrowaniem wszystkich najmniejszych szczegółów świata i postaci.
Elden Ring jest tu jedynie reskinem DS z moim zdaniem już przejedzonymi motywami i dlatego jako gra From Software bardzo mnie zawiódł pod tym względem. Ten świat mnie po prostu nie porwał jak zrobił to Dark Souls.
Dodam, że D3 lubię, grałem od premiery i nawet nie chcę wiedzieć ile setek godzin mam tam wbite. PoE to po prostu rozbudowanie idei ARPG zapoczątkowanych przez D1 i kontynuowanych w kolejnych częsciach, z tym że PoE rozbudowało to na każdej możliwej płaszczyźnie.
Tą grę zdeklasowało wielkrotnie Path of Exile, tu nie ma nawet czego zbierać.
Jako osoba która przeszła Elden Ringa w prawie 100% zgadzam się w zupełności.
Mam niezły dysonans poznawczy czytając że ktokolwiek gra jeszcze w singla w CoDzie, przecież ta gra żyje multiplayerem.
Jak już się pojawia (co zdarza się rzadko), to zazwyczaj ogranicza się do wprowadzenia 60 klatek przy oryginalnej rozdzielczości. Także nie ma się czym za bardzo podniecać w tej kwestii
Przypomnij mi proszę jaki odpowiednik tego posiada Sony?
Osobiście na pierwszy playthrough w Soulsach zawsze idę w Quality, daje to największą pulę broni do przetestowania. Magia dopiero działa jak już znam movesety przeciwników. Bloodhound's Fang jest faktycznie dość wolny (ale wciąż szybszy niż UGS), za to kompensuje to poise damagem który potrafi spokojnie staggerować nawet średniej wielkości mobki. Plus bleed który jak procnie potrafi zeżreć obrażen za 2 ciosy, a weapon art jest po prostu zepsuty przez ogromne obrażenia i mobilność.
No i najważniejsze, czyli żeby żyć w endgame przy konwencjonalnej rozgrywce trzeba ładować punkty w Vigor (miałem z 55) i w Endurance na tyle żeby mieć medium rolla przy cięższej zbroi i ciężkiej tarczy ze 100% defem i dużym stability.
Przypomniałeś mi o kolejnym problemie Elden Ringa, czyli braku nieskończonej ilości respeców. Z tego co pamiętam przy każdym cyklu New Game dostępne jest tylko 10-15 larw. Kompletnie bez sensu przy tak szerokiej gamie buildów jakie oferuje gra.
Quality build + Bloodhound's Fang +10 + Mimic Tear i ewentualnie każdy boss pada.
Co do reszty to masz rację - zbyt dużo zbieractwa, odniosłem wrażenie że From chciał zaserwować ogromne zróżnicowanie i wolność w gameplayu, ale przesolił danie. A już na pewno pod koniec gry kompletnie zbrzydła mi walka z tymi samymi bossami, tylko raz pojedyńczo, raz podwójnie, raz z mocniejszą wersją, raz w grupie z innym bossem itp...
Hmmm.. W samym Dark Souls 3 na PC mam nabite prawie 300 godzin. Cała seria DS to na bank ponad 600 między platformami. Teraz, po dłuższej przerwie mogę śmiało stwierdzić, że Elden Ring mnie po prostu zmęczył.
Od godziny premiery przez następne 2 tygodnie grałem jak maniak. Przeszedłem całą grę, zabiłem każdego większego bossa, zrobiłem końcówkę dostępną po skończonym questline Ranni, kiedy jeszce wg. Steama zrobiło to mniej niż 2% graczy i... nie mam najmniejszej ochoty wracać.
Gra jest zbyt duża żeby zachęcić do ponownego podejścia. A przynajmniej od razu. W sumie to szkoda, bo jest świetna, ale nie wyobrażam sobie znowu zrobić kolejnej postaci od A do Z, jak bywało w Dark Souls 3, gdzie robiłem nowe buildy tylko po to żeby popykać sobie PVP na low lvl.
A artykuł bardzo fajnie przygotowany. Dobrze jest poczytać na GOLu coś innego niż pierdololo o Wiedźminie 4.
Brawo Capcom.
Nie cztery, a osiem. Pod bodajże lewym triggerem otwierało się dodatkowe okno z kolejnymi czterema slotami na skille.
A mi, wbrew opinii ogółu, grało się w Inkwizycję bardzo dobrze. Mówiąc szczerze to przy pierwszym playthrough spędziłem w Thedas więcej czasu niż w Kontynencie z Wiedźmina 3. Inkwizycja urzekła mnie przede wszystkim świetnymi członkami drużyny i ich historiami, plus fabuła i cały worldbuilding był na najwyższym poziomie. Prawie każdą następną podniesioną książkę czytałem do samego końca.
Ponownie pewnie będzie to niepopularna opinia, ale dla fana RPGów DA:I i Wiedźmin 3 bardzo fajnie mogą się uzupełniać. Wiedźmin 3 to produkcja z legendarną fabułą, świetnym głównym bohaterem i mistrzowskimi questami, w których nawet poboczna misja dorównuje jakości zadaniom głównym.
DA:I natomiast kładzie nacisk na grę drużynową, świat jest ogromny i wbrew pozorom względnie interaktywny, sam system walki był dużo bardziej zróżnicowany w DA:I dając wiele opcji budowania drużyny(na padzie gra się w to 100 razy lepiej niż KBM btw), plus w Inkwizycji miałem dużo większe poczucie przygody, wędrówki i progresji postaci, a wisienka na torcie to te relacje między drużyną w postaci misji i dialogów.
Rozumiem ludzi mówiących że DA:I miało trochę feeling MMORPG, ale nikt przecież nie kazał szukać wszystkich znajdziek, czy innych pierdół. Ja natomiast bardzo lubiałem wracać na stare mapki z innymi tym razem członkami drużyny czekając na nowe zabawne dialogi. A Tresspasser to już w ogóle było złoto, z mega plottwistem na końcu.
Tym sposobem możesz kupić laptopa z RTX 3060 105W który będzie wydajniejszy niż RTX 3070 80W, lub potwora 3070 140W który będzie wydajniejszy od 3080 115W.
Mam nadzieję że nie będzie problemów z wydajnością przy premierze, bo na ostatnim gameplayu na PC w 4K gra miejscowo zaliczała ostre spadki FPS.
Oesu, jak kwiknąłem(he) z tytułu - to wam się akurat udało xD O takie newsy nic nie robiłem!

"Nie rozumiem czym ludzie się tak zachwycają... Widziałem brak interakcji z otoczeniem, spaprane animacje i generalnie niesatysfakcjonującą sieczkę w otoczce przekombinowanych efektów świetlnych."
Ci wszyscy ludzie po prostu muszą się mylić bo WIDZIAŁEŚ inaczej. Zagraj sobie w Horizona albo Asasyna, lepiej Ci to zrobi.
Bardzo możliwe. Z resztą pod bramą jest The Great Jar, dla którego rozrywki przyzywamy i walczymy z trzema PVP NPCtami, co rysuje pewien obraz tego miejsca. Swoją drogą po ubiciu tych 3 NPCtów bez śmierci otrzymacie najlepszy w grze talizman zwiększający udźwig.
Z wyżej wymienionych jedynie Cyberpunk się broni, a to dlatego, że stylistyka i art direction tej gry jest świetny. RDR2 wizualnie mimo dobrej jakości tekstur, chmur, animacji itd swoim światem jest mdły jak flaki z olejem, a Horizon to gra tak monotonna, że po 3h ją odinstalowałem niezależnie czy byłaby to grafika kompletnie fotorealistyczna. Dying Light 2 to również dobry przykład - niby nawet obsługuje RT, ale co z tego jak grafika wygląda gorzej niż DL1 z 2015. Czasem myślałem że tekstury się jeszcze nie wczytały, a one po prostu były tak niskiej jakości.
Nie chcę wyjść na jakiegoś psychofana, ale mój punkt widzenia jest taki że Elden Ring wygląda doskonale ze względu na genialny wręcz, kreatywny, różnorodny i zaskakujący projekt lokacji, postaci i budowy świata. Technikalia graficzne wciąż są na wysokim poziomie, fakt, że może nie jest to kaliber Cyberpunka, ale tak jak i Cyberpunk - moim skromnym zdaniem ta gra wciąż wygląda lepiej od większości bo deklasuje konkurencję klimatem i skalą. To fantasy w najczystszej postaci z lokacjami, jakie podczas swojej ponad dwudekadowej gamerskiej karierze zwizualizowane widziałem po raz pierwszy. Coś niesamowitego.
Tu grafika służy grze, a nie jest celem samym sobie jak w pustej wydmuszce pokroju Horizon. Ale żeby to docenić przyda się też fajny ekran, a nie monitor 24" 1080p świecący do 300 nitów.
Panowie, Soulsy od zawsze robione są pod pada i tak samo jest w przypadku Elden Ring. Grać w to na KBM to katorga niczym ścigałki na strzałkach.
Ja również nie wiem skąd te płacze o wydajności, gram od premiery na laptopie z 3070 bez absolutnie żadnych problemów. Gra wygląda nieziemsko w HDRze na OLEDzie.
Możesz założyć na tarczę tzw. no skill Ash of War. Nie masz wtedy parowania na tarczy, zamiast tego L2 używa Ash of War broni w prawej ręce.
30h na postaci, a z tego co widziałem na necie zwiedziłem dopiero może z jedną trzecią mapy. Dla porównania Valhallę po 25h odinstalowałem znudzony monotonią i powtarzalnością, a w Elden Ringu ciągle chce się więcej :)
Uwielbiam ten wizualny styl prowadzenia narracji w grach FromSoftware, bo mimo zwiększonego poziomu trudności gra po prostu mega relaksuje swoim klimatem. Doskonała odskocznia od ekspozycji poprzez dziesiątki statycznych głów bombardujących ścianami tekstu w szeregu identycznych side questów klepanych na jedno koptyo.
Ah, piękna to gra.
Można można, konik ma podwójny skok. Z resztą jazda i walki konne są mega przyjemne.
DL2 moim skromnym zdaniem otrzymał to na co zasłużył. To dobra gra, ale tylko dobra. Przeszedłem ją w przeddzień premiery Eldena i dużo bardziej preferuję pierwszą część.
CO XD Czekaj, dobrze rozumiem? "Dajemy się twórcom denuvo" czyli nie możesz ukraść gry bo twórcy mają czelność zabezpieczyć finalny produkt wielu lat swojej pracy?
Solidne 7/10. Paskudna grafika z teksturami rodem z PS3, dialogi i praca kamery drętwa niczym w Skyrimie sprzed prawie dekady, side questy z generatora Ubisoftu i absolutnie tragiczna optymalizacja, ale za to doskonała i wciągająca rozgrywka rekompensująca powyższe wady, bardzo fajna progresja postaci i całkiem niezłe miasto.
Mówiąc całkiem szczerze, to na większości frontów moim zdaniem DL2 zalicza lekki regres względem poprzednika. Najbardziej brakuje mi tego klimatu postapo, zwłaszcza nocą.
Zupełnie jak w shooterach - sprincik strzelanko, albo wyścigówkach - gazik skręcik, albo strategiach - budowanko atakowanko, albo platformówkach - bieganko skakanko, albo exach sony - gałeczka do przodu 300zł XD
Polecam sprawdzić czy włączenie opcji Asynchronous Compute wpłynie na wydajność - u mnie bez RTX to darmowe 5-10 klatek, z RTX natomiast je obniża. Dodatkowo może to głupota, ale jednak u mnie bardzo pomogło wyłączenie i odinstalowanie Xbox Game Bara. Jako że na bieżąco nagrywał w tle (domyślnie włączona opcja w Win 10), w przypadku DL2 powodowało to dropy fps i microstuttery. Po usunięciu jak ręką odjął problemy zniknęły.
Odnośnie jeszcze DL2 to rzeczywiście gra zoptymalizowana jest bardzo słabo. Grafika jest wręcz paskudna, a wymagania względem jej jakości są kosmiczne. Tragedia. Ironiczne, tytuł promowany logiem Nvidii ma kiepską grafikę, stylistykę świata i biedną kolorystykę. Rozumiem, że art direction idzie w kierunku mdłego realizmu, ale uważam, że mogło być to poprowadzone znacznie lepiej.
Trudno wybrać ulubiony z tak szerokiej gamy unikatowych bossfightów, ale najbardziej utkwiła mi w pamięci walka z Four Kings w DS1.
W żadnym wypadku nie była to mechanicznie skomplikowana potyczka, ale swoim klimatem wgniotła mnie w fotel. Do tej pory pamiętam spadek do The Abyss i niepokój towarzyszący nieskończonej czarnej pustce ogarniającej wszystko do okoła.
Wyłonienie się pierwszego upiora wraz z perfekcyjnie akompaniującą muzyką to dla mnie jeden z najbardziej klimatycznych momentów w historii produkcji From Software.
PoE jest tym, czym powinno być Diablo 3 według fanów D2.
Absolutnie deklasuje wszystkie H'n'Sy Blizzarda razem wzięte, idąc o krok dalej w rozwoju każdej możliwej płaszczyzny tego gatunku.
Jedynym problemem jest bardzo wysoki próg wejścia spowodowany przesadnym skomplikowaniem produkcji, ale to jest właśnie koszt możliwości modyfikacji każdej ważnej mechaniki w grze.
xKoweKx [stalker.pl] Też już miałem brać Legiona 7, ale akurat wykupili jak dosłownie przetwarzałem płatność xD Swoją drogą siódemka ma dokładnie tą samą matrycę co 5 Pro, który posiadam, ale fakt 5 zwykły ma słabszą. Również zmieniłem RAM na szybszy i wydajność zwłaszcza w 1080p podskoczyła o 10-20%, szokujące wręcz. W każdym razie oba to super sprzęty!
Bez sensu? Raczej strzał w dziesiątkę. Wybiło szambo - artykuł w odpowiednim momencie trafił w czuły punkt i wygenerował prawdopodobnie więcej kliknięć niż 5 poprzednich tematów. Witamy w dzisiejszym gry-online.pl.
Przynajmniej nie musze dowartościowywać się sarkastycznymi komentarzami przed internetową publicznością.
Wystarczy dodać ostrzeżenie o spojlerach - to jest aż tak proste.
Normalnie, nie każdy mem musi zahaczać o fabularnie ważne informacje, jak np. ten z Eskelem. Dziennikarski obowiązek nakazuje powiadomić o spojlerach na początku artykułu. Nawet randomy na reddicie stosują się do tego, ale jak widać z poziomem GOLa mogę prosić o zbyt wiele.
Nie każdy oglądał serial w drugi dzień po premierze, może by tak chociaż ostrzec o ewentualnych spojlerach na początku artykułu? Pełen profesjonalizm.
Przeszedłem trylogię wiele razy różnymi wariantami, i w sercu na zawsze pozostanie zwykły paragon soldier maleshep, próbujący uratować galaktykę bez żadnych udziwnień pokroju biotyki, polegający wyłącznie na dyplomacji, więzi z towarzyszami, sile charakteru i sile ostatecznie brutalnej sile swojego karabinu.
Femshep jest ok, zwłaszcza jako biotyczka, ale w wersji renegade imo bywa po prostu przekomiczna. Niekiedy swoim dysonansem między akcjami a prezencją kojarzy mi się z jakąś panią Jadzią z urzędu xD
Aha, no i każdy prawdziwy fan ME wie że kanon jest tylko jeden - report to the ship as soon as possible, we'll bang ok? ( ?° ?? ?°)
Tak samo jak PCtowy, klawiatura+myszka i jazda. W CODy na konsoli gra się dokładnie tak samo. Jeśli chodzi o przeniesienie gameplayu na kontrolery, to nie ma to najmniejszych szans. Gra została zaprojektowana wyłącznie na klawiaturę.
Zgadzam się z większością wymienionych tytułow AAA. Co do Dark Souls 3 - nie do końca zaliczyłbym je jako grę SP. Sporo czasu spędziłem na inwazjach, z resztą społeczność PVP w DS3 wciąż jest mocno aktywna. Do gier SP powyżej 100h na pewno dodałbym serię Mass Effect i DA: Inkwizycję.
Oczywiście że klimat jest gęsty, wystarczy przejść się do jednej z wielu stref kwarantanny. Poza tym jest mnóśtwo historii porozrzucanej między znajdźkami audio, misjami, zapisami ECHO, projektem mapy, wystrojem lokacji itd. Jeśli Tobie nie podoba się ta historia to spoko. Nie jest to Dark Souls, ale zarzucanie braku klimatu tej grze jest nie na miejscu. Nudna mapa? Ja po 300h gry ciągle znajduję ciekawe miejsca, a z resztą grywalna część D.C. została dość szczegółowo odwzorowana względem realnego miejsca które mi się podoba znacznie bardziej od NY z D1 i WoNY. Porośnięte zielenią wejścia do metro, czy spalona okolica kapitolu wciąż siwa od dymu z przebijającymi się znakami budowlanymi podczas urwania chmury na mnie robi wrażenie. Zwłaszcza w HDR na OLEDzie z włączoną opcją Neutral Lighting, która usuwa wszystkie sztuczne efekty oświetlenia i zostawia tylko rzeczywiste źródła światła. No ale nikogo nie zamierzam przekonywać, jednemu podejdzie a drugiemu nie. Wiem jedynie, że kupiłem Div2 za jakieś grosze na promocji i dostałem produkt który dla mnie okazał się kompletnym zaskoczeniem w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Edit. Solo przegrałem 3/4 czasu gry. Jedynym momentem w którym mam potrzebę gry w coop to twierdze na poziomie legendarnym, no ale jest to już najwyższy możliwy poziom dostępny w kilku tylko najczęściej tygodniowych aktywnościach, serio jest ciężki.
Division 2 w ogóle jest z jakiegoś powodu ostatnio przemilczany a to obecnie bezdyskusyjnie najlepszy looter shooter, zwłaszcza na konsolach nowej generacji. Od początku roku gram w różne tytuły szukając najlepszego time sinka i nic nie ma podejścia do Division 2. Grafika, sound design, klimat, różnorodność buildów, wiele aktywności PVP i PVE, mnogość ustawień na konsoli, szeroki endgame(problem BL3), brak timegatingu(zmora Destiny 2), świetna płynność gameplayu(Outriders przy tym to traktor), wciąż aktywne community i tak dalej. Gra zasługuje na znacznie wiekszy rozgłos.
Być może, nie dotarłem jeszcze do mięsa rozgrywki. Szkoda życia żeby męczyć się w 30fps.
Tej grze najpierw mocno przydałby się patch przynoszący 4k60fps na nextgenowe konsole.
Super jeśli okaże się to prawdą. Sam tryb zombie średnio mi podszedł właśnie głównie przez dość małe mapy, ale wciągnąłem się za to w multi na całego. Rozgrywka w 4k120fps na Series X to coś pięknego.
Może nie mało popularny temat, ale w Polsce faktycznie PS5 cieszy się większą popularnością. Z ciekawostek natomiast to kiedyś założono pozew zbiorowy przeciwko Nintendo za Switcha i Microsoftowi za Elite Controller 1 właśnie ze względu na stick drift. Może kolej na Sony?^^
Większość padów ma z tym problem w większym lub mniejszym stopniu, nie tylko DualSensy. Kupiłem ostatnio Xbox Elite 2 Wireless Controller za ok 7 stówek i będę musiał wymienić na inny egzemplarz, bo jak dowiedziałem się po fakcie te pady również mają problemy z stick driftem.
Również uważam, że RT prezentuje się tutaj bardzo ładnie.
11GB VRAM wymagane do 4K? Można się rozejść i anulować preordery - na RTX 3000x sobie nie pogramy xD
Czy warto czekać na karty graficzne które w przybliżeniu są dwukrotnie mocniejsze i dwukrotnie tańsze od poprzedniczek ze skokiem generacyjnym większym niż jakikolwiek inny w obecnej historii GPU? HMMMM
Czy warto czekać na karty które w momencie samej zapowiedzi obniżyły cenę topowej grafiki poprzedniej generacji o ponad połowę? HMMMMMM
Na pewno nie warto sugerować się opiniami osób piszących że nie warto czekać bo ich GTX 660 wciąż zapewnia stabilne 10.5 FPS w Full HD". Tu nie trzeba wiele mówić, wystarczy posłuchać wypowiedzi kompetentych osób z branży i zobaczyć reakcję rynku.
Odnośnie wulgarnego clickbaitu w tytule artykułu - ja zamierzam złożyć potwora z 3080. Planowałem budowę desktopa od zera od dłuższego czasu, zapowiedź serii 3000 tylko umocniła mnie w przekonaniu że ten czas właśnie nadszedł. Odpuszczę jednak 4k, uważam że porządny panel IPS 144/244hz 1440p będzie lepszym wyborem.
Problemem będzie jedynie dostępność. Podejrzewam że 3080 wyprzedadzą się(przynajmniej FE) w przeciągu kilku minut lub godzin. Trzeba będzie mieć szybkie paluszki :D
Wyszła trochę rozprawka, ale chciałem podzielić się moją historią, jako że w ostatnim roku monitor zmieniłem łącznie 4 razy:)
Zacząłem od AOC G2790PX - 144hz, 27", FHD, freesync, matryca TN. Kolorystycznie tragedia, mdłe barwy, niskie pokrycie skali RGB (92%), rozmiar IMO za duży do FHD. Jedyna zaleta to szybkość - ekran był mega responsywny, ale nie gram kompetetywnie więc I don't care.
Niestety przypadkowo go zbiłem, więc zaopatrzyłem się w Samsung C24FG73FQU. Również 144hz, tym razem 23.5", FHD, freesync, curved i matryca VA. W tym czasie również zainteresowałem się bardziej fotografią, więc zaopatrzyłem się w kalibrator SpyderX Pro. Więc tak - kolorystycznie fajnie, monitor dobijał do 100% RGB i z tego co pamiętam jakichś 83% AdobeRGB, ale jak na panel VA przystało, smużenie było arcyirytujące, nawet w grach pokroju Grim Dawn. Kontrast wiadomo znacznie lepszy niż w poprzedniej matrycy TN, responsywność też całkiem spoko, ale wykrzywiony ekran doprowadzał mnie do szału, miałem wrażenie że nigdy nie jest ustawiony prosto względem mojej pozycji. Dodatkowo czcionki wyglądały na nim bardzo nieostro, google mówi że to normalka przy tym modelu i VA.
Następnie chciałem czegoś "poważniejszego" do fotografii, a jako że temat gamingu zszedł trochę na drugi plan wybór padł na LG 27UL600. 27", majestat 4K, panel IPS i w komplecie nawet freesync. Różnica między FHD a 4K nawet przy poruszaniu się w Windowsie była KOLOSALNA. Zupełnie jak przejście z 144hz na 60hz, które szczerze mówiąc okropnie mnie zabolało xD Panel IPS w połączeniu z 4K był dla mnie zupełnie nowym poziomem postprodukcji foto. Nagle widziałem rzeczy, na które wcześniej zwyczajnie nie zwracałem uwagi. Kontrast niestety był zauważalnie niższy od poprzedniego modelu, koloryt też tylko 82% aRGB, plus odświeżanie 60hz po prostu mnie obrzydzało.
Jako, że nie jestem profesjonalnym fotografem, a mój GTX 1070 niestety nie zapewnia płynnej rozgrywki w 4K60FPS postawiłem tym razem na kompromis i wybrałem AOC 24G2U/BK. Powrót do wspaniałych 144hz, FHD ale przy mniejszych 24", podświetlenie IPS, freesync i 1MS MPRT. Muszę powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę. Przejście z 4K w FHD trochę kole w oczy, ale nie tak jak z 144hz na 60. Po kalibracji monitor osiąga 86% AdobeRGB, co w połączeniu z bardzo matowym szkłem i ponadprzeciętnym jak na IPSy kontrastem w tym modelu daje niesamowitą wręcz jakośc obrazu. Zero smużenia, super responsywność, ogółem giga jakość. W końcu znalazłem sprzęt uniwersalny:)
Uff, trochę tego było, mam nadzieję że ktoś chociaż będzie w stanie coś wyciągnąć z tej paplaniny. Trzymajcie się gamingowe świry, pozdro!
Przegląd tygodnia full wypas. "Free Mars is over" rządzi :D Faktycznie mnóśtwo dobrych gier wyszło ostatnio na PCta, będzie w co pogrywać. A na temat NFS Shift, moim zdaniem to świetna gra. Śmiało mogę wszystkim ten tytuł polecić, twórcy się postarali. Przyjemność z jazdy w kamerze z kokpitu jest poprostu nieziemska :)
Niee no recenzja świetna :) Motyw z Freestylerem i Dramatic Lookiem poprostu mnie rozłożył xD Ripper37 a gierka o której mówisz to Legacy of Kain: Soul Reaver.
Kolego Papisotoromek, muszę pogratulować Ci inteligencji... "Jak chcecie to sobie kupcie gitarę i nauczcie się grać." Zważ na to, że takiej gry nie kupuje się po to, żeby uczyć się gry na gitarze(kontroler przeciez zamiast strun ma 5 kolorowych przycisków i "wajchę"), tylko żeby mieć z tego fun :) Zastanówcie się zanim będziecie pisać tego typu bzdury. A tal na marginesie np. perkusja do gier tego typu może nauczyć niektórych elementów/uderzeń itp. wykorzystywanych w graniu na prawdziwej perkusji.

A'Tomek, głównie dlatego, że w dzieciństwie wyglądałem podobnie do niego i miałem podobne zainteresowania :D