Ja jestem właśnie takim graczem o jakim tu mowa . Sam posiadając gamepasa z nudów zainstalowałem ten tytuł wcześniej o nim nie słysząc . Nie wiedziałem nawet jaki to jest gatunek .
Jednak już po kilkunastu minutach gra wciągnęła mnie jak bagno .
Nigdy nie lubiłem tych całych jrpg ani turowego systemu walki . Jednak tu wszystko się tak spina że grę ukończyłem 2 krotnie .
Co ciekawe uznałem już po kilku godzinach że warto dać twórcom zarobić i kupiłem ją na steam. spędziłem w niej prawie 100h i zamierzam przejść jeszcze raz tylko czekam aż minie więcej czasu aby jak najwięcej zapomnieć ...
U mnie było tak że jak zobaczyłem że gra całkiem ładna, i tania to kupiłem w preorderze xd. Nie zawiodłem się
Ja też najpierw sprawdziłem na game passie, o dziwo mi nie podeszła, ale po kilku dniach wróciłem i kupiłem wersję na steama.
Gra była tak wyborna że grając od kilkudziesięciu lat jest jedyną produkcją dla której pofatygowałem się żeby zrobić 100% ukończenia.
Fabuła, muzyka, postacie, walka, świat.. dla mnie E33 jest spokojnie w top 3 gier dekady.
Po namowach znajomych i wszędobylskiej szeptance zakupiłem tytuł. Z wypiekami na policzkach odpalam podekscytowany, bo wszędzie piszą że to hit hitów. Ale niestety okazało się, że to kolejny generyczny tytuł, który nie ma nic specjalnego do zaoferowania. Zawiodłem się bo to przecież gra od byłych sklejaczy blue printów znaczy się pracowników Ubisoftu.
Nie podoba mi się ta gra. Przereklamowany zręcznościowy klikacz i tyle. Gonisz, naparzasz do przeciwnika, znowu gonisz i znowu naparzasz. Wszystko do bólu liniowe. Nie rozumiem kompletnie zachwytu. Przepowiadam jej szybki koniec.