Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
63
81

The Thing (Coś). Wielka klapa, świetny film

The Thing (Coś)

  1. Co to? Film mający być remakiem filmu Howarda Hawksa Istota z innego świata z 1951, w rzeczywistości będący wierniejszą adaptacją noweli Johna W. Campbella Who Goes There? z 1938
  2. Rok produkcji: 1982
  3. Budżet: 10 mln USD
  4. Przychody z Box office: 19,6 mln USD
  5. Gdzie obejrzeć: Rakuten, iTunes, Chili

John Carpenter zdobył popularność większego grona odbiorców dzięki horrorowi Halloween z 1978, który dzisiaj jest uznawany za jeden z klasyków kina grozy. Jego kolejne dzieła, m.in. Mgła z 1980 i Ucieczka z Nowego Yorku z 1981, również zostały bardzo dobrze przyjęte. Drugim najbardziej znanym dziełem tego reżysera jest właśnie The Thing, czyli zaskakujący swoją obrzydliwością horror o krwiożerczym obcym, mordującym naukowców odciętych od świata w bazie badawczej na Antarktydzie. Niesamowicie naturalistyczne efekty specjalne do dziś mogą wywoływać poczucie obrzydzenia, ale w tamtych czasach z pewnością budziły też strach. Gdzie więc popełniono błąd?

Coś zostało zepchnięte na drugi plan przez E.T. Stevena Spielberga. Zestawienie dwóch filmów przedstawiających kosmitów wypadło wyjątkowo niefortunnie – wizja przyjaznego obcego wydawała się ciekawsza niż kolejne przedstawienie morderczej bestii. Jakby tego było mało, ówcześni krytycy po prostu zmieszali film z błotem. Specjaliści są zdania, że film zupełnie rozminął się z obecnymi wtedy nastrojami. Wydawał się zbyt sugestywny, ponury i brutalny. W tamtych czasach ludzie panicznie bali się szerzącego się wirusa HIV, dlatego w kinie szukali odprężającej rozrywki, a nie autentycznego strachu połączonego z obrzydzeniem.

Co ciekawe, Carpenter zdawał sobie sprawę z tego, że emisja horroru w sezonie letnim, w dodatku w tak specyficznej sytuacji, może nie być najlepszym pomysłem. Próbował przekonać Universal do przesunięcia premiery z czerwca na listopad, ale nic nie wskórał. W dodatku producent podjął kilka dyskusyjnych decyzji. Poprowadził dość dziwną kampanię marketingową, m.in. zatrudniając do promocji popularną wtedy Elvirę, znaną z telewizyjnego pasma emitującego horrory klasy B, zapewniając darmowe bilety za przyjście na seans w stroju potwora czy nawiązując na plakatach do Obcego.

Niepowodzenie bardzo odbiło się na karierze reżysera. Stracił posadę w Universal i popadł w depresję. Musiał latami czekać na to, by jego dzieło zostało docenione. Gdy film trafił na VHS oraz do telewizji, wprawił widzów w osłupienie. Niespotykane wcześniej natężenie brutalności i realizm efektów specjalnych wzbudzały skrajne emocje. Motyw ewoluującego monstrum był czymś zupełnie nowym. Animowane, „żywe” modele i lalki robiły ogromne wrażenie. Takie makabryczne widoki w połączeniu z niepokojącą muzyką Ennio Morricone stworzyły niespotykany wcześniej klimat. The Thing jest obecnie uznawane przez wielu krytyków za opus magnum Carpentera.

Carpenter nie miał szczęścia do dystrybucji kinowej. O wielu jego kapitalnych filmach mogliście nie słyszeć albo przeklikać je przypadkiem w Waszym VOD lub telewizji. Choć jeśli cenicie grozę, to pewnie widzieliście Christine, bodaj najbardziej rock’n’rollowy – a jednak niepokojący – horror tamtych czasów. Chciałbym Wam polecić jeszcze jeden obraz tego reżysera – W paszczy szaleństwa. Rewelacyjny, nastrojowy horror, który pięknie nawiązywał do poetyki H.P. Lovecrafta, a przy tym dawał się wyżyć takim aktorom jak Sam Neil. Choć opowiada o czymś zupełnie innym, stanowi część nieformalnej Trylogii Apokalipsy (wraz z The Thing i Księciem Ciemności). To nihilistyczny, zakręcony obraz ze świetną muzyką. Motyw przewodni przypomina Enter Sandmana Metalliki, a podobieństwo nie jest przypadkowe. Zresztą u Carpentera niemal nic nigdy nie jest przypadkowe. Polecam – zarówno tę pozycję, jak i całą filmografię reżysera.

Hubert Sosnowski

Film:Informator(The Insider)

premiera: 1999dramat, thriller

Film The Insider

Film:Atlantyda: Zaginiony ląd(Atlantis: The Lost Empire)

premiera: 2001animacja, familijny, przygodowy, sci-fi

Film Atlantis: The Lost Empire

Film:Obywatel Kane(Citizen Kane)

premiera: Anulowanatajemnica, dramat

Film Citizen Kane

Film:Skazani na Shawshank(The Shawshank Redemption)

premiera: 1994dramat, kryminał

Film The Shawshank Redemption

Film:Podziemny Krąg(Fight Club)

premiera: 1999dramat, thriller, komedia

Film Fight Club

Film:Blade Runner 2049

premiera: 2017sci-fi, dramat

Film Blade Runner 2049

Film:Łowca androidów(Blade Runner)

premiera: 1982sci-fi, dramat, thriller

Film Blade Runner

Film:Mulholland Drive

premiera: 2001thriller, dramat, tajemnica

Film Mulholland Drive

81

Lubisz filmy Quentina Tarantino?

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl