Widziałem pierwszy odcinek Cyberpunk Edgerunners 2 i wygląda na to, że Trigger znów rozumie Night City
Poza grami, na gamescomie miałem przyjemność obejrzeć pierwszy odcinek drugiego sezonu Cyberpunk Edgerunners. Czy studio Trigger we współpracy z CDPR po raz kolejny dostarczyło łakomy kąsek dla fanów gry? Zapraszam na krótką relację.
Premiera drugiego sezonu Cyberpunk Edgerunners już za niecałe 2 miesiące, bo 20 października – jednak na gamescomie dostałem pewien przedsmak tego, co nas czeka. Będzie elektryzująco, choć inaczej.
Choć w tekście unikam zagłębiania się w fabułę odcinka, to przytoczenie kilku najważniejszych faktów będzie konieczne.
Nowa ekipa, stare Night City
Po domknięciu historii Davida z pierwszego sezonu, Edgerunners 2 przedstawia widzom całą plejadę nowych bohaterów. Ich ilość oraz zróżnicowanie stanowią zresztą chyba największą różnicę względem poprzedniej serii anime. Juź w pierwszym odcinku poznajemy bowiem:
- Młodego miłośnika kina sfrustrowanego porzuceniem filmu na rzecz Braindance’ów.
- Targanego poczuciem winy edgerunnera, próbującego odnaleźć się po epizodzie cyberpsychozy.
- Silnie zmodyfikowaną i tajemniczą członkinię gangu Maelstrom.
- Enigmatycznego rzezimieszka o nomadzkich korzeniach.
Pierwszy odcinek stopniowo zarysowuje motywy i charaktery poszczególnych bohaterów, dość niespiesznie splatając je pomiędzy sobą. To spore, narracyjne rozbicie postrzegam jako coś pozytywnego. Przedstawienie różnorodnej plejady herosów pozwoli zapewne na dokładniejsze pokazanie miasta z różnych perspektyw. Ciekaw jestem również, jak ostatecznie zawiązane zostaną wszystkie pokazane na początku sezonu wątki.
Szybko, głośno i kolorowo
To co jednak się nie zmieniło to charakterystyczna dla studia bardzo dynamiczna animacja. Wydaje mi się nawet, że drugi sezon stał się nawet jeszcze szybszy i bardziej kolorowy. W pierwszym odcinku nie brakuje akcji, a ciekawym smaczkiem związanym z szeroką obsadą jest możliwość podziwiania akcji z różnych perspektyw, takich jak wizjer kamery Romana czy ogarnięty szaleństwem umysł Kinga. Warto przy tym zaznaczyć, że Edgerunners nie porzuciło dość mocnego tonu, nie stroniącego od wulgarnego języka czy nierzadko groteskowej wręcz przemocy.
Jeżeli więc podobał Wam się ton i estetyka pierwowzoru, to kolejny sezon anime nie powinien Was zawieść.
Solidna baza marki multimedialnej
W moim odczuciu uniwersum Cyberpunka ma zaskakująco duży potencjał do eksplorowania na płaszczyźnie różnorodnych mediów. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że właściciele praw zdecydowali się na kontynuację naprawdę solidnego anime sprzed dwóch lat. Dynamika i specyficzny styl studia świednie oddaje chaotyczną estetykę uniwersum. To powiedziawszy, ciekaw jestem, w jaki sposób rozwinięty zostanie motyw zróżnicowanej grupy bohaterów. Z niecierpliwością czekam na więcej!



