Inny ekran: nieustraszone gry wideo. David Hasselhoff i gadający Pontiac podbili lata 80. Kulisy Nieustraszonego są równie szalone jak sam serial
- Trudne Michaela początki
- A skąd pomysł na K.I.T.T.a?
- Dlaczego się skończyło?
- Powroty K.I.T.T.a
- Inny ekran: nieustraszone gry wideo
- Panie K.I.T.T., jak się pan starzeje?
Inny ekran: nieustraszone gry wideo
Czarne, naszpikowane technologią auto wjechało również do świata gier komputerowych.
Pierwszą grą był wydany w 1986 roku na platformy Commodore 64 i ZX Spectrum Knight Rider. Łączyła widok z góry z trójwymiarowymi sekcjami pościgowymi. Dwa lata później japońskie Pack-In-Video przygotowało własną adaptację na konsolę NES, stawiając na perspektywę z wnętrza kabiny.
Gry z tego okresu cieszyły się dużą sympatią graczy przede wszystkim ze względu na magię licencji - możliwość użycia funkcji Turbo czy posłuchania 8-bitowej wersji kultowego motywu muzycznego wywoływała ogromne emocje. Krytycy wskazywali jednak na wysoki poziom trudności, powtarzalność rozgrywki i ograniczenia techniczne, które nie pozwalały w pełni oddać dynamiki serialu. No właśnie - cieszyły się sympatią fanów, ale widać zbyt kasowymi produkcjami nie były, bo temat growego Knight Ridera umarł na kilka lat - aż do przełomu wieków.
Gry oferowały fabułę bliską serialowemu pierwowzorowi – Michael i K.I.T.T. stawiali czoła złemu samochodowi K.A.R.R.-owi oraz opancerzonej ciężarówce Goliath. Mechanika pozwalała na skoki nad przeszkodami, skanowanie otoczenia w trybie rentgena oraz jazdę na dwóch kołach. W sequeli dodano nawet uzbrojenie pokładowe (lasery i rakiety)... Ale zwyczajnie produkcje te były nudne… Choć ze względu na niski budżet produkcji nie trzeba było wielu sprzedanych egzemplarzy, aby zarobić. Struny nostalgii szarpnięte, ale cała reszta zwyczajnie kulała.
Pisma branżowe określały te tytuły jako „typową produkcję budżetową”, która potrafi sprawić radość zagorzałemu fanowi Michaela Knighta, ale dla przeciętnego gracza pozostaje pozycją nudną i technicznie niedopracowaną.
K.I.T.T. nie zniknął jednak z wirtualnego świata - powrócił jako gość w popularnych tytułach LEGO Dimensions (2017) i Rocket League (2019). Pojazd trafił do gry jako oficjalne DLC.


