Powroty K.I.T.T.a. David Hasselhoff i gadający Pontiac podbili lata 80. Kulisy Nieustraszonego są równie szalone jak sam serial
- Trudne Michaela początki
- A skąd pomysł na K.I.T.T.a?
- Dlaczego się skończyło?
- Powroty K.I.T.T.a
- Inny ekran: nieustraszone gry wideo
- Panie K.I.T.T., jak się pan starzeje?
Powroty K.I.T.T.a
Gdy w 1986 roku emisja oryginalnej serii dobiegła końca, nostalgia była silna. Stacje telewizyjne próbowały wielokrotnie wrócić do tematu i postaci… Ale skutek był zazwyczaj zwyczajnie słaby.
Pierwsze próby kontynuacji opierały się na bezpośrednim udziale Davida Hasselhoffa. W 1991 roku zadebiutował film telewizyjny Knight Rider 2000, który przenosił widzów w futurystyczną wizję przełomu wieków. Michael Knight wracał w nim z emerytury, by w świecie ze zreorganizowanym wymiarem sprawiedliwości stawić czoła nowej fali przestępczości. Ponieważ jego kultowy czarny Pontiac został zezłomowany, sztuczna inteligencja K.I.T.T.-a trafiła do czerwonego, opływowego prototypu K.I.T.T. 4000. Mimo obecności dawnych gwiazd produkcja nie porwała publiczności i planowana seria nie powstała. Kolejne podejście z 1994 roku, zatytułowane Knight Rider 2010, było już tylko luźno inspirowane marką, serwując mroczną, postapokaliptyczną wizję w stylu Mad Maxa, która nie miała niemal nic wspólnego z pierwowzorem.
Pod koniec lat 90. podjęto próbę całkowitego odświeżenia formuły w serialu Team Knight Rider. Twórcy zrezygnowali z konceptu jednego bohatera i jego samochodu na rzecz pięcioosobowego zespołu agentów, z których każdy dysponował własnym pojazdem z unikalną sztuczną inteligencją. Brak Hasselhoffa, rozmycie relacji między kierowcą a autem oraz taniość produkcyjna realizacja sprawiły, że widzowie szybko odwrócili się od ekranów, a projekt skasowano po zaledwie jednym sezonie.

Najgłośniejszym powrotem marki na mały ekran okazał się pełnowymiarowy reboot stacji NBC z lat 2008–2009. W tym wydaniu głównym bohaterem został Mike Traceur, syn Michaela Knighta, a ikonicznego Pontiaca zastąpił Ford Mustang Shelby GT500KR z głosem Vala Kilmera. Złemu K.A.R.R.owi zaś głosu użyczył Peter Cullen, czyli sam Optimus Prime. Nowy K.I.T.T. dysponował niezwykłymi zdolnościami, potrafiąc m.in. zmieniać kształt dzięki nanotechnologii. Po niezwykle udanym pilocie cotygodniowa emisja zaczęła jednak drastycznie tracić widownię. Przeładowanie efektami komputerowymi i zbyt duża odchyłka od klimatu oryginału doprowadziły do przedwczesnego zakończenia serii po 17 odcinkach.
Mimo tych telewizyjnych niepowodzeń popkulturowa legenda K.I.T.T.-a wciąż pozostaje żywa, a co jakiś czas wracają plotki o tym, że miałby powstać kinowy film opowiadający o przygodach K.I.T.T.a i jego kierowcy, podobnie jak było w przypadku kinowej wersji Drużyny A.
