Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1
2

Romantyczna Lalka kontra brudna Lalka. Film i serial pokazują, że w polskiej klasyce wciąż jest olbrzymi niewykorzystany potencjał

Obrodziło nowymi Lalkami – adaptacjami mniej lub bardziej wiernymi książce Bolesława Prusa. Po obejrzeniu obu wciąż mam jednak niedosyt, bo zobaczyłem festiwal niewykorzystanych szans. Ale przynajmniej znowu mówi się o polskich klasykach!

Z dużą ciekawością wyglądałem dwóch nowych adaptacji Lalki Bolesława Prusa. Przypomnijmy, że wcześniej ukazały się dwie produkcje biorące na warsztat klasykę polskiego pozytywizmu. Pierwszy był film Wojciecha Hasa (który chętnie bym widział w jeszcze wyraźniejszym autorskim stylu: czołowy reprezentant kinowego surrealizmu mógł odmalować nam Lalkę tak dziwną i nietypową, jakby przeszła jeszcze poprawki naniesione przez Brunona Schulza).

Druga z ekranizacji uchodzi za „kanoniczną” i po dziś dzień myśląc o Stanisławie Wokulskim, wielu z nas ma przed oczami grającego go Jerzego Kamasa. Ta adaptacja kojarzy mi się szkolnie, wiernie, a ja – nie będę ukrywał – wolę eksperymenty. Po kilkudziesięciu latach chyba możemy się już o nie pokusić (i pokłócić! – dop. A.G.).

Choroba serca rodem z francuskiego kina

Większym uznaniem cieszą się dzisiaj nie odważne pomysły, lecz trzymanie się treści jak od linijki. To ciekawe, bo nawet najbardziej kultowym adaptacjom literatury na dobre wyszły zmiany wobec oryginału. Oglądaliście Ziemię obiecaną? W przedstawieniu postaci Moryca Welta Wajda trochę odszedł od pierwowzoru, a i zakończenie sprawił nam zupełnie nowe. Czy znajdzie się jednak ktoś, kto spróbuje dokonać zamachu na to dzieło, wyróżnione nominacją do Oscara?

Lalka, reż. Maciej Kawalski, Gigant Films, 2026.

Niemniej mityczne trzymanie się źródła dalej zdaje się uchodzić za cnotę. Może dlatego nowa filmowa adaptacja wydaje się mieć przychylniejszy odbiór wśród widzów. W końcu nie pachnie taką herezją jak serial Netflixa. Utrzymana jest w duchu Wielkiego Epickiego Kina, które do nas krzyczy, jeszcze częściej recytuje, ale stanowczo za rzadko próbuje mówić.

Nie byłbym zdziwiony, gdyby twórca filmu, Maciej Kawalski, oglądał Hrabiego Monte Christo z 2024 roku. Obie produkcje mają podobny pomysł na siebie – mamy wejść w świat rozbuchanych emocji, uwierzyć w miłość, która sięga pozacielesnego wymiaru, i zanurzyć się w piękno scen z dawnych czasów. Marcin Dorociński może być tutaj przystojny i wywoływać omdlenia u płci przeciwnej, bo to nie jest już historia o miłości do niewłaściwej osoby. Z przebiegu seansu jestem nawet gotów pomyśleć, że Stanisław i Izabela mogliby być razem, gdyby dali sobie trochę więcej czasu na poznanie.

Tylko że Hrabia Monte Christo to kino bardziej świadome i pozwalające dużo łatwiej uwierzyć w warstwę emocjonalną historii. Lalka Kawalskiego z kolei bardziej chce, niż potrafi – zapełnia świat postaciami, które wykładają ekspozycyjne frazy i komunikują się nadmiernie teatralnym językiem. To jest zlepek słabo powiązanych scen, wciąż całkiem miły mojemu romantycznemu sercu, ale sztuczny, nieuporządkowany i próbujący zaszantażować mnie melodramatyczną muzyką, która jednak szybko uchodzi z pamięci (a dla porównania – utwór skrzypcowy z Hrabiego… zdominował moją playlistę na cały rok).

Lalka, reż. Maciej Kawalski, Gigant Films, 2026.

Ten film byłby fantastyczny, gdyby trzymał poziom każdej sceny dialogowej Kazimiery Wąsowskiej (Maria Dębska). Nagle dzieją się cuda – przy tej postaci i reszta bohaterów nie tylko potrafi rozmawiać, lecz także sypią się jakieś iskry, jest chemia i człowiek w sumie odpuściłby już nieszczęsnego Wokulskiego. Dajcie mi osobną produkcję o Wąsowskiej!

Dlaczego przestrzeń już do mnie nie mówi?

Filmowa Lalka nie potrafi grać przestrzenią. Ma być widowiskowo, drogo i ładnie – ale poza scenami w naturze efekt wielkości gdzieś umyka. Moja przyjaciółka powiedziała, że za często oglądamy jedną, może dwie ulice Krakowskiego Przedmieścia, co ogranicza uczucie epickości. I chociaż aż tak surowy bym nie był, to przywołując z pamięci np. adaptacje powieści Jarosława Iwaszkiewicza (Panny z Wilka, Brzezina), czuję brak produkcji, które faktycznie wykorzystują siłę obrazu.

Zresztą – nawet adaptacja Hasa wydobywała dużo potencjału, jaki daje magia scenografii. Tamta produkcja stawiała na posępne kolory oraz dziwność i marionetkowość świata, który wydawał się wręcz mrocznym labiryntem, pochłaniającym naszego drogiego Wokulskiego. Gdzie twórcy, którzy wezmą Lalkę i postarają się o równie intrygujące podejście?

Lalka, reż. Maciej Kawalski, Gigant Films, 2026.

Lalka Kawalskiego jest po prostu zbyt słodkim cukierkiem. Kawą latte, w której mleko już dawno przysłoniło kawę. To nie jest kino ani autorskie, ani dobrze odnajdujące się w wielkich emocjach targających bohaterami. Mimo wszystko doceniam, że chwilami – ale za rzadko – ten film próbuje wyluzować i trochę pobawić się z widzem (fantastyczna Agata Kulesza w roli swatki!) i że ma swój pomysł na Izabelę (Kamila Urzędowska). Panna Łęcka to tutaj wrażliwa kobieta, pragnąca szczerej miłości – aż chciałoby się ją uratować od świata, który uczynił ją kruchą i naiwną.

A gdyby tak Lalkę nakręcił Quentin Tarantino?

O ile Lalka Kawalskiego wkracza na białym koniu i w lśniącej zbroi, o tyle ta Pawła Maślony, stworzona dla Netflixa, rzuca „mięchem” na wejściu i jest cała w błocie. Ta wizja od początku dużo bardziej mnie interesowała i choć wiem, że dla wielu stanowi czyste bluźnierstwo, to moim zdaniem jest… jeszcze zbyt grzeczna!

Maślona już w filmie Kos pokazał tarantinowski sznyt, więc było jasne, że będzie odważnie i niepoprawnie. Tylko pytanie, czy na pewno Lalka jest do tego tak wdzięcznym materiałem? Sześcioodcinkowa produkcja potrafi wytracić tempo i lekko znużyć. Finansowe problemy szlachty wloką się i nawet groteskowy Jacek Braciak jako Tomasz Łęcki wpada w pewną monotematyczność. Gdybym nie zobowiązał się do napisania artykułu, mógłbym odpaść w trakcie oglądania.

Lalka, reż. Paweł Maślona, Netflix, 2026.

Netflixowa Lalka potrafi jednak również zabłyszczeć. W mocnych momentach związanych z postacią Starskiego (Piotr Pacek) i Marianny (Maria Kania) mrozi krew w żyłach. Gdy bawi się konwencją kryminału i „heist movie” albo ukazuje przyjaźń Wokulskiego (Tomasz Schuchardt) i Rzeckiego (Dariusz Chojnacki), którzy lubią się wódeczki napić, to aż ręce składają się do braw. Wtedy dostajemy serial pełen pomysłów – tylko z jakichś powodów niedostatecznie rozwiniętych. Bo musimy wrócić do świata finansów czy kolejnych amorów do Izabeli, bladych na tle całej reszty.

Scenarzyści nie trzymają się pierwowzoru, dzięki czemu mogą zamieszać w odbiorze postaci i skonstruować sensacyjną intrygę ze zwrotami akcji. Tylko nie jest ona do tego stopnia porywająca, żeby przyciągnąć na wszystkie sześć odcinków, a w finałowych rozstrzygnięciach wydaje się doklejona trochę na siłę. Ta adaptacja błyszczy jednak interpretacjami bohaterów – rozwydrzoną Izabelą (Sandra Drzymalska), która ma szansę zetrzeć się ze światem zewnętrznym i rozwinąć, czy Wokulskim, którego plakietka nieokrzesanego kupca daje o sobie znać w gestach, słowie, zachowaniu. Z kolei miłość – w filmie Kawalskiego tak romantyczna – w serialu czasem sprawia wrażenie obsesji (aż przypomina mi się horror o tym tytule – rozgraniczający uczucie od obłędu).

Mimo wszystko – jeśli miałbym wskazać zwycięzcę starcia „film kontra serial”, wskazałbym tego drugiego. Jest w nim więcej świeżości, w końcu oglądamy Rzeckiego bliższego wiekowo Wokulskiemu, a relacja Wokulskiego z Łęcką zyskała nową interpretację. Produkcja traci bardziej na dalszym planie, gdy wpada w nachalny dydaktyzm emancypacyjny i buduje postacie z idei, a nie charakteru – jak Orzeszkową (Agnieszka Grochowska). Walcząca o równouprawnienie pisarka nie oferuje nic poza wygłaszanymi poglądami na świat – a te dużo lepiej wybrzmiewają w formie konkretnych sytuacji oglądanych na ekranie niż słów rzucanych w siedzibie czasopisma „Bluszcz”.

Lalka, reż. Paweł Maślona, Netflix, 2026.

Komentuje Filip „fsm” Grabski

Jak wielu z Was, Lalkę czytałem tylko w liceum i byłem nastawiony do niej mało przychylnie, jak to z wieloma pokaźnymi lekturami wtedy było. Ciekawiła mnie więc moja reakcja na tę historię jako człowieka dużo starszego. Po obejrzeniu obu wersji – tej serialowej, pożyczającej od Prusa tylko bohaterów i kilka najważniejszych fabularnych elementów, i tej kinowej, która jest dużo bliżej powieści – odkryłem, że obie dostarczyły mi na tyle dużo satysfakcji, że mogę dołączyć do tej części widowni, która odtrąbiła sukces. Zaskakująca i ekscytująca (szczególnie pod koniec) wersja netfliksowa ostatecznie wyprzedziła nieco tę bardziej zachowawczą, za to przepięknie nakręconą wizję filmową, ale nie uważam czasu spędzonego przed ekranem za stracony. Więcej takich zabiegów poproszę, drodzy twórcy. Widzą mi się dwa Solarisy, nowy filmowy i świeży serialowy. A póki co zapraszam na najnowszy odcinek mojego podcastu, gdzie rozprawiamy się z obiema Lalkami – do posłuchania również na Spotify, YouTube, Apple'u i wszystkich innych sensownych platformach.

Więcej Lalki, wytrzymamy!

Dwie nowe adaptacje i dwie niewykorzystane szanse. Tak, chciałbym kolejnej Lalki, bo w tej powieści wciąż są tematy, które można wyciągnąć na wierzch w nowatorski, odważny sposób. Może spróbujmy z Lalką surrealistyczną? Albo sprawdźmy, jak ta historia wypadłaby w czasach bliższych współczesnym?

Chciałbym się zastanowić, dlaczego dziś dużo starszy mężczyzna miałby ożenić się z niemal dwukrotnie młodszą kobietą. Pogarda klasowa też wcale nie jest obcym tematem, przecież dopiero co mierzył się z nim Jan Komasa w kontynuacji Sali samobójców. W nowych realiach Izabela pod presją otoczenia mogłaby nieustannie dbać o swój wygląd i nadal byłaby traktowana jak tytułowa lalka. Idąc dalej za tym pomysłem, musielibyśmy zmierzyć się z ważnym pytaniem. Na ile rozwinęliśmy się jako społeczeństwo i czy rzeczywiście tak daleko nam do świata, którego brzydotę obnażył Prus prawie 140 lat temu?

Nie lada sukcesem jest już sama dyskusja, jaką wywołała premiera obu adaptacji. Polska klasyka dzięki nim odżyła i znów znalazła się na językach – tego zjawiska nie sposób bagatelizować. Życzyłbym sobie częściej takich zrywów, a sam mam parę pomysłów na to, po jakie powieści mogliby sięgnąć filmowi i serialowi twórcy.

Może np. Wampir Władysława Reymonta? Ta książka pozostaje w cieniu Ziemi obiecanej czy Chłopów, a mówi bardzo dużo o relacjach międzyludzkich i kryzysie męskości. To zaskakująco aktualne dzieło rozgrywające się w mglistym Londynie z bohaterami, którzy igrają z nadprzyrodzonymi zjawiskami podczas seansów spirytystycznych.

Film:Lalka(The Doll)

premiera: 2026komedia, romans

Film The Doll

Film:Lalka(The Doll)

premiera: 2026romans, dramat

Film The Doll

2

Krzysztof Lewandowski

Autor: Krzysztof Lewandowski

Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.

Lalka filmowa czy Lalka serialowa?

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl