Heroes 3 wraca nie jako remaster, lecz remake. Po 2 godzinach z grą mam wrażenie, że Ubisoft wreszcie zrozumiał fanów
Ubisoft chyba uczy się na błędach. To podejście do odświeżenia kultowego Heroes 3 zapowiada się naprawdę dobrze.
- Powrót w nowych szatach
- Erathia najładniejsza od 27 lat
- Detale, których brakowało
- Prawdziwe nowe życie dla Heroes 3?
Ubisoft sprawił nam naprawdę sporą niespodziankę. Kto by pomyślał, że jeszcze sięgnie samodzielnie po markę jaką są Heroesy? I co ciekawe, nie jest to reakcja na sukces Olden Ery, lecz projekt, który został wprawiony w ruch właściwie równocześnie z tą produkcją. Jeśli zaś wszystko pójdzie dobrze, to Heroes of Might and Magic 3 Remake może wskrzesić powszechne zainteresowanie grą w taki sposób, jak miało to miejsce w przypadku Age of Empires 2 w wersji Definitive Edition. Jeszcze przed gamescomem miałem okazję trochę w nią pograć.
Powrót w nowych szatach
A więc tak – Heroes 3 powraca. I to tym razem nie w formie wybrakowanej wersji HD, czy zwykłego remastera. Ubisoft postawił na pełnoprawny remake, a to może budzić zarówno zachwyt jak i obawy fanów. No bo jak to – czy ideał powinno się w ogóle poprawiać? Czy twórcy zmienili zbyt dużo i to już tak naprawdę całkowicie inna gra? A może wręcz przeciwnie, mamy do czynienia ze zrobionym na szybko liftingiem bez większych ambicji? Sam miałem takie obawy, gdy pierwszy raz usłyszałem o projekcie. Spekulowałem, że może wiązać się z nim nagła decyzja pod wpływem sukcesu Olden Ery. A jednak okazało się, że byłem w błędzie i jestem z tego powodu naprawdę zadowolony.
Heroes 3 Remake miałem bowiem okazję nie tylko zobaczyć na prezentacji, ale także ograć. Spędziłem w tej kultowej turówce niemal dwie godziny i rozegrałem dwa scenariusze. Wysłuchałem też sporej ilości informacji, jakimi podzielili się twórcy. Nowa wersja „trojki” wydaje się na ten moment mieć naprawdę solidne fundamenty. Deweloperzy nie zamierzają na siłę zmieniać uwielbianej gry, lecz po prostu poprawić sporo z jej aspektów, które zwyczajnie się zestarzały.
Co to właściwie oznacza? Otóż to, że będą to nadal te same „hirołsy”, ale ze znacznie lepszą grafiką, poprawkami spod znaku quality of life, dodatkowymi misjami tutorialowymi i atrakcyjniejszą formą narracji. Jednocześnie Ubisoft nie popełni tym razem błędu z HD Edition, więc w jednym pakiecie dostaniemy zawartość podstawki i obu oficjalnych dodatków. Twórcy zamierzają też umożliwić graczom wykorzystanie w remake’u dzieł społeczności tworzonych na przestrzeni 27 lat od premiery gry. Na ten moment brzmi to naprawdę dobrze.

