Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
4
1

Deus Ex: Mankind Divided skończyło 10 lat i nadal boli, że tak dobry cyberpunk zabiła korporacyjna chciwość

Minęło już 10 lat od premiery jednego z najlepszych immersive simów, którego potencjał został zmarnowany z powodu korporacyjnej chciwości. Deus Ex: Mankind Divided dało nam cyberpunk, jakiego próżno teraz szukać.

Reboot Deus Exa był jednym z najlepiej wykonanych w historii gamingu. To samo uniwersum, ale akcja osadzona na długo przed wydarzeniami z „jedynki”. Human Revolution do dzisiaj należy do czołówki moich ulubionych gier i 10 lat temu wyczekiwałem Mankind Divided. Niestety serię spotkało to, co prawdopodobnie prawdziwego Adama Jensena w Panchei, czyli nurkowanie na dno.

Square Enix najpierw doprowadziło do wypuszczenia niedokończonej gry z powodu korporacyjnej chciwości, by następnie brutalnie zderzyć się z rzeczywistością, gdy okazało się, że Deus Ex nie jest marką rozchwytywaną przez dziesiątki milionów graczy. Tym samym przygoda Adama Jensena zakończyła się równo 10 lat temu i nic nie zapowiada, żeby miało się to zmienić.

Deus Ex: Rozłam ludzkości, Eidos Montreal / Square Enix, 2016.

Deus Ex: Mankind Divided nawet nie miało prawdziwego zakończenia

Kilkanaście lat temu branża rozrywkowa przechodziła ciekawy okres. Książki i filmy były dzielone na dwie części, co było widać po finale adaptacji Harry'ego Pottera czy Igrzysk śmierci. Square Enix jest mistrzem w wychwytywaniu możliwości, o które nikt nie prosił i prawdopodobnie nowa moda wpłynęła na to, co stało się z Deus Ex: Mankind Divided.

Przechodząc grę, nietrudno odnieść wrażenie, że coś jest nie tak: historia zbyt szybko się kończy. Dochodząc do finału, byłem w podobnym szoku jak przy okazji ogrywania głównego wątku Cyberpunka 2077. To już naprawdę koniec? Historia zajęła tak mało czasu? Nie byłem w tym osamotniony, ponieważ druga przygoda Adama Jensena została przez fanów jednogłośnie za to skrytykowana: gra jest zbyt krótka i sprawia wrażenie, jakby wycięto z niej zawartość.

Deus Ex: Rozłam ludzkości, Eidos Montreal / Square Enix, 2016.

Według doniesień stoi za tym Square Enix, ponieważ wydawca wymusił podzielenie gry na dwie części. Mandkind Divided miało otrzymać kontynuację, ale to nigdy się nie stało, ponieważ gra sprzedała się poniżej oczekiwań. Oficjalnych liczb nigdy nie poznaliśmy, ale o Square Enix wiadomo jedno – zawsze jest niezadowolone z wyników sprzedaży. Tak było w przypadku Final Fantasy XVI oraz rebootu Tomb Raidera z 2013 roku, gdy sprzedaż prawie 3,5 miliona kopii w miesiąc okazała się zbyt słabym wynikiem.

Zresztą winne jest nie tylko podzielenie gry na pół. Na porażkę Deus Ex: Mankind Divided złożyło się dodanie mikropłatności, o które nikt nie prosił (prawdopodobnie poza CEO). Wrzucenie do gry tokenów do skanowania aplikacją na smartfony, która na dzień dzisiejszy jest już niewspierana, więc cały system poszedł do kosza. Świadczy o tym menu główne gry z pięknym banerem informującym, że nie udało się połączyć z serwerami Square Enix. Firma najpierw doprowadziła do zepsucia gry, a potem uznała, że projekt przynosi straty.

Pokazuje to największą ironię losy gry, której jednym z głównych motywów są zakulisowe manipulacje Iluminatów. Jej twórcy stali się ofiarami podobnych zakulisowych działań, schowanych przed graczami świadomymi wyłącznie gry okaleczonej z zawartości. Problemy te przyćmiły najmocniejszą stronę Mankind Divided, czyli historię i świat, w którym ją osadzono.

Opowieść, która zestarzała się jak wino

Deus Ex: Mankind Divided to opowieść, która została gwałtownie przerwana i jej zakończenia prawdopodobnie nigdy nie poznamy. To co jednak zostało pokazane w grze wydaje się wręcz prorocze. Nie chodzi tu o postęp technologiczny, którego oczywiście nie doświadczyliśmy, ale o to, jak wygląda dzisiejsze społeczeństwo, ponieważ podziały i wzajemna niechęć są bardzo widoczne.

Pod koniec Human Revolution gracz miał trzy zakończenia do wyboru, a twórcy postanowili to pogodzić uznając, że kanonicznie wszystkie trzy sytuacje miały miejsce. Ostatecznie doszło do globalnego kryzysu, gdzie osoby z wszczepami są poddawane ostracyzmowi: kontrole policyjne, oddzielne kolejki i wagony w komunikacji miejskiej, a ostatecznie wysłanie do getta Golem, gdzie bieda i desperacja są łatwiejsze do znalezienia niż jedzenie.

W Pradze mamy do czynienia z segregacją każdego elementu życia codziennego. W Golem City dochodzi do braku poszanowania dla drugiego człowieka, ponieważ posiada on coś, co nas przeraża. Wysłani tam ludzie żyją w skrajnie ciężkich warunkach, w chatach skleconych ze śmieci, a dogadywanie się i łapówki są czymś, czym nawet gracz może sobie pomóc w trakcie misji. Równocześnie ochrona jest bezwzględna i robi naloty, żeby trzymać wszystkich w napędzanym strachem posłuszeństwie.

Deus Ex: Rozłam ludzkości, Eidos Montreal / Square Enix, 2016.

Lęk przed drugim człowiekiem przejawiają inni członkowie zespołu, do którego należy Adam Jensen, czego przedstawicielem jest Duncan MacReady. Naprawdę jest to ludzkie, gdy żołnierz już w pierwszej misji dogryza Jensenowi. Robi to w delikatny sposób, ale bije przez te słowa niechęć do byłego szefa ochrony Sarif Industries. Tak zwany „Aug Incident” potwierdził lęki wielu ludzi i udowodnił, że postęp technologiczny za wszelką cenę będzie okupiony kosztami, o których nikt nie zdaje sobie sprawy.

Wynalezienie wszczepów w uniwersum Deus Exa było rewolucją, którą ludzkość się zachłysnęła. Korporacje fundowały sprzęt pracownikom, by ci byli bardziej wydajni, a żołnierze-zabójczy. Naukowcy, jak Megan Reed, usprawiedliwiali się, że robią to dla dobra społeczeństwa, gdy tuż obok testowano dla wojska TES (Typhoon Explosive System). Inżynierowie robili wszystko dla postępu, ale nikt nie zadał sobie pytania, czy powinni.

W Human Revolution pokazano największy problem rozwoju: neuropozyna, lek, który trzeba było przyjmować, by wszczepy nie zostały odrzucone. Mankind Divided przedstawiło konsekwencje sytuacji, gdy technologia powstaje bez wymaganego nadzoru, a jej rozwój jest usprawiedliwiany iluzorycznym zyskiem społecznym, którego tak naprawdę nie jesteśmy pewni i jedynie w niego wierzymy. Zamiast tego realną kontrolę nad wszczepami ma wąska grupa, której zależy na władzy zapewnianej przez dostęp do informacji i zarządzanie strachem.

Deus Ex pyta nas, co znaczy być człowiekiem. Czym są wszczepy i kto decyduje o ich definicji? W pierwszej grze były błogosławieństwem, które Adam Jensen kwituje słowami „I never asked for this”, gdy rozmawia z matką Megan Reed. W Mankind Divided posiadanie mechanicznych protez staje się przekleństwem, powodem, by drugiego człowieka traktować jako kogoś gorszego, potencjalne zagrożenie mogące zabić wszystkich dookoła w ułamku sekundy. Ludzie są traktowani zerojedynkowo, jakby każdy świadomie zdecydował się na wszczepy, ale po samym Adamie Jensenie wiemy, że tak nie jest, ponieważ niektórzy zostali skazani na ten los.

Brakuje mi w grach tak poważnych tematów, które ocierają się o filozoficzne rozważania dotyczące natury ludzkiej. W Cyberpunku 2077 dotykamy delikatnie tego tematu z powodu obecności Johnny’ego Silverhanda w naszej głowie, ale zawsze jest to gdzieś w tle w stosunku do historii zemsty. Temat wszczepów w Night City to walka o prestiż, gdzie ciało człowieka jest towarem samym w sobie, a ulepszenia cybernetyczne są elementem codziennej garderoby.

Natomiast alternatywna rzeczywistość Deus Exa: Mankind Divided nie pozwala zapomnieć o konsekwencjach, ponieważ w roli Adama Jensena trzeba się z nimi mierzyć od początku do końca gry. Od pierwszych docinek MacReady’ego, po okazanie dokumentów policji i przejście do oddzielnej kolejki wydzielonej dla osób ze wszczepami. Twórcy wykorzystali wszystko, co daje gatunek immersive simów: świat nie jest wyłącznie otoczeniem, to jeden z elementów rozgrywki, przez który poznajemy historię w taki sposób, jaki uważamy za słuszny.

Deus Ex: Rozłam ludzkości, Eidos Montreal / Square Enix, 2016.

W przypadku Deus Exa nadzieja jest regularnie wskrzeszana

Fani Deus Exa od 10 lat czekają na kontynuację, ale te nadzieje są płonne. W moim przypadku umarła ona już dawno, a na kolejne przecieki patrzę ze sporym dystansem. Pod koniec czerwca założyciel Eidos-Montréal, Stéphane D’Astous, wyraził zainteresowanie wskrzeszeniem marki i skrytykował wstrzymanie prac nad kolejnym Deus Exem w 2024 roku – choć wątpię, czy projekt był na zaawansowanym etapie, jeśli w ogóle coś powstawało.

Nie widzę jednak szans na realizację słów D'Astousa, ponieważ chciałby zebrać ekipę odpowiedzialną za Human Revolution i w końcu wydać ostatnią grę. Nie wyobrażam sobie jednak zebranie wszystkich osób, które pracowały przy wcześniejszym projekcie. Choćby scenarzystka Human Revolution i Mankind Divided, Mary DeMarle, od czterech lat pracuje dla BioWare. Chyba wyłącznie zagrożenie ostatecznym upadkiem studia mogłoby ją przekonać do odnowienia współpracy ze Stéphanem D’Astousem.

Poza tym nie da się ukryć, że immersive simy są niszowym gatunkiem i bez wsparcia na Kickstarterze by się nie obyło. Tylko czy udałoby się zrealizować obietnice? Może lepiej, by kolejny Deus Ex podzielił los Half-Life’a 3 i pozostał w sferze marzeń, gdzie każdy może zbudować perfekcyjną dla siebie grę?

Deus Ex: Rozłam ludzkości, Eidos Montreal / Square Enix, 2016.

Deus Ex: Mankind Divided mimo swojego niedokończonego stanu pozostaje jednym z moich ulubionych cyberpunkowych doświadczeń. Historia, świat i otwartość gry na moje decyzje pozostają nie do pobicia. Nie czułem przed sobą ograniczeń, tylko różne ścieżki, które mogę wybrać by wypełnić cel misji. Cieszę się tym, co jest, ponieważ nie widzę szans na kontynuację i jedyne co pozostaje, to żal, że gra została celowo zniszczona dla zysków korporacji,. Historia opowiadająca o cenie, jaką ponosi społeczeństwo w imię transhumanizmu i kontroli sprawowanej z cienia sama stała się ofiarą cyferek w arkuszu, co dla cyberpunkowego uniwersum jest ironiczne.

Deus Ex: Human Revolution

Deus Ex: Bunt ludzkości

Deus Ex: Human Revolution
PC PlayStation Xbox Nintendo
Data wydania: 23 sierpnia 2011
Deus Ex: Human Revolution - Encyklopedia Gier
8.7

GRYOnline

8.5

Gracze

9.2

Steam

Oceń Grę
Deus Ex: Mankind Divided

Deus Ex: Rozłam ludzkości

Deus Ex: Mankind Divided
PC PlayStation Xbox
Data wydania: 23 sierpnia 2016
Deus Ex: Mankind Divided - Encyklopedia Gier
8.1

GRYOnline

7.6

Gracze

7.6

Steam

8.2

OpenCritic

Oceń Grę

1

Zbigniew Woźnicki

Autor: Zbigniew Woźnicki

Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl