Shaken but Not Stirred. Zanim 007 wróci w First Light, sprawdzamy, czy gry z Bondem naprawdę były tak dobre, jak je pamiętamy
- Honorowe wzmianki, czyli Bond w spódnicy i symulator arcyzłola
- Shaken but Not Stirred
- GoldenEye 007
- The World Is Not Enough
- James Bond 007: Nightfire
- James Bond 007: Everything or Nothing
- From Russia with Love
- GoldenEye 007: Reloaded
Shaken but Not Stirred
- Producent: Richard Shepherd Software
- Rok wydania: 1982
O grze Shaken but Not Stirred prawdopodobnie nie słyszeliście, a wspominam ją na tej liście przez fakt, że jest to „najpierwsza” gra z historii z Jamesem Bondem w roli głównej. Ukazała się w 1982 roku na komputery ZX Spectrum i miała formę przygodówki tekstowej, podobnie jak Zork czy The Hobbit. Gracz musiał zmierzyć się z głównym „złolem” Dr. Death, który groził detonacją ukradzionej wcześniej głowicy nuklearnej w centrum Londynu, chyba że otrzyma sowity okup.
Do wyboru były trzy rodzaje broni, a podczas rozgrywki odwiedzaliśmy różne miejsca na świecie, zbierając wskazówki w formie anagramów, by ostatecznie rozszyfrować lokację wyspy, gdzie Dr. Death miał swoją tajną bazę. Dużą ciekawostką jest tu fakt, że przez fakt oparcia rozgrywki głównie na tekście, ówcześni recenzenci porównywali grę do oryginalnych powieści Iana Fleminga, zamiast do filmów. A Shaken but Not Stirred miało właśnie sprawiać wrażenie prawdziwej książki o Bondzie, dzięki stylowi pisania oraz budowaniu odpowiedniej atmosfery. W podobnym, tekstowym stylu wydano jeszcze James Bond 007: A View to a Kill w 1985 roku – w tym przypadku nad tekstami pracował Raymond Benson – jeden z pisarzy, który kontynuował serię powieści o Bondzie w latach 1997 – 2002.

