From Russia with Love. Zanim 007 wróci w First Light, sprawdzamy, czy gry z Bondem naprawdę były tak dobre, jak je pamiętamy
- Honorowe wzmianki, czyli Bond w spódnicy i symulator arcyzłola
- Shaken but Not Stirred
- GoldenEye 007
- The World Is Not Enough
- James Bond 007: Nightfire
- James Bond 007: Everything or Nothing
- From Russia with Love
- GoldenEye 007: Reloaded
From Russia with Love
- Producent: EA Redwood Shores
- Rok wydania: 2005
Electronic Arts szło za ciosem i rok po Everything or Nothing ukazała się kolejna gra z Jamesem Bondem – i to dość zaskakująca. Dość długą przerwę w filmach wykorzystano bowiem na przypomnienie klasycznego obrazu z 1963 roku Seanem Connery – Pozdrowienia z Rosji. Ostatnia gra od EA przed utratą praw do marki na rzecz Activision nie była może najlepszą, czy choćby dobrą produkcją w tym uniwersum, niemniej warto o niej pamiętać z paru ciekawych powodów.
Po pierwsze EA przenosiło filmową klasykę z lat 60. do formuły gry akcji TPP – dość oryginalny ruch, jeśli chodzi o świat gier. Po drugie – jest to jedyna gra w historii, która wykorzystuje twarz młodego Seana Connery i zupełnie nowe sekwencje dialogowe nagrane przez aktora. Był to jednocześnie jego wielki powrót do roli po 22 latach i ostatni występ jako 007. From Russia with Love od EA nie było w stu procentach wierne filmowemu oryginałowi. Dodano nowe lokacje, postacie, zmieniono niektóre rzeczy, a niektóre gadżety, jakich używał 007, pożyczono z kilku późniejszych odsłon. Gra okazała się małym rozczarowaniem, za które twórcy obwiniali zbyt krótki czas na ukończenie gry oraz niewystarczający budżet.

