Prawie 4 tysiące gier weźmie udział w pierwszej edycji Steam Next Fest zorganizowanej w 2026 roku.
Steam Next Fest powraca z rekordową dawką wersji demonstracyjnych nadchodzących gier, w tym nowego tytułu od studia twórców Disco Elysium oraz debiutanckiego RPG weteranów Gothica.
O godzinie 19:00 czasu polskiego firma Valve Corporation ruszy z kolejną edycją swojego festiwalu, który ma jeden cel: dać graczom szansę sprawdzić w akcji tytuły, które zmierzają na Steama. Jak zawsze część deweloperów nieco się pospieszyła, w tym zespół Pithead Studio, czyli Björn i Jenny Pankratzowie. Para, która niegdyś tworzyła kolejne Gothiki w Piranha Bytes Studios, udostępniła już demo Carlona.
Niemniej to tylko jeden z wielu tytułów. Wręcz tysięcy, bo w pierwszym tegorocznym Festiwalu Steam Next bierze udział prawie 4 tys. gier. Co prawda serwis SteamDB podaje nawet większą liczbę (7,5 tysiąca), ale ta zdaje się uwzględniać także wersje demonstracyjne, które są dostępne na platformie od dłuższego czasu. Zresztą „tylko” około 4 tys. pozycji to wciąż sporo gier walczących o uwagę graczy.
Steam Next Fest potrwa do 2 marca.

Przy takiej liczbie tytułów nie powinno dziwić, że niemal każdy gracz znajdzie coś dla siebie. Pomijając Carlona oraz Zero Parades: For Dead Spies, na liście znajdziemy m.in. następujące nowe i zaktualizowane wersje demonstracyjne:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).