Kryzys nękający branżę gier wideo nie ustaje, a najnowsze przecieki sugerują, że najgorsze decyzje kadrowe są dopiero przed nami.
Francuski dziennikarz Sylvain Trinel ze stacji BFMTV ostrzega przed zbliżającą się letnią „krwawą łaźnią”, która może przynieść potężne zwolnienia w takich studiach jak id Software, Bethesda, BioWare czy Bungie.
Ostatnie zawirowania wokół zespołów Xboxa to według doniesień Trinela zaledwie początek fali redukcji u wielkich wydawców. Poważne kłopoty finansowe i produkcyjne trawią już francuskie firmy Don't Nod (pieniędzy ma wystarczyć do listopada, a udziałowiec Tencent nie widzi sensu w dalszym inwestowaniu w zespół) oraz Quantic Dream. Trinel alarmuje jednak, że prawdziwa katastrofa dotknie głośne, zachodnie marki. Dziennikarz zaleca baczne obserwowanie sytuacji w id Software (Doom: The Dark Ages), Bethesdzie (Starfield, Fallout 4, The Elder Scrolls 6) oraz BioWare (Dragon Age: Veilguard, Mass Effect 5), skąd mają obecnie płynąć wyjątkowo niepokojące, zakulisowe sygnały.
Najbardziej drastyczne i precyzyjne plotki dotyczą należącego do Sony studia Bungie. Po definitywnym zakończeniu wsparcia dla Destiny 2 (bez planów na sequel) oraz finansowym rozczarowaniu, jakim okazał się Marathon, pracę ma stracić nawet 50% personelu.
Oznacza to, że na bruku może wylądować około 400 z 800 zatrudnionych tam osób. Lipcowe zwolnienia mogą objąć też inne ekipy PlayStation – gracze najmocniej niepokoją się o los milczących od dłuższego czasu studiów Media Molecule (Dreams, LittleBigPlanet) oraz Bend Studio (Days Gone).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Steam
OpenCritic
1

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.