Studio Mojang uaktualniło wymagania sprzętowe Minecrafta. Po 17 latach arcypopularny sandbox potrzebuje znacznie mocniejszej konfiguracji, ale wciąż nie przeraża minimalnymi czy nawet zalecanymi podzespołami.
Po 17 latach Minecraft stał się nieco bardziej wymagający na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych, jeśli chcemy grać na minimalnej lub zalecanej konfiguracji sprzętowej.
Przebój studia Mojang pozostaje równie popularny, co kanciasty i rozpikselowany. Nie znaczy to, że gra się nie zmieniła w ciągu ostatnich 17 lat: deweloperzy znacznie rozbudowali swoją produkcję, dodając liczne nowe lub przebudowane systemy. Najwyraźniej te uczyniły z hitu Microsoftu nieco bardziej wymagający tytułu. Mojang zaktualizował bowiem wymagania sprzętowe Minecrafta w wersji Java, tak minimalne, jak i zalecane.
W przypadku oficjalnego „minimum” twórcy celują w 30 klatek na sekundę przy rozdzielczości 1080p i „szybkich” gotowych ustawieniach graficznych, zaś przy zalecanych gra ma działać w tej samej rozdzielczości, ale w 60 fps i na „ładnych” ustawieniach.
W porównaniu z dotychczasowymi konfiguracjami Mojang podbił w zasadzie wszystkie podzespoły, przy czym najbardziej w oczy rzuca się znaczne zwiększenie wymogu pamięci RAM. Dotychczas w teorii do Minecrafta wystarczyło 2-4 GB RAM-u, co – bądźmy szczerzy – było śmiesznie niskim wymaganiem jak na dzisiejsze czasy. Prócz tego w obu konfiguracjach twórcy zalecają o wiele mocniejsze karty graficzne (na przykład RTX 2060 zamiast serii GTX 700 w zalecanych) i procesory (Intel Core i5-4690 zastąpiono i5-12400).
Po prawdzie trudno uznać te nowe wymagania sprzętowe za absurdalne, bo w żadnym miejscu nie wykraczają poza dzisiejszy standard, jeśli w ogóle się do niego zbliżają. Co więcej, wygląda na to, że Minecraft wciąż działa na starszym sprzęcie, aczkolwiek Mojang zastrzega, że w takim przypadku należy liczyć się nie tylko z potencjalnie gorszym działaniem i wyglądem gry, ale też niemożliwością uruchomienia aplikacji w przyszłości.
Dlatego też gracze nie są szczególnie oburzeni tymi zmianami. Zwłaszcza że najwyraźniej twórcy podali wymagania nieco na wyrost, być może biorąc pod uwagę ustawienia z bardzo dalekim zasięgiem widzenia. Poza tym, powtórzmy, Minecraft może i z pozoru wygląda jak dawniej, ale pod maską (i nie tylko) wiele się zmieniło w tej produkcji. Zwiększenie minimalnej i zalecanej konfiguracji ułatwi też wprowadzanie nowych funkcji, jako że deweloperzy nie będą musieli mieć na uwadze, powiedzmy, kart graficznych i procesorów sprzed 11 lat.
Jest tylko jeden mały problem: ceny sprzętu są obecnie szaleńczo wysokie, zwłaszcza pamięci RAM, ale również kart graficznych, procesorów itd. Jeśli ktoś nadal grał w Minecrafta na przedpotopowym sprzęcie, to modernizacja komputera czy nawet wymiana laptopa lub smartfona może okazać się sporym wydatkiem. Nie żeby Mojang mógł sobie pozwolić na zwłokę i czekać na lepsze, tańsze czasy. Wielu przedstawicieli branży przewiduje bowiem, że sytuacja na rynku sprzętu nie tylko nie poprawi się w najbliższym czasie, lecz że ceny mogą rosnąć jeszcze przez kolejną dekadę.
Deweloper planuje też pełną przesiadkę z architektury OpenGL na Vulkana (obecnie w wersji 1.3), co jest jedynym punktem nieco martwiącym część fanów tego sandboxa (choć po prawdzie i to nie ma znaczenia, jeśli mamy układ GPU z ostatnich 7 lat). Nie wiemy jeszcze, kiedy dokładnie to nastąpi.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).