Ta 25-letnia gra tak imponowała systemem zniszczeń, że gracze myśleli, że patrzą na przyszłość gamingu. Taka wizja nigdy nie nadeszła

Red Faction było prekursorem w kwestii destrukcji otoczenia. Choć mechanika dawała graczom masę frajdy, to jednak nie została ciepło przyjęta przez inne studia.

cooldown.pl

Jonasz Gulczyński

2
Ta 25-letnia gra tak imponowała systemem zniszczeń, że gracze myśleli, że patrzą na przyszłość gamingu. Taka wizja nigdy nie nadeszła, źródło grafiki: Volition Inc..
Ta 25-letnia gra tak imponowała systemem zniszczeń, że gracze myśleli, że patrzą na przyszłość gamingu. Taka wizja nigdy nie nadeszła Źródło: Volition Inc..

Raz na jakiś czas wśród gier wideo powstają tytuły szczególne, które biorąc co najlepsze z danego gatunku niejako redefiniują go, tworząc coś nowego i niepowtarzalnego. Weźmy na przykład takiego Rogue’a na kanwie którego powstał później szereg gier nazywanych dziś roguelike’ami. Czasem jednak pomysły czy technologie prezentowane przez konkretne tytuły nie są rozwijane i implementowane do dalszych produkcji i wcale nie oznacza to, że były zwyczajnie słabe.

Zapomniany prekursor całkowitej destrukcji

Bo weźmy na warsztat takie Red Faction z 2001 roku, które wydane zostało za sprawą Volition Inc., czyli tych samych ludzi, którzy dali nam The Punishera czy całą serię Saints Row. O samym tytule przeczytacie więcej w retro wspomnieniach naszego autora, a i nie wspominam o nim bez powodu. Wśród graczy gwałtowną popularność zdobywa bowiem właśnie wspominka użytkownika YallSoftAsButter, który dzieli się swoim doświadczeniem z gry, niejako rozpalając wspomnienia innych, nieco starszych graczy.

Chodzi o jeden system w Red Faction, który zdecydowanie wyprzedzał swoje czasy, a który nie został aż tak ciepło przyjęty i zaadaptowany przez inne studia w ich produkcjach. Mowa oczywiście o destrukcji otoczenia, która w trybie multiplayer pozwalała na przykład przekopywać się przez szereg ścian, by finalnie dzięki owym podkopom znaleźć się na tyłach wroga. Mechanika ta potrafiła dostarczyć wiele zabawy, a jednak ze świecą szukać innych tytułów wydanych w tamtym okresie, które korzystałyby z niej równie chętnie co Red Faction.

I wybrzmiewa to również w opiniach innych graczy, którzy nieźle przejechali się na założeniu, że gry wideo będą podążać w kierunku umożliwiającym całkowitą destrukcję otoczenia jako coś bardziej “normalnego”.

Jako dziecko zawsze myślałem, że gdy dorośniemy, gry wideo będą miały niesamowite lokacje, w których można będzie wszystko zniszczyć… Bad Company podążało w tym kierunku, więc mamy inne gry, takie jak Red Faction. Teraz wszystkie gry stały się jeszcze mniej immersyjne pod względem niszczenia lokacji.

Zwłaszcza porównując pierwsze kilka gier z serii Far Cry z ostatnimi. Różnice są znaczące i nie wiem, dlaczego usunęli te elementy. To właśnie sprawiało, że gry wideo dostarczały mi rozrywki, nie chodzi tylko o grafikę.

- SpaceSequoia

Wcale nie znaczy to, że na rynku całkowicie brakuje dziś gier, które zawierają w sobie motywy destrukcji otoczenia. Spójrzmy na przykład w stronę serii Battlefield, którą gracze pokochali za taktyczne możliwości niszczenia otoczenia i korzystania z tej mechaniki, by na bieżąco modyfikować pole bitwy. Nie pozwala jednak na skalę destrukcji znaną z Red Faction. Z kolei taki Teardown polega w pełni na rozwalaniu otaczających nas obiektów, a jego przytłaczająco pozytywne opinie na Steamie mówią jasno - gracze lubią rozwalać rzeczy w grach.

Szkoda więc, że dostając do zabawy narzędzia zniszczenia, tak rzadko możemy rzeczywiście korzystać z ich pełnego potencjału by niszczyć obiekty w innych produkcjach. Wiadomo, trzeba z tej mechaniki korzystać z głową, by mapy nadal pozostawały grywalne i pozostawały spójne z wizją twórców. Jestem jednak ciekaw, czy wśród swoich ulubionych tytułów macie takie, które realizują wizję zapoczątkowaną przez Red Faction. Dajcie znać w komentarzach!

Red Faction

Red Faction

PC PlayStation
Data wydania: 21 maja 2001
Red Faction - Encyklopedia Gier
7.7

GRYOnline

8.0

Gracze

8.6

Steam

Oceń Grę

Jonasz Gulczyński

Autor: Jonasz Gulczyński

Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.

Chińska karta graficzna miała rozczarować, a zarobiła prawie 15 mln dolarów. Hype i patriotyzm wygrały z wydajnością

Następny
Chińska karta graficzna miała rozczarować, a zarobiła prawie 15 mln dolarów. Hype i patriotyzm wygrały z wydajnością

12-letni chłopcy wchodzą w relacje z chatbotami. Wirtualne partnerki AI budzą niepokój ekspertów

Poprzedni
12-letni chłopcy wchodzą w relacje z chatbotami. Wirtualne partnerki AI budzą niepokój ekspertów

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl