Call of Duty Black Ops i Black Ops 2 są już dostępne na konsolach PS4 i PS5. Cena nie należy jednak do najniższych, a same porty nie oferują żadnych ulepszeń.
W połowie czerwca Activision zapowiedziało wydanie dwóch pierwszych części Call of Duty: Black Ops na konsole PS4 i PS5. Na szczęście gracze nie musieli zbyt długo czekać, ponieważ wczoraj wieczorem gry trafiły do PS Store. Spełniły się jednak obawy dotyczące ich wysokiej ceny.
Z jednej strony nie jest to żadne zaskoczenie – dokładnie tyle samo należy zapłacić za Black Ops i wszystkie dodatki na Steamie. Z drugiej jednak strony mówimy tu o produkcjach mających już grubo ponad 10 lat. Sytuację częściowo ratuje promocja dla posiadaczy PS Plus, ale wielu graczy i tak krytykuje chciwość Activision.
Chrzańcie się Activision, wy chciwe skur****ny.
Pobieranie dodatkowych opłat za przepustkę sezonową w porcie gry sprzed 14 lat to po prostu czyste zło.
10 dolarów to nie jest zła cena, ale dodatki i tak powinny być dodawane od razu do gry.
Jeżeli liczyliście też na jakieś ulepszenia, srogo się zawiedziecie – obie gry to zwykłe porty. Jak donosi CharlieIntel nie zawierają one żadnych ulepszeń graficznych, nie oferują wsparcia dla 120 klatek na sekundę oraz nie mają suwaka zmiany pola widzenia. Mówimy więc o grach żywcem wyjętych z ery PS3 i przeniesionych na nowe konsole.
Warto też dodać, że multiplayer nie wspiera funkcji cross-platform, przez co gracze PS4 nie spotkają na serwerach użytkowników PS5. Dodatkowo z pierwszego Black Ops usunięto Wager Match i Theater Mode, więc de facto za tę samą cenę otrzymujecie mniej zawartości.
Wygląda jednak na to, że dla fanów Call of Duty nie jest to żaden problem. Porty Black Ops prawdopodobnie cieszą się naprawdę sporym zainteresowaniem, ponieważ po ich udostępnieniu sklep PS Store na pewien czas stał się niedostępny.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).