Weteran z Larian Studios podsumował pierwsze 6 miesięcy pracy w studiu CD Projekt Red i nieco podroczył się z graczami czekającymi na Wiedźmina 4.
Weteran Larian Studios nie żałuje dołączenia do zespołu CD Projekt Red i nie kryje, jak wielkie wrażenie zrobił na nim Wiedźmin 4.
Felix Pedulla był jednym z wielu weteranów RPG, których zrekrutowano do prac nad nową odsłoną wiedźmińkiej serii. Starszy projektant przerywników filmowych od początku dawał do zrozumienia, jak bardzo cieszy go zatrudnienie przez „jedno z najambitniejszych studiów w branży” i zamiana kostki Baldur’s Gate na polską stal. Jednakże chyba nie spodziewał się, jak wielki był ten poczyniony przez niego krok.
Mniej więcej tak zaczyna się najnowszy wpis Pedulli w serwisie LinkedIn, w którym deweloper krótko podsumował ostatnie 6 miesięcy spędzone na pracy w CD Projekt Red:
Pół roku temu podjąłem trudną decyzję o odejściu z Larian i rozpoczęciu nowego rozdziału w CD Projekt Red.
Wtedy wydawało mi się to wielkim krokiem. Patrząc na to z perspektywy czasu, po wszystkim, co przyniosło mi ostatnie sześć miesięcy, wydaje mi się on jeszcze większy.
Jak dotąd był to czas intensywny, uczący pokory, momentami chaotyczny, ale i niezwykle satysfakcjonujący. Zmusił mnie do wysiłku w sposób, którego się nie spodziewałem, ale pokazał mi, że upór może być umiejętnością zawodową.
Oczywiście, jak podkreślił twórca, wyzwaniem była sama zmiana miejsca pracy, która pociągnęła za sobą porzucenie starych znajomych i przeprowadzkę do Polski, do zupełnie nowego zespołu, z własnymi narzędziami i oczekiwaniami wobec projektanta. Niemniej wygląda na to, że Pedulla dobrze się odnalazł w studiu (za co podziękował nowym współpracownikom po polsku), a do tego ma powód, by być dumnym ze swojej pracy. Jak to bowiem ujął, ludzie „nie są gotowi” na to, co szykuje dla nich CD Projekt Red w Wiedźminie 4:
Jestem dumny, że ten pierwszy etap przeszedłem z jasnym umysłem, wyostrzonymi instynktami i jeszcze większą motywacją do dalszej pracy.
Ogromne podziękowania dla mojego zespołu i wszystkich w CD Projekt Red, którzy sprawili, że poczułem się tu jak w domu, którzy pomogli mi się odnaleźć i sprawili, że ten początkowo onieśmielający rozdział stał się dla mnie o wiele bardziej przyjazny. Wielkie dzięki.
A wiecie, co tworzymy pod Wiedźmina 4? No cóż… ludzie nie są na to gotowi.
Naprzód!
Nawet takie ogólnikowe zapewnienia mogą napawać optymizmem, zwłaszcza gdy autor takich słów ma za sobą 6 lat pracy u twórców jednego z największych RPG XXI wieku (jeśli nie największym). Oczywiście lepiej nie przesadzać z entuzjazmem do czasu, aż tytuł nie trafi w ręce graczy. Na co, niestety, trzeba będzie jeszcze długo czekać. Wiedźmin 4 nie ukaże się przed 2027 rokiem, a wielu fanów ma wątpliwości co do przyszłorocznej premiery po zapowiedzi nowego DLC do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).