Poza nowymi aktualizacjami Forzy Horizon 6 i Gran Turismo 7 mamy m.in. obszerny pokaz nowości zmierzających do TDU: Solar Crown oraz aż trzy gry, które dostały październikowe daty premier.
Studio Playground Games wróciło na dobre do czterotygodniowych cykli aktualizowania Forzy Horizon... co obecnie równa się czterotygodniowym cyklom rozczarowywania fanów. Trudno znaleźć w Internecie choć jedną osobę, która byłaby naprawdę zadowolona z tego, co przyniosła Seria 4 pt. Mascot Party.
Jak zawsze, Playlista Festiwalowa daje szansę, by zdobyć pięć darmowych samochodów, których nie było wcześniej w FH6:
Jedyną prawdziwą nowością w tym gronie jest malutka Honda (kei car z dwucylindrowym silnikiem). Toyota i Mitsubishi powracają z FH5 – choć nie powinno było ich w ogóle zabraknąć – a Exocet pojawił się wcześniej w dwóch ostatnich odsłonach serii Forza Motorsport... i nie przypominam sobie, by ktokolwiek prosił o niego do jazdy po otwartym świecie. Największą konsternację wśród fanów budzi jednak Chevrolet Camaro, który jest niemal identyczny jak modele z 2017 i 2018 roku już obecne w grze (ZL1 i ZL1 LE). Innymi słowy, deweloper uprawia recykling najniższych lotów.
O dziwo, tym razem niewiele lepiej wygląda nawet sytuacja graczy, którzy dopłacili za Przepustkę samochodową (ang. Car Pass). Oto cztery auta udostępniane podczas Serii 4:
Powód do zgrzytania zębami daje przede wszystkim Porsche, które równolegle jest dostępne za darmo w najnowszej Forzie Motorsport. To bodaj pierwsza taka sytuacja w Car Passie. Z Forzy Motorsport pochodzi również Ford – on jednak pojawił się tylko w „czwórce” wiele lat temu (jeszcze na Xboksie 360), więc da się to jakoś usprawiedliwić, zwłaszcza że w poprzednich częściach Forzy Horizon też były podobne przypadki.
Niektórzy gracze wytykają palcami także Nissana, podobnego do modelu z 1987 roku (Skyline GTS-R) obecnego w FH6 od premiery – w tym przypadku jednak mówimy o dwóch różnych generacjach Skyline'a: R30 i R31. Przynajmniej Alfa Romeo stanowi prawdziwy rodzynek... choć i jej można zarzucić, że pasuje bardziej do Forzy Motorsport niż Horizon (to rasowa długodystansowa wyścigówka).
Na szczęście atrakcje „niesamochodowe” okazały się ciekawsze, niż zakładałem. Studio Playground Games zrobiło zaskakująco dobry użytek ze stadionu Edamame w zachodniej części mapy, umieszczając tam nowy tor wyścigowy z pomiarem czasu (ang. time attack circuit). Choć w otwartym świecie będzie istniał tylko tymczasowo, zostanie z nami na zawsze w wyścigach czy w trybie Rywali.
Poza tym do użycia w edytorze tras (EventLab) czy personalizowanych garażach przygotowano 47 nowych obiektów, związanych głównie z japońskimi maskotkami. Mamy też trzy dodatkowe klaksony (w tym Fus-Roh-Dah ze Skyrima), dwie odznaki i strój Dango.
I to by było w zasadzie tyle. Szkoda, że twórcy poskąpili poza tym istotnych poprawek błędów czy ulepszeń rozgrywki w aktualizacji – a w każdym razie istotniejszych niż dodanie tłumaczenia na dwa języki migowe czy podmiana odgłosów seryjnego wydechu Alfy Romeo Giulii z 2017 roku. Przełomu w krytycznym temacie usuwania postępów graczom natomiast nadal nie obwieszczono.
Tematem Serii 5, która rozpocznie się 10 września, będzie British Automotive, czyli brytyjska motoryzacja… co już nakazuje szykować się na następne rozczarowanie. Kolekcje modeli Astona Martina, Lotusa czy zwłaszcza Jaguara zostały tak mocno przetrzebione na premierę FH6 (ostatniej z wymienionych marek ostało się zaledwie siedem aut, w tym dokładnie jedno z XXI wieku), że pojedyncza aktualizacja, dodająca najpewniej znowu nie więcej niż pięć samochodów, niewiele zmieni w tym względzie – raczej rozjątrzy tylko ranę, podtykając graczom pod oczy to, co stracili.
Po dwóch miesiącach przerwy studio Polyphony Digital uszczęśliwiło społeczność Gran Turismo 7 nową porcją zawartości. I znów mogę powiedzieć „uszczęśliwiło” bez ironii, bo cztery samochody dodane w aktualizacji 1.71 dobrze pasują do charakteru gry i do gustu fanów:
Caterham uzupełnia długo brakujące niezbędne ogniwo w tutejszym zbiorze torowych „zabawek”, a obie Toyoty to klasyka wśród rdzennie japońskich sedanów, którą zapewne umiłują zwłaszcza entuzjaści tuningu i driftu. Hyundai zaś jest najnowszym elektrycznym cackiem sportowej dywizji firmy, która lubi reklamować swoje wyroby w grach, więc Ioniq 6 N zapewne wkrótce zawita również do Forzy, a może i do Assetto Corsy Evo.
Poza samochodami aktualizacja zrobiła nam nielichą niespodziankę, przynosząc istotne zmiany w modelu jazdy. Twórcy pochylili się nad symulacją opon, zawieszenia, układu kierowniczego, przepustnicy, kontroli trakcji czy ABS-u.
Zmotywowało mnie to, żeby włączyć GT7 po raz pierwszy od tygodni na szybki test na kierownicy – i podoba mi się to, czego doświadczyłem. Tylnonapędowe auta stały się wyraźnie bardziej naturalne i przyjemniejsze w prowadzeniu; teraz tracą przyczepność bardziej miarowo i już nie próbują się obrócić tak długo, aż puścimy gaz – wreszcie możliwe jest wychodzenie z zakrętów z prawym butem w podłodze i w satysfakcjonującym lekkim poślizgu. Driftowanie jako takie nadal jednak męczy – do tego potrzebowałbym znacznie lepszego force feedbacku (a także sensowniejszych kamer).
Oprócz tego w wersji 1.71 dodano szczyptę rutynowych nowości: trzy singleplayerowe wyścigi, dziesięć opcji wymiany silnika, muzeum marki Caterham w Brand Central czy kanadyjskie scenerie do trybu fotograficznego Scapes. Pojawiło się też wyzwanie typu Praktyka na torze dla rallycrossowego wariantu Circuit de Barcelona-Catalunya.
W ostatnim czasie poznaliśmy również jeden samochód, który trafi do Gran Turismo 7 w przyszłości („wkrótce”) – będzie to Mazda RX-Vision GT3 Evo, czyli odświeżona wersja wyścigówki już obecnej w grze, opartej na zjawiskowym koncepcyjnym aucie sportowym z silnikiem Wankla z 2015 roku.
W piątek „motoryzacyjny” pion firmy Nacon wyemitował kolejną transmisję News From the Pits, podczas której podzielił się wieściami na temat swoich gier wyścigowych. Głównym daniem było Test Drive Unlimited: Solar Crown – tytułowi temu poświęcono aż godzinę, prezentując nowości szykowane na najbliższe miesiące.
2 września rozpocznie się siódmy sezon (nareszcie, szósty trwa już od marca…) i to głównie jemu poświęcono uwagę podczas streamu. Przede wszystkim ujawniono wszystkie sześć nowych samochodów, które zostaną wtedy dodane do gry. Jak zwykle ostatnimi czasy, dwa będą dostępne do zdobycia bezpłatnie, a za resztę przyjdzie nam sypnąć groszem.
Poza świeżą zawartością na czołową nowość wyrasta przeobrażony system wyzwań codziennych i cotygodniowych, dający graczom więcej sposobów na „grindowanie” pieniędzy i punktów Solar Passa. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość wylosowania jeszcze raz celu (a właściwie wybrania jednego z trzech zastępczych), jeśli aktualny się nam nie podoba. Ponadto cotygodniowe „wydarzenia na żywo” (ang. Live Events) od teraz poza wyścigami będą uwzględniać też inne aktywności, jak np. specjalna misja taksówkarska w wydarzeniu Michelin.
W trakcie siódmego sezonu – najpewniej w październiku – czeka nas pomniejsza aktualizacja, w której pojawią się m.in. opcja zmieniania wielkości felg oraz alternatywna kamera pościgowa inspirowana pierwszą i drugą grą z serii Test Drive Unlimited. Wcześniej twórcy zapowiadali, że dostaniemy też wtedy kolejny samochód (najpewniej wariant już istniejącego modelu do kupienia za mikropłatnościowe diamenty).
Podczas transmisji poświęcono też dużo uwagi następnemu sezonowi, w którym pojawią się wreszcie domy. Zła wiadomość jest taka, że nastąpi to dopiero w przyszłym roku. Tym niemniej na pocieszenie pokazano to, co udało się przygotować do tej pory.
Pokazano rozgrywkę z kupowania posesji w biurze nieruchomości na Ibizie (w interesująco immersyjny sposób, z przeglądaniem ofert na tablecie i zwieńczeniem procesu poprzez podpisanie umowy), wędrowania po zaskakująco rozległym terenie nadmorskiej rezydencji oraz dowolnego wypełniania wnętrza meblami czy dekoracjami i zmieniania takich elementów wystroju jak ściany, podłogi, blaty.
Wszystko to wygląda jeszcze trochę surowo, ale pamiętajmy, że twórcom zostało dużo czasu. Poświęcą go zwłaszcza na dopracowywanie społecznościowej funkcji domów, czyli opcje zapraszania innych graczy do siebie, oglądania ich wozów na swoim podwórzu i wchodzenia ze sobą w interakcje (podczas streamu pokazano te atrakcje na screenach).
Na koniec transmisji deweloperzy wytłumaczyli się z opóźnień, przypominając, że nastały dla nich „trudne czasy” – a mówiąc wprost: że zostali dotknięci zwolnieniami w związku z finansowymi tarapatami firmy Nacon (właściciela KT Racing). Z tego powodu nie wyrobią się z Sezonem 8 w tym roku i musieli zrewidować swoje plany związane z poprawą optymalizacji gry oraz funkcjami takimi jak multiplayerowy matchmaking, cross-platform czy tryb offline. W przypadku tego ostatniego wrócili niestety do narracji, że zajmą się nim, gdy żywot TDU: Solar Crown będzie miał się ku końcowi – przy czym zarzekają się, iż nie nastąpi to rychło. Chcę w to wierzyć.
Jeśli chcecie nadrobić – bądź przypomnieć sobie – poprzednie Motoprzeglądy, zapraszam Was tutaj. Pod linkiem znajdziecie chronologiczną listę tekstów.
Premiery Endurance Motorsport Series wypatrywałem od początku tego roku… i wygląda na to, że będę jej dalej wypatrywał od początku przyszłego. Studio KT Racing przełożyło debiut z lata 2026 aż na wiosnę 2027, jako powód podając konieczność dopracowania warstwy sieciowej – aby, parafrazując słowa twórców, upewnić się, że gracze rywalizujący w ośmiu drużynach po trzy osoby będą w stanie ukończyć nawet 24-godzinne wyścigi bez żadnych błędów.
Na pocieszenie ogłoszono, że premierę gry poprzedzą dalsze rundy testów. Do tego pokazano gameplay z rozgrywki kooperacyjnej przeciwko sztucznej inteligencji, a także zaprezentowano kolejny fikcyjny tor – Khor Promenade na Bliskim Wschodzie. Możecie to zobaczyć na poniższej powtórce transmisji News From the Pits (od 12:50):

To już ostatni dzwonek, by dołączyć do rywalizacji Triad Racer, którą organizują partnerzy gry Track Day, i skorzystać z niepowtarzalnej szansy na zakosztowanie prawdziwego motorsportu. Przypomnę, że stawką w konkursie jest jazda za kierownicą wyścigowego Mini Coopera (240 KM, 1000 kg) po Torze Poznań z profesjonalnym instruktorem na dystansie 150, 100 lub 50 km – zależnie od miejsca zajętego w rankingu.
Jak wejść do gry? Musicie tylko wpaść do Poznania, do salonu Sim-Center i na tor FASTRACK (to organizatorzy konkursu, wraz z wyścigową stajnią Drive Squad), gdzie przyjdzie Wam wykręcić jak najlepsze czasy okrążenia – odpowiednio – na symulatorze i w gokarcie. Swoje wyniki możecie przy tym poprawiać do woli do 31 sierpnia.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Krzysztof Mysiak
Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.