Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 12 września 2021, 13:57

autor: Draug

Forza Horizon 5 traci wiele Porsche, a Gran Turismo 7 zyskuje - motoprzegląd Drauga

Forza Horizon 5, Gran Turismo 7, Porsche – rzadko mam okazję umieścić obok siebie tak mocne słowa-klucze. W efekcie niemałe bądź co bądź wydarzenie, jakim była premiera WRC 10, schodzi na dalszy plan, a na Automobilistę 2 wcale nie mam miejsca w leadzie.

SPIS TREŚCI:
  1. Gran Turismo 7
  2. Forza Horizon 5
  3. WRC 10
  4. Automobilista 2
  5. rFactor 2
  6. iRacing
  7. Hot Wheels Unleashed
  8. SnowRunner

Wrzesień zaczął się z mocą. Nie spodziewałem się w tym przeglądzie tematu bardziej okazałego niż premiera WRC 10, a tymczasem Playground Games postanowiło nagle opublikować wielką (ale jeszcze nie tak dużą, jak być powinna) listę samochodów w Forzie Horizon 5, potem natomiast Polyphony Digital przebiło to wszystko, przychodząc z Gran Turismo 7 na PlayStation Showcase. I nie jest to bynajmniej koniec ciekawych tematów w dzisiejszym wyborze wieści ze świata samochodówek. Zapraszam do scrollowania.

Gran Turismo 7 jest bliżej i zapowiada się lepiej, niż sądziłem

Zwykle najwyższe miejsce w przeglądzie rezerwuję dla Forzy Horizon 5, ale tym razem będzie musiała przesunąć tyłek. Data premiery Gran Turismo 7 – i nowy zwiastun po piętnastu (!) miesiącach od poprzedniego – to nie lada wydarzenie, czyż nie? Data premiery, nadmieńmy, bliższa, niż można było się spodziewać – 4 marca 2022 roku (PS5, PS4). Świetny termin, akurat w pół drogi między FH5 a (potencjalnie) ósmą Forzą Motorsport. Choć oczywiście nie należy się do niego zanadto przywiązywać, studio Polyphony Digital jest zdolne do opóźniania debiutu tyle razy, ile mu się podoba…

Dobra, mniejsza o to, popatrzmy na zwiastun (poniżej). Ach, ten zwiastun! Znów szykuje się gra, którą będzie się oglądało wspanialej niż jakąkolwiek inną (GT Sport odpalam czasem tylko po to, by pogapić się na sceny w menu i powtórki). Czy będzie się w nią grało równie przyjemnie? Prywatnie uzależniam to od tego, czy pojawi się regulacja pola widzenia – wrażenie prędkości w Gran Turismo jest fatalne. Ale i bez tej opcji przebieram nogami w oczekiwaniu na „siódemkę”.

Kariera, którą twórcy na wszelkie sposoby usiłują upodobnić do tej z kultowej „czwórki”, zapowiada się na kawał dobrej zabawy. Wracają licencje, samochody używane, tuning z prawdziwego zdarzenia, strefa serwisowa, a nawet Cafe. Inną pożądaną funkcją, która powraca, są dynamiczne zmiany pogody i pory dnia (czy Forza Motorsport to słyszy?).

No i zanosi się na to, że do Gran Turismo 7 wleci mnóstwo elektryzujących maszyn nieobecnych w GT Sport. Bohaterem trailera zostało koncepcyjne Porsche 917 Living Legend, któremu będzie towarzyszyć wiele innych modeli marki ze Stuttgartu (np. Carrera GT, 917K i 356 A 1500 GS Carrera). Do tego dochodzą takie klasyczne wozy jak De Tomaso Mangusta, przedwojenna Alfa Romeo 8C 2900B Touring Berlinetta czy ikoniczna Toyota Castrol Supra. Więcej pojazdów wynotowano tutaj i tutaj.

Forza Horizon 5 ma dużo aut – ale jeszcze za mało

Forza Horizon 5 traci wiele Porsche, a Gran Turismo 7 zyskuje - motoprzegląd Drauga - ilustracja #1

Forza Motorsport 7 – ostatni dzwonek

Przypominajka na marginesie – to ostatnia szansa, by wejść w posiadanie Forzy Motorsport 7. 15 września gra zostanie wycofana ze sprzedaży (spokojnie, serwery nadal będą działać). Do samego końca można ją kupić w Microsoft Store za jedyne 44,75 zł – acz polecam wyłożyć 87,25 zł na Edycję Ultimate, by zgarnąć też fantastyczne, unikatowe wozy z Przepustki samochodowej.

Rutynowo – kolejny przegląd to przede wszystkim relacja z kolejnej transmisji Let’s Go. Głównym tematem siódmego odcinka był ogólny kształt kariery w Forzie Horizon 5, ale chłopaki z Playground Games zahaczyli też (znowu) o kwestie bardziej mnie interesujące, tj. model jazdy i samochody. Zacznę od tych ostatnich.

W ubiegłym tygodniu, zanim pojawiła się wreszcie większa lista (patrz niżej), twórcy przez chwilę ujawniali jeszcze auta marka po marce. Na pierwszy ogień po poprzednim przeglądzie rzucili Jaguara… i od razu mi podpadli. Planowane jest bowiem wycięcie aż czterech modeli: XJ-S, XKR-S GT, XK120 i C-Type (ten ostatni zniknie ledwo po chwalebnym debiucie w serii w ramach DLC do FH4). Wprawdzie w zamian dostaniemy gorące XJR-15, a każdy brakujący wóz może jeszcze wrócić w którejś aktualizacji, ale i tak się gniewam.

Jeszcze gorzej mają się sprawy z Porsche – zabraknie na start aż 14 modeli z FH4, w tym czterech wariantów 356 i trzech 911 (z czego pięć nie pojawiło się dotąd w żadnej Forzie poza Horizon 4), a nawet maszyny tak ikonicznej jak 550A Spyder. W ich miejsce wskoczy raptem trójka debiutantów: Taycan Turbo S, 911 Desert Flyer i Macan Rally Raid. Wieszczę jednak, że wycięte „porszaki” zaczną powracać już od pierwszych aktualizacji po premierze FH5. Przecież inaczej podjudzeni fani wnet powybijają okna „playgroundczykom”.

Dodatnim bilansem może dla odmiany pochwalić się Land Rover. Tej marce nie tylko nie zostanie zabrany żaden z modeli obecnych w FH4 (aż pięciu), ale nawet doczeka się ona nowości w postaci Defendera 110 X z 2020 roku – to ten sam wóz (mniej więcej), który wystąpi w najświeższym filmie o Bondzie, czyli Nie czas umierać.

Forza Horizon 5 traci wiele Porsche, a Gran Turismo 7 zyskuje - motoprzegląd Drauga - ilustracja #2
Jaguar XJR-15 z 1991 roku – jak dla mnie najbardziej elektryzująca nowa fura w FH5.

Wspomniana dłuższa lista samochodów jest natomiast dopiero we wstępnej wersji – tj. mocno (?) niekompletna – dlatego wspominam o niej dopiero teraz. Obejmuje ona na razie 426 aut i wprawdzie są wśród nich alarmujące braki względem FH4 (prawie 300 modeli, w tym kilkanaście Ferrari oraz całe marki Alfa Romeo, BMW, Bentley, Bugatti, Lancia, Mazda, Mini czy Shelby), ale skoro Playground Games podkreśla, że zestawienie będzie stopniowo aktualizowane, to jeszcze nie będę bił na… cóż, alarm. Zresztą sami zobaczcie.

Aha, wypatrzyłem na liście pewne ciekawostki. Po pierwsze, wbrew opublikowanej kilka tygodni temu „pełnej” liście Fordów, o której wspomniałem w poprzednim przeglądzie, w FH5 jednak nie zabraknie na premierę modelu Lotus Cortina (jak i dwóch innych). Po drugie, w oczy rzucił mi się tam jeden nowy wóz, którym Playground dotąd się nie pochwaliło: Nissan Pickup #23 Rally Raid z 2004 roku (choć mignął mi na ekranie kolekcji samochodów na ostatniej transmisji Let’s Go). Po trzecie, wracają Lexus SC300 i Toyota FJ40 z Forzy Horizon 3.

A co ciekawego powiedziano na ostatnim streamie? Oto co wynotowałem:

  1. Nadrzędnym założeniem twórców było danie graczom jeszcze większej swobody w wyborze aktywności.
  2. Progresja przypomina dodatek LEGO Speed Champions do Forzy Horizon 4. Otrzymamy potężną tablicę punktowanych celów do realizacji, składającą się (wstępnie) z 1897 pozycji podzielonych na 11 kategorii. Zdobywszy określoną liczbę punktów, będziemy mogli odblokować wybrane aktywności, np. kolejną ekspedycję, wyścig pokazowy czy miasteczko festiwalowe specjalizujące się w jednej z sześciu dziedzin. Zobaczenie każdej z tych atrakcji ma zająć ok. 10–20 godzin (ale wypełnienie wszystkich celów pochłonie znacznie, znacznie więcej czasu).
  3. Twórcy znaleźli też czas na podłubanie w fizyce i modelu jazdy. Chwalą się, że poprawili symulację hamulców, ABS-u, zawieszenia czy opon (większe różnice między różnymi typami ogumienia), a róznicę mają poczuć w szczególności użytkownicy kierownic.
  4. Na pytanie o to, ilu graczy zmieści się na serwerze, odpowiedziano: wszyscy. Zniesiony zostanie limit 72 osób z FH4, cała baza graczy ma być ze sobą stale połączona. Kolejny krok w stronę MMO.
  5. Na koniec wieść ważna, a przykra: tym razem Playground Games nie wypuści przed premierą wersji demonstracyjnej.

Premiera WRC 10 – relacja z pierwszej ręki

Dwa tygodnie temu wydawało mi się, że premiera WRC 10 będzie wiodącym tematem dzisiejszego przeglądu, ale połączone siły Forzy i Gran Turismo wypchnęły biedną „rajdówkę” w środkowe rejony tekstu. A szkoda, bo tym razem – w przeciwieństwie do RiMS Racing, którego debiut omówiłem w poprzednim przeglądzie – mogę podzielić się własnymi wrażeniami z gry zamiast suchym zestawieniem ocen (dominują siódemki i ósemki, z przewagą tych drugich).

Pełnowymiarową opinię zawarłem w recenzjach na Gamepressure i Allegro (ta druga powinna na dniach doczekać się publikacji), więc tu już nie będę się rozwodził. Sprawa jest prosta: przede wszystkim studiu KT Racing udało się nie zepsuć tego, co osiągnęło w WRC 8, a potem podszlifowało w WRC 9 – dostaliśmy więc kolejną bardzo dobrą grę, której tryb kariery i model jazdy prywatnie stawiam wyżej niż to, co serwuje Codemasters (nawet jeśli trochę brakuje tu realizmu, a całość jest mniej dopracowana i w ogólnym rozrachunku wypada nieco słabiej niż DiRT Rally).

Zabawa jest nadal przednia, rozczarowują natomiast (trochę) szumnie zapowiadane nowości. Historyczne rajdy i tryb 50-lecia WRC okazały się serią ok. dwudziestu prób czasowych o chwilami przegiętym poziomie trudności, w których pokonujemy w kółko siedem tych samych oesów w siedmiu krajach (z czego trzy pożyczono z sezonu 2021), zmieniając tylko samochody, kierunek jazdy i pogodę. W nagrodę można pooglądać chociaż archiwalne nagrania z rajdów i poznać odrobinę ciekawostek, więc bardzo nie narzekam.

Do parku maszyn miano dodać dużo „świeżynek”, ale skończyło się na pięciu zupełnie nowych modelach, z czego dwa najciekawsze – Imprezę i Lancera – wpakowano od razu do DLC. Dźwięki silników niby nagrano od podstaw, ale nadal brzmią co najwyżej tak sobie. Edytorem malowań karoserii w karierze mało kto się pobawi, bo najpierw trzeba się przeczołgać przez wszystkie wyzwania z trybu 50-lecia, a gdy już się to komuś uda, odkryje, że narzędzia są, owszem, rozbudowane, ale nie uwzględniają nawet takiej oczywistości jak własnoręczne rozmieszczanie logówek sponsorów na samochodzie. Na tym poprzestanę, ale niedoróbek jest więcej – nie dziwota, że gra ma obecnie tylko 68% pozytywnych recenzji na Steamie, a deweloper wypuścił dwa patche w tydzień.

Tym niemniej na szeroko zakrojone poprawki w „dziesiątce” nie ma co liczyć, bo większość składu KT Racing pewnie już została oddelegowana do WRC 11 – ostatniej gry w serii przed oddaniem licencji „mistrzom kodu”. Twórcy obiecali jednak dwie duże aktualizacje z zawartością w ramach niedawno opublikowanej mapy drog… uch, zaraza, rozpiski popremierowego wsparcia gry. W październiku dostaniemy belgijski Rajd Ypres, trzy wyzwania w trybie historycznym i aż trzy samochody (a może jeden w trzech odmianach?). W listopadzie zaś zobaczymy jeszcze grecki Rajd Akropolu, pięć wyzwań i kolejne auto. Planowane są też pomniejsze poprawki – więcej informacji macie na grafice poniżej.

Forza Horizon 5 traci wiele Porsche, a Gran Turismo 7 zyskuje - motoprzegląd Drauga - ilustracja #3

Dziś Corvette C3, jutro BMW 2002 – Automobilista 2 kusi dalej

Miesiąc temu studio Reiza dodało do Automobilisty 2 kultowe Porsche 911 RSR, dając niedowiarkom wśród „simracerów” dobry powód, by wreszcie zainteresowali się tym tytułem. Na wypadek, gdyby to nie wystarczyło, w niedawnej aktualizacji 1.2.3.0 pojawił się Chevrolet Corvette C3. Są to de facto dwa samochody w jednym, bo dostaliśmy dwie odmiany: wyścigowe monstrum przypisane do dywizji GT Classics (świeżo wprowadzonej do gry wraz ze wspomnianym Porsche) oraz wersję drogową umieszczoną w klasie Vintage Touring Cars. Uaktualnienie przyniosło też dalsze usprawnienia w systemie Real Weather (temperatury), opcję skalowania uszkodzeń aut i inne zmiany, które zainteresują fanów. Szczegóły macie tutaj.

Reiza Studios wyłożyło też swoje plany na niedaleką przyszłość. Pod koniec września czeka nas aktualizacja, w której zobaczymy następny wspaniały „klasyk” – BMW 2002 Turbo. W podobnym czasie pojawi się DLC z torem Monza w kilku wariantach, zarówno współczesnych, jak i historycznych (np. 1971, 1991). Korespondować z tą miejscówką mają kolejne pojazdy – turbodoładowane formuły z początku lat 80. Na późny listopad planowana jest druga część (z trzech) większego dodatku Racin’ USA, skoncentrowanego na amerykańskich wyścigach, a zwłaszcza tamtejszych torach. Na przyszły rok przesunięto zaś zapowiadane od dłuższego czasu warianty torów Spa i Nurburgring z początku lat 70. (dostaną je posiadacze odpowiednich DLC).

Forza Horizon 5 traci wiele Porsche, a Gran Turismo 7 zyskuje - motoprzegląd Drauga - ilustracja #4
Wozem po lewej już jeździmy, ten po prawej trafi do gry przed końcem września.

Twórcy rFactor 2 chyba bardzo lubią Zandvoort (i gokarty)

Studio 397 chwilowo nie sypie z rękawa zawartością tak jak na przełomie czerwca i lipca, ale wciąż mam o czym pisać. Na początku września wszyscy posiadacze rFactora 2 otrzymali odświeżony, tegoroczny wariant toru Zandvoort (rok po poprzednim jego odświeżeniu), wzbogacony o dodatkowy wariant National. Kilka dni temu zaś płatny pakiet KartSim został rozszerzony o nowy pojazd: 15-konny gokart Tillotson T4 Series. Ponadto szykuje się kolejna większa aktualizacja, która raz jeszcze spróbuje zaradzić bodaj czy nie największej pięcie achillesowej rFactora, czyli przeraźliwie długim ekranom wczytywania.

iRacing też chce się pochwalić nową zawartością

W iRacing trwa czwarty sezon bieżącego roku (2021 Season 4), a wraz z nim pojawiło się sporo godnej uwagi zawartości. Przede wszystkim – Porsche 911 GT3 Cup generacji 992, które możecie podziwiać na poniższym zwiastunie (poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale to chyba pierwsze wystąpienie tej wyczekiwanej maszyny w grach). Niejako w jego cieniu jest drugi nowy wóz: Ferrari 488 GT3 Evo 2020. Do tego mamy dwa tory: obecny od dawna w kalendarzu Formuły 1, a mimo to rzadko widywany w grach węgierski (jak nazwa wskazuje) Hungaroring, a także malutki owalny Hickory Motor Speedway w USA, na którym wykluwają się gwiazdy NASCAR. Oczywiście cała ta zawartość została udostępniona odpłatnie.

Plan DLC do Hot Wheels Unleashed – Milestone się rozbestwia

Kto by się spodziewał – Milestone zamierza nas doić, doić i jeszcze raz doić. Włosi ewidentnie węszą w Hot Wheels Unleashed żyłę złota, bo zapowiedzieli od razu trzy przepustki DLC z popremierową zawartością do tej gry (i szykują polską wersję językową – to też do nich niepodobne).

Po premierze (zaplanowanej na 30 września) zostaniemy zasypani dodatkami mniejszymi i większymi. W tych pierwszych znajdą się samochodziki (niektóre Milestone udostępni – uwaga, uwaga! – za darmo), moduły do konstrukcji tras i bliżej nieokreślone personalizacyjne bzdety. W rozszerzeniach zaś oprócz wymienionych rzeczy uświadczymy niewidziane wcześniej środowiska z nowymi trasami. Ponadto czekają nas „wyścigowe sezony” z wyzwaniami, za które odblokujemy „specjalną zawartość”, nieuwzględnioną w przepustkach.

Pamiętacie, jak mówiłem, że startowa liczba samochodów (66) może zostać z czasem podwojona poprzez DLC? Może jednak przesadziłem… ale tylko trochę – na razie twórcy szykują „raptem” 28 odpłatnych maszyn. I jeszcze nie udostępnili kalendarza z rozpisanymi datami premier każdego DLC z osobna na kilkanaście miesięcy do przodu (jak w przypadku RIDE 4). Zastanawiające.

Dobra, wystarczy złośliwości na dziś. Na dokładkę łapcie jeszcze świeży zwiastun Hot Wheels Unleashed, demonstrujący opcje personalizacji. Będzie można zmienić wystrój swojej piwnicy, a nawet… przemalować samochodziki we własnoręcznie stworzone wzory! I udostępnić je innym graczom! Bombowo, nie? Poza tym… nie, to by jednak było na tyle, jeśli chodzi personalizację. (Miałem już się nie wyzłośliwiać? Ups, sorry!).

SnowRunner ma przed sobą jeszcze długie życie

Agnieszka Adamus nie zagroziła, że zamorduje mnie tępą łyżką, jeśli wkroczę na jej rewir (tj. jeśli zahaczę o temat przynależny raczej jej symulacyjnym przeglądom), więc zaryzykuję wzmiankę o SnowRunnerze. Okazja jest ku temu niepoślednia, bo pod koniec sierpnia ogłoszono rozpoczęcie drugiego roku wsparcia tej produkcji – z nową przepustką, przyznającą dostęp do szerokiej gamy płatnej zawartości. Pierwsza jej część jest już obecna w grze w ramach piątego sezonu. Obejmuje dwie nowe mapy w obwodzie rostowskim w Rosji, gdzie możemy wejść w posiadanie dwóch niedostępnych wcześniej ciężarówek marki Tatra (Force i Phoenix), o ile odbudujemy jej fabrykę. Ponadto pojawiło się DLC Jeep Dual Pack z modelami Wrangler Rubicon i CJ-7 „Renegade”.

Jeśli chcecie odświeżyć sobie poprzednie przeglądy, zajrzyjcie tutaj:

  1. 28 sierpnia: Forza Horizon 5 pokazuje swoje auta, a Assetto Corsa wychodzi z cienia
  2. 13 sierpnia: Subaru w WRC 10 (!), półpowrót Carmageddona i agonia GTR 3
  3. 31 lipca: Codemasters szuka odkupienia, a Rockstar igra z licencjami
  4. 17 lipca: Tuning audio w Forza Horizon 5 i drgawki GT Sport