W naszej ankiecie, na łamach GRYOnline.pl i na naszym profilu Facebooku, oddaliście łącznie 1711 głosów. Werdykt jest jasny: chcecie wracać do korzeni serii. Ciekawie robi się jednak, gdy porównamy, kogo wybrała która społeczność.
Assassin’s Creed: Black Flag Resynced okazał się dla Ubisoftu dużym sukcesem. Firmie udało się sprzedaż 3,5 miliona egzemplarzy w dwa tygodnie, czyli tyle, ile wydawca zakładał na cały rok. To także pierwszy Assassin’s Creed w historii, który przekroczył 100 tysięcy jednoczesnych graczy na Steamie. Nic dziwnego, że Francuzi otwarcie mówią o kolejnych remake’ach, bo wychodzi na to, że ich produkcja jest tańsza niż tworzenie nowej gry od zera, a sprzedają się znakomicie. Skoro tak, zapytaliśmy Was, która odsłona powinna przejść podobną kurację jako następna.
Ankieta wisiała na naszym profilu na Facebooku oraz pod dziewięcioma newsami o serii publikowanymi na portalu - m.in. tu i tu. Co ciekawe, bo każda z grup naszych czytelników odpowiedziała zupełnie inaczej. Wspólny mianownik jest tylko jeden: o zwycięstwo biły się te same dwie legendy: Altair Ibn-La’Ahad i Ezio Auditore da Firenze.
Tutaj było naprawdę ciasno. Do samego końca nie było wiadomo, kto wygra, a ostatecznie o zwycięstwie zdecydowało kilka procent na korzyść gry, od której wszystko się zaczęło:
Argument tej społeczności trudno zbić: to jedynka najbardziej potrzebuje uwspółcześnienia. Mechanika, która w 2007 roku była rewolucyjna, dziś zestarzała się najmocniej ze wszystkich odsłon, a powtarzalność zadań wytykano grze już w dniu premiery. Do tego dochodzi drugi argument, znacznie mniej techniczny: klimat wypraw krzyżowych. Jerozolima, Akka i Damaszek w cieniu konfliktu asasynów z templariuszami to dla wielu fanów wciąż najlepsza sceneria, jaką ta seria kiedykolwiek miała.
Natomiast wśród czytelników naszego portalu o żadnej wyrównanej walce nie było mowy - renesansowa saga Ezio Auditore zgarnęła ponad dwa razy więcej głosów niż pierwsza część:
Skąd ta różnica? Można podejrzewać, że to kwestia tego, na czym kto się wychował. Dla sporej części graczy Assassin’s Creed II było pierwszym kontaktem z serią i to Ezio, a nie Altair, jest dla nich twarzą marki. Poza tym w wielu zestawieniach dwójka do dziś okupuje pierwsze miejsce jako najlepsza odsłona w historii cyklu.
Powodów jest kilka. Po pierwsze fabuła: dostaliśmy pełnokrwistą historię zemsty rozpisaną na dekady, w której Ezio z rozpuszczonego florenckiego bawidamka wyrasta na mentora bractwa. Widzimy, jak traci ojca i braci, jak dojrzewa, jak się starzeje – żadna inna postać w serii nie dostała tyle miejsca. Po drugie mechanika: dwójka wyrzuciła do kosza wszystko, za co krytykowano jedynkę, i dorzuciła system ekonomiczny, rozbudowę rodzinnej posiadłości w Monteriggioni, grobowce asasynów, pływanie oraz gadżety projektowane przez samego Leonarda da Vinci.
Po trzecie klimat: renesansowa Italia, Florencja, Wenecja, San Gimignano, Forli zostały odwzorowane z pietyzmem, razem z prawdziwymi zabytkami pokroju katedry Santa Maria del Fiore, po których dachach faktycznie da się poruszać. Do tego dochodzą postacie historyczne wplecione w fabułę: Leonardo, Medyceusze, Borgiowie. Wisienką na torcie jest ścieżka dźwiękowa Jespera Kyda, a zwłaszcza utwór Ezio’s Family - motyw tak dobry, że Ubisoft uczynił go głównym tematem muzycznym całej marki i przewija się on w kolejnych częściach do dziś.
Jedno widać niezależnie od tego, gdzie padały głosy: późniejsze części - Unity, Syndicate czy Rogue – zebrały poparcie na poziomie błędu statystycznego. Żadna z nich nie przekroczyła 4%. Dusza tej serii, przynajmniej według Was, wciąż mieszka gdzieś między Ziemią Świętą a renesansowymi Włochami.
GRYOnline
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam
1

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.