Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 11 września 2021, 10:45

autor: Marek Jura

Niedawno wieczny student, teraz jeszcze wieczniejszy fan RPG. Próbuje być Kingiem, ale nie potrafi.

10 ambitnych gier, które zanudzą Was na śmierć

Są gry, które śmiało da się nazwać majstersztykami, inne – kompletnymi bublami, a większość mniej lub bardziej solidnymi przeciętniakami. Czasami trafić można jednak na rodzynka, który z jednej strony zachwyca, a z drugiej przynudza.

Definicja nudy zmienia się w zależności od gustu poszczególnych graczy i możliwe, że ktoś z Was bawił się na takim Pasażu jak nigdy wcześniej. Albo zupełnie nie przeszkadzały mu ślimacze spacery w Pathologic. Możliwe nawet, że nie przytłoczył go żaden z szalonych pomysłów Kojimy. To możliwe. Tyle że w porównaniu z innymi produkcjami każda z gier na tej liście popełnia przynajmniej kilka grzechów z zakresu mechaniki rozgrywki. A poza tym mimo ambitnej zawartości czasami po prostu przynudza.

Passage

Premiera: 2007

Producent: Jason Rohrer

Co sprawia, że gra jest wyjątkowa: niekonwencjalność

Czym przynudza: brakiem możliwości zrobienia czegokolwiek

Passage to bardziej projekt artystyczny niż gra w pełnym tego słowa znaczeniu. Jason Rohrer stworzył 8-bitową metaforę życia. Sterujemy w niej młodym mężczyzną, który... idzie. To w zasadzie jedyne, co bohater może robić. Oprócz przemieszczania się przed siebie jest on w stanie poruszać się też w bok i w tył, kolekcjonując skarby, które często okazują się zresztą puste. Na początku swojej drogi spotyka potencjalną partnerkę. Może podróżować razem z nią, co zwiększa punktację za parcie przed siebie, ale utrudnia zdobywanie skrzyń, albo zwyczajnie dziewczynę ominąć. Niezależnie od dokonanych wyborów po pięciu minutach i tak umiera. I tyle.

Jeżeli potraktować Passage jedynie w kategorii ciekawego projektu artystycznego, trudno mu cokolwiek zarzucić. Owszem, Rohrer serwuje proste metafory i – szczególnie za sprawą nostalgicznej ścieżki dźwiękowej – popada w ckliwość, ale przecież nikt nie spodziewałby się, że można w ten sposób odpowiedzieć na wszystkie ważne pytania (no chyba że byłby to Paulo Coelho).

Jednak jako gra Passage przynudza. Gdy decydujemy się iść przed siebie, 5 minut okazuje się całkiem długaśnym kawałem czasu, kiedy zaś ruszamy na poszukiwanie skarbów, możemy szybko wpaść w frustrację, natrafiając na kolejne ściany i fałszywe skrzynie. Zastanawiam się, czy nuda towarzysząca rozgrywce (szczególnie drugiemu lub trzeciemu podejściu, kiedy wiemy już, czego się spodziewać) nie jest efektem zamierzonym. Bo jeżeli tak – Passage może mieć nie tylko drugie, ale i trzecie dno. Co nie zmienia faktu, że to jedna z tych gier, o których można by długo mówić, ale grać w nie więcej niż przez jeden wieczór (i to naprawdę krótki) jest niezmiernie ciężko.

Grę Passage możecie wypróbować za darmo na oficjalnej stronie tego projektu.

Nieco inaczej z konwencją pogrywa The Path. W dziele belgijskiego studia mamy doprowadzić współczesną wersję Czerwonego Kapturka do domu babci. Na środku ekranu pojawia się szybko ostrzeżenie: „Nie zbaczaj ze ścieżki, idź prosto do domu”. Jeżeli się do niego zastosujemy, po chwili nudnej rozgrywki dotrzemy na miejsce i... gra się skończy. Więcej fabularnych zawijasów czeka na nas, kiedy zboczymy w las i się zgubimy. Niestety i wówczas odnajdywanie kolejnych fabularnych zwrotów zajmuje duuużo czasu. W jakiś sposób rekompensuje to genialna, wielowarstwowa fabuła, tyle że aby się do niej dokopać, trzeba wcześniej naprawdę porządnie się wynudzić.

TWOIM ZDANIEM

Lubisz nudne gry?

Tak
68,2%
Nie
31,8%
Zobacz inne ankiety
Death Stranding

Death Stranding

Alan Wake

Alan Wake

SOMA

SOMA

What Remains of Edith Finch

What Remains of Edith Finch

ARX Fatalis

ARX Fatalis

Lionheart: Legacy of the Crusader

Lionheart: Legacy of the Crusader

Pathologic

Pathologic

Septerra Core: Legacy of the Creator

Septerra Core: Legacy of the Creator

Hejtując krótkie gry sami sobie szkodzimy [OPINIA]
Hejtując krótkie gry sami sobie szkodzimy [OPINIA]

Kupując gry bardzo szanujemy swoje pieniądze i chcemy, żeby każda wydana złotówka przeliczała się na jak najwięcej godzin zabawy. Szkoda, że tym samym nie szanujemy swojego czasu i promujemy rozgrywkę może i dłuższą, ale o wiele gorszą.

Nadeszła era nudnych gier – i to jest wspaniałe!
Nadeszła era nudnych gier – i to jest wspaniałe!

Kiedy wydawało się, że gry będą dziecinnieć, wbrew rosnącej średniej wieku graczy, przyszedł Rockstar, uchylił kapelusza, zmrużył oczy i powiedział: nic z tego. A za tym przykładem poszedł także sam Hideo Kojima.