Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 7 kwietnia 2021, 17:07

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Kiedyś to były bronie - 10 odjechanych pukawek ze starych strzelanek

„Kiedyś to były gry” jest jednym z ulubionych sposobów narzekania graczy. Gdy zawęzimy to specyficznych przykładów broni ze strzelanek FPP, powodów do nostalgicznych wspomnień i marudzenia na dzisiejsze oklepane pomysły może być jeszcze więcej!

W jednej z najlepszych strzelanek FFP ostatnich lat – Doomie Eternal – twórcy wprowadzili ciekawą mechanikę uzupełniania amunicji, która de facto zmuszała do korzystania z całego garnituru posiadanej broni. Z jednej strony urozmaicało to rozgrywkę i pozwalało dobrze poznać każdą ze spluw. Z drugiej – trochę jednak ograniczało możliwość zabawy ulubionym egzemplarzem – o ile się takowy miało. Bo choć strzelanie było w DE niezwykle przyjemne, jakoś żadna z pukawek nie zapadła mi w pamięć równie mocno jak shotgun z pierwszej odsłony tego cyklu z 1993 roku.

I tu właśnie dochodzimy do sedna. Czy broń w strzelankach nie jest już równie pomysłowa jak kiedyś? Czy niezależnie od problematyki gry obecnie dostajemy tylko wariacje na temat wynalazków, które istnieją od dawna? Fakt, kiedyś było łatwiej, bo gier było mało i wszystkie rozwiązania wydawały się świeże i nowatorskie. Dziś też nie jest zupełnie tragicznie, ale najfajniejsze typy broni w takich seriach jak Far Cry czy Borderlands są raczej bardziej zwariowane i dziwne niż kreatywne czy ciekawe.

Powspominajmy zatem stare, dobre czasy, a raczej porozmawiajmy o starych karabinach! O tych najbardziej niezwykłych, zaskakujących rodzajach giwer ze starszych strzelanek, które najmocniej zapadły nam w pamięć. W wielu przypadkach były one równie ważnym elementem gry co jej bohater i do dziś pozostają wizytówką danego tytułu. Gadżetem, który można dodać do najgorszego kostiumu cosplayowego, a i tak nie będzie wątpliwości, o kogo i jaką grę chodzi. Oto top 10 najbardziej pomysłowych spluw w strzelaninach FPP.

KREATYWNOŚĆ, NIE KULTOWOŚĆ!

Prosimy uwzględnić, że nie jest to lista ani ranking najfajniejszych rodzajów broni z gier, najbardziej kultowych czy najcieplej wspominanych, dlatego brakuje tu wielu istotnych przykładów. Braliśmy jednak głównie pod uwagę pomysłowość działania czy też możliwość kreatywnego wykorzystania spluwy, a nie sentyment, jaki mamy do danej broni.

BFG9000

  1. Rok powstania: 1993
  2. Seria gier: Doom

Pierwsza z wielkich i kultowych broni, zupełnie jak jej nazwa wskazuje – Big F...Reakin’ Gun. W rankingach paru najbardziej znanych światowych redakcji zawsze gdzieś w pierwszej trójce broni wszech czasów w grach. Serwis Machinima, umieszczając ją na pierwszym miejscu, dodał lakoniczny opis: „Naprawdę mamy tłumaczyć, dlaczego?”. My jednak spróbujmy, zwłaszcza że od okresu jej największej świetności minęło już niemal 30 lat.

Skrótowiec BFG został też przetłumaczony na język polski w rodzimej wersji filmu Doom jako... „Bardzo Fajna Giwera”. Wersja oryginalna filmu również unika wulgarnego słownictwa i rozwija ów skrótowiec jako „Bio Force Gun”. W ciągu lat doczekał się on wielu wersji, choć ponoć w dokumentach gry i oryginalnej instrukcji do Dooma II to po prostu „Big Fucking Gun”.

BFG9000 poznaliśmy w 1993 roku. Była to wtedy najpotężniejsza armata dostępna w Doomie. Prawdziwa ręczna broń masowego rażenia – miniatomówka na awaryjne sytuacje. Choć gra zachwycała absolutnie wszystkim i pewnie każdy przeszedłby ją z samym pistoletem, gdyby było trzeba, BFG9000 okazywał się wybawieniem w trakcie walk z bossami czy w pomieszczeniach, w których roiło się od impów lub „pinków”.

Strzelająca niepozornym zielonym glutem giwera stała się wdzięcznym przedmiotem przeróżnych nerdowskich rozkmin na temat jej faktycznego działania i kalkulacji obrażeń, jakie może zadać, bo te bywały dość zmienne. Czasem cyberdemon padał po dwóch strzałach, a czasem ciągle stał po dziesięciu. Skąd taki rozstrzał? Okazało się, że za BFG stała całkiem ciekawa mechanika.

Pojedynczy wystrzał powodował dwuetapową akcję. Pierwsza to standardowa kula energii działająca jak pocisk. Leciała dość powoli, dopóki nie natrafiła na przeszkodę – stwora czy zwykłą ścianę. Sęk w tym, że taka kula zawsze zadawała losową ilość obrażeń. Prawdziwą esencją BFG była bowiem eksplozja obszarowa, tzw. „BFG spray”, tuż po trafieniu kuli, która potrafiła razić aż 40 zabójczymi hitscanami. I w tym tkwił cały szkopuł!

Większość nieświadomych graczy robiła błąd i traktowała pierwszą kulę jak pocisk z wyrzutni rakiet: „pewnie tam, gdzie trafi, tam robi bum”. Ale nie BFG! Bezpośrednie uderzenie w grupę potworów z dużej odległości często wyrządzało bardzo małe szkody, zwłaszcza gdy RNG nie było łaskawe. Wszystko przez to, że gra, żeby obliczyć, który z wrogów został trafiony dodatkowym atakiem, tworzyła stożek, którego wierzchołkiem było nie miejsce, z jakiego wystrzeliliśmy pierwszy pocisk, tylko nasza aktualna pozycja.

Jeśli więc ci nieco bardziej defensywni gracze po strzale zmykali gdzieś daleko, efekty drugiej fazy bywały mizerne. BFG9000 trzeba było umieć używać, by wykorzystać możliwości tej broni na maksa i brać cyberdemony na dwa strzały. W czasach bez powszechnego internetu mało kto jednak o tym wiedział, aczkolwiek pewna losowość w działaniu tej broni wcale nie zmniejszała frajdy z jej używania.

TWOIM ZDANIEM

Na czym lepiej Ci się gra w strzelanki?

Na myszy i klawiaturze
87,5%
Na padzie
12,5%
Zobacz inne ankiety
Doom

Doom

Crysis

Crysis

Half-Life

Half-Life

Half-Life 2

Half-Life 2

Painkiller

Painkiller

Portal

Portal

Duke Nukem 3D

Duke Nukem 3D

Turok 2: Seeds of Evil

Turok 2: Seeds of Evil

Broń, która definiuje FPS-y - czego w strzelankach zabraknąć nie może?
Broń, która definiuje FPS-y - czego w strzelankach zabraknąć nie może?

Karabin, pistolet, strzelba, snajperka, ładunki wybuchowe – przez lata w strzelaninach pierwszosobowych wyłonił się pewien stały zestaw broni, towarzyszących nam w większości tytułów. Jakie były te najbardziej znaczące, które inspirowały kolejne gry?

Jakim cudem ta broń strzela? Grzechy twórców Battlefielda, Call of Duty oraz innych popularnych FPS-ów
Jakim cudem ta broń strzela? Grzechy twórców Battlefielda, Call of Duty oraz innych popularnych FPS-ów

Trudno w to uwierzyć, ale producenci popularnych strzelanin popełniają kardynalne błędy, odwzorowując broń palną, czasem świadomie, czasem z lenistwa. W niniejszym artykule przyglądamy się najczęstszym wpadkom.