Czy wolny rynek, pęd za zyskiem i korporacje technologiczne to nie są nasze suwerenne decyzje, ale podświadomy proces rojowy, w którym ludzkość jest zmuszana do finansowania i budowania infrastruktury dla swojego następcy?
Żyjemy w czasach, gdzie twórcy gier walczą o fotorealizm, a ja wychodzę na dwór i czuję, że rzeczywistość ma za wysokie nasycenie barw i sztuczny Ray Tracing. Boję się, że jak za bardzo mrugnę, to zobaczę napis "Loading..." na niebie. Ktoś tu ewidentnie przesadził z suwakami w ustawieniach graficznych kosmosu.
Oby zrobili z tego mroczny sztos jak Pingwin, a nie kolejną bajeczkę dla dzieciarni...