Mi się całkiem podobał. Bardzo rozrywkowa czarna komedia, z naciskiem na kreacje postaci i grę aktorską - a tak to przynajmniej zapamiętałem, że Hoult, Anya Taylor Joy i zwłaszcza Ralph Fiennes to naprawdę fajnie bawią się rolami. O Fiennesie ostatnio dużo dobrego słyszałem jak to dobrze zagrał w Bone Temple, ale to wpierw muszę ogarnąć poprzednie części z tej serii 28 <jednostkaczasu> później :)