Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Jaka gra miała dla Was kiedyś "nieskończony świat"?

Forum Inne Gry
Odpowiedz
19.09.2026 10:30
1
odpowiedz
Bubbles
6
Legionista

Jaka gra miała dla Was kiedyś "nieskończony świat"?

Nie musiała faktycznie być ogromna. Chodzi o tę grę, przy której jako dzieciak mieliście wrażenie, że poza tym, co widzicie, istnieje jeszcze milion rzeczy do odkrycia.

25.09.2026 16:08
MEDIC!!!!
1.1
odpowiedz
MEDIC!!!!
1
Junior

Bubbles my summer car gram w to od miesiąca niedawno udało mi się gruza odbódować i zwiedzam mape

25.09.2026 16:19
StrifeKG
1.2
odpowiedz
StrifeKG
7
Chorąży

MEDIC!!!! dobra gra

19.09.2026 11:07
DanuelX
2
2
odpowiedz
1 odpowiedź
DanuelX
82
Kopalny

Fallout 1/2 - bo w odróżnieniu od gier beczezdy tam czuć skalę świata.

19.09.2026 19:33
PersonifikacjaCienia
😁
2.1
1
odpowiedz
PersonifikacjaCienia
44
Brat

DanuelX O tak! Niby mapa była jawnie ograniczona, ale każda podróż mogła zostać przerwana przez jakieś spotkanie/miejsce losowe albo odkrycie stałego miejsca, którego wcześniej lokacji nie zdobyliśmy. To budziło właśnie to wrażenie, że zawsze możemy odkryć coś jeszcze!

19.09.2026 11:10
maciell
3
odpowiedz
1 odpowiedź
maciell
145
Senator

Elders Scrolls Arena w 94 roku. Jak zwiedzilem z 5% to bedzie sukces.

Świat w grze The Elder Scrolls: Arena ma powierzchnię szacowaną na około 9 milionów kilometrów kwadratowych (lub 6 milionów mil kwadratowych), co czyni go jednym z największych światów w historii gier wideo.

19.09.2026 23:27
3.1
odpowiedz
Halabarda Geralta
36
Generał

maciell

W tej grze świat był nieskończoną proceduralnie generowana mapą. Innymi słowy wykorzystywał mechanikę nieskończonej pętli i „tworzył się sam” on-the-fly (mówię o lokacjach innych niż miasta i wcześniej przygotowane miejsca kluczowe dla gry).

Miało to taka wadę że nie mogłeś przejść z punktu A do punktu B i chcąc np trafić do innego miasta musiałeś korzystać z szybkiej podróży. Niemniej jak na 94 rok było to ciekawe rozwiązanie.

19.09.2026 11:20
Lukdirt
4
odpowiedz
Lukdirt
152
Senator

Midtown Madness, Microsoft Flight Simulator 98

19.09.2026 11:26
5
odpowiedz
Asmodeus
60
Legend

Elite, Daggerfall, pozniej Ultima Online (nigdy calosci nie zwiedzilem, pewnie zaledwie kawalatek)

19.09.2026 12:46
WolfDale
😎
6
1
odpowiedz
WolfDale
111
~sv_cheats 1

Project I.G.I.

19.09.2026 12:51
Loon
7
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Loon
147
mohenjodaro
MAX

W czasach przed internetem, poradnikami, znacznikami znaków zapytania na mapie itd. to w zasadzie każda gra. Niemal każda, może z wyłączeniem gier sportowych, przygodówek 2D itd. miała w sobie jakąś tajemnicę, coś nieodkrytego, easter egg, nieoczekiwaną mechanikę.

Nawet jeśli to było tylko subiektywne odczucie, to pamiętam je dobrze, że ja się grając w gry za młodu stresowałem, bo w każdej chwili mogło się stać coś nieoczekiwanego, coś mnie potrafiło zaskoczyć, taki prosty przykład - gry z serii Pokemon Red, Blue, Yellow, Silver czy Gold. Do dziś mam poczucie, że nie odkryłem ich tajemnic. Jak mi się raz pojawił czerwony Gyarados to nie miałem pojęcia co się dzieje, dziś w Pokemon GO każdą mechanikę znam na wylot.

Jak mi się w Sid Meier's Pirates! udało przejść na drugą stronę Panamy i odkryć tam miasta, to rozwaliło mi to banię, już w Pirates! z 2004 roku miałem wszystko pod kontrolą i prowadziłem niemal zorganizowaną eksterminację wybranego wrogiego narodu, stopniowo usuwając mu wszystkie miasta...

Taki głupi Half-Life - prosty, prymitywny graficznie, a jednak miałem wrażenie, że wszędzie jest coś skryte, jakiś mroczny sekret, tajemnica. Współczesne gry strzelankowe są przeładowane szczegółami, a jednocześnie nic się w tych szczegółach nie kryje.

19.09.2026 23:28
7.1
odpowiedz
Halabarda Geralta
36
Generał

Loon

Imo poradniki zabijają rozgrywkę i ograniczają maksymalnie przyjemność odkrywania. Niemniej kto co lubi.

20.09.2026 00:51
WolfDale
7.2
odpowiedz
WolfDale
111
~sv_cheats 1

Loon Fajne spostrzeżenia, mimo że Pokemony chyba znam na pamięć to jednak w takich grach wyobraźnia działała znacznie bardziej. A szczególnie za czasów młodości kiedy grało się pierwsze razy, to się zastanawiało co jest za tymi płotkami przez które nigdy nie dało się przejść i dziś człowiek wie że tam nic nie ma. Ale wtedy wiele gier działało tak i nawet próbowało się często niemożliwych rzeczy który kończyły się fiaskiem.

19.09.2026 13:58
8
odpowiedz
katai-iwa
75
Legend

Fantastic Adventure of Dizzy z Pegasusa.

19.09.2026 23:27
WeCreateWorlds
9
odpowiedz
WeCreateWorlds
18
Konsul

Wiadomo - Daggerfall.

19.09.2026 23:39
10
odpowiedz
Vukodlak
2
Centurion

18 Wheels of Steel

Digimon World

Herc's Adventures

Sea Dogs

19.09.2026 23:43
11
odpowiedz
boy3
153
Legend
MAX

Nie musiała faktycznie być ogromna. Chodzi o tę grę, przy której jako dzieciak mieliście wrażenie, że poza tym, co widzicie, istnieje jeszcze milion rzeczy do odkrycia.
Pamiętam jak grałem w wiedźmina 3 Spojrzałem na mapę białego sadu, ok duża ale nei ma tragedi Ale kopara dopiero odpadła jak zobaczyłem ogrom mapy velen 😁

19.09.2026 23:49
12
odpowiedz
Halabarda Geralta
36
Generał

Jak wyżej wspomniano:
- TES Arena (to jest gra z naprawdę nieskończonym automatycznie generowanym światem a la np dzisiejszy NMS)
- TES Daggerfall (tu mapa była tak naprawdę największa i w przeciwieństwie do generowanych automatycznie w locie map była „skończona” i można nią było podróżować do każdego innego miejsca gry a więc była też w pełni funkcjonalna)
- Fallout 2 (pomimo że mapa nie była wielka to jednak jej konstrukcja i mechanizmy podróży / odkrywania stwarzały wrażenie prawdziwego dużego świata zostawionego do odkrycia przez gracza)
- AC Odyssey i AC Valhalla (tu mapy są skończone ale ogrom takiej Odysei daje możliwość podróżowania po starożytnej Grecji miesiącami)

Takze warto zwrócić uwagę na światy w MS Flight Simulator oraz chyba największą grę kosmiczna Elite Dangerous która posiada cyfrowa rekonstrukcję Drogi Mlecznej w skali 1:1 (zawiera ok 400 miliardów układów gwiezdnych stworzonych na rzeczywistych danych astronomicznych). Ta druga to chyba gra z największym skończonym światem odwzorowanym na podstawie realnego.

edit - zapomniałem jeszcze o mapach do IŁ-2 Sturmovik. Tutaj wielki szacun dla projektantów za odwzorowanie terenu i jego detali (w tym wszelkich zabudowań i dróg oraz innych szczegółów sytuacyjnych) zgodnie z realiami topograficznymi i stanem faktycznym z okresu którego mapa dotyczy. Już w pierwszym wydaniu IŁ-2 realia te były oddane na wysokim poziomie a w IŁ-2 1946 jeszcze je usprawniono i powiększono (nie mówiąc nic o modach robionych przez graczy).

Szkoda że dzisiaj tego typu symulatory są „poszatkowane” i praktycznie każdy teatr działań (każdą mapę) trzeba kupować oddzielnie (nie wspominając o samolotach). Zresztą to samo w DCS - z 12 map 10 trzeba kupić oddzielnie. Niestety takie gry się dzisiaj zmieniły na niekorzyść pod tym względem i każdą rzecz trzeba praktycznie kupować oddzielnie. Zapoczątkował to chyba Rise of Flight a jego sukcesor - Flying Circus - to kontynuuje.

post wyedytowany przez Halabarda Geralta 2026-09-20 23:00:47
20.09.2026 01:47
13
odpowiedz
1 odpowiedź
sabaru
40
Senator

GTA SA. Przez wiele lat myślałem że to olbrzymia mapa. Jak później zainstalowałem jakiegoś moda, który usuwał mgłę to się okazało że wcale taka duża nie była.

20.09.2026 22:31
WolfDale
13.1
odpowiedz
WolfDale
111
~sv_cheats 1

sabaru Bo to magia gier tamtego okresu kiedy moc sprzętu często ograniczała twórców, więc trzeba było stosować różne sztuczki aby to jakoś działało. A w rzeczywistości gracze zyskiwali świetny produkt, który wydawał się większy niż był w rzeczywistości jak również nadawało niepowtarzalnego klimatu. Taka mgła choćby w pierwszym Silent Hill też była w dużym stopniu podyktowana ograniczeniem sprzętowym, a stała się najbardziej rozpoznawalnym elementem serii.

20.09.2026 22:36
_Luke_
14
odpowiedz
_Luke_
276
Death Incarnate

Prawdopodobnie Ufo: Enemy Unknown.

21.09.2026 00:35
Janczes
15
odpowiedz
Janczes
254
You'll never walk alone

gta 1.
pomimo spedzonych dziesiatek godzin (setek?) to dalej nie umialem sie po niej plynnie poruszac, tylko po omacku zawsze

24.09.2026 15:21
D'ho-oth
16
odpowiedz
D'ho-oth
4
Legionista

Tibia. Sama mapa może i była duża, ale "nieskończona" robiła się dopiero na szkolnym korytarzu. Każdy znał kogoś, kto znał kogoś, kto widział ukryte przejście za wodospadem albo questa, którego nie ma na żadnej stronie. Pół podstawówki spędziłem, szukając rzeczy, które nie istniały, i to było chyba lepsze niż samo granie.

24.09.2026 20:00
twostupiddogs
17
odpowiedz
twostupiddogs
275
Legend

River Raid.

Forum Forum Inne Gry
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl