Knights of Honor: Rozbudowa
Rozbudowa prowincji w Knights of Honor nie należy do trudnych, szczególnie iż gracz nie ponosi kosztów utrzymania budynków. Szczególną taktykę warto zastosować tylko w początkowej fazie gry. Poniżej znajdziecie porady, które pomogą wam w rozbudowie swoich prowincji i spis wszystkich budowli dostępnych w grze, wraz z ich kosztem oraz opisem.
Porady
Prowincje funkcjonują w oparciu o budowle wzniesione w ich stolicach i znajdujące się w ich granicach wioski oraz klasztory lub zakłady przemysłowe. Zadaniem tych drugich jest generowanie premii w złocie, żywności, książkach, czy też młotkach. Zazwyczaj są to premie jednostkowe i nie warto jest się przejmować losem owych osad, gdyż podstawą dochodów danej prowincji i tak będzie stolica. Mówię o tym nieprzypadkowo, bowiem owe wioski są często celem ataku buntowników. Oczywiście lepiej jest mieć zadbane prowincje niż ich nie mieć. Zapewniam was jednak, iż nawet bez wspomagania poradzą sobie one bardzo dobrze.
Podstawą względem rozbudowy prowincji jest wzniesienie budynków umożliwiających werbunek jednostek poziomu drugiego. Do jednostek tych zaliczyć można włóczników, mieczników lub inne jednostki szturmowe zajmujące pole werbunkowe na prawo od chłopów. Jednostki poziomu drugiego (szczególnie miecznicy) stanowić będą trzon niemal każdej armii dlatego warto jest mieć ich pod dostatkiem.
Kolejnym krokiem powinno być maksymalne zapełnienie garnizonu miejskiego. W początkowej fazie gry garnizon należy zapełnić chłopami. Nie są to silne jednostki, ale skutecznie odstraszą wszelkiego typu buntowników.
Gdy we wszystkich prowincjach powstaną już budynki umożliwiające werbunek włóczników, mieczników lub innych jednostek poziomu drugiego, należy wybudować karczmy (Inn). Budynki te generują premię do nastrojów społecznych, które odgrywają w grze dużą rolę.
Po wyposażeniu prowincji w karczmy powinny one otrzymać kościoły (Church). Kościoły generują nie tylko premię do nastrojów społecznych, ale i punkty pobożności oraz książki.
Ostatnim elementem podstawowego garnituru budynków powinna być palisada (Pallisade). Dzięki niej prowincje będą dużo odporniejsze na oblężenia.
Wymienione wyżej budynki są absolutnym minimum jakim powinna dysponować każda z prowincji. Po ich wzniesieniu można bądź rozpocząć przygotowania do wojny, bądź też kontynuować rozbudowę. Dalsza rozbudowa jest tylko i wyłącznie kwestią pieniędzy i gustu. W KOH nie można zbankrutować w wyniku zbytniego kosztu utrzymania. Nie ma też takiej możliwości, by zagłodzić swój lud na śmierć. Z tego też powodu dalsza zabudowa jest bardzo opcjonalna i służy wyłącznie komfortowi gry. Warto wznosić takie budynki, które będą wykorzystywać naturalne bogactwa danej prowincji. Niemniej koncentrowanie przemysłu w jednym mieście nie jest dobrym pomysłem. Należy bowiem pamiętać, iż na przykład żywność służy wyłącznie do werbunku i karmienia jednostek gdy te są poza twierdzą. W wielu grach jedną ze strategii jest tworzenie tzw. "fabryk jednostek". W KOH jest to bezcelowe za sprawą szeregu ograniczeń. Nie dość, że garnizon może pomieścić tylko 9 oddziałów, to nie ma takiej możliwości by te oddziały przemieszały się same. W związku z małą liczbą miejsc w dworze królewskim, nie opłaca się poświęcać jednego marszałka tylko po to, by przemieszczał gdzieś tam produkowane jednostki. Lepiej jest dysponować siecią dobrze zaopatrzonych garnizonów, z których będzie można skorzystać gdy naprawdę będą potrzebne.
Opłaca się natomiast rozdział przemysłu na różne prowincje. Warto wznosić budynki produkcyjne w taki sposób, by każda z prowincji produkowała coś innego (oczywiście w miarę możliwości). Dzięki temu utrata którejś z prowincji nie będzie równoznaczna z katastrofą w zakresie handlu.
W dalszej części gry warto zwrócić szczególną uwagę na budynki admiralicji (Admiralty). Umożliwiają one sprowadzenie dóbr egzotycznych. Jeden budynek admiralicji może sprowadzić jedno dobro. Aby sprowadzić dobro egzotyczne należy kliknąć na ikonie kotwicy widocznej w panelu ikon stanu nadmorskiej prowincji (oczywiście po wzniesieniu budynku admiralicji).
Moim osobistym zdaniem sprawą najbardziej drugorzędną w KOH jest rozbudowa umocnień. Oczywiście wiele osób powie inaczej i zdaję sobie z tego sprawę. Prawda jest jednak taka, iż sama palisada jest w stanie przytrzymać wroga na tyle długo, by można było ściągnąć dyżurne posiłki i wspomóc oblężonych. Tak dzieje się w 99% procent przypadków. Z tego też powodu namawiam, by ciężkie umocnienia zostawić na koniec, a wcześniej wznieść budowle które istotnie coś dają.
Dyskutować też można nad sensem stawiania najlepszych budynków wojskowych. Owszem. Jednostki poziomu trzeciego są silniejsze niż te poziomu drugiego. Prawdą jest jednak też to, iż w KOH komputer funkcjonuje na tych samych zasadach co gracz. Efektem tego jest to, iż SI przeważnie nie stać na formowanie armii z możliwie najlepszych jednostek. Nierzadko na polu bitwy walczą więc wieśniacy wspierani przez regularne wojska. Jest to naprawdę gro bitew i jak sami zobaczycie solidna armia 2 poziomu prowadzona przez doświadczonego marszałka potrafi poradzić sobie niemal ze wszystkim. Niemniej owe budynki oczywiście warto wznosić gdy są na to pieniądze. Silnej armii nigdy za mało...
Reasumując. Oto optymalna (moim zdaniem) strategia rozwoju prowincji: garnitur podstawowy, budynki produkcyjne wykorzystujące naturalne atuty prowincji (np. łowiska), budynki funkcyjne (np. piekarnie) generujące premie do złota itp., najlepsze budynki wojskowe, umocnienia.
- Knights of Honor - poradnik do gry
- Knights of Honor: Poradnik do gry
- Knights of Honor: Prowincja
- Knights of Honor: Poradnik do gry
Komentarze czytelników
Knights Of Honor jest wyjątkowo interesującą produkcją. Rozgrywka, na mapie bitwy i przygody rozgrywa się w czasie rzeczywistym - prawdziwa incepcja.
Gra oferuje nam ogromną ilość frakcji, którymi możemy rozegrać Kampanie Europy, dodatkowo mamy też 3 różne epoki czasowe...Nie znam gry, która dawałaby większy wybór podczas rozpoczynania rozgrywki. Oczywiście samo "zwycięstwo" również możemy odnieść na parę sposób.
Za każdym razem gdy rozpoczniemy grę nasze prowincje posiadają inne budowle startowe, jak i dostęp do innych dóbr luksusowych. Stosunki z sąsiednimi Państwami za każdym razem również ulegają zmianie, dzięki czemu zawsze mamy świeżą kartę grając nawet parę razy tą samą Nacją.
Oprócz pozyskiwania złota, ksiąg i punktów pobożności mamy również towary luksusowe. Pomagają nie tylko czerpać większe korzyści z danej prowincji, ale również po zebraniu szeregu różnych towarów luksusowych możemy odblokować różnego rodzaju "Przewagi Królestwa". Przeważnie dają bonus pozyskiwanego złota, bądź po prostu wpływają na efektywność, jednostek, szpiegów, kapłanów. Często, aby odblokować jakąś przydatną przewagę, jesteśmy zmuszeniu toczyć bój z sąsiadem, ewentualnie jeszcze z jego ciotką i siostrą. Gra wymusza od nas przemyślanej ekspansji, a zarazem dyplomacji, którą będziemy prowadzić.
Dyplomacja w tej grze i sposób w jaki możemy zagrywać sobie na scenie politycznej z innymi Państwami jest wręcz obłędna. Wasalstwa, pakty, pakciki...mamy szeroki wachlarz dyplomatyczny. Ponadto cały czas możemy w sposób wyjątkowo przejrzysty przeglądać stosunki innych Państw, wobec nas, ich fundusze, zawartość skarbca, bądź otrzymać od ich władców jakąś plotkę :)
W grze posiadamy również sloty, dla "Dworzan", czyli w pewien sposób specjalistów.Oprócz naszej dynastii, którą możemy tam ulokować, możemy również wynająć Marszałka, Szpiega, Kapłana, Szpiega, Feudala bądź Budowniczego. Każdy specjalista ma wyznaczony cel, który musi spełniać w danej sytuacji.
[link]
Marszałek oczywiście dowodzi oddziałami. Z każdą zwycięską bitwą, bądź plądrowaniem pozyskuje doświadczenie, które może wykorzystać na ulepszenie dowolnej umiejętności.
Szpieg przenika do dowolnej Nacji, i zajmuje tam losowe stanowisko. W zależności od stanowiska może na swój sposób sabotować daną Nację.
Kapłan wpływa na szerzenie wiary w prowincjach, które są innego wyznania. Dodatkowo może ubiegać się o pozycję
Papieża, a wtedy to już nic tylko śmiało wyprawy krzyżowe można prowadzić.
Budowniczy i Feudal tylko podnoszą statystyki ilości robotników/produkcji pożywienia. Oczywiście nie można umniejszać ich zasług bo po rozwinięciu ich umięjętności są oczywiście pożądani, w niektórych sytuacjach.
Oczywiście umiejętności specjalistów można podnosić po zebraniu 1000 ksiąg. Wyjątkiem jest marszałek, który jak już pisałem prędzej sam na siebie "zarabia".
Jeśli chodzi o same bitwy, to niestety jak to się mówi "Nie można mieć wszystkiego". Mimo iż budowle zamków i lokacji nie prezentują się źle, to po prostu mnie nie przekonują. Oczywiście każdy ma swój gust - jednemu się spodoba, drugiemu nie.
Miałem zamiar napisać króciutki komentarz, ale niestety się tak nie da w przypadku tej gry cudownej. Polecam serdecznie ten tytuł!
[link]
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2026 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.
