Grand Finale. Po 10 godzinach z The Duskbloods przestałem bać się, że FromSoftware zgubiło duszę w multiplayerze
- Czym jest nowy wynalazek FromSoftware?
- Bloodbo… Bloodsworn!
- System Cnoty
- Piętna
- Spijanie krwi
- 20 lat więzienia albo 100 zł grzywny za summoning
- Postacie
- Gramy!
- Grand Finale
- Technikalia
- Chcę wrócić
Grand Finale
Przetrwać to nie wszystko. Teraz trzeba wygrać. Finałowa, czwarta faza nosi nazwę Moon Blood Bestowal. Wstęp do niej uzyskuje wyłącznie trzech najlepszych graczy, którzy zgromadzili najwięcej punktów Cnoty w poprzednich etapach. Od tego momentu wszelkie zawarte wcześniej przymierza zostają zerwane. Każdy na każdego.
Nasze HP w pełni zależne jest od zdobytej wcześniej Cnoty. Zostaje ona zamieniona w bezpośredni bonus do punktów zdrowia. Gracze, którzy skupiali się na eksploracji, dyplomacji czy PvE i słabiej radzą sobie w bezpośrednim PvP, wchodzą do finału ze znacznie większym paskiem życia, co wyrównuje ich szanse w starciu z rzeźnikami walczącymi w zwarciu.
Każdy uczestnik finału dysponuje 2 wskrzeszeniami. Zwycięzcą zostaje ten, kto wyeliminuje rywali i jako ostatni utrzyma się na nogach.
I cały ten opis dotyczy standardowego wariantu. Ale to nie jedyny. Choć nie jest to co prawda coś całkowicie innego, tak mecze możemy rozgrywać w trzech trybach: Standardowy, gdzie można zawierać przymierza z innymi graczami, tryb bez przymierzy, oraz Przymierze Związanych Krwią. Ostatni wariant dobiera nas w pary, w których jesteśmy do końca gry, wraz z finałową walką. W jej trakcie dzieli wskrzeszenia wspólnie. W trakcie pierwszych faz współdzielimy ze sobą Cnotę. Także jeśli będziecie chcieli grać z tym jednym kolegą, który Soulsy przechodzi na mapie do tańczenia – możecie! Choć w tym wypadku raczej sięgnie po Taiko.

