Mouse: P.I. for Hire. Gry kwietnia 2026. Po świętach wielkanocnych czas wrócić do Diablo 4 i HoMM Olden Era
- Starfield: Terran Armada
- Road to Vostok (wczesny dostęp)
- Samson
- Replaced
- Mouse: P.I. for Hire
- Pragmata
- Masters of Albion
- Diablo IV: Lord of Hatred
- Aphelion
- Saros
- Heroes of Might and Magic: Olden Era (wczesny dostęp)
- Najciekawsze premiery kwietnia
Mouse: P.I. for Hire
Data premiery: 16 kwietnia 2026
INFORMACJE
- Gatunek: boomer shooter
- Platformy: PC, PS5, XSX, PS4, XONE, Switch
- Przybliżona cena: ok. 109 zł
Polska strzelanka w nietypowym klimacie
Mouse: P.I. for Hire zapowiada się na naprawdę odjechaną mieszankę klimatu noir i kreskówek z lat 30., w formie strzelanki FPS. Wcielamy się w detektywa Jacka Peppera, mysiego prywatnego śledczego, który trafia na sprawę dużo grubszą niż zwykłe zaginięcie i zaczyna odkrywać sieć korupcji, gangów i morderstw w mieście Mouseburg. Największy wyróżnik gry to jej unikalny styl, gdyż wszystko wygląda jak ręcznie rysowana animacja w czerni i bieli z czasów początków kariery Walta Disneya, ale z mrocznym, kryminalnym klimatem.
Kreskówkowa, czarno-biała stylistyka
Gameplay to szybka, dynamiczna strzelanka w stylu boomer shooterów, gdzie ciągle jesteś w ruchu, strzelasz i korzystasz z absurdalnych, kreskówkowych broni oraz power-upów. Jednocześnie gra nie rezygnuje z wątku detektywistycznego, ponieważ zbieramy wskazówki, rozwiązujemy sprawy i odkrywamy kolejne elementy fabuły. Mouse: P.I. for Hire niby wygląda jak bajka, ale klimat i akcja potrafią być zaskakująco intensywne.
Komentuje Aleksandra Wolna

Po pierwszych trailerach Mouse'a odezwał się we mnie patriotyzm. Nowe, polskie studio, które tworzy coś unikalnego, co wygląda naprawdę porządnie? To niestety rzadkość, gdy co chwilę w naszym kraju ogłaszają się nowe, średniowieczne RPG, których życie zwykle kończy się na etapie trailera. Mouse od razu przykuł dużą uwagę już choćby unikalnym wyglądem. Klimat rodem ze starych bajek, grafika w odcieniach szarości i wyraziste postaci 2D w trójwymiarowym świecie mogłyby sugerować platformówkę, ewentualnie przygodówkę, ale na pewno nie pierwszoosobową strzelankę, a tym właśnie jest.
Uważam, że gra wyróżnia się właśnie tą nieprzewidywalnością, wychodzeniem poza utarte schematy, i jeśli gameplay będzie w praktyce tak dobry, na jaki wygląda, to może realnie zapisać się w pamięci graczy. Choć FPS to zdecydowanie nie mój gatunek, to sama planuję grę sprawdzić, i myślę, że nie jestem jedyna - posunę się nawet do twierdzenia, że sporo graczy FPSów chętnie odłoży na moment na bok wojenne klimaty i realistyczną grafikę, by sprawdzić coś nietypowego. Oczekiwania są ogromne, teraz wszystko zależy od gameplayu, a nowe studio oznacza, że nie do końca wiadomo czego się spodziewać. Pozostaje trzymać kciuki, bo szczerze liczę, że Mouse dowiezie to, co zapowiada.

