
Data wydania: 8 kwietnia 2026
Brutalna gra akcji TPP od weteranów serii Just Cause, osadzona w półotwartym współczesnym mieście. Samson zasadza się głównie na walce wręcz i widowiskowych pościgach samochodowych, a motorem gry są liniowe misje fabularne.
Gracze
Steam
OpenCritic
Christofer Sundberg to jeden z założycieli Avalanche Studios, które zasłynęło głównie za sprawą serii Just Cause. W 2019 roku opuścił on szeregi swojej firmy, by rok później założyć kolejną – Liquid Swords. Z czasem dołączyli do niego inni weterani z jego poprzedniego zespołu, a ich debiutanckim dziełem stał się Samson: A Tyndalston Story, czyli gra akcji utrzymana w konwencji noir.
W Samson: A Tyndalston Story wydarzenia oglądamy z perspektywy trzeciej osoby (TPP). Produkcja oddaje nam do dyspozycji tytułowe miasto składające się z dzielnic o otwartym charakterze, które przemierzamy pieszo lub za kierownicami pojazdów.
Motorem gry są zlecenia przyjmowane przez tytułowego bohatera. Ich realizacja jest konieczna, by mógł on spłacić ciążący na nim dług, przy czym do ich wykonywania potrzebujemy punktów akcji, których liczba jest ograniczona. Z tego względu nie wszystkie okazje do zarobienia pieniędzy da się tu wykorzystać, co wymusza na nas podejmowanie trudnych decyzji, czym się zająć, a co zignorować.
Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że miasto na bieżąco reaguje na nasze poczynania. To, co i dla kogo robimy, determinuje, jak odnoszą się do nas poszczególne postacie. Ponadto czas działa tu na naszą niekorzyść, a z każdym dniem rosną odsetki od pożyczki zaciągniętej przez protagonistę.
Jak przystało na grę akcji, podczas rozgrywki bierzemy udział w widowiskowych pościgach, a także walczymy wręcz z przeciwnikami. Model jazdy jest zręcznościowy i kładzie nacisk na wykonywanie efektownych skoków czy pokonywanie zakrętów driftem.
Co zaś tyczy się scen walki – na naszej drodze stają zarówno przestępcy trzęsący miastem Tyndalston, jak i policja próbująca utrzymywać porządek na jego ulicach. Bohater doskonale radzi sobie w walce w zwarciu, eliminując wrogów przy pomocy własnych pięści i kopniaków lub korzystając z improwizowanej broni białej (pokroju gazrurek).
W miarę postępów nie tylko gromadzimy środki potrzebne do spłaty długu, lecz także rozwijamy Samsona, odblokowując rozmaite ulepszenia zwiększające jego szanse na odniesienie sukcesu.
Samson: A Tyndalston Story opowiada o tytułowym Samsonie McCrayu, który wraca do nieprzyjaznego amerykańskiego miasta Tyndalston, by rozliczyć się ze swoją przeszłością. Rozliczyć dosłownie, gdyż ciąży na nim dług zaciągnięty u niebezpiecznych ludzi, którzy wymuszają na nim spłatę pożyczki, wykorzystując do tego jego siostrę. Chcąc ją uratować, protagonista musi zrobić wszystko, co w jego mocy, by zdobyć wymaganą kwotę.
Autor opisu gry:
Krystian Pieniążek
Opinie1 kwietnia 2026
gry 16 kwietnia 2026 12:40
gry 10 kwietnia 2026 23:38
gry 8 kwietnia 2026 18:01
gry 6 kwietnia 2026 10:10
gry 27 lutego 2026 11:50
gry 31 stycznia 2026 18:30
gry 29 października 2025 08:55
gry 19 lutego 2025 13:11
gry 27 października 2024 16:12
Wymagania sprzętowe gry Samson:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
Intel Core i5-10505 / AMD Ryzen 5 3600, 16 GB RAM, karta graficzna 8 GB GeForce GTX 1070 / 6 GB Radeon RX 5600, 15 GB SSD, Windows 10/11 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Intel Core i5-11400 / AMD Ryzen 5 5600XT, 16 GB RAM, karta graficzna 8 GB GeForce RTX 3060 Ti / 12 GB Radeon RX 6700 XT, 15 GB SSD, Windows 10/11 64-bit.
Średnie Oceny:
Średnia z 10 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"Mieszane"
Średnia z 2452 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
RoyPremium
Ekspert
2026.04.16
Bardzo chciałem polubić tę grę, bo to idealny tytuł, na jaki czekałem. Prócz Yakuz to pewnie nic obecnie innego takiego nie ma, przyziemnego i realistycznego, a i Yakuzy mają pełno dziwactw. Samson ma super miejscówkę. Miasto wygląda obłędnie, szczególnie w dzień, wszędzie pełno jest szczegółów, murali, banerów czy miejscówek, zaprojektowane jest to tak, że bardzo mało występuje ślepych zaułków, wszędzie pełno jest dodatkowych przejść, więc nie trzeba jeździć dookoła. Grafa też absolutnie wymiata jak chodzi o miejscówki. Twarze ludzi wiadomo są brzydkie, ale ulice to poezja. No i w nocy jest gorzej, jakieś takie wszystko pomarańczowe. Jednym słowem klasyczny UE5. Dobra jest też jazda samochodami. Czuje się ciężar, jedne bryki lepiej się trzymają, te długie i lekkie są słabe, no i my mamy od początku najlepszy samochód w grze, co ma swoje plusy dodatnie jak i plusy ujemne, ale finalnie bardzo spoko się jeździ, nawet jeśli przy większych prędkościach najbardziej klatkarz kuleje. System walki nie jest najgorszy, nie jest też za dobry. Pełen dziwnych motywów jak to że pierwszy atak przechodzi jedynie przez przeciwnika, ale nie zadaje mu obrażeń. Ogólnie trochę czuje się kolejkowość akcji. Kontry wychodzą często niezręcznie, gdy obie strony po prostu się klepią, no i nie ma opcji obrony, postawienia gardy, to w sumie dziwne. Aczkolwiek głównym problemem jest monotonia walki, jej prostota i łatwość. Nie nabijamy tu kombosów jak w Mad Maxie, ale przynajmniej przeciwnicy nie mają tyle życia co w Sleeping Dogs i padają sprawnie. Brakuje też dobrych, efektownych finisherów. Ale co jest najgorsze, no to Samson jest sandboxem bez głownej lini fabularnej. Gra składa się praktycznie z samych, randomowo generowanych questów pobocznych. W całej grze jest dosłownie tylko jedna cutscenka. I mogę wybaczyć, że fabuła to ten sam motyw co w Robocopie, no ale to jak ją opowiedziano woła o pomstę do nieba. Zero budowania postaci, czy to naszych kumplli, czy przeciwników. Poznajemy imię, np. Wojtek, dowiadujemy się, gdzie Wojtka znaleźć, zabijamy go i fajrant. Zaledwie dwie dodatkowe lokacje stworzono na rzecz misji fabularnych, brakuje skryptów dobrych jakichś, jakiegoś zróżnicowania. To jest tak nijakie i powtarzalne, że aż boli odbyt. Nawet jak spłacimy dług, to nie możemy się skupić na fabule, bo gra i tak czasem każe po prostu czekać i dwa dni robić randomowe questy bez żadnego powodu, zanim na trzeci dzień pojawi się opcja kolejnej misji głównej. Do tego balans jest spartolony. Misje polegające na walce na pięści są bardzo proste, możemy znaleźć nawet nieco dodatkowego hajsu z pokonanych przeciwników, no a misje samochodowe są znacznie trudniejsze, no i możemy rozwalić samochód, co będzie wymagało wydania hajsu na jego naprawę, więc się nijak nie opłacają, kiedy jest mowa o spłacaniu długu. Zresztą wczoraj w patchu to poprawiono i teraz misje przejeżdżania na czas kosztują mniej. System walki samochodami jest dziwny. Dodano na LPM opcję ataku samochodem, ale ona albo nie działa, albo powoduje że nasz samochód niespodziewanie skręca i wjeżdża w niezniszczalny słup. Też system obrażeń jest nieintuicyjny często i niby wjeżdżamy w przeciwnika, ale to my otrzymujemy większe obrażenia, no a samochody są bardzo wrażliwe i błyskawicznie się psują. Samson to jest ogólnie grind, grind i ciągle męczący grind, za który nie ma nagrody ani fajną znajdźką, ani fajną cutscenką czy jakąś przemyślaną misją. Widać, że za mało kontentu zrobili i zamiast ograniczyć czas gry, no to przekopiowali ten kontent po wielokroć, tak by gracz ciągle tłukł to samo i to samo. Dokładnie w takim klimacie gry chciałem, byłem mega zajarany, a zostałem zajechany bez litości.
Ocena STEAM
Mieszane (2 452)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
10% rekomendacji (19)
ACG
Jeremy Penter
SmashPad
Andrew Farrell
Try Hard Guides
Erik Hodges
GameRant
Nick Rodriguez
Qualbert.com
Mike Reitemeier