Christopher Sundberg stworzył Samsona, ponieważ miał dość obecnego stanu branży. Jego deklaracja wypada jednak blado w zestawieniu z jakością gry, choć poprawki są już w drodze.
Wczoraj na rynku zadebiutował Samson od studia Liquid Swords, założonego przez współtwórcę serii Just Cause. Deweloper postrzega ją jako swoisty manifest przeciwko aktualnemu stanowi branży, ale jakość samej gry zupełnie na to nie wskazuje.
Christopher Sundberg udzielił niedawno wywiadu serwisowi GamesRadar+, w którym stwierdził, że Samson to dla niego manifest sprzeciwiający się „łykaniu całego badziewia, jakim karmi nas branża”. Sytuacja w branży gier jest nieciekawa, na co wskazują m.in. liczne masowe zwolnienia czy duży nacisk na znane marki. Sundberg chciałby przynajmniej spróbować wprowadzić do niej coś nowego.
Nie mogę po prostu siedzieć i patrzeć, jak liderzy tego biznesu spuszczają wszystko w toalecie. Wolałbym zginąć z krzykiem, niż nawet nie spróbować przywrócić nas na właściwy tor.
Choć mogą to być słowa godne podziwu, mocno tracą na sile, gdy spojrzy się na obiór Samsona. W serwisie Metacritic widnieje ocena 48/100 wyliczona na podstawie 15 recenzji, a na Steamie – z ponad tysiąca ocen – jedynie 54% jest pozytywnych. Z taką produkcją raczej trudno będzie Sundbergowi naprawić branżę.
Samson krytykowany jest m.in. za słabą optymalizację oraz ogromną liczbę błędów. W sieci można znaleźć mnóstwo filmików prezentujących bugi, z których niektóre wyglądają po prostu komicznie. Widząc je, aż trudno uwierzyć, że nie zostały zauważone podczas testów – wygląda raczej na to, że ktoś prostu przymknął na nie oko i zdecydował się wypuścić grę w takim stanie, w jakim jest.
Słaby odbiór nie wynika jednak tylko z błędów. Również teoretycznie działające elementy sprawiają wrażenie źle wykonanych. Użytkownik NikTek zwrócił chociażby uwagę na jazdę samochodem. Jego zdaniem podczas prowadzenia da się odczuć wyraźne opóźnienie reakcji pojazdu na wciśnięcie przycisku. W efekcie skręcenie lub hamowanie jest dość problematyczne, a całość zwyczajnie nieprzyjemna.
Jedyną dobrą wiadomością jest to, że Liquid Swords nie planuje pozostawić gry w aktualnym stanie i już pracuje nad poprawkami. W swojej wiadomości Sundberg przekazał, że stan gry jest „niedopuszczalny” i zależy mu na jej przyszłości. W związku z tym już w piątek pojawi się łatka, która rozwiąże niektóre z najpilniejszych problemów, takie jak:
Pełna lista zmian została już udostępniona i możecie zapoznać się z nią na forum Steama. Jednocześnie Sundberg zapewnił, że trwają prace nad kolejną aktualizacją, która m.in. poprawi optymalizację i naprawi następne błędy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).