Twórcy Fortnite bardzo się ponoć boją o swoją nową grę. To strzelanka w stylu ARC Raiders z postaciami Disneya, nad którą już zbierają się czarne chmury

Nowa gra Epic Games ma się ukazać za siedem miesięcy. Jej los może być jednak smutny, gdyż sami twórcy dostrzegają wtórność produkcji. Na domiar złego Disney jakoby narzuca im „nierealistyczny harmonogram”.

Hubert Śledziewski

Komentarze
Twórcy Fortnite bardzo się ponoć boją o swoją nową grę. To strzelanka w stylu ARC Raiders z postaciami Disneya, nad którą już zbierają się czarne chmury, źródło grafiki: Embark Studios.
Twórcy Fortnite bardzo się ponoć boją o swoją nową grę. To strzelanka w stylu ARC Raiders z postaciami Disneya, nad którą już zbierają się czarne chmury Źródło: Embark Studios.

Zwolnienie 1000 pracowników sprawiło, że perspektywa wykupienia Epic Games przez Disneya – który, swoją drogą, również ma planować masową redukcję etatów – wydaje się całkiem prawdopodobna. Tymczasem twórcy przeżywającego trudne chwile Fortnite mają sposobić się do zapowiedzi nowej gry.

ARC Raiders z postaciami Disneya

Jak na łamach Bloomberga donosi Cecilia D'Anastasio, która rozmawiała ponoć z kilkoma byłymi i obecnymi deweloperami Epic Games pragnącymi zachować anonimowość, w listopadzie 2026 roku firma ma wydać ekstrakcyjną strzelankę podobną do hitowego ARC Raiders. Co ciekawe, jej bohaterami będą rzekomo postacie Disneya, walczące z wrogami, dopóki punkt ucieczki nie stanie się osiągalny.

Co jeszcze bardziej interesujące, sceptyczni wobec niej mają być sami twórcy, zauważający jakoby wtórność zaimplementowanych w tytule mechanik. Część z nich ma jednak nadzieję, że zmieni się to do premiery, lecz wydaje się wątpliwe, by fundamenty produkcji udało się wylać na nowo na siedem miesięcy przed domniemanym debiutem.

Dwie kolejne gry

Umowa opiewająca na 1,5 miliarda dolarów, zawarta pomiędzy Disneyem i Epic Games przed dwoma laty, zakłada ponoć stworzenie jeszcze dwóch gier. O tych nie wiemy niczego konkretnego, niemniej pierwsza miała otrzymać przeciętne wewnętrzne recenzje, a zasoby przeznaczone na drugą zostały ponoć przeniesione na pozostałe ze względu na niezadowolenie Disneya harmonogramem prac Epic Games.

„Nierealistyczny harmonogram”

D'Anastasio skonfrontowała z owymi doniesieniami Elizabeth Markman, dyrektor ds. globalnej komunikacji w Epic Games. Nie zostały one jednak zdementowane – Markman powiedziała tylko, że „nie odzwierciedlają ambicji współpracy z Disneyem”, a za rotacjami deweloperów pomiędzy poszczególnymi projektami stoi chęć dopracowania tych produkcji, których premiera jest najbliżej.

Niby logiczne, ale stanowiący źródło wszystkich tych doniesień byli i obecni pracownicy Epic Games twierdzą ponoć, iż Disney narzuca twórcom Fortnite „nierealistyczny harmonogram”. I to jakoby nie od dziś – deweloperzy mieli wypuszczać na światło dzienne projekty, które uważali za „wersje 0.5”, tylko dlatego, że goniły ich terminy.

O nadgorliwe egzekwowanie owych nacisków oskarżany jest Daniel Vogel, COO i wiceprezes ds. inżynierii w Epic Games, bezpośrednio zaangażowany w partnerstwo z Disneyem. Pracownicy donoszą, iż deweloperzy boją się mu sprzeciwiać z obawy przed publiczną naganą oraz krzyki połączone z przekleństwami. Markman natomiast broni Vogela, twierdząc, że nawet jeśli używa wulgaryzmów, robi to, by podkreślić coś, a nie obrażać ludzi. Oberwało się również Timowi Sweeneyowi, CEO Epic Games, który jakoby zmienia priorytety z taką częstotliwością, iż utrudnia pracownikom wykonywanie zadań na czas oraz zachowywanie odpowiedniej jakości.

O ile powyższe doniesienia są prawdziwe, sytuacja Epic Games jawi się jako bardzo nieciekawa. Sugestie deweloperów dotyczące wtórności mechanik nowej strzelanki mogą natomiast zwiastować czarny scenariusz, w którym podzieli ona los XDefiant, Concord i Highguard.

Hubert Śledziewski

Autor: Hubert Śledziewski

Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.

Numer 1 na SkyShowtime to thriller z gwiazdą Yellowstone i 100% na Rotten Tomatoes. Kryminalna nowość zdominowała listę przebojów, ale podzieliła widzów

Następny
Numer 1 na SkyShowtime to thriller z gwiazdą Yellowstone i 100% na Rotten Tomatoes. Kryminalna nowość zdominowała listę przebojów, ale podzieliła widzów

Miał być manifest przeciwko „badziewiu”, wyszło 48/100 na Metacritic. Samson zalicza fatalny start

Poprzedni
Miał być manifest przeciwko „badziewiu”, wyszło 48/100 na Metacritic. Samson zalicza fatalny start

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl