Rockstar tak bardzo nie cierpi przecieków o GTA 6, że jest gotów zmienić plany, byle tylko napsuć krwi insiderom

Ci dwaj wydawcy nie tylko zastawiają pułapki na niedyskretnych pracowników, ale też są gotowi zmienić swoje plany w zamian za zdyskredytowanie informatorów.

Rockstar tak bardzo nie cierpi przecieków o GTA 6, że jest gotów zmienić plany, byle tylko napsuć krwi insiderom, źródło grafiki: Rockstar Games / Take-Two Interactive.
Rockstar tak bardzo nie cierpi przecieków o GTA 6, że jest gotów zmienić plany, byle tylko napsuć krwi insiderom Źródło: Rockstar Games / Take-Two Interactive.

Firmy Rockstar Games i Nintendo są gotowe zmienić swoje plany, byle tylko zrobić na złość autorom przecieków.

Przecieki na temat Grand Theft Auto 6 to coś, czego nie można zignorować, nawet jeśli większość z nich (i to spora) ma więcej wspólnego z zagłodzoną informacyjnie desperacją, oczywistym szukaniem sławy lub „kreatywną” sztuczną inteligencją. Niemniej trudno się dziwić, że wiele osób ma zwyczajnie dość ciągłych „pewnych” informacji na temat nowej produkcji Rockstara (z wyżej podpisanym włącznie), które szybko okazują się równie wiarygodne, co teoria o Księżycu.

Co jednak zabawne, jest możliwe, że przynajmniej część z tych obalonych teorii to efekt przeciwdziałania ze strony Rockstar Games. Przynajmniej tak łudzą się niektórzy gracze po ciekawym doniesieniu z weekendu.

Zmiana planów na złość autorom przecieków

Reece „Kiwi Talkz” Reilly przekazał nietypową radę (czy też prośbę) do insiderów i „leaderów”. Internauta zalecił, by informatorzy mający wieści na temat poczynań Rockstar Games i Nintendo nie podawali żadnych terminów, nie tylko co do dnia, lub nawet tygodnia. Według dziennikarza obie te spółki są tak małostkowe i tak bardzo nie lubią przecieków, iż są gotowe zmienić swoje harmonogramy tylko po to, by zdyskredytować informatorów.

Oto rada dla insiderów i „leaderów” odnośnie Rockstara i Nintendo… Przestańcie podawać daty ogłoszeń z dokładnością co do dnia i tygodnia! Istnieje duże prawdopodobieństwo, że obróci się to przeciwko Wam, biorąc pod uwagę, jak bardzo są [ci wydawcy – przyp. red.] małostkowi.

Obie firmy tak bardzo nie znoszą przecieków, że zmieniają daty premier zwiastunów i ogłoszeń, aby podważyć wiarygodność informatorów – robiły to już wcześniej i zrobią to ponownie.

Obaj wydawcy uwielbiają element zaskoczenia.

Niechęć „wielkiego N” i twórców GTA do przecieków jest dobrze znana, a fani obu firm nie raz spekulowali, że idą one na wojnę z nieoficjalnymi informatorami. Niedawno dowiedzieliśmy się o niechęci Rockstara do Jasona Schreiera, a to akurat jednej z bardziej uznanych i wiarygodnych insiderów w branży gier. Z kolei Nintendo rzekomo od dawna ma korzystać z pułapek na „leaderów”, a ostatnie doniesienia sugerują, że całkiem niedawno firma ponownie sięgnęła po tę metodę.

Zmiana planów, czasem w ostatniej chwili, w celu zepsucia reputacji informatorów może wydawać się drastycznym posunięciem (i do tego kosztownym). Nawet jeśli trudno dziwić się twórcom, że nie życzą sobie psucia niespodzianki swoim fanom przez ludzi szukających sławy jako autor przecieku zdradzającego tajemnicze wydawców. Zapewne też wiele osób niespecjalnie przejmie się radą Reilly’ego.

Oczywiście szybko znaleźli się też gracze, którzy odczytali zalecenie dziennikarza nieco inaczej. Czytaj: uznali, że Reilly mimochodem potwierdził, że któryś z przecieków na temat trzeciego zwiastuna Grand Theft Auto 6 był prawdziwy i tylko zmiana planów przez Rockstar Games sprawiła, że ów informacje okazały się fałszywe. Innymi słowy, przygotujcie się na jeszcze bardziej desperackie chwytanie się wszelkiej maści „pewnych” przecieków, nawet gdy się one nie sprawdzą.

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Intrygujące sci-fi z Robertem Pattinsonem po cichu wjechało na Netflixa i mało kto je ogląda, a był to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów ubiegłego roku

Następny
Intrygujące sci-fi z Robertem Pattinsonem po cichu wjechało na Netflixa i mało kto je ogląda, a był to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów ubiegłego roku

43% prezesów tnie etaty juniorskie. Korporacje stawiają na weteranów i wolą AI od pokolenia Z

Poprzedni
43% prezesów tnie etaty juniorskie. Korporacje stawiają na weteranów i wolą AI od pokolenia Z

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl