Disney zainwestował 1,5 miliarda dolarów w akcje Epic Games i chce stworzyć z producentami gry Fortnite „otwarte, spójne, społeczne uniwersum” ze swoimi markami.
Wytwórnia Disney zainwestowała 1,5 miliarda dolarów w akcje firmy Epic Games i zapowiedziała szeroko zakrojoną współpracę z twórcami Fortnite’a. Spółka Tima Sweeneya ma opracować „otwarte, spójne, społeczne uniwersum”, w ramach którego fani będą mogli „grać, oglądać, kupować i obcować z treściami, bohaterami oraz historiami” Disneya, Pixara, Marvela, Gwiezdnych wojen, Avatara i wielu innych marek z katalogu wytwórni.
Oczywiście uwzględni to także kolejne crossovery z Fortnite’em, ale nie tylko. Robert A. Iger, prezes Disneya, twierdzi, że to największe „wejście” na rynek gier w historii wytwórni, która w ten sposób chce dotrzeć do 3 miliardów graczy i tym samym pozwolić konsumentom na obcowanie z jej kreacjami w „najbardziej istotny dla nich sposób”.
Już wcześniej obie firmy współpracowały ze sobą, oczywiście na mniejszą skalę. Disney miał być jedną z pierwszych firm, które dostrzegły potencjał w crossoverach z Fortnite’em. Do tego spółka miała styczność z technologią Unreal Engine przy okazji nie tylko gier wykorzystujących jej marki (Kingdom Hearts 3, Star Wars: Jedi: Survivor), ale też atrakcji w swoich parkach rozrywki pokroju Millennium Falcon: Smugglers Run.
Z kolei Epic Games już w 2017 roku dołączyło do Disney Accelerator – programu wsparcia „rozwoju technologii i rozrywki”, w ramach którego Disney oferuje uczestnikom fundusze, ekspertyzę etc. na realizację przyszłościowych wizji.
Disney zwrócił też uwagę na sukcesy dotychczasowej polityki licencyjnej, która zaowocowała:
Robert Iger miał też wspomnieć (via CNBC / AlphaSense / serwis X), że do inwestycji przekonały go głównie nie powyższe sukcesy, ale statystyki odnośnie do „trendów demograficznych” które pokazali mu Josh D’Amaroo (szef Disney Experiences) i Sean Shoptaw (starszy wiceprezes ds. globalnych gier i doświadczeń interaktywnych). Najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy, jaką popularność zyskały gry wideo w XXI wieku.
Kiedy zobaczyłem pokolenie Z i pokolenie Alpha, a nawet millenialsów i przekonałem się, ile czasu spędzają na grach wideo w stosunku do całkowitego czasu spędzanego przy ekranach, byłem w szoku: tyle samo, ile spędzającą na oglądaniu telewizji i filmów.
Doszedłem więc do wniosku, że musimy tu być, i to jak najszybciej i w bardzo atrakcyjny sposób. Dzięki naszym relacjom z Fortnite’em wiedzieliśmy, że odnieśliśmy już sukces, gdy niektóre z naszych postaci i marek pojawiły się w tej grze.
Na razie nie zdradzono, jakie będą pierwsze owoce tej współpracy. Transakcja musi zostać zatwierdzona przez organy regulacyjne, mimo że nie ma mowy o przejęciu Epic Games (Tim Sweeney pozostanie prezes firmy po sfinalizowaniu zakupu udziałów przez Disneya). Więcej na temat planów obu spółek mamy dowiedzieć się „wkrótce”.
Więcej:Z powodu AI gaming będzie miał „realny problem przez najbliższe kilka lat” według prezesa Epic Games
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
10

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).