Branżowe media donoszą, że Disney planuje redukcję etatów. Gigant zamierza zwolnić nawet tysiąc pracowników, z czego większość jest obecnie zatrudniona w marketingu.
Nadchodzą kolejne zwolnienia w przemyśle rozrywkowym – teraz redukcję etatów szykuje Disney. Jak donosi Deadline, w ciągu najbliższych kilku miesięcy pracę straci 1000 osób. Będą to pierwsze cięcia budżetowe od czasu wyboru na nowego dyrektora generalnego wytwórni Josha D’Amaro, który zastąpił Boba Igera.
Jak donoszą źródła portalu, redukcja etatów jest częścią szerszej strategii i ma związek z awansem Asada Ayaza na dyrektora ds. marketingu. Duża część zwolnień będzie dotyczyć osób zatrudnionych w marketingu. Disney wprowadza bowiem rozwiązania mające na celu konsolidację marketingu w działach filmowych, telewizyjnych i streamingu.
Choć planowana redukcja etatów jest znacząca, to warto przypomnieć, że w latach 2023–2025 po powrocie na swe stanowisko Bob Iger zwolnił około 8000 osób, co dla firmy przełożyło się na oszczędności rzędu 7,5 mln dolarów.
W ubiegłym roku fiskalnym Disney zatrudniał 230 000 osób, a większość z nich pracowało w parkach tematycznych w niepełnym wymiarze godzin.
Warto zauważyć, że Disney nie jest jedyną wytwórnią, która planuje redukcję etatów. Niedawno branżowe media poinformowały, że także Sony wkrótce zwolni setki osób zatrudnionych w działach filmowym, telewizyjnym oraz korporacyjnym. Zwolenia te mają nie tylko związek z cięciem kosztów, ale także z szerszą strategią i chęcią inwestowania w innych obszarach firmy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Od wielkich planów do spektakularnego rozpadu: Disney porzuca OpenAI po zamknięciu Sory
2

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.