W zaledwie trzy miesiące w branży technologicznej zwolniono około 80 tysięcy osób. Prawie połowa redukcji etatów była spowodowana automatyzacją stanowisk oraz wdrażaniem sztucznej inteligencji.
Sytuacja branży technologicznej w Stanach Zjednoczonych rysuje scenariusz, który prawdopodobnie jest realizowany w innych częściach świata lub dopiero będzie wdrażany. Kilkadziesiąt tysięcy osób straciło pracę w pierwszym kwartale bieżącego roku, z czego prawie połowa zwolnień wynikała z wprowadzania sztucznej inteligencji w procesy firm, co dotychczasowe badania wskazują jako próby nieskuteczne.
Serwis Nikkei Asia opublikował doniesienia dotyczące zwolnień, jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach w branży technologicznej w Stanach Zjednoczonych. Przedstawione informacje sugerują, że niecałe 48% zwolnień ze wszystkich 80 tysięcy było motywowanych wdrażaniem sztucznej inteligencji. Chociaż niektórzy eksperci poddają to pod wątpliwość wskazując, że dla firm AI jest idealną wymówką, o czym wspomniał główny dyrektor ds. AI w Cognizant, Babak Hodjat:
Z perspektywy finansowej AI staje się czasem kozłem ofiarnym. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy firma przeinwestowała w zatrudnienie albo planuje restrukturyzację, a winą obarcza właśnie sztuczną inteligencję.
Hodjat dodał, że jego zdaniem potrzeba nawet roku, żeby firmy zaczęły odnotowywać faktyczny wzrost produktywności uzyskany dzięki sztucznej inteligencji. Jako że obecnie jesteśmy świadkami okresu przejściowego, to proces jest bolesny dla wielu pracowników.
Czasami jednak zwolnienia nie są podyktowane produktywnością, tylko inwestycją. Tak miało być w przypadku Oracle, które zredukowało etaty po to, żeby rzekomo pozyskać środki na budowę centrów danych, na co wcześniej nie udało się zdobyć pieniędzy od banków i inwestorów. Według badań aktualnie na „bańce AI” najwięcej zyskują miliarderzy, których liczba stale rośnie.
Sztuczna inteligencja najczęściej zastępuje podstawowe stanowiska, otwarte zazwyczaj dla osób wchodzących na rynek pracy. Są jednak korporacje zwracające uwagę na problem automatyzacji. Dla przykładu IBM miał potroić liczbę rekrutacji na podstawowe stanowiska argumentując, że AI może wykonywać pracę, ale ciągle wymaga nadzoru.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:15 tysięcy dolarów za milczenie. Deweloperka ujawnia mroczne kulisy rozstania z Riot Games

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.