Fani Beef mogą już rozpocząć odliczanie do premiery drugiego sezonu z gwiazdorską obsadą. Nowa historia również została zainspirowana prawdziwą awanturą.
Jedną z najciekawszych nowości, jakie Netflix przygotował w tym miesiącu, jest nowa seria znakomicie ocenianej Awantury. Ceniony przez widzów i krytyków (odpowiednio 98% i 87% na Rotten Tomatoes) serial powraca po trzech latach, by opowiedzieć o nowym konflikcie i skupić się na nowych bohaterach. Do premiery drugiego sezonu zostały równe dwa tygodnie.
Nowa odsłona antologii, której twórcą i showrunnerem jest Lee Sung Jin, opowie o awanturze, która wybucha, gdy para młodych pracowników elitarnego klubu widzi niepokojącą kłótnię swojego szefa z żoną. Dziewczyna i chłopak uwieczniają ich konflikt, po czym uciekają do lasu. Zaczyna się wojna, w której bronią jest szantaż i której żadna ze stron nie może wygrać.
Podobnie jak w przypadku historii z pierwszego sezonu, także ta awantura zaczerpnięta jest wprost z życia Lee Sung Jina. Konflikt w nowej serii został luźno oparty na sytuacji, której filmowiec był świadkiem. Jak tłumaczy twórca, „każdy z nas został kiedyś przyłapany w swoim najgorszym wydaniu we własnym domu”. Nadchodzące odcinki zaprezentują także różnice pokoleniowe między skłóconymi parami.
Do obsady drugiego, ośmioodcinkowego sezonu Awantury należą Oscar Isaac, Carey Mulligan, Charles Melton, Cailee Spaeny, Youn Yuh-jung, Song Kang-ho, Seoyeon Jang, William Fichtner, Mikaela Hoover oraz BM.
Fani Beef mogą już odliczać dni do premiery drugiego sezonu, a osoby, które jeszcze nie oglądały pierwszej serii, mają czas, aby nadrobić zaległości.
Drugi sezon Awantury trafi na Netflixa 16 kwietnia.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Serial:Awantura(BEEF)
premiera: 2023komedia, dramat
Nowy sezon Sezonów: 2 Odcinków: 18
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.