Sabrina magicznie wyłączająca sobie szare komórki – Chilling Adventures of Sabrina. Bohaterowie, których popsuto głupimi scenami
- Bohaterowie, których popsuto głupimi scenami
- Bezużyteczny Jack Sparrow – Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara
- Daenerys z alternatywnego wszechświata – Gra o tron
- Marudzący Luke Skywalker – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi
- Leniwy Batman – Liga Sprawiedliwości Jossa Whedona
- Rozwydrzony Vader – Gwiezdne wojny: Część III – Zemsta Sithów
- Słodcy i bezmózgi Ron i Hermiona – Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II
- Bezrefleksyjna Diana – Wonder Woman 1984
- Sabrina magicznie wyłączająca sobie szare komórki – Chilling Adventures of Sabrina
- Chcący wrócić do więzienia Lecter – Hannibal
Sabrina magicznie wyłączająca sobie szare komórki – Chilling Adventures of Sabrina

- Rok ekranowego debiutu postaci: 2018
- Rok popsucia postaci: 2020
- Czy zostało to naprawione: nie – i już pewnie nie zostanie (ech)
Sabrina w nowej wersji Netflixa wypada o niebo lepiej niż w swoim pierwszym ekranowym wcieleniu. Jest bardziej mroczna, dorosła, a jednocześnie nie traci nastoletniej radości życia. To samo można zresztą powiedzieć o całym serialu. Horror i groteska mieszają się ze sobą tak sprawnie, że nie sposób nawet rozstrzygnąć, gdzie kończy się pierwsze, a zaczyna drugie. Humor naprawdę bawi, a losy licealistów (tych czarodziejskich i magicznych trochę mniej) autentycznie wciągają. Do czasu wydarzeń z ostatniego sezonu...
Proceduralność była problemem Sabriny od samego początku. Tyle że dzięki wybitnemu scenariuszowi i świetnym kreacjom aktorskim nie przeszkadzało to aż tak bardzo. W momencie, w którym fabuła zaczęła irytować, stało się to, niestety, aż nadto widoczne. Kolejne odcinki to tak naprawdę osobne (i przy tym wyjątkowo mało angażujące) niestraszne historyjki. Inspiracje Lovecraftem są oczywiste, ale w ogóle nie czuć tu klimatu opowiadań samotnika z Providence. Ale już pal diabli samą historię. Najgorsze, że twórcy zepsuli też Sabrinę.
Czarownica, która przez trzy sezony zadziwiała sprytem i przenikliwością nauczycieli, własne ciotki i samego Szatana, nagle zaczyna zachowywać się niczym niezbyt rozgarnięta dziesięciolatka. Ryzykuje istnieniem całego świata dla własnych zachcianek, nie może powstrzymać się od wygłaszania komentarzy, o których wie, że muszą spowodować lawinę nieszczęścia, i ostatecznie nie widzi prostych rozwiązań kluczowych problemów. Nie spoilerując – proszę, niech ktoś wskrzesi ten serial choćby tylko po to, by nie pozwolić pozostać Sabrinie takim matołem.
