Daenerys z alternatywnego wszechświata – Gra o tron. Bohaterowie, których popsuto głupimi scenami
- Bohaterowie, których popsuto głupimi scenami
- Bezużyteczny Jack Sparrow – Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara
- Daenerys z alternatywnego wszechświata – Gra o tron
- Marudzący Luke Skywalker – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi
- Leniwy Batman – Liga Sprawiedliwości Jossa Whedona
- Rozwydrzony Vader – Gwiezdne wojny: Część III – Zemsta Sithów
- Słodcy i bezmózgi Ron i Hermiona – Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II
- Bezrefleksyjna Diana – Wonder Woman 1984
- Sabrina magicznie wyłączająca sobie szare komórki – Chilling Adventures of Sabrina
- Chcący wrócić do więzienia Lecter – Hannibal
Daenerys z alternatywnego wszechświata – Gra o tron

- Rok ekranowego debiutu postaci: 2011
- Rok popsucia postaci: 2019
- Czy zostało to naprawione: nie
Sam pomysł, by z głównej bohaterki uczynić głównego złoczyńcę całego serialu, był naprawdę dobry. Gdyby „DD-ki” (czyli David Benioff i D.B. Weiss) poświęciły na to dwa sezony, zapewne wspominalibyśmy przemianę „Danki” jako jeden z najciekawszych plot twistów w historii małego ekranu. Albo gdyby stało się to w jednej chwili, tyle że po zdarzeniu, które musiałoby rozsadzić od wewnątrz normy moralne bohaterki. Możliwości było wiele. Dostaliśmy najgorszą. Twórcy postanowili szybko zakończyć powoli opowiadaną przez lata historię, w ciągu dwóch odcinków czyniąc z kryształowej Dany Szaloną Królową.
Tak naprawdę wyglądało to tak, jakby w przedostatnim epizodzie nagle do Westeros w sobie tylko znany sposób teleportowała się Daenerys z alternatywnego wszechświata. I w sumie takie wytłumaczenie byłoby znacznie lepsze niż to, które dostaliśmy w finale najpopularniejszego serialu ostatnich lat.
Oczywiście HBO nie przychyliło się do prośby fanów o remake ostatniego sezonu (i przy okazji wydłużenie go do dwóch lub nawet trzech czy czterech, jak chciał sam Martin). Tyle że po casusie Ligi Sprawiedliwości i wskrzeszeniu dawnych hitów (takich jak Miasteczko Twin Peaks, Z Archiwum X czy Dexter) w tunelu pojawiło się światełko. W końcu porzucony wątek Trójokiej Wrony sugerował możliwość manipulacji czasem i... być może istnienia właśnie alternatywnej rzeczywistości. Że głupie? Naciągane? Niepasujące do uniwersum? W pełni się zgadzam. Tyle że jeśli mielibyśmy dzięki temu otrzymać takie zakończenie Gry o tron, na jakie ten serial zasługuje, jestem w stanie to przełknąć. A Wy?
Ostatni sezon Gry o tron zepsuto na tak wielu płaszczyznach, że trudno nawet zdecydować, która zasłużyła na największą krytykę. Ale jeżeli już miałbym wybierać, obok Szalonej Królowej postawiłbym Cersei. Zawsze mająca w zanadrzu kolejny podły plan, dzięki okrucieństwu i pomysłowości wychodząca z niemal każdej opresji obronną ręką, tym razem po prostu stoi i przygląda się, jak jej miasto jest niszczone przez Daenerys. Bo po co przygotować sobie zawczasu drogę ucieczki, skoro można wśród walącego się ze stropu gruzu przemknąć do na pewno ocalałych podziemi...
