Podejrzani – pierdzący aktorzy. Słynne sceny filmowe, które powstały przypadkiem
- 10 słynnych scen filmowych, które powstały przypadkiem
- Joker – taniec przed lustrem
- Casino Royale – James Bond na plaży
- Ojciec chrzestny – Brando i kot, kot i Brando
- Podejrzani – pierdzący aktorzy
- Indiana Jones – klątwa słonecznej Tunezji
- Zoolander – przypowieść o męskich modelach
- Django – krwawa furia DiCaprio
- Podziemny krąg – cios pięścią w ucho
- Obcy – Ksenomorf niespodzianka
Podejrzani – pierdzący aktorzy

Jeżeli myślicie, że osiągnęliście absolutny szczyt swojego wysublimowanego poczucia humoru jeszcze za czasów podstawówki wraz ze swoimi najlepszymi kumplami, to znajdą się osoby, które was przebiły. I to nie w szkole, a na profesjonalnym planie filmowym. Aby poznać więcej pikantnych szczegółów, musimy przenieść się do pierwszej połowy lat 90. To właśnie wtedy w Kalifornii oraz w Nowym Jorku Bryan Singer wraz z ekipą szykował Podejrzanych – film, który ludzie zapamiętali głównie za zwrot akcji powodujący opad szczęki.
To nie na twiście jednak zamierzam się skupić. Wystarczy tak naprawdę opowiedzieć o scenie inicjalnej produkcji, w której to grupa głównych bohaterów stoi przy tej znanej z kryminałów ściance dla przestępców. Każda postać miała się po kolei przedstawić, a Singer od samego początku chciał utrzymać tych parę ujęć w poważnym tonie. I wiecie, co? Było to cholernie trudne zadanie.
Powodem tych komplikacji stali się właśnie aktorzy, który rozpoczęli dzień zdjęciowy z bardzo dobrym humorem, a każdy z nich co chwilę rzucał jakimś żarcikiem. Byli ponoć nie do opanowania – może wzięło się to z przemęczenia, a może z czystej złośliwości. W każdym razie, gdy zaczęto kręcić wspomnianą scenę, odtwórca roli Freda Fenstera, Benicio del Toro, postanowił z nudów puszczać swawolne bąki. Reszta obsady skwitowała to tylko chichotem, który szybko przerodził się w głośny śmiech. Singer nie zdołał zapanować nad sytuacją, więc zaakceptował materiał w takiej formie, dzięki czemu pierwsze kilka minut filmu bawi oraz rozluźnia. Uprzedzam jednak, że pierdy były albo za ciche, albo usunięto je w fazie postprodukcji.
