Krótko po uruchomieniu przedsprzedaży strzelanka Marathon trafiła do grona największych bestsellerów Steama. Nadchodzące dzieło studia Bungie rzuca wyzwanie Arc Raiders, m.in. stawiając na aktorów znanych z Baldur's Gate 3 i Clair Obscur: Expedition 33.
Od premiery nowego extraction shootera od studia Bungie dzielą nas niespełna dwa miesiące, lecz produkcja już teraz rzuciła rękawice popularnemu Arc Raiders. Mowa o grze Marathon, która błyskawicznie po starcie przedsprzedaży znalazła się w pierwszej dziesiątce bestsellerów Steama. Nowe dzieło twórców cyklu Destiny nabiera rozpędu, w czym swój udział może mieć znakomita obsada aktorska.
Jak dotąd możemy mówić o znakomitym wejściu na platformę należącą do Valve. Jak donosi Paul Tassi z redakcji serwisu Forbes, w pewnym momencie Marathon zajmował 5. pozycję (lub 6., jeśli uwzględniamy Steam Decka) na liście bestsellerów Steama. Mocno zbliżył się tym samym do gier Arc Raiders oraz Counter-Strike 2, regularnie będących w czołówce. Obecnie nadchodząca produkcja Bungie spadła na 11. lokatę, ale do premiery jeszcze wiele może się zmienić i prawdopodobnie będziemy świadkami zaciętej rywalizacji.
Jednym z atutów strzelanki Marathon są doświadczeni aktorzy, których głosy usłyszymy w grze. W obsadzie pojawią się gwiazdy Baldur's Gate 3: Jennifer English, Neil Newbon, Samantha Béart oraz Tracy Wiles. Zespół uzupełnią również Roger Clark (Arthur Morgan z Red Dead Redemption 2), Ben Starr (Verso z Clair Obscur: Expedition 33), Elias Toufexis (Adam Jensen z cyklu Deus Ex) i inni. Pod tym względem tytuł wypada korzystniej od Arc Raiders, w którym wykorzystywane są m.in. głosy wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Produkcję można obecnie nabyć w trzech wydaniach. Edycja standardowa została wyceniona na 149,99 zł – zawiera strzelankę Marathon wraz z 7 ciał biegaczy, czyli grywalnych archetypów. Deluxe rozszerza ten zestaw o talon na przepustkę z nagrodami, 200 szt. waluty SILK oraz elementy kosmetyczne dla broni i postaci, a koszt tej wersji wynosi 224,99 zł.
Edycja kolekcjonerska zawiera klimatyczne, sześciokątne pudełko, figurkę złodziejki podświetlaną lampkami LED, figurkę larwy jedwabnika, haftowaną naszywkę, 6 pocztówek oraz 2 dodatkowe elementy do personalizacji – emblemat i tło Zero Step. Wydanie dostępne jest w dwóch wariantach: z cyfrowym kodem do pobrania gry (236,99 euro – ok. 1 001 zł) lub bez niego (177 euro – ok. 748 zł). Według oficjalnych informacji na europejskiej wersji strony Bungie Store wysyłka fizycznych elementów zestawów nastąpi po 20 stycznia tego roku.
Ponadto zakup dowolnej wersji w przedsprzedaży gwarantuje dostęp do dodatkowych elementów kosmetycznych zarówno do gry Marathon, jak i Destiny 2.
Procesor: Intel Core i5-6600 / AMD Ryzen 5 2600
Karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 1050 Ti (4 GB VRAM) / AMD Radeon RX 5500 XT (4 GB VRAM) / Intel Arc A580 (8 GB VRAM, włączony ReBAR)
Pamięć RAM: 8 GB
System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
DirectX: 12
Procesor: Intel Core i5-10400 / AMD Ryzen 5 3500
Karta graficzna: Nvidia GeForce RTX 2060 (6 GB VRAM) / AMD Radeon RX 5700 XT (8 GB VRAM) / Intel Arc A770 (16 GB VRAM, włączony ReBAR)
Pamięć RAM: 16 GB
System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
DirectX: 12
Premiera gry Marathon została zaplanowana na 5 marca tego roku – produkcja zmierza na pecety oraz konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowa survivalowa strzelanka science fiction od weteranów z Bungie oficjalnie otrzymała datę premiery

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.