Paralives zadebiutowało we wczesnym dostępie. Pierwsze recenzje graczy są bardzo pozytywne, a tytuł cieszy się sporym zainteresowaniem na Steamie.
Wczoraj na rynku we wczesnym dostępie zadebiutowało Paralives. Rywal serii The Sims może się pochwalić sporą popularnością, a do tego bardzo pozytywnymi ocenami. Co więcej, sprzedaż gry okazała się być na tyle dobra, że twórcy nie omieszkali pochwalić się wynikami.
Paralives Studio zdecydowanie ma powody do radości – ich produkcja w szczytowym momencie przyciągnęła na Steamie aż 78 603 graczy jednocześnie. To bardzo dobry wynik, któremu niewiele brakuje do innego konkurenta The Sims, czyli inZOI (ponad 87 tysięcy osób w „peaku”). Niewykluczone jednak, że wynik Paralives poprawi się jeszcze w najbliższy weekend.
Jeżeli chodzi o recenzje, w momencie pisania tego tekstu produkcja zebrała ich łącznie ponad 3,5 tysiąca, z czego pozytywnych jest aż 88%. Widać więc, że w początkowych godzinach tytuł przypadł graczom do gustu i pozostaje mieć nadzieję, że tako samo będzie w dłuższym okresie.
W recenzjach gracze chwalą wiele elementów takich jak kreator postaci, szata graficzna, przywiązanie do detali czy system budowania domów. Jednocześnie często zwracana jest uwaga, że to tylko wczesny dostęp, więc wiele rzeczy nie jest jeszcze gotowych. Do tego w grze istnieje całkiem sporo bugów, co potencjalni kupujący powinni mieć na uwadze.
Ta gra sprawia wrażenie, jakby została stworzona przez ludzi, którzy naprawdę kochają symulatory życia. Ilość detali, osobowości, swobody i uroku, jakie w niej upchnięto, jest szczerze niesamowita. Od budowania przytulnych domów po te małe codzienne momenty, które jakoś wydają się prawdziwe – widać, że twórcy włożyli w to całe serce!
Paralives to gra, która ma serce po właściwej stronie. To czysta przyjemność z grania. Otwarty świat, styl graficzny, personalizacja, narzędzia do modowania i mechaniki RPG są absolutnie niesamowite. Trzeba jednak liczyć się z pewnymi zacięciami animacji, przycięciami i innymi błędami.
Chociaż gra nadal ma sporo błędów, granie w nią sprawia masę frajdy. Narzędzia budowania działają płynnie i są przyjemne w użyciu, a do tego są niezwykle wszechstronne. Live mode już teraz wydaje się dość złożony, nawet mimo ograniczonej liczby ogólnych funkcji, głównie dlatego, że zadania mieszkańców, cele życiowe i nocne historie wzbogacają rozgrywkę i (opcjonalnie) kierują gracza w określonym stylu gry.
Na koniec warto wspomnieć, że tytuł w 8 godzin od startu wczesnego rozszedł się w 250 tysiącach egzemplarzy. Widać więc, że gracze są spragnieni porządnego konkurenta serii The Sims. Jeżeli jesteście zainteresowani Paralives, grę możecie nabyć na Steamie za 133,19 zł. Oferuje ona polską wersję językową w formie napisów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).