Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 18 czerwca 2011, 11:43

autor: Ender

Sega zaatakowana przez hakerów

Sega poinformowała, że należące do niej strony internetowe, które wykorzystywały system logowania SEGA Pass, zostały zaatakowane przez hakerów. Chodzi tu miedzy innymi o liczne fora gier oraz serwis prasowy.

Sega poinformowała, że należące do niej strony internetowe, które wykorzystywały system logowania SEGA Pass, zostały zaatakowane przez hakerów. Chodzi tu miedzy innymi o liczne fora gier oraz serwis prasowy.

Sega zaatakowana przez hakerów - ilustracja #1

Aby zabezpieczyć się przed dalszym wyciekiem wrażliwych danych, firma wyłączyła serwery, które padły ofiarą hakerów, a następnie wysłała maile do zarejestrowanych na nich użytkowników z ostrzeżeniem i sugestią zmiany haseł. Sega zapewniła, że w ręce hakerów nie wpadły żadne numery kart kredytowych. Niestety złodziejom udało się zdobyć zaszyfrowane hasła dostępu do kont w serwisach firmy, adresy pocztowe i daty urodzenia. Na razie nie wiemy kto stoi za tym atakiem. Grupa LuzSec, która odpowiadała za głośne ostatnio włamania na serwery Minecrafta i EVE Online, zaprzeczyła we wpisie na twitterze, by miała cokolwiek wspólnego z atakiem na Segę. Co więcej, stwierdziła nawet, że pomoże znaleźć jego sprawców.

Bez względu na to kto odpowiada za atak, nie można ukryć faktu, że fala zainteresowania hakerów branżą gier nadal nie opada. Część przypadków włamań, z którymi mieliśmy do czynienia w ostatnim miesiącu, to zwykłe chuligańskie wybryki, moda oraz brawurowy przykład szukania rozgłosu i wątpliwej sławy. Niestety, pozostałe ataki to typowe działania, które mają na celu kradzież i sprzedaż danych. Atak na PlayStation Network udowodnił niestety, że zabezpieczania niektórych firm z branży będących w posiadaniu wielu poufnych informacji o swoich klientach, są niedostateczne. Wykorzystują to cyberzłodzieje, którym szybciej i łatwiej zaatakować jest mające miliony użytkowników serwisy przeznaczone dla graczy niż banki czy sklepy internetowe. Wypada mieć nadzieje, że w najbliższym czasie coraz rzadziej będziemy informować o tego typu zdarzeniach.