Rezygnacja z płyt to bolesny cios dla segmentu, który jest skromną, ale niemałą częścią rynku gier wideo.
7,2 miliarda dolarów – tyle ma być wart rynek gier używanych, któremu zagraża kontrowersyjna decyzja Sony.
Ogłoszenie o porzuceniu płyt przez PlayStation do stycznia 2028 roku wciąż pozostaje na ustach wszystkich graczy i licznych przedstawicieli branży. Dla wielu osób problemem było głównie de facto wydanie wyroku śmierci na sprzedaż wtórną gier wideo, choć próżno było szukać dokładnych statystyk dotyczących tego segmentu rynku.
Sprawie postanowiła przyjrzeć się grupa analityczna Dataintelo, i to jeszcze przed ogłoszeniem Sony Interactive Entertainment (via Tweak Town). Według niej rynek używanych gier i sprzętu miał być wart 7,2 miliarda dolarów w 2025 roku. Co więcej, analitycy przewidywali, że wartość ta nie tylko nie spadnie, ale wręcz mogłaby wzrosnąć do 13,8 mld do 2034 roku. Wynikałoby to głównie z rosnących kosztów nowych gier w kontekście trudnej sytuacji finansowej i tym samym poszukiwaniu bardziej przystępnych alternatyw, ale też rozwoju rynku odsprzedaży cyfrowej.
To wciąż zaledwie ułamek całego rynku gier, który w ubiegłym roku wyceniano na co najmniej ponad 190 miliardów dolarów, a nowsze doniesienia sugerują, że branża wygenerowała w 2025 r. przychód w wysokości 201,6 mld dol. Niemniej umówmy się: 7,4 mld dol. to ogromna kwota, zwłaszcza że mówimy o kupowaniu używanych gier i sprzętu, czyli tańszych zakupach. Aczkolwiek warto dodać, że uwzględnia to także zakupy kolekcjonerów, które z założenia są znacznie większymi wydatkami niż nawet specjalne edycje najnowszych hitów.
Niemniej na razie można raczej zapomnieć o 13,8 mld, czy wręcz jakimkolwiek wzroście. Decyzja Sony o wycofaniu się z fizycznych nośników ma sprawić, że rynek gier używanych raczej będzie się kurczyć zamiast rosnąć. Co prawda ciągłe promocje i wyprzedaże ułatwiają zakupienie wielu tytułów po taniości, ale niemało osób wyraża obawy także o kwestie związane z zachowaniem dziedzictwa gier wideo i „posiadanie” zakupionych produkcji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).